Nieprawidłowości w Eko – Mazury. Prezes zwróci pieniądze

Publikacja Listopad 09, 2017, 3:28 pm
17 mins

Ciągle trwa prokuratorskie dochodzenie w sprawie czy w Przedsiębiorstwie Gospodarki Odpadami „Eko-MAZURY” Sp. z o.o. w Siedliskach doszło do nieprawidłowości dotyczących nadużyć i niegospodarności. O sprawie pisaliśmy na naszej stronie internetowej miasto-gazeta.pl we wrześniu.

Dotyczą one podejrzenia przywłaszczenia lornetki termowizyjnej przez prezesa spółki Edwarda Palczewskiego stanowiącej mienie spółki, podejrzenia wyrządzenia szkody majątkowej wymienionej spółce poprzez sprzedaż samochodu służbowego po zaniżonej cenie, tj. o przestępstwo niegospodarności. Podejrzenia przywłaszczenia pieniędzy w kwocie 35.000 zł na szkodę ww. spółki oraz podejrzenia przywłaszczenia mienia w postaci kostki brukowej na szkodę tejże spółki o nieustalonej wartości.

Od początku
Przedsiębiorstwo gospodarki odpadami Eko — Mazury powołano uchwałą Zgromadzenia Związku Międzygminnego. 25 września 2007 roku Sąd Rejonowy w Olsztynie wpisał spółkę do KRS. Wykonanie uchwały powierzono Zarządowi Związku Międzygminnego Gospodarka Komunalna w Ełku. Związek Międzygminny […] w Ełku jest wiec właścicielem spółki śmieciowej Eko — Mazury w Siedliskach. Tworzy go 12 gmin, które powierzyły prowadzenie bieżących spraw Zarządowi Związku. Obecnie w skład Zarządu Związku wchodzą: Dariusz Wasilewski — przewodniczący związku (Dobro Wspólne, także przewodniczący rady miejskiej), Tomasz Andrukiewicz — członek związku (prezydent Ełku, Dobro Wspólne), Jacek Antoni Morzy — członek związku (Gołdap), Wacław Olszewski — członek związku (Olecko, burmistrz Olecka), Andrzej Bezdziecki — członek związku (Dobro Wspólne, wójt gminy Kalinowo).

Kilka „naraz funkcji”  Palczewskiego (2007-2008)
Spółkę Eko — Mazury powołali prezydent Ełku Tomasz Andrukiewicz i Edward Palczewski — wówczas członkowie zarządu związku. Palczewski na tamten czas pełni wiec jednocześnie funkcję prezesa spółki oraz jest członkiem Zarządu Związku Międzygminnego, czyli organu właścicielskiego. Organ właścicielski powołuje Radę Nadzorczą, która ma sprawować nadzór nad m.in. prezesem tejże spółki. Wychodzi na to, że Palczewski mógł mieć wpływ na wybór członków do Rady Nadzorczej, która w efekcie miała go kontrolować. Na członków rady powołano wówczas Andrzeja Orzechowskiego, Włodzimierza Szelążka i Marka Chojnowskiego, ten ostatni pełni tę funkcję do dziś.

Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że Palczewski dodatkowo był w tym czasie radnym miejskim. W czerwcu 2008 roku w tej sprawie złożono donos do Państwowej Komisji Wyborczej, gdzie ta przekazała sprawę wojewodzie, który miał rozstrzygnąć, czy doszło do naruszenia ustawy o samorządzie gminnym „Radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy, w której radny uzyskał mandat, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności’. Palczewski rezygnuje więc z bycia radnym i tym samym 2 września 2008 roku radni podejmują uchwałę o wygaszeniu mu mandatu. Jego miejsce w radzie zajmuje były prezydent Ełku Zdzisław Fadrowski. W 2012 roku Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami „Eko-Mazury” zostaje uhonorowane nagrodą specjalną Białej Lilii 2011. To nagroda, która została ustanowiona uchwałą Rady Miasta Ełku w 2007 roku.

