Connect with us

Polityka

Rośnie zadłużenie miasta. Dobijamy setki!

Renata Szymaszko

Publikacja

/

Jak wynika z danych Wieloletniej Prognozy Finansowej, nasze miasto osiągnie w 2019 roku dług na kwotę prawie 92 milionów złotych. To bardzo szybki wzrost zadłużenia w stosunku do lat poprzednich.

Jeszcze pod koniec 2017 roku dług Ełku wynosił wg danych z resortu finansów 54 350 000 zł, pod koniec 2018 roku 70 850 000 zł. Natomiast w obecnej WPF widnieje już kwota 91 850 000 zł. O wzroście długu i zaciągnięciu kolejnych zobowiązań na kwotę dodatkowych 26 milionów złotych radni dowiedzieli się już po wyborach samorządowych.

Na łączonych, grudniowych komisjach (Infrastruktury i Rozwoju Gospodarczego oraz Budżetu) pytaniom o zaciągniecie nowego długu i planowanych inwestycjach praktycznie nie było końca. Zadawano pytania o koszty promocji miasta, koszty inwestycji, realne przychody itp. Naczelnicy byli „maglowani” szczególnie przez oponentów Dobra Wspólnego, ci natomiast albo próbowali zakończyć dyskusję, albo bronili prezydenta i jego założeń.

Takiej sytuacji w radzie miasta nie zauważało się od lat. Dotychczas wybrzmiewały raczej pojedyncze głosy, zazwyczaj ze strony radnych Dzienisiewicza i Wilocha. Czasami dało też się zauważyć głos sprzeciwu ze strony radnego Kemicera. Reszta raczej milczała albo mówiła tak, aby nic nie powiedzieć. ;-).

Dziś, ten głos „kontroli” jest silniejszy i głośniejszy. Radni dopytywali naczelników o szczegóły i zadawali merytoryczne pytania, na które naczelnicy nie do końca byli przygotowani. Praktycznie wskazywano, że odpowiedzi zastaną przygotowane na tzw. potem.
Komisja „wyłoniła” też parę pytań, o najważniejsze inwestycje, jakie zaplanowano w tym roku. Chodzi m.in. o rozbudowę szkoły nr 5, przebudowę W. Polskiego i kładkę, która do dziś budzi w radnych Koalicji Obywatelskiej i PiS największe emocje. Radni stawiali też pytania o słuszność niektórych inwestycji.

Radny też obywatel. Ma prawo pytać, a władza musi odpowiadać

Niektórzy radni, szczególnie ci w kontrze do DW, jak mówią w rozmowie z nami, odnosili wrażenie, że próbuje się ich blokować, czyli „przywoływać do porządku”. Największym obrońcą założeń urzędu i prezydenta w swojej mowie był Bogusław Wisowaty, niekwestionowany lider klubu DW.

— Chciałbym podsumować nasze rozmowy — mówił Wisowaty. Na każdy temat jest bardzo fajnie, każdy chce zabłysnąć…, ale prosiłbym zauważyć rzecz najważniejszą. Miasto się rozwijało od x lat i idzie w dobrym kierunku. Rozwój miasta to nie tylko zbudowanie chodnika, kawałek ulicy czy czegoś innego. To są Ogień i Woda, czy tam w amfiteatrze jakieś kabarety i wiele innych rzeczy. Nie róbmy, nie wiadomo czego, że to źle, tamto źle. Będziemy cały miesiąc poprawki nanosić? Usiądźmy, rozmawiajmy, a nie wszystko do jednego worka, tak jak to się dzisiaj zrobiło. Proszę o przychylność. Pan prezydent nie jest pierwszą kadencję, tylko kilka, i idzie w dobrym kierunku.

— Każdy z nas został wybrany po to, aby swoje zdanie wyrazić — ripostował Dzienisiewicz. Mamy reprezentować mieszkańców, swoje poglądy i będziemy je wygłaszali w mniej lub bardziej dobitny sposób … To też nie jest tak, że chciałbym ciąć, wyrzucać z budżetu i niszczyć budżet miasta. Chcę, żeby zmieniło się podejście. Nie może być tak, że ktoś, gdzieś wpada na pomysł, pisze się projekt i my ten projekt bezkrytycznie przyjmiemy. Bo tak dotychczas było.

