Connect with us

Polityka

Kto wygrał debatę? I o tym, jak zgarnąć kozę, gdy nadarzy się okazja

miasto-gazeta.pl

Publikacja

/

Według zwolenników Andrukiewicza — on zwyciężył, sympatycy Wojciechowskiej uważają, że wygrała ona. A niezdecydowani? Chyba są tak samo mądrzy po debacie jak przed nią.

Do ocen publicznej debaty polityków podchodzić należy z krytycyzmem. Bo niby według jakiego kryterium mielibyśmy oceniać, kto publiczny pojedynek na słowa i mowę ciała wygrał, a kto przegrał? Według mętnych i pokrętnych prawideł marketingu politycznego i speców od szemranej psychologii społecznej?

Główni bohaterowie to trójka kandydatów w wyścigu o fotel prezydenta. Widzowie i kulisy — sympatycy, zwolennicy, stronnicy, przeciwnicy, media, doradcy, pochlebcy i krytykanci. Bezpośredni widzowie to osoby z życiem publicznym związani zawodowo od lat. Martwi fakt, że tak mało było na auli WSFiZ-u tzw. zwykłych ełczan. Czy dowiedzieliśmy się podczas tej debaty czegoś, o czym jeszcze nie wiedzieliśmy?

Chyba najciekawszą część debaty stanowiły wzajemne pytania kandydatów. W naszej opinii rozczarowała część z pytaniami od publiczności, ale na to miał wpływ czynnik losowy. O co takiego ciekawego pytał Andrukiewicz Wojciechowską, Wojciechowska Supińską, a Supińska Andrukiewicza. Jak reagowali na pytania konkurencji?

Niemiło zaskoczył nas atak ad personam Tomasza Andrukiewicza wobec Anity Supińskiej. Kiedy padł wątek pytań stawianych publicznie przez tę kandydatkę do kandydata urzędującego, ten, zamiast odpowiadać ad rem, zaatakował, że co ona może wiedzieć o Ełku, skoro w nim nie mieszka. Jest to strategia ataku na osobę, a nie rozmowy o sprawach i problemach, typowy unik i przekierowanie rozmowy na wątki wygodne dla włodarza.

Tomasz Andrukiewicz podkreślał, że kocha Ełk, ełczan, że siłę czerpie z tego, jak miasto pięknieje. Mówił o tym w odpowiedzi na pytanie internauty o to, czy nie czuje się wypalony zawodowo. Podkreślał, że nie czuje się wypalony zawodowo, bo uważa, że wykonuje dobrą pracę. Gładko też poszła mu odpowiedź na pytanie Anny Wojciechowskiej o inwestycje wykonane w mieście podczas 12 lat jego rządów.

— Inwestycje wykonywaliśmy razem z ełczanami, bo sam prezydent nie może nic zrobić — mówił Tomasz Andrukiewicz. — Zakończona została budowa obwodnicy miasta, pamiętacie, że nie było jej? Zakład Unieszkodliwiania Odpadów, który robiliśmy wspólnie ze Związkiem Międzygminnym i wspólnie pozyskiwaliśmy na to pieniądze. Realizacja poprawy gospodarki wodno-ściekowej, dzięki czemu mamy doprowadzone wodociągi w tych miejscach, gdzie tego nie było. W ostatnim czasie wielka inwestycja związana z Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej i powstanie kotła na biomasę, dzięki czemu będzie czystsze powietrze, rozbudowa naszej promenady, budowa plaży miejskiej.

Jednak Wojciechowska, zorientowana w inwestycjach, sprawnie wypunktowała obecnego włodarza, przytykając mu, że chwali się nie swoimi inwestycjami.

Tomasz Andrukiewicz pochwalił się, że w czasie jego trzech kadencji w Ełku powstało tysiąc nowych miejsc pracy. Nie zaspokoiło to ciekawości Anity Supińskiej.

— Nie pytam, czy kolejny raz zostanie rozbudowana promenada, czy będzie pan tworzył parki, czy kolejny raz będzie położona kostka na Placu Jana Pawła II. A tak na marginesie, czy kostka nie jest obecnie symbolem naszego miasta? — pytała Anita Supińska.

Tomasz Andrukiewicz zapytał Annę Wojciechowską o jej osiągnięcia w ełckim Techno-Parku.

— Jeżeli chodzi o Park Naukowo- Technologiczny jest to moje dziecko, bardzo się identyfikuję z tą jednostką — odpowiadała Anna Wojciechowska. — W momencie, gdy pan otwierał ten Park, to było w nim pięć firm, w dniu otwarcia podpisywał pan pięć listów intencyjnych, pracowało w nim 35 osób. Dlaczego nie pozyskałam inwestorów? Dlatego, że nie byłam szefem tego Parku, dlatego, że miałam nad sobą dyrektora, który przejął ode mnie tę pałeczkę, a ja byłam w pewnym sensie odsuwana, nie miałam szansy.