Obecnie
O podejrzeniu nieprawidłowości dotyczących nadużyć i niegospodarności w spółce przez obecnego prezesa zostały powiadomione służby CBA oraz MSWiA. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi ełcka prokuratura.
Podejrzenie dotyczy przywłaszczenia lornetki termowizyjnej stanowiącej mienie spółki o wartości m.in. 34 000 złotych. Lornetka została zakupiona, wg naszych nieoficjalnych informacji, w sklepie internetowym SpyShop, który zajmuje się m.in. sprzedażą profesjonalnych urządzeń podsłuchowych czy mini kamer do szpiegowania. Jak informuje na swojej stronie sprzedawca, Armasight Helios HD to najlepszy binokular noktowizyjny w tej klasie. Lornetka noktowizyjna pozwala na dostrzeżenie ludzi, pojazdów czy zwierząt z bardzo dalekiej odległości w dzień, czy w nocy. Nasuwa się wiec pytanie, po co i w jakim celu został zakupiony taki sprzęt, jeżeli firma ma wynajętą ochronę zakładu. To pytanie skierowaliśmy do niektórych członków Zarządu i Rady Nadzorczej: czy zakup nie budzi ich wątpliwości, skoro w opinii powszechnej wiadomo, że prezes pasjonuje się myślistwem?

W odpowiedzi słyszeliśmy jedno tłumaczenie, prawdopodobnie prezesa, na które powołują się członkowie, a mianowicie, sprzęt ma służyć do obserwowania ognisk zapalnych. Jednak na pytanie, dlaczego z lornetki korzystał rzekomo tylko prezes, a nie ochrona, nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Drugą bulwersującą sprawą, którą zajmuje się prokuratura, jest sprzedaż samochodu służbowego marki Suzuki po zaniżonej cenie. Sprawa budzi wątpliwości, bo ten wcześniej służbowy samochód, wg doniesienia, zakupiła żona prezesa.
Dla firmy został zakupiony nowy samochód marki Toyota. Państwo Palczewscy tym samym dysponują pojazdem (Suzuki), który w pierwszej kolejności zakupiony był za pieniądze pochodzące z mienia publicznego. I za te pieniądze był utrzymywany i serwisowany itp.

Następne podejrzenie dotyczy przywłaszczenia pieniędzy w kwocie 35.000 zł na szkodę spółki. Chodzi tu o wypłacenie nagrody jubileuszowej prezesowi w tej kwocie z pominięciem zgody Rady Nadzorczej. Aby otrzymać tę nagrodę, Rada Nadzorcza powinna wydać pełnomocnictwo lub podjąć uchwałę w tej sprawie, a taka sytuacja nie miała miejsca. Zresztą, potwierdza to sam nadzór i potwierdza, że o wypłacie nagrody nic nie wiedział.
„Kwit” w tej sprawie podpisał prokurent spółki, obecnie także radny miejski, a jak wynika z ustawy, nie miał do tego prawa, ponieważ nie jest on osobą uprawnioną do jej przyznania. Dziś już wiadomo, że prawdopodobnie po ujawnieniu medialnie tej sprawy, prezes Palczewski zwróci nagrodę, tym samym, jeżeli zostaną postawione mu zarzuty, będzie to okoliczność łagodząca w tej sprawie.

Wniosek o odwołanie
Te, jak to padało w rozmowach z nami, „doniesienia medialne” spowodowały, że nastąpiła reakcja na zachowanie Palczewskiego ze strony Gminy Ełk. Wójt Osewski na posiedzeniu Zgromadzenia Związku postawił wniosek o odwołanie Dariusza Wasilewskiego, przewodniczącego Zarządu Związku Międzygminnego.

Dlaczego Wasilewskiego, a nie Palczewskiego?
Dariusz Wasilewski jest przewodniczącym Zarządu Związku, który ma pracować na rzecz Zgromadzenia Wspólników, które jest właścicielem spółki Eko — Mazury, i dbać o interes wszystkich wspólników. Zgromadzenie może więc podjąć uchwałę zobowiązującą Radę Nadzorczą do odwołania Zarządu. Wynika z tego, że jeżeli wspólnicy postawią taki wniosek, to Rada Nadzorcza nie może działać przeciwko właścicielowi. Bo wtedy może zostać sama odwołana.

Dariusz Wasilewski nie został odwołany. 7 osób głosowało za jego odwołaniem, 16 było przeciw oraz 1 osoba wstrzymała się od głosu. Tym samym Dariusz Wasilewski pozostał na stanowisku. fOTO: R.Szymaszko

We wniosku o odwołanie Wasilewskiego powoływano się m.in. na to, że przewodniczący dopuścił się bezczynności związanej ze sprawą prezesa Eko — Mazur Edwarda Palczewskiego, wobec którego prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie podejrzenia nieprawidłowości oraz to, że wobec prezesa nastąpiła utrata zaufania. Czyli zarzucano, pisząc w skrócie, brak reakcji w sprawie. Jako bezczynność podaje się m.in. niezwołanie posiedzenia zarządu i zainicjowania zwołania zgromadzenia wspólników Eko — Mazury i Rady Nadzorczej w celu odsunięcia od kierowania spółką prezesa Palczewskiego.

