Copyright MIASTO-GAZETA.PL 2016
MG.plJA SIĘ PYTAMJa się pytam-Anka Kossakowska

Ja się pytam-Anka Kossakowska

Co jest ważniejsze: zachowanie przez władze samorządowe równowagi budżetowej  i unikanie zadłużenia, czy też zaspokajanie pilnych potrzeb społecznych? Według jakich kryteriów uznawać daną potrzebę za tak pilną do zaspokojenia, że należy  ją zrealizować za pożyczone pieniądze na koszt przyszłych pokoleń? Co jest  decydujące — presja radnych, siła nacisku różnych osób i grup, Liczebność  zainteresowanego elektoratu, czy jeszcze inne czynniki?

 


TOMASZ ANDRUKIEWICZ
prezydent Ełku

Można zachować równowagę budżetową i jednocześnie zaspokajać pilne potrzeby mieszkańców. Nie ma możliwości realizacji zadań samorządu bez dodatkowych pieniędzy, np. pozyskanych z zewnętrznych źródeł (Unia Europejska, programy krajowe), wspomaganych zaciąganym kredytem lub emitowanymi obligacjami. Trzeba to robić rozsądnie, mając na uwadze konieczność spłaty zobowiązań, a jednocześnie zaspokajanie potrzeb mieszkańców. Gdybyśmy tak w Ełku nie robili, nie byłoby dzisiaj obwodnicy, pływalni, zmodernizowanych ulic, przedszkoli, promenady, przygotowanych gruntów pod inwestycje. Pieniędzy własnych wystarcza wyłącznie na bieżące utrzymanie miasta. Ponieważ chcemy podnosić jakość życia mieszkańców, dzięki naszej skuteczności, pozyskujemy pieniądze z Unii Europejskiej i uzupełniamy je środkami z oszczędności i emitowanych obligacji. W Ełku nie mamy już zobowiązań kredytowych, ponieważ je spłaciliśmy. Pozostały nam obligacje, na wykup których co roku przeznaczamy 4 mln zł. Dla przykładu na same inwestycje wydajemy średnio około 30 mln zł rocznie. Ełk jest przykładem realizacji zrównoważonego budżetu. Po pierwsze – mamy do realizacji mnóstwo zadań obowiązkowych: edukacja, pomoc społeczna, zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom, dostępu do szpitala, odbiór odpadów komunalnych, dostarczanie wody, ciepła, odbiór ścieków, utrzymanie dróg. Zadania te powinny być realizowane na najwyższym poziomie, a to oznacza koszty. Z drugiej zaś strony oczekujemy możliwości rozwoju kulturalnego, aktywności fizycznej, oświetlonych i odśnieżonych ulic. W Ełku mieszkają obywatele, którzy mają różne potrzeby: jedni potrzebują mieszkania komunalnego, inni koncertu hip-hop lub disco-polo. Naszym zadaniem jest mądrze odpowiadać na te oczekiwania. Żyjemy w XXI wieku. Każdy chce godnie żyć i wszystko, co wpływa na jakość życia mieszkańców, powinno być najistotniejszym kryterium w pracy samorządu. Nie uznaję pojęcia elektorat w pracy na rzecz Ełku, bo w Ełku żyją mieszkańcy o różnych poglądach. Dlatego też dla nas w samorządzie decydujące o rozwoju są te elementy, które wymieniłem wcześniej.


MAREK CHOJNOWSKI
starosta ełcki

Odpowiedź jest bardzo prosta. Lokalny samorząd zawsze powinien zaspokajać pilne potrzeby społeczne i musi to robić w taki sposób, aby nie zachwiać równowagi budżetowej oraz uniknąć nadmiernego zadłużenia. W polskim prawie, a w szczególności w ustawie o finansach publicznych, są odpowiednie uregulowania chroniące samorządy przed nieodpowiedzialnymi decyzjami, które mogłyby nadmiernie obciążyć budżet gminy czy powiatu.
Wszelkie inne rozstrzygnięcia, także te, które powodują przejściowy wzrost długu, muszą wynikać z realizacji spraw ważnych dla mieszkańców – to dla nich przecież samorządy istnieją. Byłoby także bardzo źle, gdyby włodarze samorządów działali pod jakąkolwiek presją. My, na szczęście nie mamy takich doświadczeń, pracujemy razem z odpowiedzialnymi radnymi, realizując to, co wynika z naszych uprawnień, potrzeb i możliwości.
Samorządy nie obarczają swoim zadłużeniem przyszłych pokoleń. Wieloletnia prognoza finansowa, która aktualnie jest sporządzona do roku 2028, wykazuje spłatę całego obecnego zadłużenia właśnie w tym okresie.