Jak brzmiała riposta urzędującego prezydenta?

— W tej chwili w Parku pracuje ponad 60 osób, oczywiście Park nie jest od tego, żeby mieć wielkich inwestorów — wypalił Andrukiewicz.

Czy dowiedzieliśmy się czegoś nowego? Debata pokazała, że rzekome mistrzostwo pijarowe Tomasza Andrukiewicza to nie jest aksjomat, gdyż w starciu z kandydatką pewną swego i dobrze przygotowaną merytorycznie, jego gwiazda nie świeci już tak mocnym blaskiem.

Adam Sobolewski


Zgarnąć kozę, gdy nadarzy się okazja — taki fortel podczas debaty zastosował Tomasz Andrukiewicz wobec młodziutkiej kandydatki Anity Supińskiej, wiedząc doskonale, że brak jej doświadczenia i wiedzy na temat samorządu. O wygranej debacie z Supińską, Andrukiewicz mógłby mówić dopiero wtedy, kiedy miałby w niej równego sobie adwersarza.

Nie jest bowiem sztuką pokonać słabszego od siebie. Jest to nieeleganckie i w pewnych momentach, wypowiedzi prezydenta, w stosunku do młodej kandydatki, były po prostu chamskie.

Więcej empatii, wyczucia i taktu wobec Supińskiej miała Wojciechowska. Zauważyć należy, że nie chciała męczyć  kandydatki pytaniami, gdyż doskonale wyczuła słabości pani Anity. Zachowała się w myśl powiedzenia: Nig­dy nie dobijaj leżące­go, bo nie możesz przewidzieć, kiedy sam będziesz leżał.
Jedno jednak trzeba przyznać. Ktoś, kto „wystawił” Anitę Supińską na prezydenta Ełku nie przygotował jej do tych wyborów. Supińska zostanie raczej zapamiętana z nieskładnych wypowiedzi, mówienia nie na temat. A szkoda, bo dziewczyna śliczna.

Wojciechowska Anna to kandydatka godna obecnego włodarza. Może jeszcze nie opanowała medialnie swego wizerunku, za to merytorycznie jest w stanie stanąć z Andrukiewiczem w szranki. Z jej wypowiedzi wynika, że wie, gdzie i jak pozyskać pieniądze, a sprawy samorządu nie są jej obce.

Dziwi też pytanie z publiczności do Anity Supińskiej  — czy uważa pani, że budowa dworca PKS to zadanie prezydenta?

I trochę stając w obronie „dziewczyny”, napiszę wam kochani: że wam Supińska wybuduje dworzec PKS, tak jak Andrukiewicz wyremontował wam dworzec PKP. 😉

Renata Szymaszko

 

„Zgarnąć kozę, gdy nadarzy się okazja”- fortel opisujący mechanizmy w „Sztuce wojny” przez Sun Tzu

Czytaj więcej
Reklama
26 komentarzy

26 komentarzy

  1. Avatar

    Antoni K.

    18 października 2018 w 12:09

    Pracowałem całe życie na kolei. Jako maszynista a przed emeryturą przeniesiono mnie do magazynu.Caly dorobek mojego życia to mieszkanie komunalne. Place czynsz dbam o mieszkanie i po tym przypadku odebraniu mieszkania tej pani obawiam się że mnie to. Może spotkać. Mam córkę za granicą i dokąd mam siły jadę do niej nawet na kilka miesięcy. Teraz nie wiem czy mogą też mnie odebrać mieszkanie bo stoi długo nie zamieszkałe. Ten prezydent to taki pobożny dlaczego do tego dopuścił. Caritas chwali się jak to pomaga ludziom a co zrobili. Mnie nadal nie chce się wierzyć że takie coś może zrobić człowiek człowiekowi. Żeby na starość nie mieć choć trochę spokoju.

  2. Avatar

    J. Kl.

    17 października 2018 w 08:15

    Czarna mafia ma się dobrze skoro jest wspierana przez prezia zabranym mieszkaniem Ełczance która jedyne co zrobiła płaciła sumiennie czynsz i pracowała za granicą. Prezydent na poziomie nigdy by nie wszedł w taki uklad z Caritasem. O tym Panu lepiej nie wspominać. Sąd podsumował jego działania wystarczająco. Teraz mieszkańcy jego podsumują.Solidaryzujemy się z Panią Jadwigą.

