Strona główna » Polityka » Piątka Kaczyńskiego i Kolej + w Ełku
Polityka

Piątka Kaczyńskiego i Kolej + w Ełku

Są pieniądze na programy społeczne, komunikacyjne i rozwojowe — przekonywali w poniedziałek w Ełku Wojciech Kossakowski i Paweł Czemiel, politycy Prawa i Sprawiedliwości.

— Polska północno-wschodnia jest obecnie wciąż wykluczona komunikacyjnie — mówi Paweł Czemiel. — Chodzi tutaj o infrastrukturę drogową, kolejową oraz autobusową. Mieszkańcy mniejszych miejscowości często nie mają możliwości dojechania do większych ośrodków, takich jak np.: Ełk, do szkoły, na dodatkowe zajęcia, do pracy. Żeby to zmienić, powstał projekt, który jeszcze w marcu trafi do konsultacji międzyresortowych. Co zakłada? Marszałek województwa będzie proszony o pokazanie swojego planu transportowego. Gmina i powiat jako organizator takiego transportu często połączenia autobusowe likwidowały, bo nie były one rentowne. Teraz chcemy do nich powrócić, żeby połączenia autobusowe zostały odtworzone, dopłacimy do nich. Jest na to kwota 500 mln zł w skali całego kraju. Oczywiście linia, do której państwo dopłaci, musi być powtarzalna, to znaczy konieczne są co najmniej trzy albo cztery pary połączeń autobusowych dziennie.

Wojciech Kossakowski zachwalał w swoim biurze poselskim tzw. piątkę Kaczyńskiego, czyli program wspierający rodzinę, młodych, emerytów, pracę oraz rozwijający infrastrukturę.

— Jesteśmy wiarygodni, to, o czym mówimy, od razu realizujemy, wprowadzamy w życie — mówi Wojciech Kossakowski. — Szczegóły? 1100 zł na każdego emeryta — do końca kwietnia ustawa będzie w sejmie, 1 maja planujemy wejście jej w życie. Dzięki temu pieniądze trafią do najbardziej potrzebujących, najsłabszych. Jest to około 10 mln osób, czyli wszyscy, którzy pobierają emerytury, renty, świadczenia przedemerytalne. Warto pamiętać, że pieniądze te nie będą wliczały się do potrąceń i egzekucji komorniczych, będą zwolnione z takich obciążeń. Program 500 + na pierwsze dziecko bez kryterium dochodowego zakłada, że do końca kwietnia w parlamencie będzie projekt ustawy, a od 1 lipca wejdzie ona w życie. Jak to wszystko jest możliwe? To ciężka praca służb, żeby podatki, daniny spływały do budżetu, tak jak powinny. To są duże kwoty, które są przeznaczane na programy społeczne. Chodzi o zmniejszenie luki VAT, czyli od 4 do 6 mld zł rocznie, to gigantyczne pieniądze, które przez nieuczciwych ludzi do budżetu nie wpływały. Chodzi o ograniczenie luki CIT, około 4 mld zł do budżetu rocznie, opodatkowanie cyfrowych gigantów – 1 mld zł rocznie, w NFZ od 1 do 2 mld zł rocznie można uszczelnić, uszczelnienie akcyzy to od 3 do 7 mld zł rocznie. Mamy nad czym pracować.

— Opozycja nas krytykuje, ale nie przedstawia konkretów — dodaje Paweł Czemiel. — Przypomnę, że w latach 2012-13 co piąty litr paliwa pochodził od mafii paliwowych. Dzisiaj rząd mówi „nie” dla mafii paliwowych, a „tak” dla rodziny. 500 plus weszło w życie, deficyt jest najmniejszy w historii.

Po prezentacji w biurze posła Wojciecha Kossakowskiego konferencja prasowa przeniosła się na ełcki dworzec PKP. Nie bez powodu, gdyż to tam politycy PiS-u ogłosili szczegóły programu odbudowy połączeń kolejowych w regionie.

— Kiedy rządziła PO wraz z PSL, to część połączeń zlikwidowano — mówi Wojciech Kossakowski. — My chcemy doprowadzić do tego, żeby zostały one przywrócone, szczególnie jeśli chodzi o połączenie Ełku z Oleckiem, które jest tak ważne dla naszego regionu.

— Jedna kwestia to linia kolejowa numer 41 Ełk — Olecko—Gołdap, druga to linia kolejowa nr 233 Ełk-Orzysz-Mikołajki — dodaje Paweł Czemiel. — W grudniu 2012 roku odjechał ostatni pociąg pasażerski z Ełku do Olecka, zaś w 2009 z Ełku do Orzysza. Teraz jest możliwość przywrócenia tych połączeń, konieczna jest jednak współpraca samorządów. Wszystko w ramach programu Kolej +. Były zaniechane, jeśli chodzi o sejmik województwa, ale też, jeśli chodzi o samorządy ulokowane na tych trasach. Pierwszy filar programu Kolej + to obudowanie połączeń, ale potrzebna jest do tego współpraca z samorządem. Niestety linia nr 41 nie znajduje się w planach transportowych województwa, pracujemy nad tym, żeby to zmienić. Możemy odtworzyć linie kolejowe, które mają potencjał, którymi możliwe będą dojazdy do pracy, szkoły. W Orzyszu jest przecież duża jednostka wojskowa, gdzie pracuje mnóstwo żołnierzy mieszkających w regionie. Również mieszkańcy Gołdapi zasługują na połączenie kolejowe z Ełkiem i dalej z Białymstokiem. Potrzebne pieniądze na te programy, czyli jak szacujemy około 600-700 tys. zł rocznie, jest to w rozłożeniu na kilka samorządów realne, przecież podobne pieniądze idą na ławki i na parki. Kolej bije kolejne rekordy, jeśli damy odpowiedni harmonogram i warunki do korzystania z niej to jest ona bezpieczna, punktualna, czysta. Te linie mają duży potencjał, linia 233, tzw. mazurska ma również wielki walor turystyczny. Linie z Ełku do Olecka i Orzysza są w dobrym stanie technicznym, wystarczy współdziałać, żeby ponownie pojawiły się na nich pociągi osobowe wiozące ludzi do pracy, szkoły albo na letni wypoczynek.

