Strona główna » Pod napięciem » Miało być „obywatelsko”, wyszło anty. Jak radni i prezydent dali „ciała”
Pod napięciem

Miało być „obywatelsko”, wyszło anty. Jak radni i prezydent dali „ciała”

Nowelizacja ustawy o samorządzie gminnym wprowadziła zapis, który miał spowodować większy udział mieszkańców w życiu swojego samorządu, a mianowicie dopuścił obywatela do debaty nad raportem o stanie gminy.

Raport o stanie gminy zgodnie z ustawą ma przygotować i przedstawić radnym prezydent Ełku do 31 maja. Art. 28aa. ustawy o samorządzie gminnym mówi: raport obejmuje podsumowanie działalności wójta w roku poprzednim, w szczególności realizację polityk, programów i strategii, uchwał rady gminy i budżetu obywatelskiego.

Rada gminy rozpatruje „dokument” na sesji, podczas której podejmowana jest uchwała w sprawie udzielenia lub nieudzielenia absolutorium, a ta ma odbyć się już 26 czerwca o godz.’9.
Po raz pierwszy ustawa nakazuje przeprowadzenie debaty nad raportem o stanie gminy. Udział w niej mogą wziąć także mieszkańcy. Obywatele będą mogli zabrać głos, jeżeli najpóźniej do 25 czerwca złożą do przewodniczącego rady pisemne zgłoszenie poparte 50 podpisami. W myśl ustawy w debacie może zabrać głos 15 mieszkańców, chyba że rada miasta postanowi inaczej. O kolejności będzie decydował termin zgłoszenia.

Problem w tym, że nikt do tej pory nie powiadomił mieszkańców o tym, że taka debata nad raportem ma się odbyć. Kłopot jest także w tym, że mieszkaniec, chcąc debatować nad raportem, musi ten raport znać. A ten opublikowany jest w systemie s-sesja (o ile mieszkaniec zna to „miejsce”) i zawiera aż 117 stron. Po naszej interwencji do urzędu i radnych nagle raport został także zamieszczony na BIP (godz. zamieszczenia na zdjęciu).

Zapis w ustawie, który miał wzmocnić kontrolę nad prezydentem i dać szansę mieszkańcom na udział w debacie publicznej w Ełku jeszcze nie zadziałał.
Winą za złe podejście do tej sytuacji obarczamy i urząd prezydenta, jak i radę miasta. Wychodzi na to, że o wykonanie ustawowego obowiązku musimy się upomnieć.
O tym, jak słabo Ełk idzie w kierunku miasta obywatelskiego, świadczy fakt, choćby podejścia do opisywanej sprawy. Brak czytelnego i łatwego dostępu do informacji nie od dziś jest zauważalny. Czy potrzeba wielkiego wysiłku, aby poinformować mieszkańców o debacie, gdzie dobra wola i organu wykonawczego, i stanowiącego?

Przygotowanie raportu spoczywa na włodarzu naszego miasta, jest więc dokumentem prezydenta. I chociaż ustawa mówi, że sprawozdanie powinno być przedstawione radzie miasta, to nic nie stało na przeszkodzie, aby za pośrednictwem urzędowej strony i urzędowego Facebooka poinformować w sposób łatwo dostępny mieszkańców o debacie i przygotowanym raporcie, tak aby ełczanie mieli czas się z nim zapoznać. Byłoby to dobrym obyczajem.

Informację o debacie, jak i raporcie udostępniło wiele gmin w Polsce. Wiejska gmina Ełk zrobiła to w sposób przyjazny i czytelny mieszkańcowi. Wystarczy wejść na stronę urzędową gminy (nie BIP) i w zakładce „Aktualności” znajdziemy raport o stanie gminy i dodatkowo możemy pobrać wniosek do zgłoszenia udziału w debacie.

Nie bez winy są też, z racji wykonywania mandatu, radni miejscy, którzy mogliby poinformować swoich wyborców o debacie. Na przewodniczących rady miasta spoczywa obowiązek organizowania sesji. Debata, która odbędzie się 26 czerwca, będzie więc jej częścią. Wypadałoby postąpić uczciwie i zaproszenie „do dialogu” skierować także do mieszkańców.

Rajcy miejscy ślubując „powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców miasta” zobowiązali się do aktywnego działania nie tylko na sesjach i komisjach, ale także poza nimi.

Szczególnie wstydzić powinni się ci radni, którzy do wyborów szli z hasłami „miasta obywatelskiego” na ustach. Co niektórych radnych fejsbuki pełne są znamion „smarkaterii i picerstwa”. Może warto więc przestać mieć na uwadze swoją internetową popularność i zadbać o interesy mieszkańców, a nie własne.

Chcielibyśmy także, aby w naszym mieście znalazły się osoby, które zadadzą sobie trudu i zapoznają się z dorodnym raportem nazwanym potocznie przez radnych „radosną twórczością”, zbiorą 50 podpisów, i wyrażą swoje zdanie na temat stanu gminy.
Radnym i prezydentowi życzymy… refleksji.

Raport znajdziecie tutaj.

 

3 komentarze

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Pani redaktor Szymaszko , wielki pokłon w Pani stronę za 100% profesjonalizm w swoim fachu i obiektywizm .Cóż Ełk dzieli się na szlachtę i chłopstwo pańszczyźniane.

OSTATNIO KOMENTOWANE