Strona główna » Baza wiedzy » Od 1 września emeryt może dorabiać, ale mniej
Baza wiedzy

Od 1 września emeryt może dorabiać, ale mniej

https://pixabay.com

Od września beneficjenci ZUS będą mogli mniej dorobić do swoich rent czy emerytur. ZUS zmienia stawki, które będą obowiązywać przez najbliższe trzy miesiące.

Jeśli nasze zarobki zbliżają się do progu, którego nie powinniśmy przekroczyć, bo w konsekwencji zostanie nam zmniejszona lub zawieszona renta czy też wcześniejsza emerytura, to już teraz warto wiedzieć, że limity od września będą niższe.

Przejście na emeryturę, czy rentę to nie zawsze koniec pracy. Aktywność zawodowa świadczeniobiorców ZUS ciągle rośnie. W ciągu ostatnich czterech lat liczba pracujących emerytów wzrosła o około 30%. Wśród pracujących emerytów w 2018 r. przeważały kobiety i stanowiły 56%. Prawie 90% pracujących emerytów to osoby w wieku 60/65 lat i więcej. Właśnie ta grupa, która osiągnęła powszechny wiek emerytalny, czyli 60 lat – kobieta i 65 lat – mężczyzna może dorabiać bez żadnych limitów i nie martwić się tym, że ZUS zawiesi lub zmniejszy kwotę wypłacanych mu świadczeń.

Renciści i wcześniejsi emeryci
– Czuwać nad wysokością swoich zarobków muszą osoby dorabiające, które są na wcześniejszej emeryturze czy rencie. W ich przypadku obowiązują, bowiem limity kwot, jakie można dodatkowo zarobić – wyjaśnia Anna Ilukiewicz regionalny rzecznik prasowy ZUS województwa warmińsko-mazurskiego. – Dlatego we wrześniu musimy sprawdzić, czy nie zbliżyliśmy się za bardzo do górnego progu, bo od tego właśnie miesiąca obowiązują nowe, niższe limity, czyli istnieje ryzyko, że świadczenie może zostać zawieszone lub zmniejszone – dodaje Ilukiewicz.

Zawieszenie i zmniejszenie świadczenia
Limity zarobków, które świadczeniobiorcy mogą osiągnąć od września, wiążą się z wysokością przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, które dotyczy II kwartału kalendarzowego i ogłaszane jest przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Nowe progi będą obowiązywały od 1 września 2019 do 30 listopada 2019 roku. W tym czasie seniorzy, którzy pobierają wcześniejsze emerytury oraz renciści mogą dorobić bez żadnych konsekwencji do kwoty 3 387,50 zł. Jeśli osiągną przychód przekraczający 70% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, ale nie wyższy aniżeli 130% tego wynagrodzenia (6 291,10 zł), to świadczenie zostanie zmniejszone o kwotę przekroczenia, nie więcej jednak niż o kwotę maksymalnego zmniejszenia. W przypadku emerytury i renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy to kwota 599 04 zł, renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy to 449,31 zł, zaś renty rodzinnej dla jednej osoby – 509,22 zł. Przypomnijmy, że w II kwartale 2019 roku przeciętne wynagrodzenia wyniosło 4 839,24 zł.

– Szczególnie ważne jest, by na swoje przychody zwróciły uwagi osoby, których działalność podlega obowiązkowemu opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne np. z umowy o pracę, umowy zlecenia, umowy agencyjnej czy umowy o dzieło zawartej z własnym pracodawcą. To właśnie ich świadczenia mogą zostać zmniejszone lub zawieszone – mówi Anna Ilukiewicz.

Nowe limity, po przekroczeniu, których dorabiający wcześniejszy emeryt lub rencista powinien powiadomić ZUS wynoszą odpowiedni:
• jeśli suma dodatkowego przychodu nie przekroczy 3 387,50 zł miesięcznie, emerytura lub renta będzie wypłacana w pełnej wysokości,
• uzyskanie przychodów w granicach od 3 387,50 zł do 6 291,10 zł, spowoduje zmniejszenie wypłat z ZUS.
• przekroczenie kwoty przychodów w wysokości 6 291,10 zł, będzie skutkowało zawieszeniem wypłaty emerytury lub renty w danym miesiącu.

Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS  województwa warmińsko-mazurskiego

2 komentarze

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Emerytów obecna klika zostawiła całkowicie. Wyborcza 13 tka i to wszystko i teraz jeszcze zabrania dorobić tym którzy mają jeszcze siły. Oszukali nas z lekami niby 75+.teraz kolejne ograniczenia już my na was pisiory zagłosujemy. My waszych plusów nie otrzymujemy. Oni tego Pinokio tu przysłali. Przyszło posłuchać jego kłamst kilkanaście osób.

    • Przecież 13-tka wzięła się z obniżonej rewaloryzacji emerytur – zamiast ponad 4%, co wynikało ze wzrostu płac i inflacji, sejm przegłosował 2. Przeciętny emeryt zamiast dostać ponad 70 zł na rękę co miesiąc, dostał jednorazowo 888, co wśród nieczytających i niemyślących, a słuchających jedynie księdza i RM seniorów wywołało nieskrywany entuzjazm i miłość do Prezesa (bo dał – to, że dał z ich własnej kieszeni, już do mało kogo dotarło).

OSTATNIO KOMENTOWANE