Strona główna » Polityka » Konsultacje społeczne. Jak ratusz słucha mieszkańców Ełku?
Polityka

Konsultacje społeczne. Jak ratusz słucha mieszkańców Ełku?

Konsultacje społeczne to narzędzie dzięki, któremu samorząd poznaje potrzeby mieszkańców oraz pozwala im na uczestniczenie w realizowaniu i tworzeniu zadań, które najbardziej ich dotyczą. Są też jedną z form otwartego dialogu społecznego. Na ogół powinny być korzystne dla obu stron (władza — mieszkaniec) pod warunkiem, że są przygotowane w sposób rzetelny i wiarygodny, i zachowują pewne standardy.

Urząd Miasta Ełku przygotował konsultacje społeczne dotyczące likwidacji części boisk sportowych i przekształcenia ich w parkingi oraz budowy katolickiej szkoły. Planowane inwestycje dotyczą Osiedla Jeziorna. Udział w konsultacjach można wziąć na kilka sposobów. Jednym z nich jest wypełnienie ankiety poprzez stronę internetową miasta Ełku.

Pierwsze sygnały o tym, że ankieta przygotowana jest nieprawidłowo i wzbudza wiele wątpliwości co do sformułowania w niej pytań, pojawiły się podczas ostatniej Komisji Skarg Wniosków i Petycji.

To na niej zwrócono uwagę, że pytania ukierunkowane są w stronę korzystniejszą salezjanom. Pytania można by nawet uznać za lekko manipulacyjne.

Pierwsze pytanie:

Czy uważasz, że na terenie naszego miasta potrzebna jest niepubliczna szkoła podstawowa?

W pytaniu jako teren wskazuje się całe miasto, a nie część, na której ma być wybudowana szkoła. Ankieta „pyta” o podstawową szkołę prywatną. O tym, że konsultacje dotyczą Osiedla Jeziorna, można wyczytać z tytułu ankiety.
Wypełniający ankietę uczestnik skupia się raczej na pytaniu niż tytule. Co zatem powinno zawierać pytanie, aby nie budziło żadnych wątpliwości? Czy uważasz, że na terenie osiedla Jeziorna potrzebna jest niepubliczna szkoła podstawowa? Może tak byłoby bardziej czytelnie?
To zapytanie można by nawet sobie darować. Drugie jest już bardziej pokrętne i ciekawsze, a nawet wywołujące uśmiech na twarzy.

Czy jesteś za lokalizacją szkoły u księży salezjanów na posesji kościoła pw. św. R. Kalinowskiego (obok oratorium), przy założeniu, że nie będzie to szkoła wyznaniowa?

No i tu skupiamy się na „przy założeniu, że nie będzie to szkoła wyznaniowa?”. Zadajemy sobie pytanie, dlaczego pojawiło się takie sformułowanie, skoro Towarzystwo Salezjańskie w piśmie do prezydenta Ełku wyraźnie wskazuje, że chce wybudować szkołę katolicką, prowadzoną przez salezjanów. Co ma na celu ten słowny zabieg? Co ma ukrywać? Co sugerować?

Czy salezjanie wybudowaliby inną szkołę niż wyznaniową? Od dawna znany jest bowiem salezjański model nauczania, który oparty jest na systemie wychowawczym, stworzonym przez świętego Jana Bosko. Elementem tego systemu jest codzienna, wspólna modlitwa przed lekcjami oraz poranne „słówko” głoszone przez księży salezjanów. Inne elementy religijnego wychowania to uczestniczenie we Mszy świętej z okazji ważnych uroczystości szkolnych oraz świąt kościelnych- to przykład szkoły w Szczecinie.

Czy więc zawarte w ankiecie „założenie”, wg nas wprowadzające w błąd, jest pewnego rodzaju manipulacją słowną?

Po zarzutach mieszkańców, obecnych na komisji skarg, co do sformułowania pytań, naczelnik wydziału obiecała przeredagować pytania. Jednak te nie zostały zmienione do dziś. Alternatywą ma być bowiem swoboda zadawania pytań podczas spotkania bezpośredniego, które odbędzie się 13 czerwca 2019 r. w godzinach 14.00 – 18.00 przy skwerze księdza Foksa przy ul. Jana Pawła II.

O bylejakości tych konsultacji społecznych może świadczyć fakt, że uczestnik ankietę może wypełniać wiele razy. My sami, dla testu, wypełniliśmy ją ponad 20 razy, za każdym razem zaznaczając inne odpowiedzi. W prawidłowo przygotowanych konsultacjach powinien pokazać nam się taki np. komunikat „Niestety nie możesz ponownie wysłać ankiety, ponieważ została ona już wypełniona z użyciem tego samego adresu IP”.

