Connect with us

Lokalne

Od 2019 roku więcej za śmieci?

Agnieszka Czarnecka

Publikacja

/

Opłata za tzw. balast (czyli odpady nienadające się do posegregowania) w przyszłym roku wzrośnie średnio o 20%.

Tak wynika z rozporządzenia Rady Ministrów z 6 marca 2017 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za korzystanie ze środowiska. Wyższe stawki mają zmobilizować gminy do wprowadzenia selektywnej zbiórki odpadów „u źródła”. — Rząd, żeby zmusić takich „brudasów”, jak my, a więc wszystkie gminy, które stosują podział odpadów na „suche” i „mokre”, zwiększył opłatę za tzw. balast — mówi Wiesław Rusak, mieszkaniec Chruściel.
—W zeszłym roku Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami „Eko-Mazury”w Siedliskach, za każdą tonę odpadów składowanych w ziemi musiało płacić do Skarbu Państwa 40 zł. Trzeba dodać, że Siedliska są w stanie odzyskać tylko, i wyłącznie, do 20% niektórych frakcji odpadów komunalnych, w tym systemie, który obecnie funkcjonuje. Więc 80% z każdej tony idzie do ziemi. W tym roku PGO „Eko-Mazury” płaci już trzykrotnie więcej za tonę balastu. Od stycznia 2019 roku ta cena będzie jeszcze wyższa! Siedliska zażądały podwyżki, ale samorządy zrzeszone w Związku Międzygminnym nie zgodziły się na to, ze względu na zbliżające się wybory. Prawdopodobnie zatem, na koniec tego roku PGO „Eko-Mazury” będzie miało straty.

Zdaniem mieszkańca Chruściel, samorządy i tak te straty, będą musiały pokryć. A to oznacza zwiększenie dotychczas obowiązujących stawek opłat pobieranych od właścicieli nieruchomości? — W przyszłym roku czeka nas taka podwyżka, że się w głowie nie mieści — mówi Wiesław Rusak. — Tylko i wyłącznie dlatego, że w dalszym ciągu nie segregujemy odpadów. Statystycznie każdy z nas produkuje rocznie 325 kg odpadów. Z tych odpadów – jeśli nie są segregowane – ok. 260 kg trafia do ziemi. Za to musimy zapłacić. Ja, segreguję śmieci od wielu lat i moich odpadów trafia do ziemi tylko 90 kg. Jest różnica? Od 1 stycznia prawie cała Polska, oprócz największych „brudasów” w Europie, czyli m.in. naszego Związku Międzygminnego segreguje odpady.

Planują osiągnąć „niewielki” zysk

Prezes zarządu PGO „Eko-Mazury” uspokaja, twierdząc, że wzrost ceny za balast wcale nie musi oznaczać, że od stycznia 2019 roku zapłacimy więcej za śmieci. — Zgodnie z rozporządzeniem, od stycznia tego roku obowiązuje podwyższona opłata za składowanie tzw. balastu, która wynosi 140 zł za tonę — mówi Bartosz Detkiewicz. — Dla porównania, w latach poprzednich ta opłata oscylowała w granicach 40 zł. Także widać różnicę. Od 2019 roku opłata wzrośnie do 170 zł, a w 2020 r. będzie wynosiła, aż 270 zł za tonę – tak wynika z rozporządzenia ministra.
Wzrost opłaty za składowanie balastu to wzrost kosztów dla działalności spółki. W tej chwili ciężko jest powiedzieć, czy z bilansu zamknięcia roku wyjdzie strata. Planujemy, na razie, na tę chwilę, osiągnięcie niewielkiego zysku z prowadzonej działalności.

Dlaczego PGO nie podniosło  cen na bramie?

