Strona główna » Pod napięciem » PROSTKI: Czy senator Małgorzata Kopiczko pomoże Prostkom?
Pod napięciem Powiat

PROSTKI: Czy senator Małgorzata Kopiczko pomoże Prostkom?

- Właściciel terenu, w rozmowie ze mną, oświadczył, że jest w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność usunięcia śmieci, natomiast nie jest w stanie pokryć kosztów transportu – mówi Robert Jurkowski.
Minęły już ponad 3 lata, a śmieci na Osiedlu Leśnym w Prostkach, jak leżały, tak leżą. W poniedziałek, 18 kwietnia, na miejscu przeprowadzona została kolejna wizja lokalna z udziałem biegłego. Sprawa sądowa jest w toku, a firma ERA-EKO zniknęła z Krajowego Rejestru Sądowego, natomiast samorządy mają „związane ręce”.

Jak to się zaczęło?
W październiku 2012 r. ówczesny starosta ełcki dał firmie ERA-EKO sp. z o.o. z Warszawy zgodę na wytwarzanie odpadów powstających w wyniku funkcjonowania instalacji w Prostkach, w hali namiotowej i na wyznaczonym terenie, z uwzględnieniem zezwolenia na odzysk i zbieranie odpadów innych, niż niebezpieczne. O głos w tej sprawie nie zapytano ani władz gminy Prostki, ani samych mieszkańców. Mało tego, przedsiębiorca nie uzyskał decyzji środowiskowych. Jednakże starosta zapewniał, że pozwolenie wydane zostało zgodnie z obowiązującym na tamten czas prawem.

Przedsiębiorca nie dotrzymał warunków
Pierwsze partie śmieci trafiły na Osiedle Leśne pod koniec 2012 r. Mieszkańcy zaczęli protestować, w końcu zablokowali drogę. W lutym 2013 r. ówczesna wójt gminy Prostki zainterweniowała do WIOŚ i starosty ełckiego prosząc o przeprowadzenie kontroli legalności i sposobu składowania odpadów. Na miejscu pojawili się pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska i Starostwa Powiatowego w Ełku. Stwierdzili, że działalność firmy ERA-EKO jest prowadzona niezgodnie z wydanym zezwoleniem. Teren, na którym były składowane odpady, nie został ogrodzony i zabezpieczony przed dostępem osób trzecich, a magazynowanie nie odbywało się na uszczelnionych i utwardzonych poletkach. Działka, którą dzierżawił przedsiębiorca z Warszawy, wyglądała praktycznie jak dzikie wysypisko.
W marcu 2013 r. do Prokuratury Rejonowej w Ełku wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez firmę ERA-EKO. Na tej podstawie wszczęte zostało postępowanie i sprawa trafiła do sądu. Starosta ełcki cofnął w 2014 r., bez odszkodowania, wydane wcześnie zezwolenie na odzysk i zbieranie odpadów innych, niż niebezpieczne, i nałożył na firmę ERA-EKO grzywnę. Przedsiębiorca do tej pory nie zapłacił kar i nie wywiózł śmieci. Co więcej, firma ERA-EKO zniknęła z KRS.

Sprawa stoi w miejscu
W 2015 r. pojawiło się światełko w tunelu. Główny inspektor ochrony środowiska uznał wysypisko w Prostkach za bombę ekologiczną. Dało to możliwość ubiegania się o pożyczkę na usunięcie odpadów pozostawionych przez przedsiębiorcę z Warszawy. Starostwo z tej formy pomocy nie skorzystało.
– Gdybyśmy wywieźli te śmieci, ich właściciel mógłby nas posądzić o kradzież — powiedział podczas rozmowy telefonicznej Marek Chojnowski, starosta ełcki. – Poza tym, dlaczego mamy to robić na własny koszt, za pieniądze podatników? Starosta uważa, że najrozsądniej będzie poczekać na rozstrzygnięcie sądu w tej sprawie.

