Strona główna » Opinie » Dobry car, zły urzędnik
Opinie

Dobry car, zły urzędnik

Ilustracja jest fotomontażem prasowym, skrajnie uproszczoną formą karykatury, na potrzeby zobrazowania artykułu. (R.Szym)

W carskiej Rosji poddani żyli w przekonaniu, że car jest dobry i nigdy się nie myli. Winą za złe działania czy swój los obarczali bojarów. Często mówili: Car jest dobry. To bojarzy są źli. Wierzyli w to, że car nie wie, co wyczyniają bojarzy. Tłumaczyli, że gdyby wiedział o złych działaniach, pewnie by na to nie pozwolił.

Obserwując pewne działania ełckiego samorządu, można pokusić się o taki wniosek. Tylko że w miejskim samorządzie można mówić dobry car, źli urzędnicy.
Coraz częściej społeczeństwo ełckie, szczególnie te młodsze, wyraża na FB swoją opinię w sposób odważny i świadomy. Otwarcie „krzyczy” już co się mu nie podoba i krytykuje władzę. A władza, żeby uspokoić nastroje i zmyć z siebie „winę”, … krytykuje działania urzędników.

W kwietniu tego roku „wypłynęła” informacja o zburzeniu zabytkowej hali bokserskiej przy ulicy A. Krajowej. Sprawę nagłośnił portal Ełk dla Was. Ta informacja nie spodobała się ełczanom.

Ewentualny remont raczej nie wchodzi w grę, gdyż budynek jest w tak fatalnym stanie, że faktycznie należałoby rozebrać około połowy hali. Dach również jest w bardzo złym stanie. Łączne koszty remontu mogłyby sięgać nawet kilku milionów złotych — pisano wówczas.

Informacji portalowi udzielił wieloletni urzędnik ratusza miejskiego Andrzej Semeńczuk — szef Wydziału Mienia Komunalnego.

Ta odpowiedź bardzo poruszyła lokalną społeczność. W sieci posypały się gromy w stronę władz. Odzew i niezadowolenie były tak duże, że do dyskusji włączył się prezydent Tomasz Andrukiewicz i poprawił urzędnika, pisząc — Przepraszam też za niefrasobliwą i nieścisłą wypowiedz mojego współpracownika, która nie była ze mną konsultowana czy „To teraz czas na właściwą informację”.
Oczywiście prezydent uspokoił nastroje niezadowolonej braci. Umiejętny pijar bowiem czyni cuda. Bo wyszło na to, że dobry prezydent obalił złą wypowiedź złego urzędnika. Prezydent dał odpowiedź mieszkańcom taką, jakiej oczekiwali, tym samym zmył z siebie winę i wyeliminował niepożądaną informację z sieci. Ełczanie mogli więc spać spokojnie.
Minęło zaledwie kilka miesięcy, kiedy pojawiała się następna niepokojąca informacja. Informacja, która dotyczyła częściowej, procentowej prywatyzacji spółek komunalnych. Niepokojący wpis w Wieloletniej Prognozie Finansowej zauważył podczas komisji radny Ireneusz Dzienisiewicz.

Na swoim FB umieścił informację o treści „Czytając 62 stronicowy plik dotyczący zmian w budżecie i Wieloletniej Prognozie Finansowej Ełku (WPF) natknąłem się na zdanie „W 2019 r. zaplanowano większą sprzedaż majątku o kwotę 4.000.000 zł z tyt. sprzedaży udziałów w spółkach miejskich”. Co to oznacza ? Oznacza, że miasto planuje prywatyzować miejskie spółki”.

Osoby, które interesują się choć trochę samorządem, wiedzą, że taka informacja może oznaczać, że miasto „szuka” pieniędzy. A jeżeli ktoś czegoś zaczyna szukać, to znaczy, że na chwilę obecną tego nie posiada.
Komunikat, tak mocno rozgrzał ełczan, że włodarze, zaczęli w panice „prostować” informację i szukać winnego. — Pismo wyjaśniające ten temat radni mają już w swoich skrzynkach. Nie ma mowy o żadnej prywatyzacji. Konfabulacje skarbnika wpisane do dokumentu nieskonsultowane z prezydentem. Temat nigdy nie stawał na posiedzeniu prezydenckim — wypisywał Artur Urbański, z-ca prezydenta Ełku.

