O tym, że paliwo w Ełku jest drogie, wie niemal każdy kierowca. Różnica cen paliwa kupionego np. w Olecku to oszczędność prawie 30 groszy na litrze. Ceny paliw w Ełku na stacjach benzynowych praktycznie są do siebie zbliżone. Coraz częściej w różnych miastach Polski, powstają miejskie stacje paliw. Pozwala to na stworzenie alternatywy cenowej w stosunku do cen konkurencji — bo te byłoby po prostu tańsze. Miejskie paliwo nie tylko zasilałoby pojazdy spółek miejskich, ale i mieszkańców naszego powiatu. Dodatkowo skłoniłoby komercyjne stacje benzynowe do obniżenia cen. Czy zatem w Ełku powinna powstać miejska stacja paliwowa, która mogłaby być antidotum na wysokie ceny paliw w Ełku?

JA SIĘ PYTAM©- Krzysztof Piłat

ROBERT KLIMOWICZ RADNY MIEJSKI

ROBERT KLIMOWICZ

Niewątpliwie, gdyby istniała miejska stacja benzynowa, przykładowo przy MZK Sp. z o.o., byłoby to z korzyścią i dla budżetu naszego samorządu, i dla mieszkańców Ełku. Już sam fakt, że miejskie paliwo zasilałoby pojazdy spółek miejskich, znacznie obniżyłoby koszty ich działalności. Ponadto, jeśli byłoby tanio na miejskiej stacji paliw, siłą rzeczy cenę musieliby obniżyć także komercyjni sprzedawcy. Jednakże problemem wydaje mi się koszt jej budowy. Inwestycja we własną stację paliw to spory wydatek liczony w milionach złotych. Ich, choć jestem przekonany, iż zyski, o których wspomniałem, wynagrodziłyby z czasem poniesione koszty, to obecnie, uważam, że nasze miasto ma ważniejsze wydatki. Dlatego też pomysł zbudowania miejskiej stacji paliw to raczej sprawa przyszłości.

DARIUSZ DRACEWICZ RADNY MIEJSKI ŁĄCZY NAS EŁK

DARIUSZ DRACEWICZ

Miejska stacja paliw w Ełku była przedmiotem mojego wystąpienia na komisji mienia komunalnego Rady Miasta Ełku. Wówczas to zasugerowałem członkom komisji i władzom miasta, żeby ciągle, zamiast dopłacać do utrzymania Parku Technologicznego w Ełku, spróbować by zaczął on zarabiać na siebie. Byłoby to możliwe poprzez powstanie stacji paliw, której organem założycielskim byłoby miasto Ełk. Taka inwestycja mogłaby być zlokalizowana przy parku naukowo-technologicznym przy obwodnicy miejskiej i spowodowałaby obniżenie cen paliw, które w Ełku nie należą do najtańszych. Kilka lat temu na mój wniosek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, delegatura w Bydgoszczy badała sprawę tzw. zmowy cenowej panującej w naszym mieście.
Wynikiem kontroli było stwierdzenie, że sprzedawcy stosują tzw. naśladownictwo cenowe, a zmowy nie stwierdzono.

Rozmowa podniesiona na komisji mienia komunalnego w Radzie Miasta Ełku była okazuje się strzałem w przysłowiową 10, była ożywiona, ale tylko z jednej strony-strony radnych, którzy zauważyli potencjał tej inwestycji, odciążenie budżetu miasta w związku z corocznym i ciągłym niekończącym się dopompowywaniem finansowym do Parku Naukowo — Technologicznego w Ełku. Drugą intencją byłoby wsparcie mieszkańców, bo koszt zakupu paliwa nie był tak wygórowany, jak obecnie — po to, by skończyć drenaż portfeli mieszkańców przez miejscowych przedsiębiorców, stosujących tzw. naśladownictwo cenowe. Niestety, tego tematu władze miasta i odpowiednie merytoryczne wydziały (wydział mienia komunalnego i finansowy) nie pociągnęły dalej, a według mnie nie trafił na podatny grunt.

Słyszy się, że to tylko problemy, problemy i koszty. Jednak biorąc pod uwagę to, co dzieje się w kraju, m.in. miasto Tarnów prowadzi taką stację, należałoby się zmierzyć z problemami i pójść drogą skorzystania z doświadczeń innych samorządów i podjąć rękawicę w walce z naśladownictwem cenowym w Ełku.

Zawsze można powiedzieć, że nie jest to zadanie własne miasta — zawsze oraz to, że nie musimy ingerować w wolny rynek. Lecz nie chodzi mi tu o ingerencję, a o ustabilizowanie niezdrowej sytuacji.