Brakuje dobrej woli?
Odmiennego zdania jest Robert Jurkowski, członek zarządu sejmiku organizacji samorządowych w powiecie ełckim, a także działacz ruchu społecznego Kukiz’15. Uważa on, że brakuje dobrej woli wszystkich stron, w tym samorządów lokalnych, aby rozwiązać problem zalegających śmieci na Osiedlu Leśnym w Prostkach.
– Kilkakrotnie proponowałem stronom zainteresowanym, w tym pracownikom Starostwa Powiatowego w Ełku, także parlamentarzystom naszego regionu i radnym powiatowym, zorganizowanie wspólnego spotkania i podjęcia działań w tej sprawie – mówi Robert Jurkowski. – Tu nie chodzi o to, żeby obwiniać się nawzajem i zrzucać winę, jedni na drugich, bicie piany, tylko o znalezienie rozwiązania. Nie możemy przechodzić obok tego tematu i czekać na rozstrzygnięcia sądowe itd. Wyegzekwowanie kar, które nałożyło na właściciela śmieci starostwo, może toczyć się w nieskończoność.
– Właściciel terenu, w rozmowie ze mną, oświadczył, że jest w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność usunięcia śmieci, natomiast nie jest w stanie pokryć kosztów transportu – mówi Robert Jurkowski. W 2015 r. zgłosiła się do niego firma ze Śląska, która zadeklarowała, że może przejąć śmieci, ale po przeanalizowaniu kosztów transportu stwierdziła, że jej to się nie opłaca. Ewentualnie jakieś wspólne pokrycie kosztów wchodziłoby w grę. W styczniu 2016 r. pojawiło się nowe światełko w tunelu, gdyż otwarto spalarnię śmieci w Białymstoku. I w tym momencie transport nie jest już tak dużym kosztem. Skoro ktoś gdzieś zawinił po drodze, nie szukajmy już winnych, powinni wszyscy zająć się problemem i po trochu się zrzucić. Gmina Prostki mogłaby użyczyć środki transportu do przewiezienia śmieci, np. z Os. Leśnego do Prostek na załadunek, a starostwo powinno dołożyć do transportu kolejowego. Później można ściągać te należności od właściciela śmieci. Zawsze też można ubiegać się o fundusze z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, który to dysponuje środkami i ogłasza co chwilę konkursy, chociażby na ochronę środowiska i rewitalizację terenów wiejskich. Może tu jest właśnie rola samorządów w porozumieniu z organizacjami pozarządowymi. Myślę, że gdyby była dobra wola ze wszystkich stron, to można byłoby ten problem rozwiązać. Można byłoby zainteresować władze Związku Międzygminnego, przecież w Zakładzie Unieszkodliwiania Odpadów w Siedliskach jest segregownia. Wartość materialna tych śmieci to pieniądze do odzyskania. Członkiem tego związku jest przecież gmina Prostki. Z drugiej strony, dlaczego samorząd nie wpłynie na działania komornika, skoro firma jest niewypłacalna, niech spróbuje te śmieci zlicytować! A jak mu się nie uda, procedura przewiduje przekazanie ich za symboliczną złotówkę dla jednostki zajmującej się gospodarką odpadami. Jurkowski zapowiada, że jeżeli problem śmieci nie zostanie rozwiązany, to mieszkańcy podejmą akcję protestacyjną.

Nadzieja w senator Kopiczko
kopiczko (Kopiowanie)Mieszkańcy Os. Leśnego uważają, że tylko senator Małgorzata Kopiczko, mogłaby pomóc rozwiązać problem.
– Pani Małgorzata Kopiczko zna sprawę nie od dziś, przez wiele lat zasiadała w Radzie Powiatu Ełckiego, a teraz jako senator ma większe narzędzia, żeby znaleźć rozwiązanie tak uciążliwej dla nas sytuacji — uważa jeden z mieszkańców. – Prostki wiele tracą przez te śmieci. Pani senator, liczymy na panią! Jest pani dla Prostek ostatnią deską ratunku!
Co na to pani senator?
– Sprawa składowania odpadów w Prostkach na Os. Leśnym jest bardzo złożonym problemem — odpowiada Małgorzata Kopiczko. – Rzekome paliwa alternatywne, które są składowane, znajdują się na terenie prywatnym, nienależącym ani do powiatu ełckiego, ani do gminy Prostki. W świetle przepisów prawa polskiego to właściciel gruntu odpowiada za rzeczy na nim składowane. Z informacji, jakie posiadam, grunt był tylko użyczony bądź dzierżawiony przez firmę ERA-EKO od prywatnego właściciela. Od wielu lat toczą się postępowania sądowe w tej sprawie. Prawnicy oraz biegli powoływani przez sądy mają różne zdania i opinie w tej sprawie. W świetle nowych informacji oraz wizji przeprowadzonej przez biegłego sądowego postanowiłam złożyć oświadczenie senatorskie w tej sprawie do marszałka Senatu RP p. Stanisława Karczewskiego. Oświadczenie skierowane zostanie również do ministra środowiska oraz ministra sprawiedliwości. Mam nadzieję, że działając wspólnie z samorządowcami, uda się jak najszybciej rozwiązać problem i śmieci znikną z osiedla. Dołożę wszelkich starań, aby zainteresować odpowiednie władze tą sprawą. Nie możemy pozwolić na to, aby czyste powietrze oraz piękny krajobraz mazurski był zakłócany przez takie składowiska odpadów.
Sprawę będziemy monitorować.© czarnecka

