Strona główna » Pod napięciem » Mieszkańcy Krupina protestowali i wywalczyli swoje. Wieża w Krupinie nie stanie?
Pod napięciem

Mieszkańcy Krupina protestowali i wywalczyli swoje. Wieża w Krupinie nie stanie?

 

O sprawie pisaliśmy jako pierwsi w maju tego roku. Mieszkańcy wsi zwrócili się wówczas do nas z prośbą o pomoc w nagłośnieniu sprawy. Jak widać, „medialny” sprzeciw odniósł skutek, bo wieża prawdopodobnie nie stanie. 

— Przy drodze wyjazdowej z Krupina na prywatnej działce operator sieci Play chce postawić 47- metrową wieżę. To jest zaledwie 35 metrów od zabudowań i 25 metrów od przystanku autobusowego. Nie zgadzamy się na to! —Procedury rozpoczęły się 1,5 roku temu, a my wiemy o inwestycji od tygodnia. Ktoś rozmawiał o nas, bez nas! — żalili się mieszkańcy wsi.  Szukając pomocy wystosowali  także pismo do wójta gminy Prostki Mirosława Orłowskiego z prośbą o niewyrażanie zgody na lokalizację inwestycji na działce nr 141/2.

— Obawiamy się o swoje zdrowie — skarżyli się naszej gazecie protestujący. — W najbliższym otoczeniu, do 200 m od rozpatrywanej inwestycji mieszka ok. 70 osób. Jedyna droga wjazdowa i wyjazdowa z tej części Krupina przechodzi 45 m od przewidywanej inwestycji, co według nas wiąże się z możliwością przebywania w polu magnetycznym.

W pierwszym postępowaniu, w październiku 2017 r., gmina Prostki odmówiła operatorowi sieci Play ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego polegającej na budowie stacji bazowej telefonii komórkowej operatora P4 na działce 141/2, obręb Krupin. Inwestor nie odwołał się od tej decyzji, tylko ponowił procedurę. W drugim postępowaniu, w maju 2018 r., gmina Prostki wydała ponownie negatywną decyzję.

—Tym razem inwestor odwołał się od decyzji UG do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, ale SKO w Olsztynie utrzymało decyzję gminy Prostki w mocy, w całości — informują nas zadowoleni mieszkańcy wsi Krupin.

Co wynika z akt sprawy (w skrócie):

Wniosek P4 sp. z. o o. w Warszawie, o ustalenie lokalizacji inwestycji celu publicznego polegającej na budowie stacji bazowej telefonii komórkowej operatora P4, zlokalizowanej na działce nr 141/2, obręb Krupin, gmina Prostki — wpłynął do UG w dniu 8 lutego 2018 r. We wniosku podano, że projekt przewiduje budowę wieży wolno stojącej, instalacji radiokomunikacyjnej składającej się z anten sektorowych i radiolinii oraz urządzeń sterujących posadowionych u podstawy wieży. Powierzchnia inwestycji: ok. 100 m2, wysokość max. 62 m n.p.t. (wraz z fundamentem wieży oraz odgromnikiem).

Pismem z 12 lutego 2018 r. gmina Prostki wezwała inwestora do uzupełnienia wniosku o pewne szczegóły, chodziło m.in. o podanie max. nominalnych mocy wyjściowych poszczególnych urządzeń RRU sterujących poszczególne anteny, czy wskazanie planowanych max. mocy wyjściowych urządzeń nadawczych (ODU) dla poszczególnych anten radiolinii itd. Te dane były gminie potrzebne do przeprowadzenia analizy oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko. Inwestor nie uzupełnił wniosku, o wskazane przez UG szczegóły.

5 kwietnia 2018 r. gmina Prostki powołała biegłego z zakresu elektroniki, radiokomunikacji i telekomunikacji ruchomej w sprawie ustalenia faktycznych wartości równoważnej mocy promieniowanej izotropowo (EIRP) przez anteny sektorowe, przeprowadzenia analizy zasięgów pól elektromagnetycznych oraz poprawności obliczeń parametrów części telekomunikacyjnej, w odniesieniu do obowiązujących aktów prawnych.

20 kwietnia 2018 r. inwestor wystąpił do gminy Prostki z wnioskiem o powołanie innego biegłego tej samej specjalności. W tym czasie do UG wpłynęło pismo mieszkańców Krupina wnoszące o oddalenie stacji bazowej na bezpieczniejszą odległość. 2 maja 2018 r. sekretarz gminy Prostki, działając z upoważnienia wójta, odmówił inwestorowi ustalenia lokalizacji inwestycji na działce 141/2.

Dlaczego SKO utrzymało decyzję gminy Prostki w mocy?

„W rozpatrywanej sprawie inwestor konsekwentnie stoi na stanowisku, że dla przedmiotowej inwestycji nie jest wymagane uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach — czytamy w uzasadnieniu decyzji. — Odmówił również przedłożenia wszystkich żądanych przez organ danych charakteryzujących wpływ planowanej inwestycji na środowisko. Stanowiska tego nie zmienił również po zapoznaniu się z opinią biegłego sporządzoną w toku tego postępowania, a w odpowiedzi na nią wniósł jedynie o powołanie innego, wskazanego przez niego imiennie biegłego z tej samej specjalności na te same okoliczności. Nie przedstawił przy tym żadnych zarzutów do tej opinii ani w żaden merytoryczny sposób jej nie zakwestionował, poza stwierdzeniem w odwołaniu, że zawarte są w niej pomówienia. Brak było zatem podstaw do powołania kolejnego biegłego na te same okoliczności, skoro sporządzona opinia jest szczegółowa, wyczerpująca i wskazuje na konkretne braki dokumentacji umożliwiające w sposób jednoznaczny określić wpływ planowanej inwestycji na środowisko”.

„…w ocenie Kolegium organ prawidłowo stwierdził, że dla przedmiotowej decyzji wymagane jest uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizacje przedsięwzięcia. Brak takiej decyzji przed wydaniem decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego stanowi zaś istotne naruszenie przepisów prawa mogących mieć wpływ na treść wydanej decyzji”.

Inwestor ma 30 dni na zaskarżenie decyzji SKO do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Zapytaliśmy rzecznika Play’a, czy spółka będzie skarżyła wydaną decyzję, czy też rozważy realizację inwestycji na innym terenie? Czekamy na odpowiedź.

Artykuł chroniony prawem autorskim.

 

 

2 komentarze

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz