Connect with us

Baza wiedzy

Czy starosta słusznie zatrzymuje prawo jazdy?

miasto-gazeta.pl

Publikacja

/

foto:pixabay

Rzecznik Praw Obywatelskich pyta Naczelny Sąd Administracyjny, czy starosta może zatrzymywać prawo jazdy bez wyroku sądowego, wyłącznie na podstawie informacji policji o tym, że przekroczona została dozwolona prędkość.

W obecnym stanie prawnym kierowcy tracą na trzy miesiące prawo jazdy za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o więcej niż 50 km/h.

„Starosta wydaje taką decyzję na podstawie informacji od policji — bez wyjaśniania, czy w ogóle doszło do wykroczenia i kto był jego sprawcą. Tymczasem wskazania radarów mogą być mylne. Obywatele kwestionują też, aby to oni kierowali pojazdem w chwili zrobienia zdjęcia fotoradarem” – wskazuje RPO i podkreśla: Informacja policji nie może być wyłączną podstawą zatrzymania prawa jazdy. Obywatele powinni mieć prawo do wyjaśnienia sprawy najpierw w postępowaniu wykroczeniowym; wtedy sprawa u starosty byłaby zawieszana.

Jak wskazuje Rzecznik, orzecznictwo sądów administracyjnych w tej sprawie jest rozbieżne.

Dlatego RPO pyta NSA, czy podstawą decyzji starosty o zatrzymaniu prawa może być  wyłącznie informacja policji o ujawnieniu kierowania pojazdem z prędkością w obszarze zabudowanym przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h. Drugim zagadnieniem jest, czy prawomocne rozstrzygnięcie w sprawie odpowiedzialności wykroczeniowej za takie przekroczenie prędkości stanowi tzw. zagadnienie wstępne (wtedy byłby wymóg zawieszenia postępowania co do zatrzymania prawa jazdy przez starostę do prawomocnego wyroku sądu).

RPO podkreśla, że cel, jakim kierował się ustawodawca — zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jest pożądany i powszechnie akceptowany. „Jego osiągnięcie musi jednakże odbywać się za pomocą środków zgodnych z prawem konstytucyjnym oraz w duchu poszanowania praw i wolności obywatelskich” – wskazuje Rzecznik.

RPO podnosi, że w orzecznictwie reprezentowany jest pogląd, że starosta opiera decyzję wyłącznie na  informacji od policji, która ma charakter dokumentu urzędowego i nie jest uprawniony do weryfikowania przypisanego kierowcy wykroczenia pod względem merytorycznym. Nie może np. powoływać ani z urzędu, ani na wniosek, dowodów weryfikujących informacje policji.

Do odebrania prawa jazdy nie jest zaś konieczne prawomocne skazanie sprawcy — wystarczy ujawnienie wykroczenia, bowiem ustawodawca przewiduje tu środek administracyjny, a nie karny.

Można jednak spotkać orzeczenia (WSA w Gliwicach sygn. akt II SA/Gl 806/17), w których sąd stwierdził, że gdy kierowca zaprzecza przekroczeniu prędkości i odmawia przyjęcia mandatu, decyzja starosty nie może opierać się wyłącznie na notatce policji.

„Rzecznik opowiada się na odrzuceniem tej linii orzeczniczej, która aprobuje automatyzm i obligatoryjność zatrzymywania prawa jazdy na podstawie  niezweryfikowanych ustaleń policji” – głosi stanowisko RPO.

Według Rzecznika konieczność zapewnienia prawa do sądu osobie ukaranej decyzją starosty wynika m.in. z „licznych uchybień i nieprawidłowości, których dopuszczały się osoby obsługujące radary, jak również wad technicznych oraz prawnych tego sprzętu”.

js/kurierpap

Baza wiedzy

Klub Młodego Programisty w Ełku bije rekordy popularności

miasto-gazeta.pl

Publikacja

/

Materiały nadesłane/ Wydział Komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji

77 warsztatów, 1257 uczestników – to najkrótsze podsumowanie pierwszych siedmiu miesięcy działalności ełckiego Klubu Młodego Programisty.

Klub Młodego Programisty (KMP) to miejsce, gdzie dzieci oraz ich rodzice mogą brać udział w bezpłatnych warsztatach programowania. W całej Polsce działa 16 takich miejsc, po jednym w każdym województwie.

Poza Ełkiem także w Inowrocławiu, Lubinie, Zamościu, Żarach, Piotrkowie Trybunalskim, Nowym Sączu, Siedlcach, Nysie, Przemyślu, Suwałkach, Jaworznie, Kwidzynie, Ostrowcu Świętokrzyskim, Gnieźnie i Stargardzie.