  3. Avatar

    ja i on

    16 października 2018 w 17:22

    zadecydują podejrzewam starsi mieszkańcy – babcie i dziadkowie….. słuchający czarnej mafii , która nie opodatkowana czerpie korzyści z lewa i prawa… nawet przy organizacji swiąt na mieście walą do T.A. i nakazują …..kur….wa mać młodzi do u r n zagłosujcie !!!!!!!!!

  4. Avatar

    Dan w

    15 października 2018 w 16:53

    Ełk jest piękny, teraz gospodarka. To hasło kandydatki Wojciechowskiej. Andrukiewicz zaniedbał gospodarkę. Nie ściągnął inwestorów. W Suwałkach to zrozumieli i widać gołym okiem. Kto nie wierzy niech pojedzie to tylko 60 km. Zapiera dech dzielnica Przemysłowe i istniejące tam firmy oraz te w budowie 42 hektary pod dachem. Obwodnica 12 km na ukończeniu i lotnisko w budowie. Komuniści w Ełku wybudowali więcej od Andrukiewicza. FSO I PREFABET. KOMBINAT MIĘSNY. Filia Suwalskiej strefy w Ełku to kopciuszek i jej nieudolny kierownik od kilkunastu lat, siedzi tam w nagrodę za bezczynność. Chociaż prezio ma spokój. Te duże firmy jak Servistał, Murbet czy Porta sami sobie dają radę. Prezio za to wychwala browar i tzw ściochy bez piany tam produkowane. Zatrudniono 6 Ukraińców. Specjalizacja prezia to odbieranie mieszkań i oddawanie ich Caritasowi. Dobrze ze sądy są sprawiedliwie te mieszkania zwracają właścicielom. Inna specjalizacja to wyprzedaz dobra naszego czyli spółek. Wodociągi i PEC o mało nie zostały sprzedane. Kolejny sukces to zatrute jezioro i apel naczelnika urzędu o jego ratunek. Same sukcesy i mieszkańcy to widzą nie trzeba im kłamać tak jak to robi prezio bez przerwy. Myśli nadal że my mieszkańcy jesteśmy niewidomi I tego wszystkiego nie widzimy.

  5. Avatar

    D. W

    15 października 2018 w 12:36

    Humorzasty to kłamca. Debata to pokazała. Wojciechowska pracowała by zaprezentować swój program a ten wszystko kopiuje. To najdelikatniej mówiąc chamstwo tak jak chamstwem jest obrażanie Supinskiej. To człowiek nie obyty z kobietami, bez rodziny i dzieci. Wymyślający bzdury o narzeczonych o synach. Po co to potrzebne. I tak jest pełno plotek niektóre niepotrzebnie obrażają. Co wybory to nowa historyjka. Społeczeństwo nasze jest coraz bardziej tolerancyjne, wizyta Biedronia w Ełku to pokazała.Caly czas tworzy cyrk błaga na Nowogrodzkiej o poparcie Pisu potem kluczy i udaje że nie prosił obrażając przez to członków PiS. Dziwny to egzemplarz ten prezio.

  6. Avatar

    J. K wyborca

    14 października 2018 w 08:43

    Zanim oddacie państwo głos w wyborach pozwolę sobie zaproponować przegląd stron i dokładne przeczytanie zarzutów których 99 % dotyczy Andrukiewicza. Są tam różne wpisy nie będę przytaczał bo potrzeba kilku stron. Ja to zrobiłem. Wiele zarzutów to bardzo poważne sprawy. Gdyby to była nieprawda pewnie skończyłoby się w sądzie np sprawa klik rodzinnych bezdyskusyjny bo brat Starosty szefa Dobra Wspólnego otrzymał stołek prezesa MZK. Zarzut prawdziwy. Następny, Prezio odebrał pani Jadwidze mieszkanie kiedy ona była za granicą i i przekazał to mieszkanie Caritasowi, zniszczono czy rozkradziono cały dobytek pani Jadwigi. Zarzut prawdziwy bo sąd prawomocnym wyrokiem nakazał zwrócić mieszkanie i zapłacić odszkodowanie. Takich I podobnych jest 100 % skoro nikt nie odwazył zwrócić się do sądu. Skoro takie rzeczy jak np odebranie mieszkania zdarzają się w naszym mieście zagłosujmy by je wyeliminować dziękując temu Panu. On już po prostu nie jest w stanie tego wszystkiego ogarnąć. Kompromitacją jest umieszczenie listy poparciana stronach prezydenta miasta a tam grupa developerów zaznaczam nie wszystkich developerów którzy w przetargach kupują od miasta ziemię pod blokowiska za miliony. Ciśnie się by zapytać za co tak popierają prezia czy za względy specjalne czy za to że chcą by dalej im tę ziemię sprzedawał tylko on. To były pytania. Czekamy na odpowiedź.