Jeszcze dobitniej ustosunkował się prezydent Ełku Tomasz Andrukiewicz — Drogi Ireneusz Dzienisiewicz miasto Ełk nie planuje prywatyzowania żadnych spółek. Twoje słowa „miasto planuje prywatyzować miejskie spółki” są nieprawdziwe. Otrzymałeś w tym zakresie informację. Filozofie skarbnika miasta, które opowiadał radnym, nie były konsultowane z prezydentem, czyli ze mną. Ukróciłem je szybko i czytelnie. Żadne spółki miejskie nie są rozważane do prywatyzacji. Ale na pewno warto rozważyć czy niektóre instytucje miejskie nie powinny stać się spółkami miejskimi: MOSiR, czy PNT — tak jak jest to w innych miastach. Rozumiem, że czas kampanii wyborczej jest czasem festiwalu przedziwnych obietnic i siania niepokojów. Tylko w jakim celu? By zdobyć popularność? Poklask? By dokopać? Proponuję, by zachowywać się godnie, by po zakończeniu wyborów umieć spojrzeć sobie w twarz.

W innych mediach Andrukiewicz „zwalał” na rutynę urzędniczą oraz mówił o wyciągnięciu konsekwencji wobec wieloletniego skarbnika miasta Jarosława Wróbla.

Znowu nastroje zostały uspokojone, a czujność ełczan uśpiona.

Nieudolne próby wybrnięcia z niewygodnych sytuacji, obciążających „dobrego” prezydenta i osłabiających jego dobry pijar zazwyczaj w obiegu publicznym kończą się wskazaniem winowajcy. Dziwna to sytuacja, kiedy wskazuje się winnego, gdzie samemu się tę „winę” wywołuje.

Pod zmianami w dokumencie WPF z wpisem o prywatyzacji spółek miejskich podpisało się 5 osób, w tym sam Tomasz Andrukiewicz. Mówiąc o konsekwencjach wobec skarbnika, należałby zadać pytanie: Czy pan, panie prezydencie siebie też ukarze i wyciągnie wobec siebie konsekwencje? Bo oprócz podpisu skarbnika, widnieje tam także pański podpis.

O żadnej pomyłce, w mojej ocenie, nie może być mowy, bo pomyłką może być literówka w tekście czy brak przecinka, a nie tak poważny wpis, w dużej mierze przekładający się w przyszłości na życie ełczan.
Publiczna chłosta w Internecie musiała wywrzeć tak silną presję, że zapis wykreślono z dokumentu.
Co byłoby w sytuacji, gdyby żaden z radnych nie „wyłapał” zapisu, który nigdy nie powinien się tam znaleźć. Bo gdyby radni przegłosowali ten dokument, to kto byłby winny, prezydent czy radni? Bo być może usłyszelibyśmy — Ja tylko przedstawiłem propozycję, to radni ją przyjęli.

Ukazywanie siebie zawsze jako tego dobrego, dobrym wcale nie jest. Szczególnie jeśli popada się rutynę. Bo albo prezydent jest nieuczciwy i nie potrafi powiedzieć prawdy, i przyznać się do błędu. Albo co gorsza, nie wie już, co podpisuje.
Ludzką rzeczą jest bowiem popełniać błędy, a miasto-gazeta.pl jest i tak bardzo wyrozumiała w kwestii błędów naszych prezydentów.

Tags

33 komentarze

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Jeszcze pod koniec 2017 roku dług Ełku wynosił wg danych z resortu finansów 54 350 000 zł, pod koniec 2018 roku 70 850 000 zł. Natomiast w obecnej WPF widnieje już kwota 91 850 000 zł. O wzroście długu i zaciągnięciu kolejnych zobowiązań na kwotę dodatkowych 26 milionów złotych radni dowiedzieli się już po wyborach samorządowych.