— Zależało nam, aby z zajęciami programowania dotrzeć do miejsc, w których ich oferta jest uboższa — mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. — Chcemy wyrównywać szanse edukacyjne uczniów z mniejszych miast — dodaje szef Ministerstwa Cyfryzacji.

Tysiące w miesiące
Kluby ruszyły w październiku ubiegłego roku i od pierwszego dnia cieszą się ogromną popularnością. Jak się okazało, takich warsztatów z nauką programowania po prostu brakowało. Miejsca na warsztaty znikają najczęściej w ciągu kilku dni od otwarcia rejestracji. Po ukończonym jednym cyklu zajęć rodzice często pytają o możliwość kontynuacji warsztatów (taką chęć deklaruje 90% rodziców dzieci, którzy wypełnili ankietę ewaluacyjną). Niektóre dzieci dojeżdżają na zajęcia z mniejszych miejscowości, oddalonych o kilkadziesiąt kilometrów od Klubu.

– Nasze zajęcia to nie tylko nauka połączona ze świetną zabawą. To przede wszystkim dowód na to, że aby zacząć przygodę z programowaniem nie musimy inwestować w drogi sprzęt komputerowy, czy informatyczne kursy – mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. – Pokazujemy dzieciakom i ich rodzicom, bo w naszych zajęciach mogą brać udział także i oni, że warto zacząć tę przygodę. Jej efektem może być zdobycie jednej z kluczowych kompetencji przyszłości – dodaje szef Ministerstwa Cyfryzacji.

Tylko przez pierwsze siedem miesięcy działania Klubów z bezpłatnych zajęć w całej Polsce skorzystało ponad 20 tysięcy dzieci. Do października 2020 r. ta liczba się podwoi. W sumie, do tego czasu zorganizowano warsztaty dla ponad 40 tysięcy osób. Z bezpłatnych zajęć w warmińsko-mazurskim KMP skorzystało do tej pory 1257 dzieci z Ełku i okolic.

Jak wyglądają zajęcia?
Co tydzień, o tej samej godzinie, pod okiem profesjonalnych trenerów dzieci – wraz z rodzicami – poznają korzyści płynące z nauki programowania. Udział w warsztatach jest bezpłatny, a każdy cykl to 10-godzinnych spotkań, prowadzonych na czterech poziomach trudności. Zajęcia dopasowane są do wieku uczestników. Mamy dwie grupy wiekowe: dzieci z klas 1-3 i z klas 4-6.

Scenariusze zajęć zostały przygotowane tak, aby poza wstępem do kodowania, dzieciaki uczyły się także współpracy i rozwijania innych kompetencji miękkich. Uczniowie — pod okiem profesjonalnych trenerów — pracują z robotami edukacyjnymi, tabletami oraz matami edukacyjnymi.

Z regularnymi warsztatami Klub wróci po wakacjach. Na wrzesień zaplanowane są dni otwarte w Klubach Młodego Programisty. To będzie świetna okazja, by na własne oczy zobaczyć, jak wyglądają zajęcia i praca z trenerami.

Warto też śledzić stronę www.klubmlodegoprogramisty.pl i profil na Facebooku. To tam znajdziecie informacje o terminach kolejnych zajęć i rekrutacji. Bądźcie czujni, miejsca na warsztaty szybko znikają. Czekając na kolejną turę zajęć w Klubach Młodego Programisty, zaglądajcie też na www.koduj.gov.pl. Znajdziecie tam gotowe scenariusze zajęć programowania, linki do bezpłatnych aplikacji i wiele innych pomysłów na spędzenie czasu w weekendy i wakacje.

Otwarcie Klubów to element realizowanego przez Ministerstwo Cyfryzacji oraz Państwowy Instytut Badawczy NASK projektu Kampanie edukacyjno-informacyjne na rzecz upowszechniania korzyści z wykorzystywania technologii cyfrowych. Kampanie mają na celu promowanie wykorzystywania technologii w codziennym życiu przez osoby w różnym wieku, przełamywanie barier oraz wzrost cyfrowych kompetencji społeczeństwa. Projekt obejmuje cztery obszary: jakość życia, e-usługi publiczne, bezpieczeństwo w sieci i programowanie.

Czytaj więcej

Baza wiedzy

Nowe połączenie lotnicze z Warmii i Mazur do Kolonii

miasto-gazeta.pl

Publikacja

/

Port Lotniczy Olsztyn-Mazury rozszerza siatkę połączeń o loty do Kolonii. Obsługiwać je będzie linia lotnicza Ryanair.

