Strona główna » Poza prawem » Prokuratura bada wypadek na ełckiej promenadzie
Poza prawem

Prokuratura bada wypadek na ełckiej promenadzie

Ełcka prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie zdarzenia na ełckiej promenadzie.

Przypomnijmy: w ubiegłą niedzielę (2 czerwca) doszło do niebezpiecznej sytuacji, w której samochód osobowy marki Mercedes stoczył się ze stromej ulicy Cichej bezpośrednio do Jeziora Ełckiego. Staczające się auto uderzyło w ławkę, na której odpoczywała matka z 3- miesięcznym dzieckiem.

— Niemowlę po uderzeniu wypadło z wózka i doznało ogólnych potłuczeń, decyzją lekarza zostało zabrane na obserwację do szpitala, matka nie doznała żadnych obrażeń — mówił wówczas Jarosław Pieszko — oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ełku.

Całe zdarzenie zostało sfilmowane i udostępnione w mediach społecznościowych w szczególności na Instagramie i Facebooku.
Duża część ełckiego społeczeństwa sugerowała w komentarzach, że to „robota patostreamera”. Patostream to transmisja internetowa na żywo, prowadzona w serwisach internetowych udostępniających wideo strumieniowe, w której trakcie prezentowane są liczne zachowania powszechnie uznawane za dewiacje społeczne.

Jeszcze większa część komentujących zdarzenie na FB zarzuciła nagrywającemu, brak udzielenia pomocy, chociażby poprzez formę ostrzegawczą. Jak się okazuje osoba, która upubliczniła film na Instagramie, bardzo szybko zablokowała do niego dostęp, jak i do swojego konta. Film nadal jest dostępny na Facebooku.

Na chwilę obecną prokuratura rejonowa w Ełku prowadzi postępowanie w sprawie, a nie przeciwko.
— Na razie gromadzony jest materiał dowodowy — mówi szef ełckiej prokuratury rejonowej w Ełku Jan Mikucki. — Śledztwo jest prowadzone dwukierunkowo, w kierunku art. 160. &1 kk. i 162. kk. Dotychczas nikomu nie postawiono zarzutów.

Wyjaśnijmy: Art. 160. Narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Art. 162. Nieudzielenie pomocy. § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Można domniemywać, że postępowanie prowadzone jest pod kątem właściciela samochodu (art. 160.&1 kk), jak i samego nagrywającego (art. 162&1 kk).

Już wiadomo, że feralnej niedzieli nie działał monitoring miejski, który mógł pomóc w sprawie. Kamera znajduje się na ogrodzeniu skrzyżowania ulicy Cichej z Nadjeziorną. Jak wyjaśnia Marcin Radziłowicz, sekretarz miasta — w tej chwili jest tam uszkodzone zasilanie, co ma związek z remontem ulicy Wojska Polskiego. Po przebudowie WP monitoring zostanie ponownie uruchomiony.

2 komentarze

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Coś naciągane to wyjaśnienie obywatela sekretarza. Zdarzenie na promenadzie w niedzielę, początek robót poniedziałek rano. Popsuło się z wyprzedzeniem?
    No i nie pierwszy to wypadek, że monitoring zdaje się psu na budę. Np. jakiś czas temu Mickiewicza/Gdańska, najechanie na pieszych na przejściu, i piesi, i kierowca twierdzą, że mieli zielone, kamera akurat „nie obejmowała skrzyżowania”.


OSTATNIO KOMENTOWANE