    • Avatar

      Hubert

      16 października 2018 w 10:34

      Nigdy nie zagłosuje na Andruka bo pracuję. w Niemczech. Caritas to dla mnie podejrzany twór.

  7. Avatar

    Mariusz

    13 października 2018 w 18:51

    Pani Supinska po prostu natrafiła na Chama to opinia słuchająch debaty w internecie. Z Panią Anną nie poszłoby mu tak łatwo dlatego jej nie zaczepial. Merytorycznie prezio to mniej niż zero. Myślał że zaskoczy Wojciechowską budową W ECK kiedy powtórzył zaczepki usłyszał że nie ma racji bo to ona napisała ten wniosek a na swoim koncie ma setki wniosków na dziesiątki milionów zł. Nie wiedział że to Pani Ania pozyskała dla Eck Pieniądze.Tak orientuje się w sprawach miasta. Zwatpił I był już niczym. Potem to już tylko skrzek ropuchy. Obłożony papierami przygotowanymi przez sztab złożony z pracowników urzędu nie potrafił z nich skorzystać machnął jakimiś wykresami których nikt z publiczności nie mógł zobaczyć. Widać było duży stres i strach i Trzęsace się łapki. Zwrócenie się do Supinskiej z pytaniem kto za nią stoi dyskwalifikuje go na zawsze.Wie dokładnie że jest od Gowina.

    • Avatar

      Ełczanin

      14 października 2018 w 07:57

      Mariuszu, wniosków o dofinansowanie nie pisze się od początku do końca. Są to gotowe druki do wypełnienia danymi – oczywiście zgodnymi z prawdą- na temat potencjalnej inwestycji. Rola urzędnika „piszącego” wniosek do tego się sprowadza. Trochę inwencji urzędnika potrzebne jest tylko do napisania uzasadnienia. Tutaj urzędnik może popuścić wodze fantazji. Oczywiście bez przesady.

    • Avatar

      Tomasz

      14 października 2018 w 08:19

      Ważne że Tomek będzie dalej Prezydentem , a kto to jest Anna Wojciechowska twoja znajoma haha . Ty od Tomka to km kolego , w następną niedzielę odprawimy twoją Wojciechowską spokojnie wytrzymaj jeszcze . I pamiętaj Prezydent ma imię i nazwisko , przypomnij jak mówiła ta pani do Tomka na debacie , widać ty taki sam jak ona .

      • Avatar

        Dariusz

        14 października 2018 w 18:39

        Tomaszu, pan Andrukiewicz prezydentem więcej nie będzie. Obiecuję Ci to.

        • Avatar

          Tomasz

          14 października 2018 w 21:07

          My wiemy swoje , wy wiecie swoje , zobaczymy ile tys głosów zdobędzie Wojciechowska my pobijemy wynik z 2014 roku , i Wojciechowska przepadnie , zobacz jak były sondy na fb , masa komentarzy od Ełczan Tomasz Andrukiewicz , Anna Wojciechowska malutko komentarzy że wygra , Ełczanie jej bełkotu mają dość , Włodek Szelążek mi na debacie powiedział , wygra Tomek mimo że popieram Anię Orzechowski też na Tomka stawia my po prostu musimy zrobić swoje , w Ełku jest słychać że obecny Prezydent dostanie 68 procent więc poczekaj do niedzieli….

          • Avatar

            Przemo

            15 października 2018 w 10:53

            Tomek, nie kłam :), brzydko …

  8. Avatar

    Tomasz

    13 października 2018 w 18:14

    Brawo Prezydencie , i tak 4 kadencja jest twoja , a te dwie panie to do kuchni .

    • Avatar

      Piotr

      13 października 2018 w 21:06

      panie Tomaszu, kończ waść!

  9. Avatar

    tutejszy

    13 października 2018 w 18:08

    Kolejny raz się potwierdza Obecny Prezydent boi się merytorycznie przygotowanych kobiet ! Szkoda ,że nie padło pytanie czysto związane z rodziną. No ale tu by Obecny Prezydent poległ !

    • Avatar

      Mieszkaniec baranki

      13 października 2018 w 18:59

      Racja choć wszyscy ten cyrk znają, podobno trzech obiecanych synow jeszcze nie ma a pojawiła się siódma wirtualna narzeczona. Nikt nie wie jaki ma cel w opowiadaniu tych bzdur.