    • W2006 roku zadłużenie miasta wynosi 23 mln zł. Car pnie się do góry. Ma praktykę i zdolności 2019 dług bliski 100 mln.

  • Kilkadziesiąt oskarżeń w kampanii. Nikt nie próbował nawet odwołać się do sądu w trybie wyborczym. Jako nagroda za te i brak inwestycji kolejna kadencja. To tylko w Polsce możliwe.

  • Marcelku, czy czasem nie pomyliłeś miast. O jakich atrakcjach Ełku mówisz co chcesz zwiedzić w Ełku starą zdezelowaną ciuchcię. Ruiny zamku które sprzedano kolesiowi. Te kamieniczki „odnowione” musisz zobaczyć od tyłu. Wspólnoty mieszkaniowe robią remont że składek własnych a miasto od zewnątrz. Z tyłu mieszkańcy nazywają je Czeczenią.Widac ty wyprowadziłeś się z Ełku wirtualnie podobnie jak prezio posiada wirtualne narzeczone. Piszesz bzdury jako klakier Andruka. O jakiej turystyce mówisz o zabakterionym jeziorze? Jeśli np Łodzianie wzdychaja do Mazur to nie do Ełku gdzie istnieje 20 kościołów i a o Mikołajkach, Giżycku czy Węgorzewie. Piszesz o jakiejś ścieżce rowerowej kiedy wElku robi się cyrk z oddania 100m ścieżki rowerowej a po sasiedzku w Suwałkach oddaje się do użytku 30 km ścieżki z Suwałk do Sejn. Nie Pisz bzdur klakierze prezia i nie myśl że na to damy się nabrać. Tu robi się z mieszkańców idiotów od 12 lat. Ogłasza się wygraną. prezia w 70%nie dodając że to 70%ale biorących udział w głosowaniu. To duża różnicabo to tylko 35%wszystkich mieszkańców Ponad 60 %nie poszło wogole głosować bo twierdzą że i tak on wygra. 60%po prostu go olało.Nie wysilaj się więcej pismaku bo nie masz przed sobą takich jak ty.

  • Kochani Ełczanie, minęło około 10 lat, odkąd wyjechałem z Ełku. Trafiłem do takiej dziury, że co dzień marzę o powrocie, ale faktem jest, że jest praca (całkiem niezła), dom, rodzina i powrót nie wchodzi w rachubę. Przyjeżdżam jednakże min. raz w roku na jakiś długi weekend. Widzę te mostki, wyremontowane kamienice, ulice, bulwary nad jeziorem. To miasto pięknieje w oczach. Widać to dopiero z dalszej perspektywy. Spotkałem zresztą wielu ludzi w całej Polsce, którzy w Ełku byli, albo o Ełku słyszeli. Wszyscy są zachwyceni i deklarują chęć odwiedzin. To się rzuca w oczy, bo nikt w ten sposób nie mówi np. o Łodzi lub Wałbrzych, a nawet o słynnym Ciechocinku. Obserwuję to wnikliwie, bo teraz mieszkam w 100-tysięcznym mieście, w którym wielkim sukcesem prezydenta w całej kadencji jest wybudowanie 1000m ścieżki rowerowej. Oczywiście dla mieszkańców najważniejsza jest praca (z tego powodu wyjechałem), ale dla gości (jak ja teraz) są ważne atrakcje np. wizualne. Osobiście, już się nie mogę doczekać, żeby wpaść w któryś letni długi weekend, wypić piwko nad jeziorem (nie, nie, nie w pubie 🙂 ) i w ogóle zostawić w Mieście trochę kasy.

  • Obejrzałem również debatę w TVP Olsztyn. To była porażka Andrukiewicza. Widać było że myśli o czymś innym niż mówi. Mógłby w końcu.powiedzieć cos że swojej głowy. Powtarzanie tego co ktoś kiedyś powiedział to brak kultury. Widać było ogromne zdenerwowanie. Kiedy pani Wojciechowska powiedziała mu o sumie jaką dysponował podczas 12 ostatnich lat czyli 2 miliardy 200 milionów złotych, było po Andrukiewiczu.

