Strona główna » Lokalne » Krok w kierunku ekologii. Miasto nie wszędzie będzie grabić liście
Lokalne

Krok w kierunku ekologii. Miasto nie wszędzie będzie grabić liście

Jak informuje miejski ratusz, w Ełku rozpoczęły się jesienne prace na terenach zielonych. W tym roku ze względu na wprowadzenie nowych standardów kształtowania zieleni miejskiej, powierzchnia, z której zostaną zgrabione liście, zmniejszy się o ok. 20%. To kolejny krok w kierunku działań ekologicznych w naszym mieście.

Poprzez zmniejszenie ilości zgrabionych liści parki i zieleńce zostaną wzbogacone w materię organiczną, która stanowi naturalny nawóz. Dzięki temu poprawią się warunki siedliskowe roślin, a także wpłynie to pozytywnie na wiele organizmów żywych, m.in. owadów i jeży, które wśród liści znajdują schronienie i pożywienie.

W miejscach mniej reprezentacyjnych, szczególnie tam, gdzie z powodu ocienienia przez drzewa i krzewy nie rośnie trawa, liście nie będą wygrabiane. Zostaną także na rabatach bylinowych, pod krzewami oraz w miarę możliwości pod drzewami. Wyjątek stanowią liście kasztanowców, które będą usuwane i utylizowane ze względu na szerzącą się w ostatnich latach inwazję szkodnika tych drzew — motyla szrotówka kasztanowcowiaczka (Cameraria ohridella).

Zmniejszenie zakresu prac przyczyni się do zaoszczędzenia środków, które zostaną przekazane na zakup cebulek krokusów.

10 komentarzy

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Nie do końca tak jest liśćmi. 90 %drzew choruje na choroby grzybowe pierwszy objaw choroby występuje na liściach. Przykład Kasztany które zaraz po kwitnieniu od lat tracą pożółkłe liście. Specjaliści odradzają by nawozic grządki liśćmi z drzew gdyż bezposrednio wprowadzamy do ziemi choroby grzybowe.Dziś 98% kasztanów jest chorych. To prawda że natura radzi sobie z liśćmi. Nigdy nie grabione liście w lasach liściastych ulegają rozkładowi.

  • Czy odor z bakutylu rowniez pozytwnie wplywa na organizmy zywe m.in. mieszkancow osiedla Jeziorna? A moze smrod kopciucha przy skate parku?

      • Nie będzie żadnego smrodu. Przecież sejm w ustawie „lex inwestor” zadecydował, że smród rozchodzi się tylko do 100 m od źródła, nie dalej. Na granicy 100 m smród zatrzymuje się i tak zostaje.

  • Panie Boże , w końcu !!!!! ktoś w tym irracjonalnym mieście , nomen omen „ekologicznym” wpadł na myśl iż grabienie liści jest nieekologiczne, nieekonomiczne i w większości przypadków i miejsc zupełnie niepotrzebne. Lemingi zaraz podniosą larum że niegrabienie jest nieestetyczne i nie pasuje do świeżo położonej czerwonej kostki polbruku i wygląda passe w trendach ełckich . Czujecie to coś co roznosi się dziś (18.10.2019 ) po całym pięknym ekologicznym i czystym Ełku……. ten zapach , to nie jest smog z pieców „kopciuchów” nie , nic z tych rzeczy, to zapach jak z Auschwitz w latach 40 , bakutyl daje z pełną mocą , ale tego nikt nie widzi , nie czuje i nikomu nie przeszkadza – a ja się zaraz , zrzygam . Mamy czyste jezioro, powietrze i promenadę , fontanny i parków skolko godno . Kto tu ustala priorytety ? Ach ten nasz zarząd miasta – wszyscy nam zazdroszczą. Prawda jest taka że brak jest pieniędzy w kasie miasta więc nie będą grabić i wyjdą z twarzą mówiąc iż teraz zadbają o ekologię i owady itp. Czyli mam rozumieć iż nowej promenady na Zamkowej nie będziecie grabić ?!?! Powinniście więcej drzew wyciąć i problem byłby rozwiązany. Boże , co ja bym dał ,aby choć w jednej setnej mieć taki rozum jak nasza władza.

OSTATNIO KOMENTOWANE