Connect with us

Opinie

A gdyby tak, ksiądz Kruczyński (Caritas) został prezydentem Ełku

Renata Szymaszko

Publikacja

/

I Forum Przedsiębiorczości Polski Północno -Wschodniej organizowane jest po raz pierwszy w Ełku. Ma odbyć się 1 czerwca. Spotkanie mają uświetnić takie osoby jak premier Mateusz Morawiecki, Jadwiga Emilewicz, Elżbieta Rafalska, Jerzy Kwieciński, Krzysztof Jurgiel i Jarosław Zieliński.

Jak informuje portal dm.elk.pl, spotkanie ma skupić prawie 400 uczestników: przedsiębiorców, samorządowców, naukowców oraz organizacje społeczne. Co dziwne, organizatorem wydarzenia jest ełcka Caritas. No, przynajmniej mnie to dziwi. Dlaczego? Bo jestem za tym, aby Kościół nie mieszał się w politykę, czy to centralną, czy samorządową. A już na pewno, w mojej ocenie, nie powinien zajmować się biznesem. Rolę Kościoła widzę w innym miejscu, ale nie na forum biznesowym.

Z zainteresowaniem słuchałam wypowiedzi księdza Dariusza Kruczyńskiego w Radio 5 na temat wyżej wspomnianego Forum. I wyłania mi się jeden obraz. Że ksiądz Dariusz doskonale zna potrzeby naszego miasta. Ks. Kruczyński chce zachęcić innych przedsiębiorców, aby do nas przybyli, „Nasza ziemia jest atrakcyjna, nie tylko pod kątem dwóch miesięcy jako wakacje, ale cały rok” — mówi w Radio 5. Jak się dowiaduję z audycji, na Forum, mają być poruszane m.in. tematy, które są „bolączką” naszych przedsiębiorców. A ja myślałam, że szukamy nowych? Tematem ma być m.in. wykluczenie infrastrukturalne i jego wpływ na rozwój naszego regionu, problem braku dróg, kolei czy lotniska.

Piętą achillesową, jak mówi organizator Forum, jest współpraca z samorządami. Duszpasterz mówi o obojętności samorządów. Wypomina, że do współpracy organizacji tego polityczno — biznesowego spotkania zgłosiła się „czynnie” tylko gmina miejska Giżycko i gmina Ełk.

— Wiele gmin czy samorządów chyba tego nie czuje jeszcze — mówi dalej. — Samorządy muszą czuć, bo cały czas powtarzam…, wiadomo, że samorząd nie daje miejsc pracy, samorząd daje infrastrukturę i możliwości. Jeżeli wójt, burmistrz, prezydent czy starosta tego nie czuje, to trudno mówić o możliwości czegokolwiek. Dzisiaj widzimy też to w naszych samorządach, jeżeli nie będzie tego czynnego budowania, nie będzie sprowadzania inwestorów, to możemy pięknie mówić, robić fajne konferencje, zdjęcia. Natomiast na tym się skończy. Dzisiaj samorządy oczekują od państwa, od samorządu jednej rzeczy — możliwości rozwoju. Jeżeli tego nie będzie, to nic z tego nie będzie, pójdą gdzie indziej — uważa ks. Kruczyński.

Za przykład ksiądz stawia małą gminę Szczuczyn, która to pozyskała w ostatnim czasie 8 przedsiębiorców. — Zaangażowanie tego samorządu pokazuje, że można, nawet do takiego Szczuczyna sprowadzić inwestorów — podsumowuje szef ełckiej Caritas. I w jednym księdzu trzeba przyznać rację. Że nasz region potrzebuje nowego biznesu jak kania dżdżu. Ale jest jedno ale. Raz mówi o potrzebie dużej infrastruktury (ruszyła już budowa Via Batlica i Rail Baltica), a raz mówi, że mała gmina też może. I w mojej ocenie, zarzuca coś samorządom, tylko któremu?