Jaka jest więc wiarygodność tej ankiety „potrzeb” skoro jeden mieszkaniec, może wypełnić ją setki razy? W tę zabawę na „nabijanie” głosów mogą bawić się przeciwnicy, jak i zwolennicy inwestycji.
Nam też nie chodzi o pokazanie sprzeciwu wobec tego przedsięwzięcia. Nie ma dla nas żadnego znaczenia czy szkołę wybudują księża, czy osoby świeckie. Pokazujemy, jak działają demokratyczne metody „obywatelskiego” Ełku i w jaki sposób urzędnicy słuchają mieszkańców.

Coraz częściej pojawiają się też pytania co do zasadności Komisji Skarg Wniosków i Petycji. Jednym z przykładów jest choćby skarga na działania urzędu w sprawie wycinania drzew. Wnioski, z których cieszyła się grupa „Ełk tu sadzę”, jak na razie nie doczekały się realizacji.

— Zastanawiam się nad opuszczeniem składu tej komisji — mówi Anna Wojciechowska.  — Ostatnie posiedzenia pokazują, że traci ona na „wartości”. Wychodzi na to, że nie mamy na nic wpływu. Mieszkańcy, zwracają się do nas, licząc na naszą pomoc, a my możemy tylko ich wysłuchać.

Ankieta dotycząca konsultacji społecznych miała zostać poprawiona, a do tej pory nie zostały wprowadzone żadne zmiany. Proponuje się mieszkańcom korespondencję z UM. Trudno jest wesprzeć mieszkańców w ich problemach, nie mając żadnych narzędzi. Niemoc jest destrukcyjna. Ręce opadają — podsumowuje Wojciechowska.

 

28 komentarzy

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Na początku każdego roku trwa intensywna praca w urzędzie by ogłosić jakie gwiazdy odwiedzą miasto latem np wyjec Sławomir za 100 tys. Nikt nie wpadnie na pomysł by ruszyć w świat z propozycjami dla inwestorów i ściągnięcie ich do Ełku. Sławomir ważniejszy. Będą głosy bo coś się dzieje. A w szpitalu na operację jaskry mieszkańcy czekają 2 lata.

  • Jak słucha Ratusz mieszkańców widzieliśmy wczoraj w Osiedlu Baranki. Łaskę zrobił humorzasty że zjawił się na konsultacjach. A potem wyznaczono dwie minuty na osobę. Do wyborów daleko ale my zapamiętamy.Mamy przestroge co to jest poparcie na wiele kadencji. Pycha zarozumialosc i pogląd że jest się nie do odwołania. Nie takich fachowców wywożono na taczkach.

    • Dziś była komisja skarg RM. Przedstawicielka mieszkańców poinformowała że wpadł do niej prezydent do mieszkania i nadawał na Salezjan. Domagała się by przyszedł na komisje ale nie było reakcji. Całość na Youtube.Czy go kiedykolwiek ktoś zrozumie.
      .

  • Znając Panią Anne wierzę że tak łatwo nie odpuści. Padło słowo zastanawiam się, co nie znaczy że rezygnuję. Przyzwyczajony do uległości dobrzackich radnych próbuje zrobić to z obecną Radą. Panie humorzasty nie ma Pan żadnych szans.

  • Nic a nic nie rozumiem? nawet radny powinien być miejscowym politykiem.Dlaczego o tym piszę .Radni powinni silnie komunikować się ze spoleczeństwem srodkami tj.radio gazety ,wydawć nawet własne-klubowe .w sieci zauważam tylko dwóch radnych ,którzy przekazują swoje wypowiedz na fb z sesji rady miasta i komisji,reszta prowadzi formę rozrywkową?Zawsze uważam ze dialog wypracowany w sporze jest dialogiem kompromisu.Uważam ze do samorzadów z ustawy powinno się zabronić kandydowania pracownikom pracującym w jednostkach.Pozdrawiam.

    • To mądra myśl. Niestety nawet wśród Radnych opozycji są częściowo uzależnieni od humorzastego. To kilku panów którzy udają że są niezależni. Wiadomo że jest inaczej.