    • Avatar

      Hubert Ełk Jeziorna

      14 października 2018 w 08:53

      I tu pokazały panie klasę szczególnie pani Ania. Wszyscy wiedzą jakie pogłoski chodzą o panie preziu. Sam sobie też jest temu winien bo od niego pochodzą pogłoski że będzie miał niebawem trzech synów, czy narzeczone przed każdymi wyborami które potem znikają. Żadna z pań nie poruszyła tego tematu pewnie uważając że nie powinno się wchodzić do spraw osobistych. I szacunek im za to. Widząc jednak jak po chamsku prezio potraktował Panią Anitę Supinską nie jestem pewien czy on by zrobił tak samo.

  10. Avatar

    Ona

    13 października 2018 w 17:20

    Bardzo dobry artykuł, ale jedna rzecz mnie tu trochę razi. „A szkoda, bo dziewczyna śliczna”? Co ma uroda kandydatki do stanowiska, na które kandyduje? O prezydencie nikt nie pisze np. „jego gwiazda nie świeci już tak mocnym blaskiem, a szkoda, bo ma chłopak niezłą sylwetkę”. Ciekawe czemu?

    • miasto-gazeta.pl

      miasto-gazeta.pl

      13 października 2018 w 18:12

      Oczywiście, uroda nie ma nic do kandydowania. I nie mieliśmy nic złego na myśli. Ale czy to komuś się podoba, czy nie, ładnym ludziom jest po prostu w życiu łatwiej. No, tak to w tym życiu niestety jest. I szkoda trochę, że merytorycznie, pani nie wypada najlepiej.

  11. Avatar

    Mieszkaniec

    13 października 2018 w 16:59

    Pytanie do Supinskiej kto za Panią stoi świadczy o chamstwie prezia wreszcie odkrył swoje oblicze. Usłyszałem to słowo od pracowników urzędu którzy najlepiej znają tego pana pracując w stresie od 12 lat.i oni też słuchali debaty w sieci. Ma jeszcze parę przezwisk ale podporzadkuje się zaleceniem redakcji i nie napisze jakie gdyż nie nadają się do publikacji. Znam parę osób tam pracujących którzy są na skraju wykończenia nerwowego. O tym głośno się nie mówi. To co się tam dzieje w kampanii wyborczej odczują na swoim zdrowiu. Określają że ten pan biega po urzędzie. jakby był po zażyciu czegoś tam. Poniósł porażkę, został kompletnie zmiażdżonny przez Wojciechowską.pokazala nam że merytorycznie prezio nie ma żadnych szans po prostu nie wie co się dzieje w urzędzie. Upiera się przy wniosku unijnym ECK. Dopiero kiedy pani Anna powiedziała że ten wniosek napisała szczęka mu opadła. Przegrał z kretesem z osobą kompetentna świetnym fachowcem kullturalną ireprezentacyjną.

    • Avatar

      Tomasz

      13 października 2018 w 18:13

      Byłeś tam ? , czy oglądałeś inną debatę ?

      • Avatar

        Piotr

        13 października 2018 w 21:08

        Tomaszu, wszyscy to słyszeli. Pan Andrukiewicz wczoraj upadł tak nisko, że sorry ale już się nie podniesie.

        • Avatar

          Tomasz

          14 października 2018 w 08:27

          Podniesie , podniesie , ma nasze duże wsparcie , pamiętaj jedno baba wyborów nie wygra wspomnisz moje słowa Tomek 68 procent będzie miał , dziś nawet słyszałem po kośćiele że Wojciechowskiej nie dopuszczą do rządzenia my starsi , nasi rodzice , nasze dzieci wszyscy poprzemy Tomka , wy popierajcie Wojciechowską ale nic tu nie zdziałacie .

      • Avatar

        Jaaa

        14 października 2018 w 07:35

        Hahaha a Tomasz żyje w innym świecie jak zawsze, klakier w kółko powtarzający to samo, bo nie umie sensownie i na temat odpowiedzieć!

        • Avatar

          Tomasz

          14 października 2018 w 08:22

          Odpowiemy wam w następną niedzielę , nie pozdrawiam .

Zostaw odpowiedź

Polityka

Jak ratusz słucha mieszkańców Ełku?

Konsultacje społeczne to narzędzie dzięki, któremu samorząd poznaje potrzeby mieszkańców oraz pozwala im na uczestniczenie w realizowaniu i tworzeniu zadań, które najbardziej ich dotyczą. Są też jedną z form otwartego dialogu społecznego. Na ogół powinny być korzystne dla obu stron (władza — mieszkaniec) pod warunkiem, że są przygotowane w sposób rzetelny i wiarygodny, i zachowują pewne standardy.

