Od 2019 roku więcej za śmieci?

Publikacja Lipiec 07, 2018, 3:25 am
9 mins

Opłata za tzw. balast (czyli odpady nienadające się do posegregowania) w przyszłym roku wzrośnie średnio o 20%.

Tak wynika z rozporządzenia Rady Ministrów z 6 marca 2017 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za korzystanie ze środowiska. Wyższe stawki mają zmobilizować gminy do wprowadzenia selektywnej zbiórki odpadów „u źródła”. — Rząd, żeby zmusić takich „brudasów”, jak my, a więc wszystkie gminy, które stosują podział odpadów na „suche” i „mokre”, zwiększył opłatę za tzw. balast — mówi Wiesław Rusak, mieszkaniec Chruściel.
—W zeszłym roku Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami „Eko-Mazury”w Siedliskach, za każdą tonę odpadów składowanych w ziemi musiało płacić do Skarbu Państwa 40 zł. Trzeba dodać, że Siedliska są w stanie odzyskać tylko, i wyłącznie, do 20% niektórych frakcji odpadów komunalnych, w tym systemie, który obecnie funkcjonuje. Więc 80% z każdej tony idzie do ziemi. W tym roku PGO „Eko-Mazury” płaci już trzykrotnie więcej za tonę balastu. Od stycznia 2019 roku ta cena będzie jeszcze wyższa! Siedliska zażądały podwyżki, ale samorządy zrzeszone w Związku Międzygminnym nie zgodziły się na to, ze względu na zbliżające się wybory. Prawdopodobnie zatem, na koniec tego roku PGO „Eko-Mazury” będzie miało straty.

Zdaniem mieszkańca Chruściel, samorządy i tak te straty, będą musiały pokryć. A to oznacza zwiększenie dotychczas obowiązujących stawek opłat pobieranych od właścicieli nieruchomości? — W przyszłym roku czeka nas taka podwyżka, że się w głowie nie mieści — mówi Wiesław Rusak. — Tylko i wyłącznie dlatego, że w dalszym ciągu nie segregujemy odpadów. Statystycznie każdy z nas produkuje rocznie 325 kg odpadów. Z tych odpadów – jeśli nie są segregowane – ok. 260 kg trafia do ziemi. Za to musimy zapłacić. Ja, segreguję śmieci od wielu lat i moich odpadów trafia do ziemi tylko 90 kg. Jest różnica? Od 1 stycznia prawie cała Polska, oprócz największych „brudasów” w Europie, czyli m.in. naszego Związku Międzygminnego segreguje odpady.

Planują osiągnąć „niewielki” zysk

Prezes zarządu PGO „Eko-Mazury” uspokaja, twierdząc, że wzrost ceny za balast wcale nie musi oznaczać, że od stycznia 2019 roku zapłacimy więcej za śmieci. — Zgodnie z rozporządzeniem, od stycznia tego roku obowiązuje podwyższona opłata za składowanie tzw. balastu, która wynosi 140 zł za tonę — mówi Bartosz Detkiewicz. — Dla porównania, w latach poprzednich ta opłata oscylowała w granicach 40 zł. Także widać różnicę. Od 2019 roku opłata wzrośnie do 170 zł, a w 2020 r. będzie wynosiła, aż 270 zł za tonę – tak wynika z rozporządzenia ministra.
Wzrost opłaty za składowanie balastu to wzrost kosztów dla działalności spółki. W tej chwili ciężko jest powiedzieć, czy z bilansu zamknięcia roku wyjdzie strata. Planujemy, na razie, na tę chwilę, osiągnięcie niewielkiego zysku z prowadzonej działalności.

Dlaczego PGO nie podniosło  cen na bramie?