Radny Hubert Górski jeszcze bardziej, w sposób dosadny i klarowny, podsumował wypowiedź radnego Wisowatego.

— Rozwoju miasta nie mierzymy ilością kabaretów i imprez plenerowych. Rozwój miasta to dobrze płatne miejsca pracy.

Rada nad uchwaleniem budżetu czy jego poprawkami ma pochylić się na najbliższej sesji 17 stycznia 2019 r. To na niej mają zapaść decyzje co do przyjęcia budżetu, jego odrzucenia, całkowicie lub częściowo. Ełccy rajcy mają czas na uchwalenie budżetu do 31 stycznia 2019 roku. Pełne wypowiedzi radnych pod linkiem https://youtu.be/WA4Ifma_MaI?t=7879

Czytaj więcej
Reklama
43 komentarze

43 komentarzy

  1. Avatar

    ???

    24 stycznia 2019 w 13:49

    A może warto się zastanowić nad tym, co o życiu na krechę napisał Thomas Jefferson?

    „Nie jesteśmy uprawnieni do tego, by nasz dobrobyt budować na długach przyszłych pokoleń.
    Wręcz przeciwnie: jesteśmy moralnie zobligowani do spłacania własnych zobowiązań. (…)
    Gdyby każde pokolenie płaciło swoje długi, uniknęlibyśmy połowy wojen w dziejach świata. (…)
    Jeśli obarczamy naszymi długami następne pokolenia, popełniamy oszustwo. I to na wielką skalę. (…)

    Nie możemy pozwolić rządzącym, by pogrążali swoich poddanych w niekończącej się spirali długu.
    Musimy dokonać wyboru: między skromnością i wolnością z jednej strony, a obfitością i zniewoleniem z drugiej”.

  2. Avatar

    Dariusz

    22 stycznia 2019 w 09:41

    W Ełku są jedyne w Polsce władze które mówią że 100 mln długu to pikuś. Niedługo pewnie ogloszą, ten dług to nie my spowodowalismy.

  3. Avatar

    klara

    16 stycznia 2019 w 07:43

    Pan Wiszowoty zapomniał po co został wybrany na pewno nie po to aby chwalić Prezydenta i kosztowne imprezy miejskie.

    • Avatar

      Jol

      23 stycznia 2019 w 09:57

      A kto to jest?

  4. Avatar

    kopia

    10 stycznia 2019 w 14:50

    To jest efekt rządów 12 letnich, człowieka który pomalowaniem miasta od zewnątrz zamydlił ludziom oczy.Zachwycili się elewacjami a zapomnieli jakim to kosztem zrobiono nie tylko finansowym. Nieobliczalne decyzje są nadal, przykład kładka za 12 milionów kiedy miasto oficjalnie zadłużone jest na 92 mln. To samobójstwo finansowe.

  5. Avatar

    Przedsiebiorca

    10 stycznia 2019 w 11:56

    Do radnych opozycji. Prosimy byście sprawdzali kto wygrywa przetargi w UM. Chodzą słuchy że ten grubasek miał dotychczas pierwszeństwo. W Ełku jest więcej przedsiębiorców nie kolesi i oni są pomijani.

  6. Avatar

    Mieszkańcy. Baranki, Konieczki.

    7 stycznia 2019 w 16:14

    Apel do nowych radnych opozycji. Niebawem 17 styczeń i sesja Rady Miasta.Liczy się dobro naszego miasta a nie zachcianki człowieka który potwornie zadłużył nasze piękne miasto. /92mlnzł/ Ważny interes mieszkańców wszystkich grup społecznych a nie wybrańców. Po to Was wybraliśmy byście nie podnosili rąk bo tak sobie życzy człowiek ktory podporządkował sobie w poprzedniej kadencji radę czyli uczynił z nich klakierow na żądanie. Myślimy że nie będziemy żałować że na Was glosowalismy. Liczymy na poparcie Radnych PiS wspolnie z innymi Radnymi opozycji.

