Z POWIATU

Prostki koleją stoją…

Na prywatnej działce przy Polo-Markecie w Prostkach kilka tygodni temu stanęła lokomotywa… Lokomotywa wyjątkowa, bo z 1918 roku. Przyjechała do Prostek z Podlasia. Przez wiele lat była wizytówką białostockiego dworca. Teraz będzie „witać” turystów na Mazurach.

– Jesteśmy w trakcie opracowywania programu rozwoju turystyki na terenie gminy Prostki – mówi Mirosław Orłowski, wójt gminy Prostki. – Prostki słyną z dwóch sztandarowych zabytków. Są nimi: słup graniczny (tzw. trójstyk Polski, Litwy i Prus – przyp. Autora) z 1545 r. i kościół w Ostrymkole z 1667 r.
Przypomnę, że świątynia została spalona i złupiona przez Tatarów po bitwie pod Prostkami, która miała miejsce 8 października 1656
roku. 11 lat później udało się ją odbudować z niewielką modyfikacją. Stoi do dziś. Ksiądz proboszcz kilkanaście lat temu zdjął poniemiecką dachówkę i świątynia została pokryta gontem. Myślę, że pięknie się prezentuje, a jej wnętrze jest wręcz urocze.
Lokomotywka, która przyjechała do Prostek 17 kwietnia, będzie kolejnym punktem na mapie turystycznej gminy.

– Można powiedzieć, trochę tak patriotycznie, że zafundowaliśmy sobie na 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę, lokomotywkę, która jest takim zaczątkiem rozwoju małego muzeum kolejnictwa na terenie Prostek – mówi Mirosław Orłowski. – Prostki były słynne, jako stacja graniczna. Posiadamy mapy z 1923 roku, na której można się doliczyć ok. 100 torów kolejowych, w tym ok. 17 głównych. Za 3 lata będziemy mieli okrągłą 150 rocznicę połączenia Prostek z Kaliningradem. W roku 1871 powstała trasa Prostki-Ełk. W latach świetności Ełk nie dorównywał Prostkom. Był maleńką stacyjką, gdzie tu już był gigant!

Miała trafić na żyletki

Lokomotywę (wraz z wagonem gastronomicznym) sprowadził do Prostek emerytowany kolejarz Mirosław Sawczyński. – Została ona uratowana, przez pierwszego właściciela, przed „pocięciem na żyletki” – mówi Mirosław Sawczyński. – W Białymstoku prawdopodobnie będzie remontowany dworzec. Właściciel lokomotywki zakończył swoją działalność i musiał coś z tą lokomotywką zrobić. Zwrócił się do mnie i do mojego brata Adama, z prośbą „zróbcie coś, żeby ona nie pojechała na południe Polski, tylko żeby została na ścianie wschodniej”. I udało się, w partnerstwie z pa-
nem wójtem, po rozmowie z właścicielem, sprowadzić lokomotywkę do Prostek.

Wójt gminy Prostki podkreśla, że lokomotywa nic gminę nie kosztowała. Do Prostek została przetransportowana, dzięki współpracy z przedsiębiorcami działającymi na terenie gminy.

foto: materiały nadesłane

Zatrzymać turystę  – na dłużej…

Jaką funkcję będzie spełniała lokomotywa? – Mamy pewne pomysły, ale czekamy na zaangażowanie Stowarzyszenia „Granica” na czele z Tomaszem Szulcem i naszego Gminnego Ośrodka Kultury z Ewą Ratkiewicz na czele – mówi Mirosław Orłowski. – Zrobimy spotkanie z przedstawicielami firmy Polo-Market i z właścicielem lokomotywki. Zobaczymy, jak to rozwiniemy, żeby turysta, zatrzymując się w Prostkach, spędził tu co najmniej dzień, albo dwa.

Jednym z pomysłów na zagospodarowanie lokomotywy, jak zdradza wójt, jest informacja turystyczna. – Z pamiątkami i gadżetami – wylicza. – A przy okazji możemy promować naszych lokalnych twórców, czy gospodarstwa agroturystyczne.

Gmina Prostki, jak się okazuje, ma bogatą historię, również pod ziemią… – Przy tak ciekawym węźle komunikacyjnym, na granicy Prusy-Polska, przejście pod torami ciągnęło się na odcinku prawie 200 metrów – mówi Mirosław Orłowski. – Mamy setki metrów kanałów. Jeden z takich kanałów odkryliśmy kilka lat temu. Wójt zapowiada, że będzie dążył do tego, żeby stworzyć w „prostowskich” kanałach małe muzeum.

Agnieszka Czarnecka

1 komentarz

1 komentarz

  1. Obserwator

    5 czerwca 2018 at 21:54

    Pogratulować dla wójta gminy Prostki inicjatywy ,Białystok nie będzie płakał po lokomotywce była to jednak wspaniała promocja dworca kolejowego i miasta , ale taki numer .Maleńka gmina przejęła inicjatywę i dowartościowała swój wizerunek historią kolei.Zadnych kosztów ze strony samorządu tylko gratulować.Co do Panów Sawczyńskich są znani z nieprzeciętnych działań.Obrona kolejki wąskotorowej przed likwidacją wyprowadzili na plac Sapera 3tys dzieci ,które wzięły się za ręce i utworzyły najdłuższy żywy pociąg świata wydarzenie to zostało wpisane do księgi rekordów Guinnessa.Jeszcze raz gratulacje dla samorządu.

zostaw odpowiedź

To Top