Renata Szymaszko

Publikacja

/

Zdjęcie z posiedzenia ostatniej KSWiP. H. Górski - przewodniczący i R. Wesołowski - wiceprzewodniczący komisji

Urząd Miasta Ełku przygotował konsultacje społeczne dotyczące likwidacji części boisk sportowych i przekształcenia ich w parkingi oraz budowy katolickiej szkoły. Planowane inwestycje dotyczą Osiedla Jeziorna. Udział w konsultacjach można wziąć na kilka sposobów. Jednym z nich jest wypełnienie ankiety poprzez stronę internetową miasta Ełku.

Pierwsze sygnały o tym, że ankieta przygotowana jest nieprawidłowo i wzbudza wiele wątpliwości co do sformułowania w niej pytań, pojawiły się podczas ostatniej Komisji Skarg Wniosków i Petycji.

To na niej zwrócono uwagę, że pytania ukierunkowane są w stronę korzystniejszą salezjanom. Pytania można by nawet uznać za lekko manipulacyjne.

Pierwsze pytanie:

Czy uważasz, że na terenie naszego miasta potrzebna jest niepubliczna szkoła podstawowa?

W pytaniu jako teren wskazuje się całe miasto, a nie część, na której ma być wybudowana szkoła. Ankieta „pyta” o podstawową szkołę prywatną. O tym, że konsultacje dotyczą Osiedla Jeziorna, można wyczytać z tytułu ankiety.
Wypełniający ankietę uczestnik skupia się raczej na pytaniu niż tytule. Co zatem powinno zawierać pytanie, aby nie budziło żadnych wątpliwości? Czy uważasz, że na terenie osiedla Jeziorna potrzebna jest niepubliczna szkoła podstawowa? Może tak byłoby bardziej czytelnie?
To zapytanie można by nawet sobie darować. Drugie jest już bardziej pokrętne i ciekawsze, a nawet wywołujące uśmiech na twarzy.

Czy jesteś za lokalizacją szkoły u księży salezjanów na posesji kościoła pw. św. R. Kalinowskiego (obok oratorium), przy założeniu, że nie będzie to szkoła wyznaniowa?

No i tu skupiamy się na „przy założeniu, że nie będzie to szkoła wyznaniowa?”. Zadajemy sobie pytanie, dlaczego pojawiło się takie sformułowanie, skoro Towarzystwo Salezjańskie w piśmie do prezydenta Ełku wyraźnie wskazuje, że chce wybudować szkołę katolicką, prowadzoną przez salezjanów. Co ma na celu ten słowny zabieg? Co ma ukrywać? Co sugerować?

Czy salezjanie wybudowaliby inną szkołę niż wyznaniową? Od dawna znany jest bowiem salezjański model nauczania, który oparty jest na systemie wychowawczym, stworzonym przez świętego Jana Bosko. Elementem tego systemu jest codzienna, wspólna modlitwa przed lekcjami oraz poranne „słówko” głoszone przez księży salezjanów. Inne elementy religijnego wychowania to uczestniczenie we Mszy świętej z okazji ważnych uroczystości szkolnych oraz świąt kościelnych- to przykład szkoły w Szczecinie.

Czy więc zawarte w ankiecie „założenie”, wg nas wprowadzające w błąd, jest pewnego rodzaju manipulacją słowną?

Po zarzutach mieszkańców, obecnych na komisji skarg, co do sformułowania pytań, naczelnik wydziału obiecała przeredagować pytania. Jednak te nie zostały zmienione do dziś. Alternatywą ma być bowiem swoboda zadawania pytań podczas spotkania bezpośredniego, które odbędzie się 13 czerwca 2019 r. w godzinach 14.00 – 18.00 przy skwerze księdza Foksa przy ul. Jana Pawła II.

O bylejakości tych konsultacji społecznych może świadczyć fakt, że uczestnik ankietę może wypełniać wiele razy. My sami, dla testu, wypełniliśmy ją ponad 20 razy, za każdym razem zaznaczając inne odpowiedzi. W prawidłowo przygotowanych konsultacjach powinien pokazać nam się taki np. komunikat „Niestety nie możesz ponownie wysłać ankiety, ponieważ została ona już wypełniona z użyciem tego samego adresu IP”.

Jaka jest więc wiarygodność tej ankiety „potrzeb” skoro jeden mieszkaniec, może wypełnić ją setki razy? W tę zabawę na „nabijanie” głosów mogą bawić się przeciwnicy, jak i zwolennicy inwestycji.
Nam też nie chodzi o pokazanie sprzeciwu wobec tego przedsięwzięcia. Nie ma dla nas żadnego znaczenia czy szkołę wybudują księża, czy osoby świeckie. Pokazujemy, jak działają demokratyczne metody „obywatelskiego” Ełku i w jaki sposób urzędnicy słuchają mieszkańców.