14 komentarzy

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Jedna i jedyna obowiązująca zasada- żadnych interesów z krawaciarzami z Warszawy. Jeśli są jakiekolwiek, to pewne jest, że tylko „ładny uśmiech” wchodzą w grę!!! Nie ma innego wytłumaczenia, że miejscowi nie mogą nic załatwić, wygrać przetargów, kupić atrakcyjnych działek itp., a przyjeżdża krawaciarz i jakimś cudem kupuje. Jak? Nie jestem z Warszawy, może dlatego nie wiem. Głośne sprawy są np. z Wilczym Szańcem…itp.

  • W związku z art. 31 ust. 4 ustawy o odpadach opinia w tej sprawie nie była wymagana.
    (Jeżeli miejsce prowadzenia odzysku, unieszkodliwiania lub zbierania odpadów przez
    wytwórcę, o którym mowa w ust. 1, jest inne niż miejsce wytwarzania odpadów,
    właściwy organ, wydając pozwolenie na wytwarzanie odpadów lub decyzję
    zatwierdzająca program gospodarki odpadami niebezpiecznymi, zasięga opinii wójta,
    burmistrza lub prezydenta miasta, właściwych ze względu na miejsce prowadzenia
    odzysku, unieszkodliwiania lub zbierania odpadów). W powyższym przypadku miejsce
    wytwarzania odpadów, prowadzenia odzysku i zbierania odpadów jest te same.

    HOLA< HOLA! Miejsce WYTWARZANIA ODPADOW to niby miała być GMINA PROSTKI ??? Niby kto miałby w gminie te odpady "wytworzyć" w takiej ilości ? Kto w tym Starostwie pracuje w Ochronie Środowiska ?