  7. Avatar

    Władeczek

    6 stycznia 2019 w 20:26

    Przebudowa Wojska Polskiego to dopiero będzie katastrofa dla miasta i paraliż dla kierowców. Lepiej nie zaczynać tego w tym roku, wiem bo jestem blisko, ale nikt mnie nie słucha. Trzeba najpierw zbudować alternatywny przejazd, np. Korczaka-Dabrowskiego, aby miasto nie zadusiło się. Ale jak chcą niech ogłaszaja przetarg, zaraz po nim będzie widać początek upadku prezydenta i całego DW. A może o to chodzi?

  8. Avatar

    ja

    5 stycznia 2019 w 15:15

    Radny Wisowaty, myli imprezę z rozwojem miasta ,więc co on tam robi

    • Avatar

      Jolka

      7 stycznia 2019 w 09:04

      On myśli że jest ważny. Nigdy nie byl. Ostatnio słyszy się o opinii wśród dobrzaków. Jego wynik to kompromitacja.Teraz na posła się wybiera. Już prezio mu posłowanie wybije z głowy.

    • Avatar

      Adam

      7 stycznia 2019 w 12:15

      Do radnego wsiowatego, nie strasz nie strasz bo się z…….. sz

    • Avatar

      Wela

      23 stycznia 2019 w 09:58

      On sam nie wie.

  9. Avatar

    klara

    4 stycznia 2019 w 08:56

    Gdzie są radni dlaczego na to pozwalają , bezsensownie wydane pieniądze np. remont Placu Jana Pawła wycięcie starych drzew. Jeśli ktoś tak lubi remontować to niech remontuje własne mieszkanie pożyczki zaciąga na swoje konto , a nie zadłuża mieszkańców. Mamy zatrute zanieczyszczone jezioro a kasa wydawana jest na bzdety ławeczka wieżyczka

  10. Avatar

    ja

    3 stycznia 2019 w 14:41

    Jak wynika z danych Wieloletniej Prognozy Finansowej, nasze miasto osiągnie w 2019 roku dług na kwotę prawie 92 milionów złotych. To bardzo szybki wzrost zadłużenia w stosunku do lat poprzednich.

  11. Avatar

    Marek

    1 stycznia 2019 w 21:08

    Już wielokrotnie pisałem o tym, że nasz miłościwie panujący nie ma pomysłu na rozwój ekonomiczny miasta. Za to wielu mnie krytykowało. Są za to parki i fontanny. Parę lat wstecz na moje pytanie dlaczego w Ełku nie tworzy sie nowych miejsc pracy usłyszałem odpowiedź, że Prezydent nie jest od tego. Pewnie, że n ikt nie wymaga aby tworzono nowie stanowiska w administracji ale wsadzić tyłek w samochód i dowiedzieć się kto zamierza inwestować w Polsce i postarać się go tutaj sprowadzić to już zadanie za trudne dla naszych władz miasta. Przed wyborami wypuszczano info o Hindusach, wieszakach, centrach logistycznych i co? G…. . Ale głupi naród w wyborach pokazał jaki chce kierunek i dał zielone światło nowej-starej władzy.
    A Pan Wisowaty sorry pomyłka. Ssie kasę bo siedzi blisko zarządu miasta. Żadnej merytorycznej wiedzy na temat finansów co potwierdził swoim komentarzem.

    • Avatar

      Mieszkaniec

      3 stycznia 2019 w 18:05

      Wisiowaty zanim zacznie radzić komuś to niech wysłucha rady nas EŁCZAN. POSPRZĄTAJ PAN swoje podwórko w firmie bo się robotnicy w błocie utopią a potem ucz Pan innych.

    • Avatar

      Sasiad

      5 stycznia 2019 w 16:31

      Może stać się tragedia robotnicy utopią się w błocie na posesji firmy wsiowatego. To dopiero gospodarz madrzący się a nie widzący swojego podwórka.