Razi mnie też fakt „czynnego” współorganizowania tej imprezy przez samorządy (gmina Ełk i Giżycko). Czy to oznacza, że gminy dały pieniądze na to wydarzenie? Bawi mnie wyrażenie — czynnie. Czy to oznacza, że pozostała część samorządów, która będzie obecna podczas Forum, będzie nieczynna? Może będzie spała.  😉

Z całej tej dyskusji wyłania mi się obraz, że ksiądz przejmuje inicjatywę w naszym mieście. Wychodzi na to, że człowiek w sutannie zaczyna rozdawać karty i to jest fatalne dla tego miasta. Upadamy.

Zadaję sobie pytanie, czy w tym mieście, rządzi jeszcze samorząd? Bo takie akcje i spotkania, z wielkimi tego świata, organizowane przez Caritas, to chyba raczej przy kampanii wyborczej powinny mieć miejsce. No, ksiądz, chyba nie startuje? Chociaż żyłki do biznesu sama mu zazdroszczę. Można też założyć, że taka wizyta niewątpliwie może być rehabilitacją medialną naszego miasta. Bo Ełk był na „ustach” ogólnopolskich mediów raczej z innych powodów. Pytam wiec księdza, gdzie ksiądz był 20 lat temu, wtedy, gdy było gorzej niż teraz. A tu nagle taka impreza, na pół roku przed wyborami. Ciągle nie mogę pozbyć się wrażenia, że ks. Kruczyński wkracza w kompetencje polityka lokalnego.

Pozwól mi się „Boże” pytać
Sama siebie pytam, jaki jest cel tego Forum. Bo to, że mamy kiepską drogę do Warszawy — wiemy. Czy potrzebujemy wizyty premiera, żeby nam o tym powiedział? Nie chcemy słyszeć, tego, co sami jesteśmy w stanie stwierdzić. Chcemy gotowej recepty. No, chyba że nam tu przyjadą z biznesmenem i gotową fabryką, ale dobrze wiem, że tak się nie stanie. Forum i refleksja nad problemami nie rozwiążą naszych „bolączek”. Bo gadać możemy do woli. Po pogadance możemy zjeść nawet suto zakrapianą kolację.

Grunt to biznesowe podejście
A gdyby tak..hipotetycznie, proszę księdza, na spotkaniu pojawił się zwykły aptekarz i zapytał — panie premierze, jak mam konkurować np. z taką instytucją jak ełcka Caritas, która w swoich strukturach ma własne apteki i jest zwolniona z wielu podatków.

Co mi pan poradzi panie premierze? Niech pan podpowie, jak mam konkurować z księdzem – „biznesmenem”, który dodatkowo może jeszcze dozbierać w kościele?

Ksiądz w audycji mówi o biznesie, ale tu muszą być równe reguły. I jednakowe zasady dla wszystkich. A tu, szanse są nierówne. Jeden płaci podatki, drugi nie — to ta konkurencyjność zwykłego przedsiębiorcy w porównaniu z „firmami” Caritas przegrywa w przedbiegach.

Czy idzie do nas teologia wyzwolenia?
Kościół, jak i jego przedstawiciele w osobie księdza, powinny zajmować się sprawami zgodnymi z nauką Kościoła, nauczaniem, wspieraniem potrzebujących i ubogich, czy wsparciem duchowym. Dziś, wygląda to tak, że Kościół lub jego organizacja zaczyna wchodzić w struktury samorządu. Bo czyż rolą Caritas jest organizowanie nam spotkań z politykami i dyskutowanie na temat „możliwości współpracy biznesu oraz samorządów, bezpieczeństwa wewnętrznego, barier infrastrukturalnych, rynku pracy i edukacji, funkcjonowania rodzin oraz społecznej odpowiedzialności biznesu” a dodatkowo, że „podczas wydarzenia istnieje możliwość promocji marek, usług oraz produktów przez wystawców. W sali wystawienniczej sponsorzy będą mogli zaprezentować swoją ofertę oraz rozdawać materiały promocyjne”. (dm.elk.pl). To taka jest dziś rola księdza?