— Cena, która obowiązuje w przedsiębiorstwie (na bramie — przyp. autora) została ustalona w roku 2015 i obowiązuje od stycznia 2016 r. Dodam, że wcześniej ta opłata była wyższa. Została obniżona z 308 zł netto za tonę do 270 zł — mówi Bartosz Detkiewicz. — Przychodem spółki są pieniądze ze strumienia odpadów, które do nas wpływają. Regularnie notujemy wzrost tonażu odpadów. Dlatego trudno jest w tej chwili wskazać, że w roku 2019 nastąpi wzrost cen za śmieci. Wszystkie kwestie dotyczące finansów będą na pewno dyskutowane z 12 gminami. W tym roku planujemy przyjąć ok. 50 tys. ton odpadów i to wpłynie na przychód spółki. Jesteśmy spółką prawa handlowego celu publicznego, realizujemy zadania 12 gmin wchodzących w skład Związku Międzygminnego, i nie możemy mieć dużych zysków. Tym bardziej że zakład został wybudowany, dzięki dofinansowaniu z UE. Zysk akceptowalny przez społeczeństwo wynosi w naszym przypadku 6%.  Oczywiście, strata nie jest mile widziana w tego typu spółce, ponieważ musi ona też modernizować swój park maszynowy. Linia dostosowana jest do dogłębnego doczyszczania odpadów niesegregowanych. W przypadku, kiedy wszyscy będziemy musieli segregować odpady, otrzymamy towar czystszy i trochę droższy. I trafi on na tę samą linię.

Jaki jest więc sens segregacji? — To są przepisy ogólnokrajowe — mówi Bartosz Detkiewicz. — One nie wyłączają instalacji, które przykładowo są bardziej zaawansowane technologicznie, od tych, które nie mają takiej technologii — gdzie jest czynnik ludzki i generalnie jest to rozdzielane ręcznie. Rozporządzenie ministra środowiska związane jest z osiągnięciem wskazanych przez UE poziomów recyklingu i przygotowaniem frakcji do ponownego przetworzenia i wykorzystania. Nie wszystkie gminy w kraju osiągają te poziomy. My, dzięki nowoczesnej technologii, w ramach naszego Związku Międzygminnego, osiągamy.

A jednak poziomy odzysku są wyższe?

Poziom recyklingu – odzysku – w PGO „Eko-Mazury”, jak zapewnia Detkiewicz, jest znaczenie wyższy, niż określają to ministerialne normy. — Jeśli chodzi o poziom recyklingu i przygotowanie do ponownego użycia papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła to w 2017 roku odzyskaliśmy 31%, przy czym poziom minimalny, według rozporządzenia, wynosił 20% — mówi. — Kolejnym poziomem recyklingu, w ramach tego rozporządzenia, jest przygotowanie do ponownego użycia odpadów budowlanych i rozbiórkowych. I tutaj w 2017 roku mieliśmy odzysk na poziomie 100%, gdzie minimalny poziom wynosił 45%. Trzecim wskaźnikiem jest poziom ograniczenia masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji. Został on określony w odrębnym rozporządzeniu i wynosił w 2017 roku maksymalnie 45%. My składowaliśmy 18,1% odpadów.
Selektywna zbiórka odpadów, która będzie obowiązywała – bezwzględnie – od 2021 roku – może, zdaniem prezesa zarządu PGO „Eko-Mazury” – podrożyć system gospodarki odpadami np. w zakresie odbioru i transportu poszczególnych frakcji. A więc tak czy inaczej, jeśli nie od 2019 roku, to pewnie od 2021 roku zapłacimy więcej za śmieci.

Czytaj więcej
Reklama
3 komentarze

3 komentarzy

  1. Avatar

    ton

    8 lipca 2018 w 11:44

    Może ktoś ma wiedzę co to jest frakcja podsitowa .Co powinno być składowane na kwaterze.

  2. Avatar

    Mira

    7 lipca 2018 w 21:38

    A dlaczego nie ma oddzielnych kontenerow na papier, szklo, bio, ptastik?
    Przeciez mozemy w domach segregowac smiecie i placic mniej.

    Zadbajmy wspolnie o nasz Elk i jego okolice – niech beda czyste.

  3. Avatar

    Marek

    6 lipca 2018 w 20:21

    A co teraz Oseski zrobi. Obiecywał stałe obniżki za wywóz śmieci. Zadłużenie gminy makabryczne.