Adam Dobkowski PLATFORMA OBYWATELSKA

ADAM DOBKOWSKI

Jako czynny uczestnik życia drogowego obserwuję duże zmiany cen na rynku paliw. Na przestrzeni ostatniego półtora roku, ceny niektórych paliw gwałtownie podskoczyły. Za litr gazu LPG w roku 2015 płaciliśmy ok. 1,50 zł, dziś przeszło 2,25 zł. Jeżdżąc po województwie, zauważyć można kolejną kwestię, mianowicie ceny paliw w Ełku, też różnią się od tych w innych miejscowościach – niestety, są zazwyczaj większe. W Ełku działa kilka stacji paliw i zazwyczaj ceny na nich są podobne. Czy jest sens, aby powstała stacja paliw np. przy Miejskim Zakładzie Komunikacji, która mogłaby być dostępna dla mieszkańców miasta, a zarazem konkurencyjna dla stacji firmowych? Nie tak dawno temu stacja przyzakładowa mieściła się właśnie przy ul. Łukasiewicza przy MZK. Stacja taka mogłaby powstać z udziałem spółek miejskich, które posiadają w swoich szeregach tabor drogowy. PWiK, PUK, MZK to m.in. spółki, które corocznie wydają na paliwo masę pieniędzy. Posiadanie przyzakładowego punktu tankowania (otwartego dla wszystkich) oznacza niższe ceny paliwa, gdyż zakupy dokonywane są w cenie hurtowej. Do tego dochodzi pełna informacja dla firm o tankowniach poszczególnych pojazdów (kto, kiedy, gdzie, do czego i ile wlał paliwa, jakie miał średnie, rzeczywiste zużycie, jak przebiegał cały proces nalewu), zmniejszenie nadużyć pracowniczych przy rozliczeniu paliwa. Oszczędności na paliwie tankowanym w takiej stacji dochodzą do kilku procent w porównaniu do stacji firmowych. Część miast w Polsce wprowadziła takie rozwiązania. Warto byłoby przeprowadzić analizę kosztów i zysków, bo być może ten pomysł warto byłoby wprowadzić również i w Ełku.

MICHAŁ TYSZKIEWICZ RADNY MIEJSKI

MICHAŁ TYSZKIEWICZ

W opinii powszechnej krąży informacja co do istnienia prawdopodobieństwa zmowy cenowej na ełckich stacjach paliw. Tyle tylko, że trudno to formalnie udowodnić i nikt ze zmową zabronioną przez prawo nic nie może zrobić. Warto jednak pomyśleć o tym, co zrobić, aby ceny paliw nie były w Ełku o kilkanaście czy kilkadziesiąt groszy na litrze wyższe niż w miejscowościach oddalonych od nas o kilkanaście, czy kilkadziesiąt kilometrów.Jednym ze sposobów na tańsze paliwo byłoby utworzenie miejskiej stacji. Od lat temat jest znany, ale w tej kadencji rady powraca co chwilę, więc przyjrzymy mu się dokładniej na najbliższym posiedzeniu komisji mienia komunalnego. Uważam, że taka stacja mogłaby być prowadzona przez jedną z ełckich spółek. Mamy miejskie tereny zlokalizowane przy obwodnicy, co już jest wartością samą w sobie. Myślę tu o terenie Parku Naukowo-Technologicznego i powiązaniu działalności tej instytucji z dystrybucją paliw. Innowacji można przecież szukać i w tym sektorze gospodarki.
Jestem przekonany, że uruchomienie takiej miejskiej stacji da spore oszczędności nie tylko mieszkańcom, ale także w budżecie miasta – przecież jest ogromne zapotrzebowanie na tankowanie pojazdów Urzędu Miasta i jednostek podległych, np. Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych.

IRENEUSZ DZIENISIEWICZ RADNY MIEJSKI ŁĄCZY NA EŁK

IRENEUSZ DZIENISIEWICZ

Stacja benzynowa miejska powstać powinna. Kilkanaście lat temu, próbowałem w radzie miasta przeforsować ten temat. Wtedy jednak nie znalazł on zwolenników. W tej kadencji pojawiła się szansa, ponieważ pomysł podoba się co najmniej kilku radnym. Urząd Ochrony Konsumentów potwierdził, że w Ełku jest tzw. naśladownictwo cenowe. Więc warto byłoby to naśladownictwo na stacjach benzynowych rozbić. Taka miejska stacja mogłaby nam w tym bardzo pomóc.Tego typu eksperymenty w Polsce już się dzieją. I to z dobrym skutkiem. Istnienie takiej stacji mogłoby też, mocno obniżyć koszty funkcjonowania wszystkich jednostek samorządowych. Mamy kilka spółek, kilkanaście jednostek samorządowych takich jak ECK, MOSIR itp., które mogłyby tam kupować paliwo i tym samym obniżyć koszty swojej działalności. Skorzystaliby też na tym mieszkańcy naszego miasta. Jest to ruch dobry. A nawet niezbędny. Trzeba będzie to jak najszybciej wprowadzić.

Jeden komentarz w: Antidotum na wysokie ceny paliw w Ełku?

  1. Dariusz

    Listopad 9th, 2017

    W Ełku paliwo bp 95 4,72zł a w Grajewie 4,52zł . 20 gr różnicy na litrze.

    Odpowiedz

Co o tym myślisz?