  • Opis procedury postępowania przy wydaniu decyzji dla ERA-EKO Spółka z o.o.
    ul. Sułkowicka 2, 00-716 Warszawa
    1. Zgodnie z art. 181 ust. 1 pkt 4 i art. 184 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku Prawo
    ochrony środowiska /tekst jednolity: Dz. U. z 2008 r. Nr 25, poz. 150 z późn. zmianami/
    oraz art. 27, art. 28 i art. 31 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 o odpadach /tekst jednolity:
    Dz. U. z 2010 r. Nr 185, poz.1243/ został złożony wniosek przez ERA-EKO Spółka z o.o.
    ul. Sułkowicka 2, 00-716 Warszawa, o wydanie pozwolenia na wytwarzanie odpadów,
    uwzględniający zezwolenie w zakresie odzysku odpadów oraz zezwolenie w zakresie
    zbierania odpadów i transportu odpadów – doręczono osobiście 21.09.2012 r.
    2. Po przeanalizowaniu wniosku w dniu 25.09.2012 r. Starostwo wystąpiło o uzupełnienie
    dotyczące przedłożenia informacji z Urzędu Gminy w Prostkach, że prowadzenie tej
    działalności jest zgodne z przepisami prawa miejscowego – art. 29 ust. 1 pkt 4 ustawy o
    odpadach (odmowa wydania zezwolenia na odzysk jeżeli niezgodne z przepisami prawa
    miejscowego).
    3. Dnia 03.10.2012 r. otrzymaliśmy odpowiedź zwrotną od ERA –EKO wraz z wypisem ze
    studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy z dnia
    27.07.2012 r., gdzie widnieje zapis, że jest możliwe pozyskiwanie źródeł energii
    odnawialnej oraz rozwój małych i średnich przedsiębiorstw. Oprócz tego w studium
    zakłada się możliwość zagospodarowania terenu do organizacji produkcji lub składowania
    pod warunkiem działalności gospodarczej bezpiecznej dla środowiska. Na ten teren nie
    ma planu zagospodarowania przestrzennego.
    4. Dnia 10.10.2012 r. po całkowitym przeanalizowaniu wniosku Starostwo wystąpiło o
    uzupełnienie wniosku oraz wyjaśnienie nieścisłości.
    W piśmie tym poinformowaliśmy, że wydanie pozwolenia rozszerzonego o zezwolenie na
    odzysk i zbiórkę nie zwalnia z obowiązków określonych odrębnymi przepisami, w tym
    uzyskania przewidzianych nimi decyzji.
    5. Dnia 12.10.2012 r. wpłynęło uzupełnienie, poinformowano miedzy innymi, że odzysk
    będzie odbywał się w hali namiotowej nietrwale związanej z gruntem.
    Z naszej wiedzy hala namiotowa powinna mieć pozwolenie na budowę w związku z art.
    29 pkt 12 /Dz. U. z 2010 r. Nr 243 poz. 1623/ prawa budowlanego. Przed uzyskaniem
    pozwolenia na budowę powinni uzyskać od Wójta decyzję o środowiskowych
    uwarunkowaniach art. 72 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 3 października 2008 o udostępnianiu
    informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska
    oraz o ocenach oddziaływania na środowisko.
    6. Z naszej wiedzy Spółka EKO-ERA takiej decyzji nie otrzymała, czyli nie mogą prowadzić
    odzysku w tym miejscu.
    7. Po uzupełnieniach wniosek spełniał wymagania art. 184 POŚ oraz art. 18, 27 i 28 ustawy
    o opadach z dnia 27 kwietnia 2001 r. (tekst jednolity: Dz. U. z 2010 r. Nr 185, poz.
    1243).
    Według przepisów wniosek o wydanie pozwolenia na wytwarzanie odpadów powinien
    zawierać:
    1. oznaczenie prowadzącego instalację, jego adres zamieszkania lub siedziby;
    2. adres zakładu, na którego terenie prowadzona jest eksploatacja instalacji;
    3. informację o tytule prawnym do instalacji;
    4. informacje o rodzaju instalacji, stosowanych urządzeniach i technologiach oraz
    charakterystykę techniczną źródeł powstawania i miejsc emisji;
    5. ocenę stanu technicznego instalacji;
    6. informację o rodzaju prowadzonej działalności;
    7. opis zakładanych wariantów funkcjonowania instalacji;
    8. blokowy (ogólny) schemat technologiczny wraz z bilansem masowym i rodzajami
    wykorzystywanych materiałów, surowców i paliw, istotnych z punktu widzenia
    wymagań ochrony środowiska;
    9. informację o energii wykorzystywanej lub wytwarzanej przez instalację;
    10. wielkość i źródła powstawania albo miejsca emisji – aktualnych i proponowanych – w
    trakcie normalnej eksploatacji instalacji oraz w warunkach odbiegających od
    normalnych, w szczególności takich jak rozruch i wyłączenia;
    11. proponowane procedury monitorowania procesów technologicznych istotnych z
    punktu widzenia wymagań ochrony środowiska, w szczególności pomiaru i
    ewidencjonowania wielkości emisji;
    12. deklarowany termin i sposób zakończenia eksploatacji instalacji lub jej oznaczonej
    części, niestwarzający zagrożenia dla środowiska, jeżeli zakończenie eksploatacji jest
    przewidywane w okresie, na który ma być wydane pozwolenie.
    13. deklarowany łączny czas dalszej eksploatacji instalacji, jeżeli ma on wpływ na
    określenie wymagań ochrony środowiska, oraz deklarowany sposób dokumentowania
    czasu eksploatacji;
    14. deklarowany termin oddania instalacji do eksploatacji w przypadku określonym w art.
    191a;
    15. czas na jaki wydane ma być pozwolenie;
    16. wyszczególnienie rodzajów odpadów przewidzianych do wytwarzania, z
    uwzględnieniem ich podstawowego składu chemicznego i właściwości;
    17. określenie ilości odpadów poszczególnych rodzajów przewidzianych do wytwarzania
    w ciągu roku;
    18. wskazanie sposobów zapobiegania powstawaniu odpadów lub ograniczenia ilości
    odpadów i ich negatywnego oddziaływania na środowisko;
    19. opis dalszego sposobu gospodarowania odpadami, z uwzględnieniem zbierania,
    transportu, odzysku i unieszkodliwiania odpadów;
    20. wskazanie miejsca i sposobu oraz rodzaju magazynowanych odpadów;
    Wniosek o wydanie zezwolenia na odzysk powinien zawierać:
    1. wyszczególnienie rodzajów odpadów przewidywanych do odzysku lub
    unieszkodliwiania; w przypadku gdy określenie rodzaju jest niewystarczające do