  12. Avatar

    P. Tar.

    1 stycznia 2019 w 16:39

    Do Marty. Miasto nie ma wpływu na wysokość zarobków w firmach ale jego obowiązkiem jest sprowadzenie odpowiednich inwestorów. Wejdź w sieci na strony inwestycje Suwałk 2018 to zobaczysz na co ma miasto wpływ. Tam już idzie walka o pracowników. Bezrobocie wynosi Zero. Firmy przebijają się wysokoscia zarobków i pomocy pracownikom np dopłaty do czynszu. Władze sciagnely inwestorów którzy tylko w 2018 rku utworzyły 1200 miejsc pracy. Dowozeni są pracownicy z okolic. U nas maly przecina wstege w Mc Donalds. I krzyczy skrzeczacym głosem będzie 60 miejsc pracy, po 12 godzin dziennie.

    • Avatar

      Janka

      1 stycznia 2019 w 16:41

      To prawda 12 godzin przy gorących urządzeniach.

  13. Avatar

    Widz. Jan

    30 grudnia 2018 w 18:45

    Może wisiowaty myśli że jest liderem DW. To że piecze dzika nie oznacza że rządzi. Nie jest, nie był inigdy nie będzie rządził w DW. Niekwestionowanym liderem jest Pan starosta Chojnowski. I tak zostanie dopóki Pan Starosta tak będzie chciał. Wisiowatemu spadły akcje po ostatnich wyborach. Nie pomoże mu lizusostwo wobec prezia.

  14. Avatar

    wyborca

    30 grudnia 2018 w 12:22

    Czy to prawda że przed zaprzysiezeniem radnych miasto podalo wzrost dlugu o 5 mln zł. Po zaprzysiezeniu 26 mln.to zagrania kryminalne.

  15. Avatar

    Stan

    30 grudnia 2018 w 12:14

    Najbardziej przekonywujaco mowila w kampanii obecna Radna Pani Wojciechowska.Jest pieknie teraz gospodarka.Pan Gorski zauwazyl slusznie ze dobrze platana praca ale równie wazne co pani radna wielokrotnie powtarzala jest.Sciagniecie nowych firm i podatki ktore beda placic. Tego Andruk iewicz nie rozumie bo to jak go nazywaja przedszkolak.Jemu byle kladeczka,piaskownica wieżyczka kolorowa lampeczka.Z przerazeniem czytamy o zadluzeniu ktore w ciagu 3 lat wzroslo o 40 mln. Obecnie 91 mln.Gmina Ostrowiec ktora zbankrutowala i od 1 stycznia przestaje istniec miala 50 mln dlugu.

  16. Avatar

    Mieszkaniec

    29 grudnia 2018 w 19:21

    Dalej róbmy kolejne parki stawiajmy pomniki napisy w stylu i love Ełk losie to wszystko kosztuje tak jak wszelakie imprezy no i ostatnio podwyżki dla radnych a miasto tonie w długach. No ale Ełk jest piękny i tego się trzymajmy. Wszystko można robić ale z rozsądkiem ale jeśli widzę że miasto się tak zadluza to aż płakać się chce…

    • Avatar

      W. D

      30 grudnia 2018 w 18:38

      Łoś to nie jest wymyśl Andrukiewicza. Miasto odkupiło go od firmy z Pasłęka. Łoś był cześćią programu. Pieniądze przekazano na cel charytatywny.

      • Avatar

        K. L

        5 stycznia 2019 w 19:11

        A co już się pod łosia podpiął? Typowe.

      • Avatar

        Mieszkaniec

        10 stycznia 2019 w 12:00

        Tak to prawda Łosia ustawiła firma z Pasłęka. Wiemy że prezio wszystko ogłasza jako swoje pomysły. Wyplukal się biedak

  17. Avatar

    Janusz

    29 grudnia 2018 w 17:21

    Do radnych opozycji. Wasz podpis pod tym budżetem to w przyszłości odpowiedzialność przed sądem. Humorzasty powie przecież rada go zaakceptowała mam podpisy. Dlatego 100vrazy się zastanówcie zanim go zaakceptujecie. Widać że bankructwo miasta zbliża się wielkimi krokami 2017 rok 54 mln długu, 2018 71mln długu w 2019 91 mln. Spaslak z DW mówi dobry kierunek.