Jednak z zarzutami postawionymi we wniosku nie zgodził się sam Wasilewski.
— Zapoznałem się z doniesieniami medialnymi — tłumaczył Dariusz Wasilewski. —13 września udałem się do spółki, wysłuchałem pana prezesa. I pan prezes stwierdził, że w jego ocenie wszystko jest w porządku. […] Niezależnie od tego zwołałem posiedzenie zarządu na 19 września i poprosiłem przewodniczącego rady nadzorczej o zwołanie w trybie pilnym posiedzenia rady, żeby rada jako organ kontrolny zajęła się tą sprawą. — Rozmawialiśmy na posiedzeniu zarządu na temat domniemanych nieprawidłowości. 20 września […] rada wysłuchała wyjaśnień prezesa, zebrała stosowne dokumenty i tym samym wypracowała stanowisko, i przedstawiła je zarządowi. I wtedy niezwłocznie zwołałem posiedzenie zarządu na dzisiaj (12 października) – pokrętnie wyjaśnia przewodniczący.

Przewodniczący związku międzygminnego powołany został na stanowisko po to, by działać na rzecz wspólników — samorządów i ich mieszkańców, a nie prezesa spółki. Powinien jak najszybciej zwołać posiedzenie i rozpocząć procedurę przynajmniej zawieszania prezesa w jego obowiązkach. I zdaje się wójt gminy Stare Juchy, Jurkowska — Kawałko (Dobro Wspólne), obecna podczas zgromadzenia, nie rozumie istoty odwołania Wasilewskiego. — To ja mam oceniać pana Wasilewskiego czy pana Palczewskiego — pytała Kawałko, chyba nie bardzo orientując się w tym, że przewodniczący jest właśnie po to, aby w pewnej mierze sprawować pośrednią kontrolę nad spółką.

Wasilewski uważa, że takie sytuacje nie powinny mieć miejsca ale i niejako próbował bronić prezesa, powołując się na domniemanie niewinności. Ale jak można powołać się na taki argument, jeżeli sam Palczewski będzie zwracał nagrodę jubileuszową i tym samym można by uznać, że przyznał się do winy. Wiec o istnieniu domniemania niewinności, w naszej ocenie, nie może być tu mowy. I można wiec założyć, że zaszła tu nieprawidłowość w kwestii tego wynagrodzenia i nastąpiła utrata zaufania — wystarczająca przyczyna odwołania prezesa. Osoba zarządzająca majątkiem publicznym powinna mieć nieposzlakowaną opinię i przestrzegać najwyższych standardów moralnych, o jakich często mówi publicznie prezydent Andrukiewicz. Tylko taka osoba daje gwarancję prawidłowego zarządzania majątkiem publicznym. Tomasz Andrukiewicz odrzucił zarzut Osewskiego, dotyczący braku etyki przy zakupie przez żonę prezesa samochodu, który wcześniej był pojazdem służbowym Eko — Mazur.

Prezydent Ełku podkreślił, że nie kupiła ona tego samochodu bezpośrednio od spółki śmieciowej. Problem w tym, że nie chodzi tu o to, od kogo kupiła. Chodzi o to, czy być może celowo, została zaniżona cena (jak jest w podejrzeniu) sprzedaży przez spółkę auta, właśnie po to, aby żona prezesa mogła nabyć go po niższej cenie. Ocenę tych tłumaczeń pozostawiamy naszym Czytelnikom. Wydaje się też, że najbardziej aktywnymi obrońcami Dariusza Wasilewskiego podczas procedowania nad wnioskiem o jego odwołanie z funkcji przewodniczącego byli „koledzy” z Dobra Wspólnego: Jurkowska — Kawałko i Bezdziecki — wójt gminy Kalinowo. Dariusz Wasilewski nie został odwołany. 7 osób głosowało za jego odwołaniem, 16 było przeciw oraz 1 osoba wstrzymała się od głosu. Tym samym Dariusz Wasilewski pozostał na stanowisku.

Róbta co chceta ? Czyli gdzie jest nadzór?
Niepokojące jest to, że miasto Ełk, które ma nadzór nad swoimi jednostkami czy spółkami, o niektórych  nieprawidłowościach dowiaduje się z mediów. Może to świadczyć o braku nadzoru ze strony władz.
Przykładem jest choćby zapomniana już afera w ECK, gdzie wkroczyło CBA. Jak również nieprawidłowości w MOSIR czy sytuacja z 2013 roku w Stowarzyszeniu EGO „Kraina Bociana”, które tworzą gminy i powiaty: olecki, ełcki i gołdapski, którego członkiem jest m.in. Tomasz Andrukiewicz. Wtedy to księgowa dopuściła się przywłaszczenia około 95 000 złotych, do czego sama się przyznała podczas kontroli.
Przykre, że dzieje się to za sprawą donosów, bo wygląda na to, że zwykły Kowalski wie więcej niż ci, co wiedzieć przede wszystkim powinni.