 

21 komentarzy

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Takich złodziei jak pisuary nigdy nie było. 1mld350mln wieże biednego Jara z łupieżem na plecach. 65 tys Wynagrodzenie NBP. 40 mln ŁAPÓWKI KNF. Nam się to należało i milionowe nagrody w rządzie. Milionowe pobory w spółkach, co 6 miesięcy wymiana prezesów i odprawy by wszyscy się nachapali. Wymienić dalej pisuarskie złodzieje, bo tak was nazywają Polacy w sieci.

  • ale hejt ! sponsorowany, czy siedzicie Państwo z PO na etatach w urzędach i dajecie upust na forach? Malkontenci i nic prócz deklaracji LBGT.

    • Hejt? Nie, konkretne pytania o obietnice składane wcześniej. Co, zaszczypało? To sobie maść na hemoroidy proszę zakupić.

    • Jeśli uważam że jest inaczej niż proponuje Pis to wg ciebie mam pisowi przytakiwac. Coś Ci się pomieszalo. Nikt nikogo nie nie obraża w tych wpisach jedynie wyraża swoją opinię. Masz inne zdanie i to rozumiemy.

  • No i wkońcu ktoś logicznie mówi. Sejmikiem od lat rządzi platforma i nic w naszym województwie nie robi. Państwo musi wyręczać nierobów z platformy.

    • No właśnie – mówi. Tyle z tego mówienia wyniknie, co z obietnic składanych frankowiczom. Poza tym – co ma sejmik do dróg krajowych, czy kolei (poza dotowaniem połączeń regionalnych, czy zakupu dla nich taboru)?

    • Ale warto dokładnie się wsłuchać, co ten ktoś mówi. A mianowicie mówi, że jak samorządy dadzą pieniądze, to się połączenia reaktywuje. O tym, że państwo cokolwiek dołoży, ani słowo nie padło. Tylko sejmik ma dać no i samorządy przy trasie leżące.
      A pan poseł potem wstęgę przetnie i pierwszym kursem się przejedzie. Z cateringiem, oczywiście.

  • Zwróćcie uwagę na minę Pana Czemiela i co ważniejsze ułożone palce. Nie myślcie że to przypadek , pisiaki pobierają odpowiednie nauki.

  • Psiaki już tyle naobiecywali że trudno się połapać. O zadłużeniu faktycznym państwa dowiemy się po wyborach. A może lepiej sie nie dowiadywać bo wtedy wszyscy będziemy musieli emigrowac.

  • Stado bajarzy. Panie Czemiel, jak tam „mała obwodnica” obiecywana w kampanii 5 lat temu i powtórnie w zeszłym roku? Już niepotrzebna? Panie Kossakowski, jak tam Via Baltica, którą wg Pana mieliśmy już jeździć w końcu 2018? Jak tam DK16 – tak Pan ładnie dreptał razem z ministrem Szmitem po przejściu w Sorkwitach, blokując ruch protestacyjnie – coście zrobili przez prawie 4 lata? A gdzie moje i wszystkich 8 tys. wolne od podatku, obiecywane w kampanii i przez Dudę, i przez Kaczyńskiego?

    • Kłamstwa od lat. Ile to razy Pan Poseł bajerowal o drogach. Nawet geodetów nikt nie widział. Kiełbasa wyborcza i koniec. Pisiaki myślą że my Polacy to idioci. Ile jeszcze konferencji zorganizujecie. Ciągle planujecie. Pokazujecie obrazki i jakieś plany i to koniec. Kiedy powiecie oddano do użytku 50 km Viabaltici. Gdzie mala obwodnica jej brak powoduje korki każdego dnia. Tego pana z Urzędu nie ma co pytać bo on tylko bratkami się zajmuje. I do radia biegnie małymi kroczkami by go widziano że coś robi. Niebawem wybory ludzie wiedzą na kogo zagłosują nie potrzebna propaganda wyborcza. Tej waszej kiełbasy wyborczej nikt nie odważy się zabrać.

    • Można, można – opowieści z mchu i paproci snuć. A te 1100 dla emerytów też nie do końca – kto ma minimalną lub wyższą, dostanie tyle (brutto, czyli na rękę 888 – tyle np. dostanie emeryt Kaczyński, emeryt Szyszko i paru innych), kto ma mniejszą – dostanie mniej, np. jak ktoś ma 600, dostanie 600 brutto. Tak jest w projekcie ustawy.