Coraz częściej pojawiają się też pytania co do zasadności Komisji Skarg Wniosków i Petycji. Jednym z przykładów jest choćby skarga na działania urzędu w sprawie wycinania drzew. Wnioski, z których cieszyła się grupa „Ełk tu sadzę”, jak na razie nie doczekały się realizacji.

— Zastanawiam się nad opuszczeniem składu tej komisji — mówi Anna Wojciechowska.  — Ostatnie posiedzenia pokazują, że traci ona na „wartości”. Wychodzi na to, że nie mamy na nic wpływu. Mieszkańcy, zwracają się do nas, licząc na naszą pomoc, a my możemy tylko ich wysłuchać.

Ankieta dotycząca konsultacji społecznych miała zostać poprawiona, a do tej pory nie zostały wprowadzone żadne zmiany. Proponuje się mieszkańcom korespondencję z UM. Trudno jest wesprzeć mieszkańców w ich problemach, nie mając żadnych narzędzi. Niemoc jest destrukcyjna. Ręce opadają — podsumowuje Wojciechowska.

 

Czytaj więcej

Polityka

Spektakularne zwycięstwo PiS. Konfederacja pod progiem

Renata Szymaszko

Publikacja

/

www.facebook.com/pisorgpl

Na stan obecny (jeszcze spływają wyniki) Prawo i Sprawiedliwość uzyskało w wynikach ogólnopolskich aż 45,56%, Koalicja Europejska 38,3%, Wiosna Biedronia 6%. Konfederacja nie przekroczyła 5% progu, co oznacza, że nie wchodzi do PE.

Od wczoraj wyniki zmieniły się jeszcze bardziej na korzyść PiS, a to oznacza zmianę w podziale mandatów.
W ławach europejskiego parlamentu zasiadać może aż 27 posłów PiS, KE- 22, 3 mandaty przypadną Wiośnie.

26 maja Polacy wybrali 52 przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. Jeden mandat będzie mandatem rezerwowym do czasu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Oznacza to, że w Unii na dzień obecny Polskę będzie reprezentowało 51 europosłów. Nie wiadomo czy mandat rezerwowy przypadnie PiS, czy Koalicji, jednak najprawdopodobniej „zapasowy” mandat należeć będzie do PiS. Ciągle trwa jeszcze zliczanie wyników.

 

Czytaj więcej

Polityka

Anna Wojciechowska: Czas na Ełk w Europie

miasto-gazeta.pl

Publikacja

/

Jeszcze rok temu Anna Wojciechowska była znana tylko szerszemu gronu przedsiębiorców. Dziś to radna miejska zasilająca szeregi klubu Koalicji Obywatelskiej. Chyba nie ma osoby w Ełku, która nie wiedziałaby, kim jest kobieta startująca do Parlamentu Europejskiego.

Kto więc odkrył Annę Wojciechowską?
— Mam bardzo duże doświadczenie zawodowe, przede wszystkim, jeżeli chodzi o pozyskanie środków unijnych. Wiem, w które drzwi zapukać. Pozyskałam samorządom przeszło 100 milionów złotych. Moje doświadczenie i wiedza zostały dostrzeżone przez różne środowiska polityczne i przedsiębiorcze.

Jakie to środowiska polityczne?
— Mogę powiedzieć śmiało, że od lewicy do prawicy. Jestem osobą bezpartyjną i myślę, że zauważono moją pracę i skuteczność. Oraz to, że najważniejszy jest dla mnie cel i jego realizacja. W działaniu jestem konsekwentna — od początku do końca.

Czy Anna Wojciechowska jest politykiem?
— Polityka to słowo, które niefajnie się kojarzy większości społeczeństwa. Ale bez polityki jako działania nie dzieje się nic. Oświata, zdrowie, prawo, nawet chodnik i ulica powstają w wyniku decyzji politycznych — np. lokalnych.

W sieci pojawiają się głosy, że lepiej byłoby, gdyby pani została w Ełku i działała na rzecz miasta …
— Dostaję bardzo dużo wiadomości, że moja praca w Radzie Miasta w Ełku jest dostrzegana i oceniana pozytywnie. To bardzo mnie cieszy. Moje bycie w europarlamencie może jeszcze bardziej wpłynąć pozytywnie nie tylko na miasto Ełk, ale i cały region. Ważna jest promocja naszego regionu w Europie i lobbowanie na jego rzecz.