Jeżeli ks. tak martwi się naszą złą sytuacją i uważa, że potrzebujemy wsparcia rządowych polityków, to dlaczego wyszło odwrotnie i wsparcie od sponsorów dostała Caritas, a nie samorządy? Wyszło na to, że to nie magistraty zostały wsparte, tylko organizator a nasi włodarze dostaną za to pogadankę, wspólne zdjęcie, czy wzmiankę w mediach.  😉

Już sam papież Jan Paweł II był przeciwny niekościelnym działaniom. Jak mówił „ta koncepcja Chrystusa jako polityka, rewolucjonisty, jako wywrotowca z Nazaretu, nie zgadza się z nauczaniem Kościoła”.

Pogubiłam się po tej radiowej audycji, chociaż starałam się zrozumieć intencje, bo te zapewne były z troski i dobre. Ale nie tego oczekuję od instytucji kościelnej. Próbowałam skontaktować się z księdzem, ale niestety, mimo umówionej godziny na rozmowę, nie udało się nam porozmawiać. Ksiądz nie odebrał już ode mnie telefonu. A chciałam zadać tylko kilka pytań, np. kto był pomysłodawcą tego Forum, czy wg księdza władze lokalne nie zdały egzaminu w kwestii gospodarczej, ile „czynnie” było gminy Ełk? Niestety, te pytania zostaną bez odpowiedzi. Szkoda.

Trochę źle się dzieje, kiedy w „buty” samorządowca i gospodarza miasta wchodzi osoba duchowna. To zadaniem samorządu czy posłów jest organizowanie tego typu wydarzeń. Na pewno nie jest ono rolą księdza. Chociaż trzeba przyznać, że świetnie ksiądz podsumował sytuację gospodarczą w gminach. Może więc ksiądz powinien startować na włodarza naszego miasta  😉 . A serio, jeżeli będzie tak, że zacznie już nam „Kościół” grzebać od zaplecza, to niedługo w radzie miasta mogą zasiadać panowie w koloratkach.  😉

 

Artykuł jest moją subiektywną oceną audycji Radio 5 pt. Forum przedsiębiorców.
Renata Szymaszko/miasto-gazeta.pl/Foto: screen Radio5

Czytaj więcej
Reklama
12 komentarzy

12 komentarzy

  1. Avatar

    s. Klaustyna

    12 października 2018 w 14:55

    Oświadczenie Kurii Biskupiej
    By Ks. Krzysztof Zubrzycki
    Posted 28 października 2016

    OŚWIADCZENIE

    W związku z zaistniałą sytuacją dotyczącą skandalicznych czynów dwóch kapłanów diecezji ełckiej (ks. Michała Stankiewicza i ks. Pawła Markowskiego), oraz wobec pomówień dotyczących Caritas Diecezji Ełckiej i jej Dyrektora, przekazujemy następujące oświadczenie:
    – ks. Michał Stankiewicz został zawieszony w czynnościach kapłańskich, otrzymał zakaz noszenia stroju duchownego i został odwołany z parafii, w której pracował w maju br., gdy tylko wyszła na jaw sprawdzona informacja o jego niewłaściwym zachowaniu
    – ks. Paweł Markowski został zawieszony w czynnościach kapłańskich, otrzymał zakaz noszenia stroju duchownego i został odwołany z parafii, w której pracował w październiku br., po opublikowaniu oczerniającego go materiału i po rozmowie biskupem ełckim
    Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu tego, iż niektórzy kapłani sprzeniewierzają się świętości powołania kapłańskiego i modlimy się za tych kapłanów oraz za Wspólnotę Kościoła, która przez ich grzechy została zraniona.
    Ponadto wobec nasilających się i niepotwierdzonych pomówień oraz publicznego znieważania ks. Dariusza Kruczyńskiego, Dyrektora Caritas Diecezji Ełckiej, bp Jerzy Mazur, po zasięgnięciu opinii szerszego grona doradczego, postanowił przyjąć wcześniejsza prośbę ks. Dariusza, w której dla dobra Kościoła i instytucji Caritas poddał się decyzji Biskupa Ordynariusza. Biskup Ełcki podjął decyzję, by na czas, gdy sytuacja jest badana i sprawdzana, zawiesić ks. Dariusza Kruczyńskiego na urzędzie Dyrektora Caritas Diecezji Ełckiej. Obowiązki Dyrektora na ten czas pełnić będzie ks. Maciej Gilewski, dotychczasowy Wicedyrektor Caritas Diecezji Ełckiej.

