Strona główna » Lokalne » Bogate PWiK ratuje zadłużony Ełk?
Lokalne

Bogate PWiK ratuje zadłużony Ełk?

Przebudowa i remont największej ulicy w centrum miasta ma tyle samo zwolenników co i przeciwników. Część mieszkańców Ełku sprzeciwia się z racji wycinki dużej liczby drzew i uważa, że wystarczą drobne poprawki kosmetyczne, zwolennicy natomiast chcą równego asfaltu i ścieżki rowerowej.

Miasto Ełk w grudniu 2018 r. ogłosiło przetarg na przebudowę ulicy W. Polskiego, który został ogłoszony na tzw. całość, w tym sieć wodnokanalizacyjną i ciepłowniczą. Przedmiotem zamówienia jest przebudowa ul. Wojska Polskiego w Ełku na odcinku od skrzyżowania z ul. Kościuszki do ul. Mickiewicza wraz z wykonaniem zatoki autobusowej i aktywnego przejścia dla pieszych w okolicy Wojska Polskiego 62 i 68.

Przebudowie podlega odcinek ul. Wojska Polskiego o przekroju dwujezdniowym z dwoma pasami ruchu na wprost z dodatkowymi pasami do skrętu w lewo i w prawo w rejonie skrzyżowania.
Skrzyżowanie ma być wyposażone w sygnalizację świetlną. Przedmiot zamówienia obejmuje także przebudowę kolizji z urządzeniami podziemnymi oraz budowę kanalizacji deszczowej, oświetlenia ulicznego, wykonanie monitoringu wraz z kanalizacją teletechniczną, budowę sieci wodociągowej i sieci sanitarnej.

Otwarcie ofert nastąpiło 28 lutego. Jednak do 17 kwietnia nie doszło jeszcze do rozstrzygnięcia przetargu, być może dlatego, że ten w opinii radnych budzi wiele wątpliwości i zastrzeżeń, w tym prawnych. W budżecie na ten cel miasto zabezpieczyło kwotę 10 milionów złotych. Do przebudowy głównej arterii miasta zgłosiły się dwie firmy. Najkorzystniejsza finansowo oferta opiewała na lekko powyżej 12 milionów złotych. Problem w tym, że miastu brakuje w budżecie 2 milionów złotych na zrealizowanie wspomnianej inwestycji. Aby zdobyć brakującą kwotę, miasto musiałaby poszukać oszczędności lub zaciągnąć np. kolejny kredyt, a na takie rozwiązanie radni zielonego światła raczej nie dadzą.

Urzędnicy, obawiając się reakcji radnych, (i słusznie) omijają więc organ stanowiący i kontrolny, i sięgają do „kieszeni” spółki komunalnej PWiK. Ta, wg Haliny Bender ma nie robić żadnych problemów i zgadza się na partycypowanie w kosztach. Uczestnictwo PWiK w modernizacji ulicy ma polegać na wykonaniu sieci wodnokanalizacyjnej i sanitarnej, które ma kosztować 1,8 mln zł, co w praktyce oznaczałoby pokrycie dziury finansowej i wybrnięcie z trudnej sytuacji, w jakiej znalazło się miasto.
Wydawać by się mogło, że sprawa została załatwiona. Jednak ta „kombinacja” zwróciła szczególną uwagę rajców miejskich podczas ostatniej komisji Budżetu oraz Infrastruktury i Rozwoju Gospodarczego.

Zmiany, których nie ma w „papierach”
W dokumentacji przetargowej (SIWZ) nie ma żadnej informacji o tym, że wykonanie sieci wodnokanalizacyjnej i sanitarnej jest wyłączone z przetargu i że wykona je inna spółka. Taki zapis pojawił się natomiast w przypadku sieci ciepłowniczej, którą ma wykonać PEC za własne pieniądze. W praktyce oznacza to, że firma, która wzięła udział w przetargu, otrzymała sygnał, że w przygotowaniu swojej oferty nie może uwzględnić kosztów, tego, co jest wyłączone z zamówienia. W kwestii PWiK takiego zapisu nie ma. Oferent zgodnie ze zleceniem uwzględnił więc koszt wykonania sieci wodnokanalizacyjnej i sanitarnej.