  • Klęska Andrukiewicza w Debacie Telewizji Olsztyn. Poniósł porażkę. Wojciechowska jak zwykle pytała o konkrety. Zapytała o zsumowany budżet ostatnich 12 lat czyli 2 miliardy 200 milionów złotych. Nie wybudował Andrukiewicz przez ten czas ani jednego dużego zakładu. Na co więc wydano tę ogromną sumę? Na malowanie, sprzątanie i wstrętne mostki? Został w tej ostatniej debacie zmiażdżony. Nie wiedział co się z nim dzieje. Anna Wojciechowska wygrała te ostatnia rozgrywkę. Pani Supinska też lepiej się zaprezentowała niż w debacie w Ełku. Prezio nie sprostał paniom. Głosujemy na Wojciechowską na stanowisko Prezydent Ełku I do rady miasta. Mimo że pani Redaktor zaczyna likwidować „niesłuszne” wg. niej wpisy.

  • Dodam że cześć obwodnicy budował też prezdent Fadrowski a Tomcio Pinokio jedynie był na otwarciu. On taki jest, sukcesów inwestycyjnych brak ale skłócony że wszystkimi. Z wójtem nie rozmawia od 4 lat.

  • Prezio to klamczuch przypisał sobie nawet obwodnicę która wybudował prezydent Nowakowski. On mówi że via baltica to też jego zasługa. Zbliżającą się klęska pomieszala mu komórki. Cały czas podkrada program A W i przedstawia jako swój.

    • przecież na debacie publicznie deklarował, że nie planuje do sejmu ani senatu, kocha ełczan i nie opuści nas, bo co byśmy robaki bez niego zrobili? nie było by niczego

  • Decyzje prezia z Pisu wskazują na to że w urzędzie pracują nieudacznicy wiecznie popełniający błędy a jedyną czystą nieomylną perełką jest prezio zwany też homorzastym lub konfliktowym. Jednak to obwinianie wszystkich nie słusznie nie może trwać wiecznie dość tego kabaretu. Trzeba zająć się się miastem na poważnie ten człowiek powinien się niezwłocznie zacząć leczyć. Chorego nie wolno zostawić na następną 5 letnią kadencję.

  • Fajna ilustracja, pod wstrząsającym tekstem. Nie miałem jeszcze wyrobionego zdania odnośnie wyborów (wiadomo festiwal obietnic), ale być może warto pewne układy i układziki rozbić w naszym mieście. Trzeba w końcu przestudiować te wszystkie ulotki 🙂

    • A nie przeraża Cię że to już 12 lat i tylko z zewnątrz posprzatano a z tyłu Czeczenia jak mówią mieszkańcy następne 5 lat to byłoby 17 słownie siedemnaście. Dopiero istniejące kliki by się rozrosly.

  • Pani Redaktor dziękujemy za informację choć to nas mieszkańców przeraża co ten pisior wyprawia. Nie jesteśmy idiotami I nie uwierzymy że ktoś za niego podpisał. Przeraża również stanowisko kozła ofiarnego Skarbnika, bij się Pan o swój honor wywal Pan mu w oczy prawdę. Są jeszcze sądy ma Pan dowody. Boi się Pan o stołek przecież pan nic złego nie zrobił. Jakie tam ogromne zastraszanie w tym urzędzie. Naczelnik mówi ratujmy jezioro a główny winowajca nawet nie raczy poinformować o jego stanie czyli Naczelnik ma rację. Sprawa sprzedaży wodociągów I PEC Dyskwalifikuje tego kłamczucha do dalszego zarządzania miastem. Mieszkańcy po przeczytaniu tych artykułów podejmą na pewno decyzję by go na zawsze wyeliminować. Redakcja przedstawiła tu fakty w które my wierzymy. Nie wybieramy pisiora.

  • Artykuł wydatnie pokazuje brak kompetencji obecnego Prezydenta .Braku szacunku dla innych ludzi i zwalania swoich złych czynów na innych! Czas przewietrzyć Ratusz !

OSTATNIO KOMENTOWANE