    Wszystkie trudne sprawy i całą Wspólnotę Kościoła zawierzamy Miłosiernemu Bogu
    i polecamy się opiece Matki Bożej, Matki Kościoła

    Ełcka Kuria Diecezjalna
    +++++++++++++++++++++++
    I co? Przecież potwierdziło się!

  2. Avatar

    A. D

    28 czerwca 2018 w 05:13

    Pani redaktor powinna opublikować ilu to poważnych inwestorów sprowadził do Ełku Andrukiewicz. Posprzątał miasto i to jedyny „sukces”. Większość młodych uciekła i ucieknie. Odbębnia 3 kadencję zmarnowaną. Oby nigdy więcej nie wygrał.

    • Avatar

      Robert

      28 czerwca 2018 w 05:16

      Andrukiewicz ogłosił że jest doradcą Dudy. Całe szczęście że jest gazeta Miasto bo byśmy w te bzdury uwierzyli.

  3. Avatar

    SOROS

    7 czerwca 2018 w 07:30

    JUŻ PUKAJĄ DO NASZYCH PORTFELI,ROZDZIAŁ PAŃSTWA OD TYCH CZARNYCH HIEN TO JEDYNE ROZWIĄZANIE KWESTII WATYKAŃSKIEJ!!!!!!!!!!!!!

  4. Avatar

    Przewidujący

    2 czerwca 2018 w 16:52

    Uważajcie co piszecie mimo,że odważna GAZETA !

  5. Avatar

    sprzedawczyk

    2 czerwca 2018 w 02:51

    Służby przeczytały artykulik z komentarzami, Pan premier został w Białymstoku i wyszła piękna klapa.. Może to i lepiej ? Miało być jak w Davos , a wyszło jak zwykle .

    • Avatar

      Ant.

      5 czerwca 2018 w 17:47

      Czy można sobie wyobrazić że na scenie stoją obok siebie premier Morawiecki i ksiądz Dyrektor Caritas po naglosnionej sprawie przez Stonogę. Odpowiednie służby to dokładnie sprawdziły. Sama impreza zorganizowana perfekcyjnie.

  6. Avatar

    Adam

    1 czerwca 2018 w 11:03

    Za slowa: nawet do takiego Szczuczyna ten pan powinien przeprosic mieszkancow tego miasta..Niczym Szczuczyn nie jest gorszy od Ełku. UDZIAŁ
    tego pana nie na miejscu bo właśnie przeczytałem informacje Z Przed KILKU MIESIĘCY. ze tego pana biskup zawiesił. Mam pytanie zawiesił i co dalej a moze po cichu odwiesił?A może nie odwiesił a ten pan sam siebie odwiesił. Wiele pytań bez odpowiedzi i rząd bierze w tym udział.

  7. Avatar

    XXX

    1 czerwca 2018 w 10:18

    To ze p.Kruczynski jest dobrym biznesmenem to juz wiemy, uświadomił nas o tym Stonoga. Ja proponuję, zeby p. Kruczyński startował na wójta gminy Ełk !!!!

  8. Avatar

    Paweł

    1 czerwca 2018 w 09:59

    Ps.do treści artykułu „Gdyby tak…” odp.
    to by nastąpił koniec świata.Na koniec : Chroń Boże nas i ojczyznę naszą Polskę od takich polityków i ludzi.