Jak powinno być?
Zakładamy, że przetarg został rozstrzygnięty i Firma A wygrywa przetarg na przebudowę W. Polskiego za kwotę 12 milionów złotych. Zgodnie z ofertą, za wykonanie swoich usług powinna otrzymać na swoje konto kwotę 12 milionów złotych, którą przelewa miasto Ełk. W ramach robót Firma A zleca PWiK jako podwykonawcy wykonanie sieci wodociągowej i sanitarnej, ale to PWiK wystawia fakturę firmie na kwotę 1,8 mln.

Cały problem w tym, że miasto nie ma tych 12 milionów i próbuje obejść finansowanie, angażując w to spółkę wodociągową. My pytamy, czy nasza spółka ma wykonać roboty miastu i nie brać za to pieniędzy, albo przelać na gminne konto brakującą kwotę i wykonać inwestycję, bo przecież oferentowi (Firmie A) trzeba przelać na konto kwotę, za którą wygrał przetarg? W takiej sytuacji można by aneksować umowę, wykluczyć roboty, których miałoby się podjąć PWiK i pomniejszyć sumę przetargową, ale pod warunkiem, że byłoby to uregulowane odpowiednim zapisem w warunkach zamawiającego, czyli miasta Ełku. A tych regulacji brakuje i w tym cała przeszkoda.

Nikt wcześniej nie informował, że coś ma finansować PWiK.

Z racji tego, że spółka PWiK nie jest wzięta pod uwagę w przetargu i nie bierze w nim udziału (nie widnieje w udostępnionych dokumentach), radni miejscy zażądali wyjaśnień od Haliny Bender, która jest odpowiedzialna za przygotowanie przetargu i realizację całej inwestycji, zarzucając jednocześnie władzom brak współpracy i poszanowania mandatu radnego.

— Po co tu jesteśmy — pytał Ireneusz Dzienisiewicz. Właśnie się dowiedziałem, że dwa miliony złotych pokryje spółka miejska. Nie pojawiają się one w budżecie miasta. Nie podoba mi się rozwiązanie, w którym pomija się radnych w tak ważnej sprawie. Ta inwestycja budzi wiele zastrzeżeń. Chociażby ze względu na finansowanie.

— W zakres inwestycji wchodzi modernizacja kanalizacji sanitarnej i wodociągu — broniła się Halina Bender. W przetargu żeśmy ustalili, że każdy z oferentów pokazywał kwotę całościową i kwotę za wykonanie sieci wodnokanalizacyjnej i sanitarnej. Wykonawca, który złożył najkorzystniejszą ofertę, wycenił to na 1,8 mln zł. Na ten zakres prac zostało podpisane porozumienie/ umowa z PWiK o finansowanie ze środków przedsiębiorstwa.

Radni jednak nie dali wiary tłumaczeniom Bender i zażądali opinii prawnej. Ta przyznała, że konsultowała się z trzema prawnikami i zapewniła, że wszystko jest zgodne z prawem.
Na sali obrad pojawił się także radca miejski, który poproszony o potwierdzenie, czy spółka, która nie bierze udziału w przetargu, może finansować miejską inwestycję, nie udzielił wyczerpującej wypowiedzi. Lakonicznie stwierdził, że nie zna sprawy, i bez dokumentów nie może tego ocenić. Radny Dobkowski zażądał więc opinii radcy prawnego na piśmie. Jednak czy takową otrzyma? Propozycję rozpisania przetargu na nowo zaproponował radny Włodzimierz Szelążek, a jego pomysł poparł Bogusław Wisowaty. Jednak nie spodobało się to „obrończyni” inwestycji. Po burzliwej dyskusji radni nie zgodzili się na zaproponowane przez władze miasta zmiany.

— Czy my, jako rada miasta mamy jeszcze jakąś możliwość wpływu. Czy jesteśmy tylko po to, aby się temu przyglądać — pytała ciągle Dzienisiewicz?