Zostaw odpowiedź

Lokalne

Kolejne zmiany w organizacji ruchu na ul. Wojska Polskiego

miasto-gazeta.pl

Publikacja

/

Trwa przebudowa ul. Wojska Polskiego. Od 21 czerwca nastąpią nowe zmiany w organizacji ruchu na odcinku od ul. Mickiewicza do ul. Kościuszki. Utrudnienia w ruchu mogą potrwać do 30 września.

Zmiany w czasowej organizacji ruchu będą polegały na czasowym wyłączeniu z ruchu odcinka jezdni od ul. Mickiewicza do ul. Kościuszki (po stronie jeziora). Z kolei (po drugiej stronie) na całym odcinku remontowanej ulicy będzie się odbywał ruch dwukierunkowy. Zostanie również zamknięty odcinek ulicy Zamkowej (od ul. Pułaskiego do ul. Wojska Polskiego).

Na jezdni zostanie wymalowana żółta, podwójna linia ciągła. Ruch pieszych na zamkniętym odcinku ulicy zostanie utrzymany, umożliwiając dojście do przyległych sklepów oraz przejść dla pieszych. Do budynków mieszkalnych i lokali usługowych zapewniony zostanie dojazd.

Od piątku 21 czerwca nowe zmiany w czasowej organizacji ruchu na ulicy Wojska Polskiego
1. Skrzyżowanie ul. Wojska Polskiego i ul. Kościuszki
Ruch w obrębie tego skrzyżowania od strony ulicy Kilińskiego oraz od strony Kościuszki w kierunku centrum zostaje bez zmian. Pojazdy jadące ul. Wojska Polskiego od strony ul. Armii Krajowej w stronę ulicy Kilińskiego zostaną przeprowadzone na drugą stronę jezdni przez pas dzielący (na wysokości pensjonatu „Grażynka”). Ruch pojazdów i pieszych sterowany będzie istniejącą sygnalizacją świetlną.

2. Skrzyżowanie ul. Wojska Polskiego, ul. Armii Krajowej i ul. Zamkowej
Odcinek ulicy Zamkowej (od ul. Pułaskiego do ul. Wojska Polskiego) zostanie zamknięty dla ruchu. Jadąc ul. Zamkową zostanie wyznaczony objazd przez ulicę Pułaskiego do ul. Wojska Polskiego.

– jadąc od strony ulicy Mickiewicza w kierunku ulicy Kilińskiego na tym skrzyżowaniu ruch będzie możliwy tylko na wprost, w lewo w ulicę Armii Krajowej będą mogły skręcać tylko autobusy MZK,
– jadąc od strony ulicy Kościuszki w kierunku Mickiewicza ruch będzie możliwy na wprost oraz w prawo w ulicę Armii Krajowej dla wszystkich pojazdów.
Relacje skrętne z ul. Armii Krajowej nie ulegną zmianie. Ruch pojazdów i pieszych sterowany będzie istniejącą sygnalizacją świetlną.

3. Skrzyżowanie ul. Wojska Polskiego i ul. Mickiewicza

Jadąc ulicą Wojska Polskiego od ul. Sikorskiego w kierunku ul. Kilińskiego wydzielone zostaną w obrębie tego skrzyżowania dwa pasy ruchu:

-prawy pas ruchu do jazdy na wprost,
-lewy pas ruchu tylko do skrętu w lewo w ul. Mickiewicza.
Jadąc od strony ulicy Kilińskiego do centrum ruch będzie możliwy na wprost oraz w prawo w ulicę Mickiewicza. Relacje skrętne z ul. Mickiewicza nie ulegną zmianie.
Trasa poruszania się pojazdów zostanie wyznaczona pojedynczą linią ciągłą oraz żółtymi strzałkami. Ruch pojazdów i pieszych sterowany istniejącą sygnalizacją świetlną.

4. Skrzyżowanie ul. Wojska Polskiego i ul. Pułaskiego
Na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Pułaskiego zostanie ustawiona czasowa sygnalizacja świetlna dla ruchu pojazdów i pieszych. Na istniejącym przejściu aktywnym zostanie wyłączona sygnalizacja wzbudzana ruchem pieszych. Na wyjeździe z drogi wewnętrznej przy ul. Wojska Polskiego 54 i 60 (bank PKO BP) będzie obowiązywał prawoskręt.