  9. Avatar

    Paweł

    1 czerwca 2018 w 09:47

    Dzień dobrydobry!.. powiem że jest pani odważną kobietą. Albowiem ja bym nie podjął się takiej decyzje napisania artykułu o kimś który ma brudne sumienie ,został przecież zdjęty przez biskupa dekretem z funkcji dyrektora czy tam został zawieszony i nadal wychodzi , wypływa na głębie . Niech sprawy zaległe i te nierozliczone do końca wyjaśnij do końca .Już nie wiemy jakie to sprawy chcę pokazać o takie czyste sumienie a wszyscy wiemy z mediów jak było z Dariuszem Kruczyński . To tyle życzę powodzenia i odwagi dla Pani.Pozdrawiam

  10. Avatar

    Adam

    1 czerwca 2018 w 08:19

    Pani Redaktor pani wątpliwości są słuszne jednak wypadło pewnie na chwilę z Pani pamięci że już za parę miesięcy wybory samorządowe. Przecież wśród najważniejszych vipów są przedstawiciele tylko partii rządzącej. Rusza więc kampania wyborcza. Będąc sprawiedliwym wątpię czy np. PO zrobiłaby inaczej. Pozdrowienia i gratulacje wspaniałej gazety.

Zostaw odpowiedź

Opinie

Komunikacyjny Armagedon w mieście Dożów

Kładki nie będzie — gruchnęła wieść. I o to chodziło! Ta kładka jest jak miś na miarę naszych możliwości. Bo jesteśmy jakoś strasznie jako wspólnota lokalna niedocenieni. Przyznajmy sobie tytuł dziedziczny — Ełk miasto Dożów? Pod światłymi rządami Doży Pierwszego będzie się rozwijał i kwitł.

Adam Sobolewski

Publikacja

/

https://pixabay.com/pl. Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Przecież Euroazja zawsze prowadziła wojnę z Oceanią (patrz „Rok 1984”). Nikt tej kładki nie chciał — posypały się komentarze. Ona sama się napatoczyła, wpisała do planu zagospodarowania przestrzennego, ale wszyscy włodarze, z radnymi partii lokalnej władzy na czele walczyli, żeby z niego wypadła! I udało się!

Dzięki niezłomnej postawie dzielnych urzędników, którzy niczym Konrad Wallenrod nie docenili wartości rynkowej kładki, szacując koszt jej powstania dwa razy mniejszy niż oferty firm startujących w przetargu. Mamy to! Ekologia, cisza i spokój, pieniądze w budżecie miasta i na usta ciśnie się jedno gromkie, szczere, od serca: Dziękujemy!

I hyc, królik wyskakuje z kapelusza. Kładki nie będzie. Na razie? Tej dużej? Może jakaś mniejsza, drewniana, przecież wygłodniałemu sukcesów ludowi jakiegoś lwa rzucić na pożarcie trzeba? A może przesunąć jezioro? Wtedy koszt kładki byłby niższy. A po co ten zamek na wyspie? Krzyżacy, Niemce jakieś: spalić, wyburzyć, wybudować apartamenty klasy Exclusive For VIP Only i połączyć kładką. Kosmiczną. 😉

Mistrzowie iluzji. Życie to iluzja — mawiał mistrz białej magii Cagliostro w jednej z książek o przygodach dzielnego Pana Tomasza NN zwanego Panem Samochodzikiem. I hyc, wyciągał białego królika z kapelusza. Dzielny Pan Tomasz to muzealnik — detektyw PRL-u walczący z handlarzami dzieł sztuki, którzy swoim niecnym postępowaniem zubażają budżet państwa. Czy i u nas nie brak takich szkodników? Narzekają, przeszkadzają, wszystko na nie mają. Judzą, hejtują, kładki nie uszanują. To miała być Kładka Dobrych Ludzi, my tą kładką mieliśmy pokazać niedowiarkom, że … Chwila, przecież tej kładki wcale miało nie być? Polityka to iluzja.

A gdyby tak Pan Samochodzik wsiadł w służbowe autko i wypuścił w świat motywacyjno — krzepiący spot np. o remoncie Wojska Polskiego? Parafrazując — po Runmageddonie powstanie komunikacyjny Armagedon.