— Cena, która obowiązuje w przedsiębiorstwie (na bramie — przyp. autora) została ustalona w roku 2015 i obowiązuje od stycznia 2016 r. Dodam, że wcześniej ta opłata była wyższa. Została obniżona z 308 zł netto za tonę do 270 zł — mówi Bartosz Detkiewicz. — Przychodem spółki są pieniądze ze strumienia odpadów, które do nas wpływają. Regularnie notujemy wzrost tonażu odpadów. Dlatego trudno jest w tej chwili wskazać, że w roku 2019 nastąpi wzrost cen za śmieci. Wszystkie kwestie dotyczące finansów będą na pewno dyskutowane z 12 gminami. W tym roku planujemy przyjąć ok. 50 tys. ton odpadów i to wpłynie na przychód spółki. Jesteśmy spółką prawa handlowego celu publicznego, realizujemy zadania 12 gmin wchodzących w skład Związku Międzygminnego, i nie możemy mieć dużych zysków. Tym bardziej że zakład został wybudowany, dzięki dofinansowaniu z UE. Zysk akceptowalny przez społeczeństwo wynosi w naszym przypadku 6%.  Oczywiście, strata nie jest mile widziana w tego typu spółce, ponieważ musi ona też modernizować swój park maszynowy. Linia dostosowana jest do dogłębnego doczyszczania odpadów niesegregowanych. W przypadku, kiedy wszyscy będziemy musieli segregować odpady, otrzymamy towar czystszy i trochę droższy. I trafi on na tę samą linię.

Jaki jest więc sens segregacji? — To są przepisy ogólnokrajowe — mówi Bartosz Detkiewicz. — One nie wyłączają instalacji, które przykładowo są bardziej zaawansowane technologicznie, od tych, które nie mają takiej technologii — gdzie jest czynnik ludzki i generalnie jest to rozdzielane ręcznie. Rozporządzenie ministra środowiska związane jest z osiągnięciem wskazanych przez UE poziomów recyklingu i przygotowaniem frakcji do ponownego przetworzenia i wykorzystania. Nie wszystkie gminy w kraju osiągają te poziomy. My, dzięki nowoczesnej technologii, w ramach naszego Związku Międzygminnego, osiągamy.

A jednak poziomy odzysku są wyższe?

Poziom recyklingu – odzysku – w PGO „Eko-Mazury”, jak zapewnia Detkiewicz, jest znaczenie wyższy, niż określają to ministerialne normy. — Jeśli chodzi o poziom recyklingu i przygotowanie do ponownego użycia papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła to w 2017 roku odzyskaliśmy 31%, przy czym poziom minimalny, według rozporządzenia, wynosił 20% — mówi. — Kolejnym poziomem recyklingu, w ramach tego rozporządzenia, jest przygotowanie do ponownego użycia odpadów budowlanych i rozbiórkowych. I tutaj w 2017 roku mieliśmy odzysk na poziomie 100%, gdzie minimalny poziom wynosił 45%. Trzecim wskaźnikiem jest poziom ograniczenia masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji. Został on określony w odrębnym rozporządzeniu i wynosił w 2017 roku maksymalnie 45%. My składowaliśmy 18,1% odpadów.
Selektywna zbiórka odpadów, która będzie obowiązywała – bezwzględnie – od 2021 roku – może, zdaniem prezesa zarządu PGO „Eko-Mazury” – podrożyć system gospodarki odpadami np. w zakresie odbioru i transportu poszczególnych frakcji. A więc tak czy inaczej, jeśli nie od 2019 roku, to pewnie od 2021 roku zapłacimy więcej za śmieci.

3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

Ta strona ogranicza spam. Komentarze, które zawierają nazwiska osób prywatnych (RODO), czy też odwołujące się do życia prywatnego (i obraźliwe) jakichkolwiek osób, będą usuwane.

najnowszy najstarszy oceniany
ton

Może ktoś ma wiedzę co to jest frakcja podsitowa .Co powinno być składowane na kwaterze.

Mira

A dlaczego nie ma oddzielnych kontenerow na papier, szklo, bio, ptastik?
Przeciez mozemy w domach segregowac smiecie i placic mniej.

Zadbajmy wspolnie o nasz Elk i jego okolice – niech beda czyste.

Marek

A co teraz Oseski zrobi. Obiecywał stałe obniżki za wywóz śmieci. Zadłużenie gminy makabryczne.