    ustalenia zagrożeń, jakie te odpady mogą powodować dla środowiska, właściwy organ
    może wezwać wnioskodawcę do podania podstawowego składu chemicznego i
    właściwości odpadów;
    2. określenie ilości odpadów poszczególnych rodzajów poddanych odzyskowi lub
    unieszkodliwianiu w okresie roku;
    3. oznaczenie miejsca prowadzenia działalności w zakresie odzysku lub
    unieszkodliwiania odpadów;
    4. wskazanie miejsca i sposobu oraz rodzaju magazynowanych odpadów, a w przypadku
    działań polegających na przetwarzaniu odpadów zawierających azbest w urządzeniach
    przewoźnych – wskazanie sposobu oraz rodzaju magazynowanych odpadów;
    5. szczegółowy opis stosowanych metod odzysku lub unieszkodliwiania odpadów, w
    tym wskazanie procesu odzysku lub unieszkodliwiania zgodnie z załącznikami 5 lub 6
    do ustawy oraz opis procesu technologicznego;
    6. przedstawienie możliwości technicznych i organizacyjnych pozwalających należycie
    wykonywać odzysk lub unieszkodliwianie odpadów, ze szczególnym uwzględnieniem
    kwalifikacji zawodowych lub przeszkolenia pracowników oraz liczby i jakości
    posiadanych instalacji i urządzeń odpowiadającym wymaganiom ochrony środowiska.
    Wniosek o wydanie zezwolenia na zbieranie powinien zawierać:
    1. wyszczególnienie rodzajów odpadów przewidzianych do zbierania; w przypadku gdy
    określenie rodzaju jest niewystarczające do ustalenia zagrożeń, jakie te odpady mogą
    powodować dla środowiska, właściwy organ może wezwać wnioskodawcę do podania
    podstawowego składu chemicznego i właściwości odpadów;
    2. oznaczenie miejsca prowadzenia działalności;
    3. wskazanie miejsca i sposobu oraz rodzaju magazynowanych odpadów, a także opis
    sposobu dalszego zagospodarowania odpadów;
    4. przedstawienie możliwości technicznych i organizacyjnych pozwalających należycie
    wykonywać działalność w zakresie zbierania odpadów;
    5. przewidywany okres wykonywania działalności w zakresie zbierania.
    8. W związku z art. 31 ust. 4 ww. ustawy o odpadach, nie jest wymagana opinia gminy na
    taką działalność.
    9. Dnia 16.10.2012 r. została wydana decyzja zgodnie z uzupełnionym wnioskiem.
    10. Dnia 11.12.2012 r. Spółka EKO-ERA wystąpiła z wnioskiem o zmianę decyzji tzn. o wpis
    ogólnej ilości odpadów do odzysku w ciągu roku.
    Zmiana brzmiała: „W punkcie 10, po tabelce dodaje się zapis następującej treści: W ciągu
    roku odzyskiwanych będzie łącznie nie więcej niż 60 000 Mg odpadów. Użycie danego
    rodzaju odpadów do odzysku będzie zależało od zapotrzebowania w procesie
    technologicznym oraz od rodzaju pozyskiwanych odpadów”. – decyzja została wydana
    12.12.2012 r.
    11. Dnia 07.12.2012 r. wpłynął wniosek od Wójta Gminy Prostki o wznowienie postępowania
    w związku z wydaniem decyzji dla Spółki EKO-ERA. Zarzucono Staroście nie
    wystąpienie o opinie do Wójta Gminy.
    W związku z art. 31 ust. 4 ustawy o odpadach opinia w tej sprawie nie była wymagana.
    (Jeżeli miejsce prowadzenia odzysku, unieszkodliwiania lub zbierania odpadów przez
    wytwórcę, o którym mowa w ust. 1, jest inne niż miejsce wytwarzania odpadów,
    właściwy organ, wydając pozwolenie na wytwarzanie odpadów lub decyzję
    zatwierdzająca program gospodarki odpadami niebezpiecznymi, zasięga opinii wójta,
    burmistrza lub prezydenta miasta, właściwych ze względu na miejsce prowadzenia
    odzysku, unieszkodliwiania lub zbierania odpadów). W powyższym przypadku miejsce
    wytwarzania odpadów, prowadzenia odzysku i zbierania odpadów jest te same.
    Dnia 14.12.2012 r. zostało wydane postanowienie odmawiające wznowienia
    postępowania.
    Dnia 27.12.2012 r. Wójt Gminy Prostki wniósł zażalenie na postanowienie Starosty
    Ełckiego do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie.
    Z naszej wiedzy wynika, że na posiedzeniu dnia 19.03.2013 r. SKO utrzymało
    postanowienie Starosty Ełckiego w mocy.
    12. W związku ze skargami dnia 04.03.2013 r. wzięliśmy udział we wspólnej kontroli z
    przedstawicielami Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Olsztynie,
    Delegatura w Giżycku, przedstawicielem Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej
    w Ełku oraz Urzędu Gminy w Prostkach.
    Stwierdzono duże ilości zbelowanych odpadów, składowanych na gruncie przykrytym
    tylko folią. Istniało prawdopodobieństwo, że są to sprasowane odpady komunalne.
    Odpady nie były zabezpieczone folią od góry.
    Dnia 12.03.2013 r. Starosta Ełcki zobowiązał Wydział Rolnictwa i Ochrony Środowiska
    do kontroli prowadzenia działalności przez Spółkę EKO-ERA na terenie gminy Prostki w
    związku ze skargami.
    Po przeprowadzeniu kontroli i konsultacjach z radcą prawnym wystosowano w dniu
    14.03.2013 r. pismo, w którym Starosta zobowiązuje do zaprzestania przywożenia
    odpadów komunalnych i usunięcia stworzonych zagrożeń dla środowiska i ludzi (część
    zbieranych odpadów miała być na bieżąco poddawana odzyskowi, a tylko pewna ilość
    zebranych odpadów miała być magazynowana do czasu zebrania odpowiedniej ilości a
    następnie przekazana firmom posiadającym stosowne zezwolenia zgodnie z ustawa o
    odpadach na transport, odzysk lub unieszkodliwianie.)
    Magazynowanie miało być na uszczelnionych poletkach, a są magazynowane na gruncie.
    Usuniecie zagrożeń i spełnienie warunków decyzji, jak również przepisów ustawy w
    zakresie działalności objętej zezwoleniem ma nastąpić w terminie 3 dni od dnia
    otrzymania pisma. Pismo wystosowano na podstawie art. 47 ust. 1 i art. 16 ustawy z dnia
    14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz. U. z 2013 r. poz. 21)