Naszym zdaniem/opinia
Zespół Inwestycji to spółka miejska, która została utworzona na mocy uchwały w 2010 roku. Jej prezesem została Halina Bender i funkcję tę pełni do dziś. Uprawnienia właścicielskie wykonuje prezydent Ełku Tomasz Andrukiewicz. Spółka zajmuje się m.in. nadzorem inżynierskim przeprowadzanych na terenie naszego miasta inwestycji i obsługą inwestorską zadań inwestycyjnych i remontowych. Wcześniej te zadania były realizowane w ramach wydziału mieszczącego się w UM Ełku. Jednak w 2010 roku gmina Ełk przekazała te obowiązki nowo utworzonej spółce. Z tytułu wykonywania określonych usług przysługuje jej wynagrodzenie ustalone w wysokości: 3% wartości zrealizowanych nakładów inwestycyjnych lub remontów, realizowanych na podstawie dokumentacji projektowej, 5% wartości wykonanej dokumentacji projektowej nadzorowanej przez Spółkę dla zadań inwestycyjnych, 5% wartości zrealizowanych nakładów na remonty przeprowadzane na podstawie przygotowanych przez Spółkę we własnym zakresie obmiarów robót planowanych do wykonania. Wszystkie podane wartości procentowe są kwotami netto, do których spółka dolicza obowiązujący podatek VAT.

I to ta spółka odpowiedzialna jest za inwestycje w naszym mieście. PNT, modernizacja ulicy Suwalskiej, lodowisko, stadion, plaża miejska, przebudowa ulic, chodników itp. są pod kuratelą Zespołu Inwestycji. Z punktu widzenia interesu spółki, im droższe inwestycje  przez nią „przechodzą”, tym większa prowizja wpływa na jej konto. Niekoniecznie jest to jednak zgodne z interesem mieszkańców.

Spór dotyczący finansowania jest w naszej ocenie słuszny. Halinie Bender być może bardzo zależy na tym, aby ta inwestycja została zrealizowana, ponieważ spółka osiągnie z tego tytułu duże zyski. Gdzie zatem prezes spółki w sprawie przetargu na budowę W. Polskiego naszym zdaniem mogła przedobrzyć? Czyżby wpisując do projektu dotyczącego pozyskania funduszy unijnych, uwzględniła roboty wodnokanalizacyjne i sanitarne, w celu podwyższenia wartości finansowej tej inwestycji, mimo że Unia nie dopłaci do kanalizacji? Daje to jednak szansę na sutą prowizję przysługującą spółce. Stawiając się więc na miejscu Haliny Bender, można by więc ten manewr zrozumieć. Jednak wychodzi na to, że w sprawie tej inwestycji zdrowo przesadziła. Naszym zdaniem, „zapomniała” o znaczącym zapisie, który powinien znaleźć się w zamówieniu publicznym, a mianowicie „Sieć sanitarna i wodociągowa: zakres realizacji przebudowy sieci sanitarnej i wodociągowej jest wyłączony z zamówienia i będzie realizowany i finansowany bezpośrednio przez użytkownika PWiK w trakcie kontraktu, przy wspólnej koordynacji działań Zamawiającego, Wykonawcy i Użytkownika”.

W naszej ocenie najprostszym rozwiązaniem, aby pogodzić obie strony konfliktu, jest unieważnienie obecnego przetargu i rozpisanie go na nowo, uwzględniając w nim zapis, że wykonanie sieci wodociągowej i sanitarnej jest wyłączone z zamówienia. Co oznacza, że przyszły oferent nie będzie brał tego pod uwagę w swoim kosztorysie.
Natomiast z racji tego, że Halina Bender na komisji trwała w przekonaniu pozostawienia obecnego przetargu i utrzymaniu go w mocy pozwoliło to nam na wykreowanie własnej powyższej opinii.
Jak się okazuje, miasto mimo sprzeciwu radnych miejskich podjęło decyzję i 18 kwietnia wyłoniło wykonawcę.

Przebudową W.P. ma zająć się spółka Przedsiębiorstwo Robót Drogowych. To ełcka spółka, która wygrywa w naszym mieście dużo przetargów. Wg portalu e-gospodarka.pl „miasta, w których tej firmie najczęściej udzielane są zamówienia publiczne to: Ełk (116 przetargów na łączną kwotę 84 711 370,97 zł). Olsztyn (107 przetargów na łączną kwotę 44 450 042,14 zł). Łomża (31 przetargów na łączną kwotę 3 010 131,00 zł). Olecko (20 przetargów na łączną kwotę 7 225 230,05 zł). Pisz (14 przetargów na łączną kwotę 1 580 786,50 zł).”

Na rozstrzygnięcie przetargu czekaliśmy ponad półtora miesiąca. Być może powodem zbyt długiego podejmowania decyzji w sprawie wyboru formalnego oferenta jest larum, które podniosła grupa radnych. My natomiast zapytaliśmy Urząd Zamówień Publicznych, czy takie pozyskiwanie finansowania mieści się w granicach prawa. Na odpowiedź czekamy.
O spółce „Zespół Inwestycji” i jej racji bytu będziemy pisać w najbliższym czasie.