Co Unia nam może jeszcze zaoferować?
— Powinna zagwarantować bezpieczeństwo naszych interesów na rynkach międzynarodowych. Na tym polega partnerstwo. Będę walczyła o równe traktowanie i uwzględnienie naszych potrzeb w budżecie UE. W naszym regionie powstają piękne drogi, ale brakuje przy nich inwestycji, firm z dobrą, godną pracą. Należy wesprzeć naszą przedsiębiorczość. Polskie rolnictwo jest również traktowane po macoszemu. Brakuje środków finansowych na zabezpieczenie podstawowych potrzeb. My potrzebujemy dalszego wsparcia na linie produkcyjne, budowę przemysłowych obiektów.

Do tej pory region północno-wschodni wykorzystał środki na poprawę infrastruktury, a firm zachodnich u nas jak „na lekarstwo”…
— Ułatwiony dostęp infrastrukturalny musimy teraz dobrze „sprzedać”. Europa musi się dowiedzieć, że oprócz naszych walorów turystycznych, mam na myśli Warmię i Mazury, mamy też ogromne możliwości. Via Baltica, która idzie do nas małymi krokami, umożliwi łatwiejszy i szybszy dostęp do rynków zbytu. To trzeba wypromować. Szukać firm, które mogą u nas zainwestować.

— Udostępniamy naszym partnerom unijnym rynki zbytu. Jesteśmy dużym obszarem położonym bezpośrednio przy granicach wschodnich i należy zrobić z tego atut. W przeciwieństwie do Rosji nasza gospodarka jest w miarę stabilna i dobrze ugruntowana. Możemy stanowić doskonałe zaplecze firmom zachodnim, które chciałyby zdobyć rynki rosyjskie. Dobrym przykładem jest zakład produkcji płyt wiórowych w Grajewie.

Suwałki, Grajewo, Olsztyn — tam przemysł w ostatnich latach mocno się rozwinął. Warmia i Mazury to dziś silna branża meblarska…
— Tak, w tych regionach bardzo mocno połączono wszystkie walory, które regiony miały do zaoferowania. To duża zasługa włodarzy miast.

No dobrze, skoro włodarzy, to jak pani może wywrzeć wpływ na PE w kwestii rynku pracy w naszym regionie?
— Żeby „brać” z Unii, trzeba robić to w umiejętny sposób.
Tak, aby w przyszłości pieniądze pozyskane z Unii zarabiały na siebie. Nie sztuką jest pozyskać na chodniki i ulice — tak postępuje większa część samorządów w Polsce. To jest potrzebne i nawet konieczne, ale nie można ciągle podążać tylko w tym kierunku. To może być tzw. wartość dodana.

Czyli na co?
— Teraz duży nacisk trzeba położyć na doinwestowanie firm, które mogą się rozwijać. Maszyny, linie produkcyjne, robotyka — na to też są pieniądze w Unii — tylko trzeba wiedzieć gdzie ich szukać. I ja to wiem (uśmiech).

Jakie trudności naszego okręgu wyborczego można rozwiązać w Parlamencie Europejskim?
— W naszym regionie jest bardzo dużo gospodarstw agrorolnych i agroturystycznych. Mamy bardzo „zdrową” ofertę i trzeba pomóc tym podmiotom w pozyskaniu środków i promocji, aby były wizytówką tego regionu. Ekologia jest dzisiaj towarem bardzo i medialnym, i na topie. My taką ekologię mamy, trzeba to tylko „wypchnąć” na szerokie wody i stworzyć im programy wsparcia. I ja to stworzę.
Bardzo duży nacisk chcemy też położyć na poprawę jakości służby zdrowia. W Polsce choroby nowotworowe są drugą przyczyną zgonów. Polska nadal pozostaje trzecim krajem pod względem umieralności na choroby nowotworowe w całej Europie. Stworzymy Europejski Program Onkologiczny, który odwróci niekorzystny trend i zdecydowanie skróci oczekiwanie na niezbędne badania — do 21 dni.

Co na koniec powiedziałaby pani swoim wyborcom?
— Każde wybory to bardzo ważna część naszego życia. To część, na którą mamy wpływ. Ważne jest to, aby nie podchodzić do nich jak do loterii i przyglądać się tzw. miejscom biorącym, czyli jedynkom na listach. Często jest to interes partii, a nie obywatela. I warto nauczyć się te rzeczy odróżniać. Pamiętajmy, aby iść i wybierać, bo inaczej wybiorą za nas.
Zapraszam serdecznie.

4 NA LIŚCIE NR 3 EŁK W EUROPIE

SFINANSOWANO Z KWW KOALICJA EUROPEJSKA, PSL, SLD, .N, ZIELONI

Czytaj więcej

komentowane

Piszą dla Was

Adam Sobolewski

Adam Sobolewski

Renata Szymaszko

Renata Szymaszko

Agnieszka Czarnecka

Agnieszka Czarnecka

Poza prawem

czytane