    13. W wyniku naszych kontroli stwierdzamy, że działalność jest prowadzona niezgodnie z
    wydaną decyzją przez Starostę Ełckiego.
    14. Kontrola podmiotów korzystających ze środowiska w zakresie przestrzegania przepisów o
    ochronie środowiska i wydanych decyzji należy do inspekcji ochrony środowiska (Dz. U.
    z 2007 r. o inspekcji ochrony środowiska)
    15. Zgodnie z art. 47 ust. 2 ww. ustawy o odpadach zostanie wydana decyzja (bez
    odszkodowania) cofająca zezwolenie na zbieranie odpadów.

    (TAK Starostwo tłumaczyło się ze swoich działań w sprawie śmieci w Prostkach.)

  • A czy ktoś w tej sprawie wogóle skontaktował się z właścicielem terenu??? Co ma piernik do wiatraka!!!?? Skoro bomba ekologiczna stwierdzona to chyba jest jeszcze coś takiego jak ważny interes społeczny!!! Na to też są artykuły!!!
    A ten mieszkaniec gminy /ciekawe której bo pewnie Ełk/niech się tyle nie wymandrza i nie zadrości ludzkiej odwagi! To ze człowiek startował i dalej dochodzi ludzkich spraw to tylko chwała! A ty mieszkańcu co w tej sprawie zrobiłeś by pomóc ludziom!???

