Strona główna » Lokalne » Odnaleziono ciało zaginionego ełczanina
Lokalne

Odnaleziono ciało zaginionego ełczanina

Po 10 dniach ciężkiej pracy z przerwami technicznymi Grupa Specjalna Płetwonurków RP rozwiązała sprawę zaginięcia 45-letniego Andrzeja Kraszewskiego z Ełku i odnalazła ciało — informuje pełnomocnik Wojewody Warmińsko — Mazurskiego ds. bezpieczeństwa Maciej Rokus.

Ciało zostało odnalezione dzisiaj, w godzinach wieczornych w Jeziorze Ełckim.

— Składam szczególne podziękowania za pomoc i współpracę naczelnikowi wydziału kryminalnego nadkom. Waldemarowi Urbanowiczowi oraz Robertowi Pazdejowi prezesowi jednostki OSP Szeligi — mówi Rokus.

 

9 komentarzy

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Wielkie słowa uznania RODZINIE w poszukiwaniu Andrzeja , która każdego dnia od ponad trzech tygodniu, mimo bólu, rozpaczy z wielką determinacją robiła wszystko co tylko mogła, aby odnaleźć Andrzeja. Marek, to dzięki Twojemu zaangażowaniu, działaniu doprowadziłeś do odnalezienia Andrzeja. Podziękowanie grupie specjalistycznej płetwonurków RP za Wasz trud pracy, empatię, za Wasz profesjonalizm a TEGO ZABRAKŁO służbom odpowiedzialnym za nasze bezpieczeństwo. Wyrazy współczucia rodzinie. Andrzeju, zostaniesz w naszej pamięci a będziemy Ciebie pamiętali jako miłego, dobrego, pogodnego o wyjątkowej osobowości. Odpoczywaj w pokoju.

  • Policja nic nam nie pomogła a nawet utrudniła bo zablokowala 30 żołnierzy którzy byli już przygotowani na pomoc w poszukiwaniach !!!!!
    Na własną rękę wynająłem płetwonurka trzy dni po zaginięciu który przez trzy dni przeszukiwał jezioro ,i był to jedyny nurek !!!
    Po 8 dniach wynająłem grupę RP na własny koszt i nie wypuściłem ich dopuki go nie znajdą ,spędziłem trzy tygodnie na plaży i w okolicznych lasach co może potwierdzić monitoring,grupa RP szukała brata jak własnego ,pomagali też strażacy trochę ,poszukiwania policji polegały na krótkim oblocie dronem i chelikopterem ,dwa dni krótko sonarem a najbardziej zasłużyła się poszukiwaniem teoretycznym bo praktyczne było tylko pod publikę na pokaz że cos tam robią ,tak wygląda rzeczywistość ,dużo ich było wtedy gdy trzeba było zabrać ciało ,gdyby nie moja determinacja to nie wiadomo jak długo moj brat plywalby sobie w jeziorze.To że mogłem zidentyfikować wczoraj swego brata zawdzięczam tylko i wyłącznie grupie RP !!!

    • Tak Marku i trzeba o tym głośno mówić i nagłaśniać.Oni tylko potrafią się wybielić, artykuł napisać i zdjęć narobić.Trzymajcie się.

    • Brat rodzony Andrzeja Marek i żona Marta, pozostałe rodzeństwo i rodzice nie odpuścili i ich wysiłkiem fizycznym, i finansowym odzyskali swojego brata, syna. Chodzili przy nim przez kilkanaście dni, obok miejsca tragedii, odzyskali go dla jego i swojego spokoju. Przykra sprawa ale służby to tylko statyści w tej sprawie. Sprawa bez watpienia nosi znamiona kryminalnej. Ełcka policjo ! Jeszcze masz szansę żeby żeby wyjść z twarzą z tego zdarzenia. Nie zmarnuj tej szansy !

  • Pragnę sprostować tę wiadomość.

    Odnaleziono tylko i wyłącznie dzięki determinacji, wysiłkom, zaangażowaniu także finansowym najbliższej Rodziny.

    Nawet w obliczu śmierci i ogromnej tragedii Rodziny po tragicznej stracie wspaniałego męża, ojca, syna, brata – „ktoś” próbuje przypisać sobie sukces. Jakie to smutne i cyniczne.

    W żadnym Państwa komunikacie nie było słowa o przeogromnym i bezgranicznym zaangażowaniu Rodziny w poszukiwaniach, ani słów o ich cierpieniu, nie mówiąc o udzieleniu wsparcia czy też współczuciu w tych dniach dramatu , cierpienia.

    Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen

    Boże pociesz Rodzinę i miej ich w swojej pieczy

    • Dokładnie tak. Od lat wszystko działa jak w wierszu „a najdzielniej biją króle, a najgęściej giną chłopi”. Za co podziękowania Pazdejowi? Że dał sprzęt, ludzi? Łaskę robił? A kto ich dotuje? Nie podatnicy, Panie Rokus? Wielkie wyrazy uznania dla OSP i innych lokalnych instytucji mających ratowników, za to jak szukaliście człowieka latem, który ponad miesiąc rozkładał się pod pomostem…kilka metrów od brzegu. Tu dany był popis ratownictwa. Niestety, tylko KASA!!! i konkretna ekipa grupy specjalnej.