50 komentarzy

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Nie można obciążać bez dowodów ale dziwne jest ze jest cisza. 116 przetargów wygrywa jedna i ta sama firma i nie zarzadzono natychmiastowej kontroli. Oczywiście zewnętrznej. Nie dziwię się że internauci piszą o kręceniu lodów. Przecież nastała Dobra Zmiana.

    • Czy Wanda nie umie pojąć , że lokalna , sprawdzona i prywatna firma , niezależna od majątku miasta wygrywa przetargi w kilkunastu okolicznych miastach , pokonując konkurencję i dając pracę swoim pracownikom ? Co to nagannego i jaki to ma związek z cytowaną zmianą ? Cieszmy się ,że są nawet w Ełku dobre firmy , które sobie dobrze radzą mimo dobrej zmiany i taki jest wydźwięk tej informacji . Kolejna oferta była od firmy zagranicznej STRABAG i o ponad 1,5 mln droższa. To źle że wygrała tańsza a do tego nasza ełcka ?
      Trudno zrozumieć pisuarową logikę, ale kto tam Wandę pojmie co chyba wolała by Niemca ? Opluwanie powinno być karane z urzędu. To jedna z niewielu ełckich firm warta szacunku i podziwu. Szkoda ,że dobre intencje Redakcji ( tak sądzę) zostały wypaczone.

    • Wielokrotnie TVN czy inne stacje komercyjne wykrywają przekręty, afery. Po obejrzeniu programów minister Brudziński czy minister Ziobro wszczynali dochodzenie by sprawdzić upublicznioną sprawę. Podobnie u nas gdzie GM ujawniła możliwość nadużyć nie oskarżają nikogo . U nas nie zareagował nikt. Wszystko jest cacy.

    • Kontrole wewnętrzne to norma i obowiązek w każdej państwowej instytucji. Dzięki kontrolom wykrywa się w Polsce kilkaset tysięcy spraw miedzy innymi. Korupcji. Niegospodarnosci, nadużyć. Itd. Kontrole to konieczność. Służby kontrolnePanstwa mogą rozpocząć kontrolę nawet po otrzymaniu anonimu.Kontrola to nie wyrok. Wiele kończy się tylko napisaniem protokołu pokontrolnego. To tylko kilka punktów wybranych wyrywkowo, dotyczących kontroli.

  • Czy to nowi czy to starzy . Wszyscy Radni na jedne kopyto!
    Z drugiej strony niech Nas to nie dziwi.Nie ma nie zależnych Radnych. Mają pracę ,mają rodziny mają dzieci i interes musi się kręcić! Kartą przetargową zawsze będzie stołek dla siebie, dla rodziny. A głupi lud to kupi EH 🙁

  • 23 kwietnia godz 10 min 20.sesja RM. Radny Kemicer zgłasza katastrofalny stan autokarów. Między innym w oknach autobusu rósł mech. Mam pytanie kiedy w końcu przestaną pracować niekompetentni ludzie kolesie, braciszkowie. Do wodociągów przechodzi podobno kierownik z urzędu pracy. Czy aż pasażerowie i radni maja pokazywać 20 cm dziury w autokarach. Przecież to co się w tym zadlużonym mieście dzieje to skandal. Każdego dnia nowa afera. Kilka dni temu 116 przetargów dla jednej firmy dziś mech w autokarach.

      • Masz rację Kemicer mówi aby coś mówić. Kto ogląda sesje i komisje. Na czas wypowiedzi tego pana wycisza głos. Niekiedy zastanawiamy się o co mu chodzi.

    • Miasto staje się zagłębiem kręcenia lodów. Kolega z Chicago napisał. Co u was z tymi lodami. Jakaś baba je kręci o co chodzi. Czy duża firma powstaje? Czy będzie dużo smaków. No i jak tu odpowiedzieć.

      • Odpowiedz że w tym mieście od 12 lat nic nowego nie powstało. To wyjałowione miasto.Nieudolnie zarządzane. Gdzie bzdurne mostki i kwiatki ważniejsze są niż dobrze płatne miejsca pracy.