    • Na Youtube są bezpośrednie transmisje. Po co dublowac informacje zwłaszcza że tych obrad w YouTube nikt nie wykasowuje. Można znaleźć obrady z przed lat. Co do audycji radiowych. Radni już te sprawę poruszali. Chodzi o ograniczenie lansowania na koszt mieszkańców jednej osoby czyli Pana A. Totalne olewanie mieszkańców to domena pana A za innych prezydentów sytuacja była inna. Większy szacunek do wyborców a nie tylko jak jest teraz przed wyborami. Ważne że mieszkańcy w końcu widzą prawdziwe oblicze Pana humorzastego. Świadczą o tym liczne wpisy na wszystkich portalach. Już nie da nic obtańcowywanie emerytek przed wyborami.

    • Do radia ma dostęp tylko „przepiekny”. Tyle razy czytałem wpisy mieszkańców że mają dość tego skrzeku o mostkach i rabatach.

  • miasto może ciąć, rżnąć, wyburzać , zakazywać ,nakazywać , pozwalać ,zabraniać,kłamać robić chyba wszystko co przyjdzie mu na myśl- wedle uznania i upodobania sprowadzając prawa obowiązujące NADRZĘDNE, w Polsce do niezobowiązujących cytatów literackich.

  • za czasów komuny można było iść do pierwszego sekretarza kc i zazwyczaj pomógł . Wziął za telefon zyebał kogo trzeba – jak Św. Michał diabła i pomógł zazwyczaj, zwykłemu obywatelowi , a dziś ?!?!? można iść na skargę tylko do samego Pana Boga , bo reszcie to lata i powiewa . Arogancja ,buta ,ignorancja i chamstwo wobec ełczanina sięga szczytów po, których to uwielbiają się wspinać nasi panowie Prezydenci – ale, ostatnie czasy to już Czomolungma .Gratuluję Panowie- zdobycia szczytu . Ełczanin liczy się TYLKO w dniu wyborów . Wchodzą nam tak głęboko w zad że tylko lakierki wystają .

    • Do tego „ślicznego” nie wejdziesz ze swoim problemem, musisz się zapisać. Do sekretarza PZPR nikt się nie zapisywał.

      • To co się dzieje teraz w mieście nie było za żadnego prezydenta. Chaos. Korki. Klechy rządzą. Olewanie zdania mieszkańców. Jakieś dyplomy na koszt miasta. Kolesie developerzy. Totalne zadłużenie. To najgorsze czasy.

  • Należy przedyskutować z mieszkancami referendum. Wyjaśniając im układy kliki i kolesiostwo o którym cześć jeszcze nie wie.

  • Naczelny ma w nosie mieszkańców, radnych opozycji, swoich radnych. Znajdzie każdy kruczek prawny by zrealizować swoje często chore pomysły. Ludzie się cieszą a tak naprawdę despota i dyktator nam się trafił 🙁

  • Jeśli Pani Wojciechowska i inni radni opozycji zrezygnują pozostanie grupa klakierów dobrzackich którzy niszczyli to miasto przez 12 lat a kwiatkami czarowali mieszkańców. Mamy nadzieję że to ostrzeżenie Pani Anny i nie odejdzie z tej komisji. Mieszkańcy w końcu pojma dokąd to miasto zdąża. 100 mln długu dziś kiedy 12 lat temu było 23 mln. Ubieganie się o powiększenie zadłużenia do 26 mln. To krok do bankructwa. Odejście Pani Wojciechowskiej z komisji służyłoby dobrzakom. Są przecież prawne ustalenia które zobowiązują humorzastego do poważnego traktowania Rady Miasta.

    • Cała zamaskowana parkami, imprezami i marketingiem włodarza obłuda wychodzi po 12 latach. Fali racjonalności w mieście już żadnymi brudnymi zagrywkami nie powstrzyma

    • Jeśli ktoś lekceważy interpelację Radnych Rady miasta. Notorycznie.,to przecież w tym kraju jest Prawo i Sprawiedliwość. Jest dobra zmiana są Sądy prokuratury. Inne urzędy Np Marszałkowski czy Wojewody, gdzie trzeba to zglosic. Są ustalone procedury i należy je przestrzegać. To po co wybieramy Radnych którzy nic nie mogą. Myślę że sposób na tego pana w naszej ojczyźnie jest. Jest możliwość przeprowadzenia referendum. Nie można załamywać rąk bo ktoś lekceważy wszystko i wszystkich dookoła.

    • Tam w komisji z opozycji został tylko Wesołowski. Radny Górski sam nie wie chyba już po której jest stronie

OSTATNIO KOMENTOWANE