Od 7 listopada 2019 roku loty będą się odbywały dwa razy w tygodniu — w czwartek oraz w niedzielę.

— Linie lotnicze Ryanair są naprawdę bardzo zadowolone, mogąc ogłosić otwarcie nowej trasy z Olsztyna do Kolonii jako część naszej rozszerzonej zimowej siatki połączeń — mówi Olga Pawlonka, manager sprzedaży i marketingu Ryanair. — Nasi klienci z północno-wschodniej części Polski mogą już od dziś rezerwować miejsca na tych lotach. Z tej okazji ogłaszamy promocyjne ceny od 65 PLN za podróż w jedną stronę. Trzeba się jednak śpieszyć, bo tak tanie bilety będą dostępne tylko do północy w piątek 14 czerwca.

Przeloty do i z Kolonii można rezerwować do marca 2020 roku.

Obecnie pasażerowie Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury mogą skorzystać z połączeń do Londynu (Stansted i Luton), Dortmundu, Lwowa, Krakowa oraz Burgas.

— Dwa kilometry autostrady zawiodą Cię donikąd, dwa kilometry pasa startowego otwierają drogę na cały świat — powtarzam tę złotą myśl w wyjątkowych sytuacjach, związanych z funkcjonowaniem Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury — mówi marszałek województwa Gustaw Marek Brzezin. — Taką szczególną chwilą jest dla mnie inauguracja każdego nowego połączenia z lotniska w Szymanach. Także i teraz kiedy otwieramy połączenie z Kolonią.

Aktualny rozkład lotów sprawdzić można na stronie internetowej Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury www.mazuryairport.pl. Szczegóły odnośnie połączenia do Kolonii znajdują się na stronie internetowej www.ryanair.com.

Czytaj więcej

Baza wiedzy

Na co się zgadzamy korzystając z portali społecznościowych?

Materiały nadesłane

Publikacja

/

https://pixabay.com/pl

Czy zdjęcia publicznie udostępnione na Facebooku i Instagramie wciąż są nasze? Czy możemy publikować zdjęcia, na których są inne osoby? Na co się zgadzamy korzystając z portali społecznościowych?

Regulaminy portali społecznościowych (po akceptacji przez użytkownika są formą umowy) określają prawa i obowiązki użytkownika i właściciela serwisu. Jednak w przeciwieństwie do typowych umów, których treść uzgadniana jest przez zainteresowane strony, tu reguły są niejako „narzucane” przez właściciela serwisu. Brak możliwości modyfikacji regulaminu może wzbudzać przekonanie, że jedynym wyborem, jakiego może dokonać przyszły użytkownik, jest albo akceptacja regulaminu, albo rezygnacja z korzystania z serwisu.

Analiza regulaminów Facebooka i Instagrama pokazuje jednak, że ich użytkownicy nie są całkowicie pozbawieni wpływu na to, co dzieje się z materiałami, które w nich umieszczają. Po pierwsze użytkownik jest właścicielem umieszczanych w serwisie treści i może dzięki ustawieniom prywatności określać osoby, dla których będą one widoczne. Zgodnie z regulaminem Instagrama — serwis nie rości sobie praw własności do treści przesyłanych przez użytkowników.

Warto jednak pamiętać, że udostępnienie treści, jako publicznej jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na korzystanie z niej przez innych użytkowników, nie tylko naszych znajomych. Jeżeli zatem udostępnimy publicznie nasze zdjęcie, musimy liczyć się z tym, że utracimy kontrolę nad dalszym jego rozpowszechnianiem i sposobem wykorzystania. Nawet skasowanie zdjęcia może okazać się nieskutecznym sposobem usunięcia go z sieci, bo fotografia mogła już zostać wcześniej przez kogoś pobrana.

Zakres wykorzystania publicznie udostępnionych zdjęć nie jest jednak nieograniczony. Korzystanie z fotografii w sposób naruszający przepisy ustawy karnej, powodując np. zniewagę czy zniesławienie, może skutkować pociągnięciem do odpowiedzialności karnej. Podobnie – gdy wykorzystanie materiałów umieszczonych w sieci będzie stanowić naruszenie dóbr osobistych (np. dobrego imienia), może skutkować odpowiedzialnością przewidzianą przez Kodeks cywilny.

Sara Dobrzańska, Fundacja Legalna Kultura

Czytaj więcej

komentowane

Piszą dla Was

Adam Sobolewski

Adam Sobolewski

Renata Szymaszko

Renata Szymaszko

Agnieszka Czarnecka

Agnieszka Czarnecka

Poza prawem

czytane