POD NAPIĘCIEM

Ełczanie nie chcą płatnych parkingów w centrum miasta

foto. Szymaszko

Problem braku miejsc postojowych w Ełku to zmora kierowców naszego miasta i nie tylko. To, że nie ma miejsc do parkowania, wie, co drugi przeciętny ełczanin. O ile, na osiedlach mieszkańcy siako tako sobie radzą, to w centrum problem jest wręcz nie do przeskoczenia. Nasi internauci wskazywali w komentarzach, jak miasto powinno rozwiązać ten problem.

Jolanta Dorf — Pewnie, gdyby pod galerią było niepłatne to i wokół nie parkowaliby, gdzie popadnie i niejeden by tam postawił i chodził po mieście na piechotę. Polak tak ma, że za parking nie lubi płacić. Dodam, że jeśli w centrum miasta będą płatne parkingi, to następnym etapem ze strony miasta będzie obstawienie zakazami wszystkich podwórek pod blokami lub wydawanie kart parkingowych dla mieszkańców zamieszkałych w tych blokach. Będą ludzie pchać się w każdą dziurę i podwórko. Obecnie zaś z tego, co wiem, parkingi w centrum zastawione są przez stojące cały dzień samochody wszystkich pracujących w tych okolicach, a nie klientów, więc może wyniknąć dziwna sytuacja po wprowadzeniu opłat.

 

Magdalena Czajkowska — Gdyby parkingi w centrum były płatne to chociaż byłaby większa rotacja samochodów i każdy w końcu znalazłby to miejsce. W Gdańsku jest tak, że za pierwszą godzinę nie wykosztujesz się za bardzo, ale im dłużej stoisz tym, paradoksalnie, mniej się to opłaca. I dobrze, bo nie parkują tam pracownicy sklepów na cały dzień i nie zajmują miejsca pod samym lokalem, bo nie wiem, czy parking by im się zwrócił w dniówce. A pod Bramą Mazur parking całodniowy za 2 zł — to śmiech na sali, że ludzie parkują, gdzie popadnie i płacą mandaty za nieprawidłowe parkowanie, zamiast te 2 zł poświęcić. Jak zrobią płatne parkingi w centrum, to pewnie nawet godzina będzie kosztowała więcej. W końcu, za coś trzeba namalować linie, zakupić i utrzymać parkometry no i zaraz jacyś pracownicy do tego utrzymywania będą potrzebni i ich wypłaty też ktoś musiałby opłacić.

Emilia Szmi — Może, zamiast wprowadzać opłaty, należy coś dać kierowcom, tak by opłacało się zostawić samochód pod domem? Być może gdyby osoby z dowodem rejestracyjnym miały bezpłatne przejazdy MZK, zrezygnowałyby z przemieszczania się samochodem na co dzień? Na pewno nie przekonałoby to większości, ale może zwolniłoby część miejsc parkingowych?

Adam Sztachelski — Jestem za to za wprowadzeniem płatnej strefy parkowania pod i za urzędem miasta. Np. do 1 godz. bezpłatnie każda następna płatna. Dlaczego? A to dlatego, że obecnie parkingi przed i za urzędem służą tylko pracownikom urzędu, a petenci muszą polować na miejsce parkingowe.

Grzegorz Markoń — Do płatnych parkingów trzeba dorzucić większą dostępność komunikacji miejskiej, może nawet bezpłatne przejazdy.

Rafał Porowski — Super spychanie problemu na parkingi osiedlowe w centrum miasta, jakby i tak nie były już zapchane w dzień przez osoby niemieszkające na nich. Nakładanie kolejnej daniny/obowiązku nie rozwiąże problemu, a stworzy kilka kolejnych, nowych. Idiotyczne jest przepychanie pomysłów do ledwo 60 tys. miasta, które czerpie zyski z turystyki, a tym samym, by „gnoiło” mieszkańców. Co więcej, miasto by musiało stworzyć nowe miejsca pracy dla służb, „chodzących i sprawdzających” po parkingach czy ktoś przypadkiem nie zakupił bileciku, a to generuje kolejne koszta. Poza tym ten, kto mieszka lub mieszkał w większym mieście, wie, że płatne strefy parkowania to problem, głównie dla portfela w skali miesiąca.

Katarzyna Kocent — Zielinska — Wyniki ankiety dobitnie świadczą, jakie mamy społeczeństwo, roszczeniowe i samolubne, chcemy, aby miasto się rozwijało, żeby przyjeżdżali turyści, ale niech parkują w Oraczach …

Radni miejscy

Ireneusz Dzienisiewicz — Wprowadzenie płatnych stref parkowania spowoduje, że centrum miasta jeszcze bardziej opustoszeje — to zabójstwo dla lokalnych handlowców. I tak, powoli robi się to martwy punkt naszego miasta. Nie obciążajmy ludzi następną daniną. Starajmy się ułatwić im życie poprzez wprowadzanie nowych rozwiązań takich jak np. bezpłatna komunikacja.

Krzysztof Wiloch — Zanim poważnie podejdzie się do strefy płatnego parkowania, należy: wprowadzić bezpłatne przejazdy MZK dla dzieci i młodzieży szkolnej (!), określić dokładnie miejsca płatnego parkowania z systemem parkometrów (oczywiście tereny należące wyłącznie do zasobów gminnych), ustalić sposób zwolnień z opłat dotyczący mieszkańców strefy, przewidzieć i zaproponować wspólnotom mieszkaniowym sposób zabezpieczenia terenów wspólnotowych (podwórka) przed „dzikim” parkowaniem, przeprowadzić szereg debat publicznych nad projektem rozwiązań szczegółowych.

Robert Klimowicz — Obecnie w dużych miastach europejskich robi się wszystko, co możliwe, aby wyprowadzić ruch samochodowy z centrum. Likwiduje się parkingi, zwęża ulice, uprzywilejowuje pieszych, wprowadza zakazy, czy właśnie wprowadza miejsca płatnego parkowania. Prędzej czy później i w Ełku „pójdziemy” tą drogą.
Jednak zanim to nastąpi, musimy rozwiązać kilka innych problemów, m.in. „niechlujnego”, „dzikiego” parkowania samochodów na podwórkach, trawnikach i terenach wspólnot mieszkaniowych. Problemem jest też brak połączenia sieciowego ścieżek rowerowych w naszym mieście, a to już mogłoby częściowo rozwiązać problem w ciepłych miesiącach roku.

skomentuj

zostaw odpowiedź

Ta strona ogranicza spam. Komentarze, które zawierają nazwiska osób prywatnych (RODO), czy też odwołujące się do życia prywatnego (i obraźliwe) jakichkolwiek osób, będą usuwane.

To Top