  • Podobno mają zmienić prezesa w wodociagach, ciekawe jaki szykuja numer tym razem, czy swój juz naznaczony bo raczej konkursu nie zrobia

          • Jak można przeczytać, internautów bardziej interesuje sposób rozliczania przetargów. Logiczne jest ze jeśli ktoś otrzymuje np 10% od wynegocjowanej sumy przetargu to pewnie nie będzie dążył do obniżenia tej sumy co byłoby w interesie miasta. Nie zauważyłem by ktoś tu kogoś obrażał. Był wpis o kręceniu lodów. Jeśli kręcenie lodów jest przestępstwem to droga wolna do sądu. Większość Polaków uwielbia lody. Jeśli ktoś apeluje o kontrolę to powinien otrzymać nagrodę. Kontrola to nie oskarżenie. Chodzi o finanse miasta które jest tragicznie zadłużone na sumę 100 mln zł.

        • W biurze pracy nabył wyjątkowe zdolności. Już teraz wody nie zabraknie. Rury się nie zapchaja bo nad nimi czuwa spec nad spece w dziedzinie bezrobocia.

      • Dobrzaki dbają o swoich. MZK braciszek starosty. USC sekretarz udziela ślubów bo stołek jest trzymany kolesiowi który jest w Warszawie. Teraz kolejni kolesie obdarzeni a miasto to pustynia gospodarcza. Żadnych poważnych inwestycji od 12 lat. W Suwalkach powstaje w jednym roku 1200 miejsc pracy.

  • Jeśli Radny miejski rząda wyjaśnień na piśmie a miasto mu tych wyjaśnień nie udziela to powinien zgłaszać takie sprawy do sądów. Sądy pokażą panu preziowi jakie ma obowiązki wobec rady. Przyzwyczaił się do klakierskiej rady i kilku przechrztów że maja na hasło podnosić swoje klakerskie łapki i tak 12 lat było. Teraz w końcu choć kilkoro radnych jest niezależnych. I oni myślę wprowadzą tam porządek.

      • Jedna spółka PRDwygrywa 116 przetargów. Na 80 mln. A ten spec tarza się w błocie i runmagedony organizuje. Takiego czegoś nigdy w Ełku nie było. To jeden wielki przekręt. Gdzie jest CBA.

    • Jeśli od tyłu lat kręci lody to od tylu lat ktoś tych lodów nie zauważał. . Albo jest totalny brak kontroli albo ktoś celowo tego nie zauważył. . 116 przetargów wygrywa jedna i ta sama firma na ponad 80 mln zł. Miasto zadłużone na 100mln zł. Gdzie są instytucje którymi PIS SIĘ CHWALI wykrywajace przekreciarzy. Jeśli do tego dotarła Pani Redaktor to dlaczego nie wzbudziło podejrzeń kontrolerów wewnętrznych. Jest wiele pytań dlatego prosimy Radnych o nadzwyczajna sesję w tej sprawie.

  • Przesledzilem kilka urzędów miejskich i nie znalazłem takiego czegoś jak zespół inwestycyjny w Ełku. No i te 3 %to prokuratorska sprawa. Cos tu śmierdzi. Podobno powstaje komitet mieszkancow z ulicy WP. Chodzi o zgłoszenie do CBA tych Elckich podejrzanych dziwolągow.

    • Gdyby te 1,8 mln zł wyłączyć z przetargu, to Zespół Inwestycji straciłby 3% od tej sumy? A te 3% dla Zespołu Inwestycji jako wynagrodzenie, to płaci Miasto? To kiedy dług Miasta przekroczy 100 mln?

      • Pytanie jest w sprawie lodów jeśli ktoś lubi Lody to ma prawo zapytać. Skoro jedna pani kręciła te lody to ilu te lody jadło. Przecież nie mogła sama tych lodów zjeść. Angina pewna.

  • Ja ciesze się z tego, że prezio wziął to wszystko na siebie jako kierownik zamawiającego i podpisał wybór najkorzystniejszej oferty. Poszedł na starcie z radą miasta, pomijając ich w procesie decyzyjnym. Teraz niech spija te piwo które sobie nawarzył. Z tego wynika, że pwik będzie robił za darmo? Przecież to niemożliwe, ktoś za to zapłaci!

    • Jeśli jest tak jak Piszesz, to zastanów sie dlaczego tak jest co spowodowało że ten pan to wziął na siebie. Tylko dobrze pomyśl. Ja myślę że zrobił to dla „dobra” miasta.