  • kopoiczko będąc radną powiatowa przez tyle lat w tej sprawie nie kiwnęła palcem i nie kiwnie, jej najlepiej wychodzi szczerzenie się na zdjęciach i robienie dobrej miny do złej gry

    • Pani Kopiczkowa już nie szczerzy zębów bo na pierwszym planie i bardzo słusznie pan poseł Kosakowski.Pani senator rzuciła się na Prostki bo straciła „wiernego”. towarzysza z nadwagą z Ełku. Podobno panuje straszna nienawiść i totalny zawód. Jak to trzeba pomyśleć by komuś zaufac. Nie jednego wyrolował ale to długo nie potrwa.

    • A starosta kiwnął tym palcem?? To w jego kompetencji leży ta sprawa. Jak sprawa Czajki w Warszawie leży w kompetencji Trzaskowskiego.

  • Jak zwykle nie ma winnych. Gdzie byli urzędnicy jak wydawali zezwolenie. Wszystko pasowało? Gdzie nadzór. Jak zwykle winnych brak.

  • Wstawka z panią senator – rozbrajająca. Fakt pani Małgosia była radną powiatową a nawet członkiem zarządu powiatu, więc problem zna od samego początku.

    • Rozbrajające to są pomysły Roberta Jurkowskiego. Czy ten niedoszły poseł wie, że w kraju prawa nie wolno zawłaszczać cudzej własności, choćby to były śmieci. Starostwo postępuje prawidłowo. Problemem jest prawo, które trzeba dostosować do rzeczywistości, a nie pisać jakieś OŚWIADCZENIA SENATORSKIE. Oświadczeniami problemu się nie załatwi.Prawo o ochronie środowiska jest w Polsce w powijakach w stosunku do krajów np. skandynawskich. Zmiana prawa, tędy droga. Oczywiście mieszkańcy Prostek poczują się lepiej, skoro o ich sprawy będzie zabiegać „sama pani senator” i niedoszły poseł. Na szczęście niedoszły. Jak można wygadywać takie głupoty? Najpierw trzeba poznać chociażby podstawy państwa prawnego. Czytanie nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Skoro sprawą zajmują się prawnicy starostwa, to oni wiedzą co można z tym fantem zrobić -zgodnie z prawem. Czasy sekretarzy partyjnych załatwiających wszystko od ręki minęły. Bezpowrotnie.

      • No to widać jakich mamy prawników i rządzących. jak mieszkaniec gminy Prostki nie zna się na prawie i nie wie ze komornik winien czynić swoje powinności w stosunku do każdego majatku dłużnika a wierzyciel czytaj Starostwo winno swoich należności egzekwowanie od komornika dochodzić bo zaliczkę przecież trzeba było wpłacić to niech ten mieszkaniec weżmie taczkę i do starostwa sam teśmieci uprzątnie albo bliżej do gminy!!! A Pan Jurkowski w temacie pisze samą prawdę wystarczy sprawdzić w przepisach! Po za tym człowiek w tej branży chyba jak się nie mylę ma doświadczenie Ale przecież komornik potrafi tylko czyjś ciągnik zająć! A gościu mieszkańcu gminy jak nie widzisz problemu to ci pod dom może śmieci ludzie odstawią!

      • Prawnicy Starostwa!!!!!???? Hehehe!! Śmieszne!!!
        To prawnicy Starostwa powinni teraz za tę sprawę ponieść odpowiedzialność!!!!
        A po za tym co to za prawnicy co nie umieją wpłynąć na komornika! Sądy sądami będą latami a sprawiedliwość po naszej stronie! Za dwa lata wybory!!! Ludzie obudżcie się!!!!

      • czytałem wyprostowanie Ale jakbym słyszał członka KOD wszystko i nic nie na temat prawo jest dla ludzi a nie a nie ludzie dla prawa to chodzi o fakt żeby było dobrze tak w Prostkach to by było inaczej i to jest złamane prawo i proszę nie wybielać innej osoby publicznie ludzie nie są głupi Pozdrawiam

OSTATNIO KOMENTOWANE