Ełczanie nie chcą płatnych parkingów w centrum miasta

Takie stwierdzenie możemy wysnuć na podstawie ankiety, którą przeprowadziliśmy na naszym portalu społecznościowym. W ankiecie wzięło udział 440 osób. 77% mieszkańców opowiedziało się przeciwko wprowadzeniu opłaty parkingowej w centrum miasta.

foto: Szymaszko
Publikacja Marzec 04, 2018, 6:00 pm
8 mins

foto. Szymaszko

Problem braku miejsc postojowych w Ełku to zmora kierowców naszego miasta i nie tylko. To, że nie ma miejsc do parkowania, wie, co drugi przeciętny ełczanin. O ile, na osiedlach mieszkańcy siako tako sobie radzą, to w centrum problem jest wręcz nie do przeskoczenia. Nasi internauci wskazywali w komentarzach, jak miasto powinno rozwiązać ten problem.

Jolanta Dorf — Pewnie, gdyby pod galerią było niepłatne to i wokół nie parkowaliby, gdzie popadnie i niejeden by tam postawił i chodził po mieście na piechotę. Polak tak ma, że za parking nie lubi płacić. Dodam, że jeśli w centrum miasta będą płatne parkingi, to następnym etapem ze strony miasta będzie obstawienie zakazami wszystkich podwórek pod blokami lub wydawanie kart parkingowych dla mieszkańców zamieszkałych w tych blokach. Będą ludzie pchać się w każdą dziurę i podwórko. Obecnie zaś z tego, co wiem, parkingi w centrum zastawione są przez stojące cały dzień samochody wszystkich pracujących w tych okolicach, a nie klientów, więc może wyniknąć dziwna sytuacja po wprowadzeniu opłat.

 

Magdalena Czajkowska — Gdyby parkingi w centrum były płatne to chociaż byłaby większa rotacja samochodów i każdy w końcu znalazłby to miejsce. W Gdańsku jest tak, że za pierwszą godzinę nie wykosztujesz się za bardzo, ale im dłużej stoisz tym, paradoksalnie, mniej się to opłaca. I dobrze, bo nie parkują tam pracownicy sklepów na cały dzień i nie zajmują miejsca pod samym lokalem, bo nie wiem, czy parking by im się zwrócił w dniówce. A pod Bramą Mazur parking całodniowy za 2 zł — to śmiech na sali, że ludzie parkują, gdzie popadnie i płacą mandaty za nieprawidłowe parkowanie, zamiast te 2 zł poświęcić. Jak zrobią płatne parkingi w centrum, to pewnie nawet godzina będzie kosztowała więcej. W końcu, za coś trzeba namalować linie, zakupić i utrzymać parkometry no i zaraz jacyś pracownicy do tego utrzymywania będą potrzebni i ich wypłaty też ktoś musiałby opłacić.

Emilia Szmi — Może, zamiast wprowadzać opłaty, należy coś dać kierowcom, tak by opłacało się zostawić samochód pod domem? Być może gdyby osoby z dowodem rejestracyjnym miały bezpłatne przejazdy MZK, zrezygnowałyby z przemieszczania się samochodem na co dzień? Na pewno nie przekonałoby to większości, ale może zwolniłoby część miejsc parkingowych?

Adam Sztachelski — Jestem za to za wprowadzeniem płatnej strefy parkowania pod i za urzędem miasta. Np. do 1 godz. bezpłatnie każda następna płatna. Dlaczego? A to dlatego, że obecnie parkingi przed i za urzędem służą tylko pracownikom urzędu, a petenci muszą polować na miejsce parkingowe.

Grzegorz Markoń — Do płatnych parkingów trzeba dorzucić większą dostępność komunikacji miejskiej, może nawet bezpłatne przejazdy.

Rafał Porowski — Super spychanie problemu na parkingi osiedlowe w centrum miasta, jakby i tak nie były już zapchane w dzień przez osoby niemieszkające na nich. Nakładanie kolejnej daniny/obowiązku nie rozwiąże problemu, a stworzy kilka kolejnych, nowych. Idiotyczne jest przepychanie pomysłów do ledwo 60 tys. miasta, które czerpie zyski z turystyki, a tym samym, by „gnoiło” mieszkańców. Co więcej, miasto by musiało stworzyć nowe miejsca pracy dla służb, „chodzących i sprawdzających” po parkingach czy ktoś przypadkiem nie zakupił bileciku, a to generuje kolejne koszta. Poza tym ten, kto mieszka lub mieszkał w większym mieście, wie, że płatne strefy parkowania to problem, głównie dla portfela w skali miesiąca.

Katarzyna Kocent — Zielinska — Wyniki ankiety dobitnie świadczą, jakie mamy społeczeństwo, roszczeniowe i samolubne, chcemy, aby miasto się rozwijało, żeby przyjeżdżali turyści, ale niech parkują w Oraczach …

Radni miejscy

Ireneusz Dzienisiewicz — Wprowadzenie płatnych stref parkowania spowoduje, że centrum miasta jeszcze bardziej opustoszeje — to zabójstwo dla lokalnych handlowców. I tak, powoli robi się to martwy punkt naszego miasta. Nie obciążajmy ludzi następną daniną. Starajmy się ułatwić im życie poprzez wprowadzanie nowych rozwiązań takich jak np. bezpłatna komunikacja.

Krzysztof Wiloch — Zanim poważnie podejdzie się do strefy płatnego parkowania, należy: wprowadzić bezpłatne przejazdy MZK dla dzieci i młodzieży szkolnej (!), określić dokładnie miejsca płatnego parkowania z systemem parkometrów (oczywiście tereny należące wyłącznie do zasobów gminnych), ustalić sposób zwolnień z opłat dotyczący mieszkańców strefy, przewidzieć i zaproponować wspólnotom mieszkaniowym sposób zabezpieczenia terenów wspólnotowych (podwórka) przed „dzikim” parkowaniem, przeprowadzić szereg debat publicznych nad projektem rozwiązań szczegółowych.

Robert Klimowicz — Obecnie w dużych miastach europejskich robi się wszystko, co możliwe, aby wyprowadzić ruch samochodowy z centrum. Likwiduje się parkingi, zwęża ulice, uprzywilejowuje pieszych, wprowadza zakazy, czy właśnie wprowadza miejsca płatnego parkowania. Prędzej czy później i w Ełku „pójdziemy” tą drogą.
Jednak zanim to nastąpi, musimy rozwiązać kilka innych problemów, m.in. „niechlujnego”, „dzikiego” parkowania samochodów na podwórkach, trawnikach i terenach wspólnot mieszkaniowych. Problemem jest też brak połączenia sieciowego ścieżek rowerowych w naszym mieście, a to już mogłoby częściowo rozwiązać problem w ciepłych miesiącach roku.

Ta strona ogranicza spam