TOMASZ OSEWSKI
wójt gminy Ełk

-Wszystkie czynniki mają znaczenie, ponieważ do ludzi trafiają różne bodźce.Kieruję się zdrowym rozsądkiem i szeroko pojętym pragmatyzmem. Równowaga budżetowa, czy zaspokajanie pilnych potrzeb?Jedno i drugie, jeśli to możliwe. Trzeba dbać o finanse publiczne i zachowanie równowagi, by gmina nie zbankrutowała, przy tym brać pod uwagę ważne problemy społeczne takie, jak doprowadzenie wody do gospodarstwa. To kwestia priorytetów.
Wg jakich kryteriów uznać potrzebę za pilną i zrealizować ją za pożyczone pieniądze ? Odpowiedź jest złożona, nie ma zbioru kryteriów, którymi trzeba by się w takiej sytuacji kierować. Problem nie tkwi w realizacji inwestycji za pożyczone pieniądze, bo kredyty dziś ma prawie każdy. Ważne, by z wielkością pożyczek nie przesadzić. Co decyduje czy presja radnych, siła nacisku, czy jeszcze inne czynniki. Widzi Pani, ja ludzi nie dzielę ze względu na przynależność do określonej grupy nacisku czy też np. partii. Według mnie są tylko ludzie mądrzy i głupi, a z tego, co dotychczas przeżyłem, żadna z tych cech nie jest przypisana do jakiejś grupy nacisku.


JOANNA PORUCZNIK
radna miejska – niezrzeszona

Każdy z nas prowadzi własny budżet domowy i doskonale wie, że pewnych wydatków najzwyczajniej nie da się uniknąć. One zawsze będą się pojawiały. W samorządzie jest podobnie. Powinniśmy starać się wydawać tylko tyle, ile mamy dochodów, jednakże budżet samorządu rządzi się swoimi prawami. Mając w perspektywie przyszłe dochody, czasem bardzo istotna i trafna może się okazać decyzja o zaciągnięciu dodatkowych zobowiązań.
Głównym kryterium jest zawsze „pilność” danej decyzji. Czy jest to tzw. potrzeba podstawowa, czy potrzeba wyższa oraz jak bardzo jej spełnienie wpłynie na komfort i funkcjonowanie mieszkańców miasta. Co jest decydujące — presja radnych, siła nacisku różnych osób i grup, liczebność zainteresowanego elektoratu, czy jeszcze inne czynniki?Nie można rozpatrywać grupy potrzebującej w kategorii „elektoratu” i jego liczebności — głównym kryterium jest i powinno być dobro mieszkańców. Nie mówmy o presji radnych, ponieważ brzmi to bardzo nieelegancko i można by odnieść wrażenie, iż radni chcą w ten sposób „załatwić” własne interesy, a tak nie jest. Podejmując jakiekolwiek decyzje, trzeba myśleć racjonalnie i rozważyć konsekwencje ich podjęcia.


TOMASZ BARTNIK
radny powiatowy

Najważniejsze jest zachowanie przez władze samorządowe równowagi budżetowej i unikanie zadłużenia. Wzrost zadłużenia często nie ma odzwierciedlenia w zrealizowanych inwestycjach. Służy on głównie finansowaniu rosnących wydatków bieżących. Problemy wynikające z bardzo poważnego zadłużenia samorządów, to brak: pieniędzy na rynku pracy, wkładów własnych przy unijnych projektach. Problemy z finansami samorządów zaczęły się, gdy w 2008 R. rząd PO — PSL obciążył je m.in. z tytułu ulg prorodzinnych. Budżety zostały wybite ze stanu równowagi finansowej, w efekcie zepsuło to całkiem dobrze funkcjonujący system. Przy podejmowaniu decyzji samorządu o zaciągnięciu nowego kredytu, walczą ze sobą dwie racje. Z jednej strony rozsądek mówi, że najlepiej mieć zrównoważony budżet, nieobciążony koniecznością spłacania długów. Z drugiej strony, mieszkańcy, którzy raz na cztery lata stają się też wyborcami, chętnie widzą nowe wodociągi, kanalizację, drogi, chodniki, a także nie zawsze sensowne inwestycje, np. aquaparki, filharmonie czy stadiony. Sedno sprawy tkwi wszak nie w tym, czy inwestować, ale jak to robić rozsądnie i efektywnie.

Podziel się