    • Czytaj ze zrozumieniem : za remont sieci wod-kan zapłaci PWiK . Nie wiem dlaczego by miało za to płacić miasto ? Przecież to majątek wodociągów, do tego stary , awaryjny i wyeksploatowany. To błąd na etapie planowania inwestycji , tym bardziej że dofinansowanie unijne tego zakresu nie obejmuje. Ciekawe jaka będzie odpowiedź UZP – dziwne , że miasto o to samo nie zapytało u źródła .

      • Ty klakierski dziubku nie pleć bo ci Dziubek odpadnie. Miasto jest na granicy bankructwa i zaczyna niszczyć spółki które jeszcze co nieco zarabiały Takiego dewastatora nigdy jeszcze nigdy nie było.

        • Jakoś problem z czytaniem i rozumieniem ? Już zapłaciłem za wodę , a więc koszty utrzymania i remontu sieci , dlaczego bym miał jeszcze raz za to płacić z podatków miejskich ? Nie obserwujesz to choć liczyć się naucz zamiast wyzywać konsumenta wody kranowej, abo milcz jeśli nie czaisz bazy .

  • Jeśli ktoś ma 3 % od inwestycji to nigdy nie będzie dążył by suma wynegocjowana w przetargu była niska. Czy to jest wam jasne panowie z prokuratury czy CBA. PRZECIEŻ TO KORUPCJA w najgorszym wydaniu. . Jeśli czytacie gazetę to jaka jest wasza opinia. Nas to interesuje bo chodzi o gigantyczne zadłużone miasto.Zapytac zawsze można.

    • Panie pośle Kossakowski, jeśli jest Pan faktycznie przedstawicielem Dobrej zmiany. Proszę przeczytać w tym artykule 3 razy o tych samych firmach które wygrywają przetargi na dziesiątki milionów złotych. Wyciągnie odpowiednie wnioski i bezzwłocznie powiadomi CBA. To prośba mieszkańców którzy na Pana głosowali.

    • Nie można obciążać bez dowodów ale dziwne jest ze jest cisza. 116 przetargów wygrywa jedna i ta sama firma i nie zarzadzono natychmiastowej kontroli. Oczywiście zewnętrznej. Nie dziwię się że internauci piszą o kręceniu lodów. Przecież nastała Dobra Zmiana.

  • W kampanii wyborczej w sieci pisano że krąży kurier od developera do developera. Pytanie po co. Przyjdzie i to wyjaśnienie niech tylko jesień nadejdzie.

  • Pani Redaktor. W dzięki, kiedy się to czyta to przechodzą dreszcze Korupcja Kliki układy kolesie. W kampanii wyborczej parokrotnie czytalismy o krążącym między developerami kurierze podobno są nagrania jeśli to prawda to dlaczego nie ma tu jeszcze CBA dlaczego nie zgłoszono tego co pani opisuje do prokuratury. Gdzie są Radni Miejscy. Dlaczego ten dziwny zespół inwestycyjne jeszcze istnieje. To po prostu przeraża gdzie jest Pan Poseł Kossakowski I jego dobra zmiana. Tu chodzi o wyjaśnienie czy tu nie ma jakichś przekrętów, po co mamy odpowiednie instytucje Nie sądzę że Pani Redaktor przed napisaniem tego artykułu nie konsultowala tego z prawnikiem. 12 lat trwa ten kabaret a ludzie mówią że jest cacy cacy. Kolesie w spółkach ile to razy już pisano że szefem MZK JEST brat Starosty Wodza DW wymieniane przekręty w innych spółkach. Coś w tym musi być skoro nikt nikogo nie oskarżył o pomówienia. . Słyszałem od znajomych którzy to przeczytali że mieszkańcy mogą złożyć obywatelski wniosek do CBA celem wyjaśnień czy wszystko jest zgodne z prawem. Skoro Rada miejska do tej pory tego nie zrobiła. Każdy obywatel czytając taki artykuł ma prawo zgłosić swoje wątpliwości. Nie znaczy to że kogoś oskarża.i jeszcze jedno kto wymyślił te 3 %od inwestycji.Przeciez to korupcja. Kto będzie dążył by ostateczna suma przetargu była mniejsza. Np 3% od miliona to coś innego niż 3% od 2 milionów. Takiego czegoś jeszcze w mieście nie było. Dobrze ze jest GM i Pani Redaktor.