Królik siedzi w kapeluszu i nie chce wyskoczyć? A za uszy go wyciągnąć! To dla waszego dobra niedowiarki i malkontenci. Te tłumy turystów, którzy w tym roku przyjadą do Ełku na cykl imprez, których żadne miasto w tej galaktyce nigdy nie miało i mieć nie będzie, nie mogą się już doczekać urlopu na pięknej ziemi mazurskiej. A że w korkach stać trzeba? Jeśli to ich nie zniechęci, to wrócą, a przecież nam nie zależy na takich jednosezonowcach, my walczymy o długoterminowych fanów najpiękniejszego z najcudowniejszych miejsc na świecie. Tym sposobem oddzielamy ziarno od plew. Jeśli postoją w porządnych korkach i się nie zniechęcą, to wrócą.

Ełk — miasto w świecie niedocenione? Piękne, wspaniałe, cudowne, pięknieje, zachwyca, tu wracam. Jest w nas chyba jakiś straszny kompleks. Prowincji, niedocenienia? Wszystko u nas musi być naj. Czy nie można stanąć przed ludem i w szczerych, prostych słowach przyznać, że coś nie było naj? Że się pomyliliśmy? Składanie samokrytyki to wymysł minionego systemu, ale przyznanie się do własnych błędów świadczy raczej o dojrzałości i charakterze, zaś ciągłe kluczenie i stosowanie magicznych sztuczek ze świata iluzji to przecież tylko lukrowanie.
(Felieton satyryczny)

Czytaj więcej

Opinie

Android na prezydenta miasta

miasto-gazeta.pl

Publikacja

/

https://pixabay.com/pl

Potrzebna pozbawiona namiętności maszyna w ludzkim ciele zaprogramowana w celu realizacji wspólnego dobra! 🙂

Warto mieć marzenia. Radny Robert Wesołowski marzy o tym, żeby Ełk stał się smart city, czyli inteligentnym miastem. Szkoda, że nie definiuje tego terminu, ale wszyscy mamy Wikipedię i czytamy, że jest to „miasto, które wykorzystuje technologie informacyjno — komunikacyjne w celu zwiększenia interaktywności i wydajności infrastruktury miejskiej i jej komponentów składowych, a także do podniesienia świadomości mieszkańców”.

Brzmi mądrze — nowoczesne technologie, ekologia, sztuczna inteligencja, sieci wielopoziomowe, praca zespołowa, pobudzanie twórczych możliwości. W ogólnych zarysach chyba o to chodzi. Radny wyjaśnia, że ratusz powinien otworzyć swoje dane, żeby można było tworzyć aplikacje, np.: rozkład jazdy komunikacji miejskiej. Trochę to wygląda jak przejście z ery kultury wielbarskiej w wiek pary wodnej i elektryczności. Ktoś próbował skorzystać z miejskiej sieci internetowej? Niejaki projekt Elkman, który kosztował miliony złotych hula jak Stefan Hula w początkach swojej kariery skoczka narciarskiego. Stefan się później rozkręcił, mam nadzieję, że Elkman też rokuje na przyszłość. Przecież jest szerokopasmowy. A może to jakieś ukryte pasmo nadawania? Coś jak czarna dziura, która pochłania megabajty informacji?

Komunikacja miejska – kolejny element lokalnej kultury wielbarskiej. Nie udało się przejść z papierowych rozkładów do elektronicznych, co w takim Augustowie i Suwałkach jakoś działa. No tak, ale w Ełku jest Runmageddon. Może to dobry pomysł, żeby pomijać ten przeżytek rozwoju cywilizacyjnego, jakim jest elektronika? Tym tokiem rozumowania możemy pójść dalej. Pomińmy od razu obecne definicje inteligentnego miasta, patrzmy szerzej, dalej, czytajmy Lema. Może Ełk od razu wejdzie w epokę komunikacji opartej o sieci neuronowe? Co tam aplikacje, za kilka lat to będzie przeżytek. Otwarty ratusz komunikujący swoje cele i zamierzenia poprzez sieć androidów wyposażonych w neuroprzekaźniki? Android na prezydenta miasta? Pozbawiona namiętności maszyna w ludzkim ciele zaprogramowana w celu realizacji wspólnego dobra? Która z lokalnych firm podejmie się takiego projektu? Mógłby się nazywać Elkhumanoid. A może w Techno-Parku jest już zespół pracujący nad takim rozwiązaniem?

