Strona główna » Opinie » Nowa inwestycja na osiedlu Grunwaldzkim. Nie nazywajmy parkiem czegoś, co nim nie jest
Opinie

Nowa inwestycja na osiedlu Grunwaldzkim. Nie nazywajmy parkiem czegoś, co nim nie jest

Jak podaje Urząd Miasta Ełku, zakończyły się prace nad budową parku miejskiego na terenie osiedla Grunwaldzkiego między ul. Królowej Jadwigi oraz ul. Książąt Mazowieckich. Prace polegały m.in. na wykonaniu nawierzchni, założeniu zieleni oraz wyposażeniu parku miejskiego w urządzenia rekreacyjne i wypoczynkowe, oraz osprzęt oświetlenia i monitoringu.

Koszt inwestycji to prawie 1 milion 100 tys. złotych pochodzących ze środków własnych (nie z Unii).  Na placu znajduje się siłownia terenowa, boisko oraz plac zabaw.

Zagospodarowany za przeszło milion złotych „park miejski” z parkiem z „prawdziwego zdarzenia” niestety, wg mnie, niewiele ma wspólnego. Już na „dzień dobry” wyłania się surowy obraz trudnych do zdefiniowania „atrakcji” z kamienia. Jakieś mury (ściany gabionowe), które nie wiadomo komu i czemu mają służyć, trudno też je nazwać ozdobą.

Surowy klimat tworzą także ławki, w otoczeniu koszy z prętów i siatki stalowej wypełnionych kamieniami. Dobra wiadomość to taka, że siedzisk nikt nie ukradnie, bo są po prostu zbyt ciężkie. 🙂

No i coś, co najbardziej kojarzy się z parkiem — to drzewa. A te nowo posadzone można policzyć na palcach. Plac czy osiedlowa strefa wypoczynkowa (bo tak to chyba trzeba nazwać) bardziej przypomina zieleniec niż park. Posiada niewiele miejsc, gdzie można by schować się przed słońcem. Niewielki szpaler starodrzewia, dający cień, mieści się przy granicy placu, ale ławki tam nie uświadczysz.

Ten surowy klimat ociepla dzika niska roślinność, która chociaż trochę cieszy oko i uatrakcyjnia ten teren. Na uwagę zasługuje też fakt, że ścieżki nie są z betonu (kostki).

Jeżeli spojrzeć pod kątem charakterystycznym dla parku nawiązując do bujnej flory czy zadrzewienia to inwestycja, którą urząd nazwał parkiem miejskim, raczej się pod park podszywa. Jest to zwyczajna zagospodarowana osiedlowa strefa wypoczynku z funkcją rekreacyjną.
Nazywanie parkiem tworu urbanistycznego przy niewielkim udziale zieleni, to jedynie nazwa. Mamy już w Ełku szlachetnie nazywane miejsca jak: ogrody Tuwima, Błonie Papieskie (część placu Jana Pawła II, daw. Plac Sapera), które z definicją niewiele mają wspólnego.

Ale cóż, o guście się nie rozmawia, nawet jeżeli jest on warty ponad milion złotych.

Słowniczek:
Park miejski — publiczna zorganizowana miejska przestrzeń zielona pełniąca funkcje wypoczynkowe i rekreacyjne, a niekiedy także sportowe lub inne. Parki miejskie są namiastką lasu.
Ogród — teren zajęty pod uprawę roślin ozdobnych lub użytkowych z wyznaczonymi alejami, ścieżkami, grządkami itp.
Błonia — rozległa łąka

 

6 komentarzy

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Ogladalismy park na Tuwima -bez komentarza ławki zabudowane kamieniami -bez komentarza.Powinne być laweczki normalne to i koszty mniejsze i bezpieczniejsze.

  • Najgorsze jest w Ełku to że o wszystkim decyduje człowiek który o niczym nie ma pojęcia.

  • 1. Osiedle Grunwaldzkie, no to jakoś do średniowiecza trzeba było nawiązać. Murami jakby obronnymi 😉
    2. Popiersia miłościwie panującego zapomniano na środku postawić. To niewybaczalny błąd.