Informacja Urzędu Miasta Ełku

Czytaj więcej

Lokalne

10. wyścigi Smoczych Łodzi za nami

Renata Szymaszko

Publikacja

/

Renata Szymaszko

Siła, determinacja, zgrana załoga, smok na dziobie i uśmiech na twarzy – to klucz do zwycięstwa w wyścigach Smoczych Łodzi.

Smocze łodzie to sport wodny pochodzący z Chin, gdzie od tysiącleci organizuje się wyścigi na tego typu sprzęcie. Od lat osiemdziesiątych XX wieku wyścigi smoczych łodzi zaczęły zyskiwać na popularności na całym świecie – począwszy od Ameryki Północnej i Europy Zachodniej. Szybko też przekształciły się w jedną z najszybciej rozwijających się dyscyplin sportu. Jest to jeden z najbardziej zespołowych popularnych sportów wodnych, który jest szczególnie ceniony przez szkoły, duże firmy i inne instytucje pragnące integrować swoich pracowników.

W Ełku już po raz 10. organizowane są smocze zawody. Ich organizatorem jest Starostwo Powiatowe w Ełku. W tym roku zabawa sportowa zgromadziła 15 drużyn: 10 w kategorii mieszanej oraz 5 w kategorii męskiej.

W kategorii męskiej wystartowali: Imperium Siły, PwiK, Porta, PUK, Straż Pożarna. W kategorii mieszanej: Pogodoodporni, Plastimet, GLS, Imperium Siły, I Wojskowy Szpital Kliniczny w Lublinie filia w Ełku, PwiK z gwiazdami, Sztorm, Salsa Dragons, Catering Dietetyczny Rekin Ełk, InPost Ełk.
W kategorii mieszanej zwyciężyła drużyna PWiK z gwiazdami. Drugie miejsce na podium zajęła drużyna Sztorm. Trzecie – Catering Dietetyczny Rekin Ełk.
W kategorii męskiej najlepsza okazała się drużyna Straży Pożarnej. Drugie miejsce zajął PWiK, trzecie Imperium Siły.

Sponsorem i partnerem imprezy byli: Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, Urząd Miasta Ełku, MOS oraz Agencja Reklamowa Pixel.

Czytaj więcej

Kultura

Rusza Piknik Filmowy w amfiteatrze ECK z atrakcjami

miasto-gazeta.pl

Publikacja

/

https://pixabay.com/pl

Już dzisiaj zacznie się w amfiteatrze ECK Piknik Filmowy, podczas którego będzie można zobaczyć film „Player One” w reżyserii Stevena Spielberga oraz polski film „Córka trenera”. Nie zabraknie także licznych atrakcji dla dzieci. Wstęp wolny!

W piątek, 14 czerwca od godziny 16:00 przy Ełckim Centrum Kultury (ul. Nadjeziorna) czynna będzie strefa z przekąskami i napojami. Jak na filmowy piknik przystało, nie zabraknie popcornu, a w specjalnym namiocie każdy będzie mógł przejść się po czerwonym dywanie, sfotografować przy złotej statuetce, usiąść na krześle reżyserskim i poczuć jak prawdziwa gwiazda — piszą organizatorzy pikniku. O godzinie 22 „oscarowy” wieczór uświetni pokaz filmu „Player One”, Stevena Spielberga.

W sobotę 15 czerwca o godzinie 12:00 przy amfiteatrze ECK odbędą się liczne atrakcje dla dzieci m.in.: malowanie twarzy, wata cukrowa, trampoliny oraz wielki turniej zaklęć. Ponadto animatorzy zadbają o naukę tańca lub fechtunku. Będzie można poznać swój los u wróżki Monety, a także dowiedzieć się jak zdobyć pierwszy milion.
Po festynie o godz. 22:00 w kinie plenerowym ECK będzie można zobaczyć polski film „Córka trenera”.

 Źródło: ECK/UM EŁK

Czytaj więcej

komentowane

Piszą dla Was

Adam Sobolewski

Adam Sobolewski

Renata Szymaszko

Renata Szymaszko

Agnieszka Czarnecka

Agnieszka Czarnecka

Poza prawem

czytane