Powraca temat małej obwodnicy w Ełku

Publikacja Marzec 04, 2018, 7:44 pm
2 mins

Czy inwestycja, o którą ełczanie zabiegają od lat, doczeka się w końcu realizacji? Na to pytanie trudno odpowiedzieć. Zapewnienia rządu, co do dofinansowania budowy tzw. małej obwodnicy Ełku są, niestety… brakuje woli samorządu.

Już w styczniu ubiegłego roku, ówczesny wiceminister infrastruktury i budownictwa, Jerzy Szmit, zapewniał, że Ełk może liczyć na 50% dofinansowania budowy obwodnicy miasta z budżetu państwa. Potwierdził to, podczas ostatniej sesji Rady Miasta Ełku, doradca ministra Andrzeja Adamczyka, Paweł Czemiel.

Problem w tym, że ełcki samorząd nie złożył do tej pory stosownego wniosku o finansowe wsparcie inwestycji.

– Dofinansowanie jest możliwe na poziomie 50% – potwierdza deklarację Szmita, Paweł Czemiel. – To wyjątkowa okazja, z której samorząd powinien skorzystać.

Przypomnijmy, celem budowy tzw. małej obwodnicy Ełku miało być odciążenie ruchu na ul. W. Polskiego.
Inwestycja, w pierwotnym założeniu, miała przebiegać od ronda na ul. Grajewskiej, wzdłuż torów przy ul. Norwida do wjazdu w ul. Dąbrowskiego. Tu jednak pojawił się problem. Otóż ul. Norwida, jest drogą miejską, tymczasem dofinansowanie może otrzymać droga powiatowa.

Przekształcenie nie wchodzi w grę, jak twierdzą urzędnicy, gdyż ul. Norwida nie ma fizycznego połączenia z żadną powiatówką. Jedynym rozwiązaniem wydaje się korekta przebiegu drogi. Kolejny problem stanowią pieniądze. Na realizacje inwestycji miasto Ełk musiałoby wyłożyć co najmniej kilkanaście milionów złotych, a tego może nie udźwignąć!

Jeśli mała obwodnica Ełku w ogóle powstanie, co obecnie wydaje się nierealne, to będzie realizowana etapami.


1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread

Ta strona ogranicza spam

najnowszy najstarszy
Bodzio

Chory pomysł. Kto kieruje intensywny ruch kołowy w osiedle domów jednorodzinnych? Ponadto pas drogowy nie odpowiada żadnym parametrom chyba, że drogi lokalnej. I taką należy zrealizować do ul.J.Matejki. Zakładając jej dalszy przebieg w kierunku ul. Garnizonowej, należy liczyć się z ekshumacją z cmentarza wielu grobów. Przejście przez tereny bagienne jako zalewowe rzeki to olbrzymie nakłady na posadowienie konstrukcji nośnej. Kolejny most to też niemałe nakłady. Pytanie po co to? Dla zrealizowania czyichś ambicji? Nie ma w mieście bardziej potrzebnych inwestycji komunikacyjnych niż ta dla ruchu lokalnego i tak dobrze skomunikowanego z centrum miasta? Stop głupocie.