Zejdźmy na ziemię, a dokładniej „wejdźmy” na rower. Jadę nim po mieście, jest ciepło, mam przewagę nad ludźmi tłoczącymi się w samochodowych korkach. Ścieżek dużo, zrobione trochę na szybkiego, bez ładu i składu, jedna się kończy w próżni, trzeba wjechać na chodnik, żeby kontynuować jazdę, tam piesi wściekli na to, że rowerem się im narzucam. Jakaś podstawa smart city jednak jest. Problem pojawia się wtedy, kiedy chcę wejść do jakiegoś biura załatwić sprawę albo „zaparkować” bicyklem przed blokiem. Nie ma infrastruktury, brak miejsc parkingowych. Wypożyczalnia miejskich rowerów dla ełczan i turystów? To chyba u nas science fiction. Ale kładka przez jezioro będzie. Może z niej skomunikujemy się z jakąś cywilizacją, która podpowie nam jak być smart?
felieton(ams).

Czytaj więcej

Opinie

Oświatowy węzeł gordyjski

Adam Sobolewski

Publikacja

/

https://pixabay.com/pl

— Każdy ma prawo do nauki. Nauka do 18. roku życia jest obowiązkowa. Nauka w szkołach publicznych jest bezpłatna — mówi Konstytucja RP. A system oświatowy szwankuje, bo zapowiedziany strajk nauczycieli to tylko jeden z objawów jego niewydolności.

Co zrobić, żeby edukacja w Polsce działała sprawnie? W takim pytaniu zawarta jest sugestia, że coś z nią jest nie tak. I chyba jest, skoro przed egzaminami gimnazjalnymi, maturalnymi i zawodowymi grozi nam totalny paraliż. Nie jest dobrą drogą wytykanie nauczycielom ich przywilejów i napuszczanie jednych grup społecznych na drugie. Owszem, Karta Nauczyciela to twór z innej epoki i przywilej dość ekskluzywny. Czemu jednak nikt nie ośmiela się ruszyć systemu emerytur mundurowych, w którym 40-letnie, sprawne chłopisko zostaje emerytem z pokaźnym przelewem z ZUS-u co miesiąc i zasila prywatny sektor, bo nie trzeba za niego płacić składek?

Właściwie, dlaczego edukacja ma być obowiązkowa aż do 18 roku życia i do tego bezpłatna? Młodzież kończy tę edukację i często przeciętniak zmyka na zmywak do Anglii, a najzdolniejsi do międzynarodowych korporacji w Warszawie, Poznaniu albo w Berlinie.

Oświata gubi się w przeładowanych programach, ciągłych reformach, przekształceniach, zmianach, dostosowaniach. Czasem mam wrażenie, że działa jakieś tajne lobby wydawnictw i firm szkoleniowych, które naciskają na ciągły galimatias w edukacji, na którym przecież zarabiają. Bo jest nowa podstawa programowa i trzeba ją wdrażać. Jak? Nie bardzo wiadomo, ale specjaliści od szkoleń pomogą. Może specjaliści od szkoleń i nowej podstawy programowej zorganizują szkolenie dla nas wszystkich o tym, jak rozwikłać ten oświatowy węzeł gordyjski?

(ams)

Czytaj więcej

komentowane

Piszą dla Was

Adam Sobolewski

Adam Sobolewski

Renata Szymaszko

Renata Szymaszko

Agnieszka Czarnecka

Agnieszka Czarnecka

Poza prawem

czytane