Na razie w sprawie Eko – Mazur, Zarządu Związku Międzygminnego, Zgromadzenia Wspólników czy Rady Nadzorczej nie wiele się zmienia. Niby czekają na wnioski Rady Nadzorczej i Rada też czeka… na decyzję prokuratury.
Może okazać się tak, że jedynym winnym tej sytuacji, będą lokalne media, które sprawę nagłośniły, a nie osoby, które dopuszczają się nieprawidłowości, i osoby, które poprzez brak kontroli im to umożliwiają ; -)

Do tematu wrócimy.


najnowszy najstarszy
ola

Jeżeli opisana sytuacja jest prawdziwa,słowa są jedne kończ Waść wstydu oszczędż.Na opisaną sytuację patrzą obywatele miasta 60tys .W tym sektorze sytuacja musi być bardzo klarowna. Radni co jakiś czas będą znowu debatować NA TEMAT STAWEK utylizacji odpadów Nie można wszystkich radnych Dobra Wspólnego wkładać do jednego worka.Jeżeli popełniono ?to rostrzygną organa kontrolne.

jan1122

Te całe Dobro Wspolne to za nimi stoi biskup a tam tylko kasa sie liczy tacy to katolicy

Ełczanin

Z oświadczenia majątkowego radnego Rady Miasta Ełk. Krzysztof Zbigniew Wiloch, zatrudniony w: Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami „Eko -MAZURY” na stanowisku: Prokurent, Zastępca Dyrektora ds. Technicznych i Eksploatacji.

obywatel

Nie wiem jak ocenić artykuł ?? Wiem że ,stawki za wodę,ścieki są zawsze tematem nr1.Obecnie problem gospodarki odpadami budzi wiele kontrowersji w całym kraju .Uważam ,ze w tych firmach wszystko powinno być klarowne dla społeczeństwa.

Adam S.

Dziękuję, za powyższy artykuł – dotychczasowe, lokalne media zajmowały się kronikarstwem poczynań władz lokalnych. Taki artykuł byłby mało prawdopodobny. Mam tylko jedno zastrzeżenie do podanych informacji – zdanie – („Kwit” w tej sprawie podpisał prokurent spółki, obecnie także radny miejski, a jak wynika z ustawy, nie miał do tego prawa, ponieważ nie jest on osobą uprawnioną do jej przyznania.) Dlaczego nie podawany jest z imienia i nazwiska ów prokurent. Rozumiem, że redakcja nie chce ujawnić nazwiska ze względu na osobiste relacje z tą osobą, a to juz nierzetelość dziennikarska. Pada też cień podejrzeń na wszystkich 23 radnych miejskich. Proszę o dokończenie pracy i upublicznienie tego tajemniczego prokurenta.

Miastowy

A jak mnie nie złapią to już moje zostanie.

JJanusz

Serdeczne gratulacje i pzdrowienia dla Pan Redaktor za wspaniałą gazetę.. Z tego wszytkiego wnioskuję ze jesli coś sobie przywlaszczxę/ukradnę/ i potem oddam to nic mnie nie grozi.Coś złego zaczyna dziac się w dobrej zmianie.

Ledgard

Zauważyliście krąg wzajemnych powiązań? Jedni dają drugim, drudzy trzecim, trzeci tym pierwszym. Komentarze osób objętych artykułem są na niskim poziomie – domniemanie niewinności to już wyświechtana śpiewka, zważywszy, że Pan Edward P. oddał już 35.000 zł, co jednak sugeruje przyznanie się samego prezesa do nieprawidłowości (przynajmniej w tej sprawie). Zresztą już przyznanie sobie tak dużych środków jest powodem do odwołania! Należy wyłączyć możliwość przyznawania nagrody jubileuszowej kierownictwom i zarządom spółek miejskich. To nie kwestia, że inni biorą to mi też się należy, ale kwestia uczciwości i gospodarności.

do rota

Bo prokurent to nie nazwisko, tylko funkcją, wiec daruj sobie

rot

Takiego radnego o nazwisku prokurent w radzie miasta niestety nie ma?????????