Copyright MIASTO-GAZETA.PL 2016
MG.plNasze osiedlaKoszmar z ulicy Pięknej

Koszmar z ulicy Pięknej

— To istny mętlik! – twierdzą mieszkańcy bloków przy ulicy Pięknej 18,20 oraz 22. — Jest bardzo niebezpiecznie. Lepiej z rana nie wychodzić z domów.
— Kiedy zbliża się godzina 8 i jest dzień nauki szkolnej, tworzy się tutaj ogromny chaos — mówi pani Anna, mieszkanka bloku przy ul. Pięknej 18. — Ludzie wiozą dzieci do szkoły i przedszkola, spieszą się, nie zważają na to, że jest to droga osiedlowa i gnają na złamanie karku. A przecież niektóre z dzieci chodzą tędy same, nawet przechodzą przez jezdnię! Obserwuję to często ze swojego okna i widziałam, że o mały włos, a mogło dojść do tragedii. Ludzie parkują też, gdzie popadnie, tworzą się korki, trudno jest przejechać. Kołomyja!
Cała sytuacja spowodowana jest przez to, że do znajdujących się nieopodal dwóch dużych placówek edukacyjnych (Szkoły Podstawowej nr 7 oraz Miejskiego Przedszkola i Żłobka „Ekoludki”) dojechać można jedynie jedną wąską drogą osiedlową, która biegnie pomiędzy blokami oznakowanymi numerami 18,20 i 22. Kiedy są godziny szczytu wyznaczane przez rytm pracy szkoły i przedszkola, ruch jest w tym miejscu bardzo duży i mała uliczka się korkuje. Problem z zostawieniem auta został częściowo rozładowany poprzez powstanie obok Przedszkola „Ekoludki” parkingu z prawdziwego zdarzenia, ale nadal jest tam niebezpiecznie.
— Prowadziliśmy w tym miejscu działania w ramach akcji bezpieczna droga do szkoły — mówi Krzysztof Skiba, szef Straży Miejskiej w Ełku. — Staramy się reagować na bieżąco. Jest to strefa zamieszkania, w której pieszy ma pierwszeństwo, i w której parkowanie dozwolone jest tylko w miejscach wyznaczonych. Kierowcy, czyli rodzice nie zawsze się do tego stosują. Dyrekcja szkoły wyznaczyła miejsca parkingowe, rozładowało to trochę ten problem, ale nie jest to kompleksowe rozwiązanie.
Rodzice — kierowcy przyznają, że poranna droga do SP 7 to droga przez mękę
— Wożę tędy z rana syna do szkoły i wiem, że nie należy to do przyjemności — mówi Ryszard Pawłowski. — Jest tłoczno, auta jadą z dwóch stron, nie ma jak się wyminąć, wszyscy się oczywiście spieszą, ja również. Trzeba zachować dużą czujność, żeby nie doszło do stłuczki albo potracenia pieszego, parkowanie to również spory kłopot.
Czy ta sytuacja ma jakieś możliwe rozwiązanie? Planiści chyba nie przewidzieli, że w roku 2016 samochód to będzie główny środek transportu dziecka do dużej szkoły.
— Niemożliwe jest przecież wybudowanie nowej drogi pomiędzy blokami — przyznaje Bożena Elżbieta Gołaszewska, zastępca dyrektora Szkoły Podstawowej nr 7 w Ełku. — Znam sytuację, sama przecież dojeżdżam tędy do pracy. Staram się to robić trochę wcześniej, żeby nie natrafić na największy ruch. Apelujemy do rodziców, żeby nie parkowali aut, gdzie popadnie i byle jak, bo to tylko komplikuje sprawę.
Do tematu wrócimy.

Podziel się
Napisz, co o tym myślisz ;-)

Komentarze