  18. Avatar

    Ha. W.

    29 grudnia 2018 w 17:08

    O KO jestem spokojny, mamy nadzieję że pan Poseł Kossakowski nie przyłoży ręki to tego budzetu. To pierwszy krok do bankructwa miasta.

  19. Avatar

    Wyborca

    29 grudnia 2018 w 17:02

    Temu kaszalotowi się kompletnie porypało. 2017 rok i 54 mln długu w 2019. 91 mln długu a kaszalot mówi że miasto idzie w dobrym kierunku. Trzeba go leczyć. Czy znajdzie się jednak specjalista.

    • Avatar

      Daria

      30 grudnia 2018 w 11:10

      Kaszalot to oczywiście Wiesiekwaty.

  20. Avatar

    jj

    29 grudnia 2018 w 11:20

    co za nędza! nic się nie dzieje w tym mieście, pracy nie ma, a młodzi nie wracają! DNO!

    • Avatar

      Tutejszy

      29 grudnia 2018 w 12:15

      kup sznurek marudo

      • Avatar

        też tutejszy

        29 grudnia 2018 w 12:59

        Proponuję Tutejszy, żebys ty sam splacił z własnej kieszeni. Może przestaniec zgrywac cwaniaka

    • Avatar

      Mieszkaniec

      30 grudnia 2018 w 11:13

      Wejdź bohomolcu na strony Ostrowiec. 50 mln długu i likwidacja gminy przy długu 50 mln. Odechce ci się żartować. Małego wsadza a my zostaniemy z tym problemem.

    • Avatar

      wars

      30 grudnia 2018 w 12:18

      O pierwszego stycznia Ostrowiec przestaje istniec bankructwo,dlug 50 mln.Wojtowi jak podaje prokurator grozi 12 lat wiezienia. Co na to prezio mafiozo.

  21. Avatar

    Tutejszy

    29 grudnia 2018 w 11:01

    A ja odnoszę wrażenie, że jest to skok na kasę bo kończy się w 2020 roku perspektywa finansowa dopłat z Unii i ostatnia szansa załapać się na dofinansowanie – potem już będzie mniej środków i niższe wsparcie , a długi nie pozwolą na finansowanie udziału własnego. Po nas choćby potop, spłatą długów niech się martwi następna kadencja. Wybór projektów do realizacji też raczej pod kątem możliwości uzyskania jak najwyższego dofinansowania, a już sens czy faktyczna potrzeba tych inwestycji jest na dalekim planie , o ile w ogóle brana pod uwagę. Niemal wszystkie będą w przyszłości generowały ogromne koszty utrzymania, remontów czy w końcu wymiany – żadna nie zmniejsza bieżących kosztów . Nie wszystko musi być dochodowe, ale nie widać tu jakiegoś planu , a raczej przypadkowe działania wydłubane z różnych projektów. Byle potem się pochwalić o ilości zaabsorbowanych środków unijnych. To jedyny plan. Koronnym przykładem mostek przez jezioro – funkcjonalność jest nieistotna, koszty utrzymanie i nadzoru też – o to nikt nawet nie pyta . Najważniejsze to olbrzymi udział wsparcia unijnymi srebrnikami bo innych zalet nie widzę. Będzie skąd skoczyć na główkę ? Ale takich „inwestycji ” większość już zrealizowano. Problemem nie dług , ale sposób wydawania pieniędzy. Nikt tak w domu nie gospodaruje , zawsze najpierw myśli się czy ten wydatek zarobi na spłatę rat kredytu ?

  22. Avatar

    Sylwester

    29 grudnia 2018 w 08:41

    17 01 2019r zostanie zatwierdzony budżet.Nic nie wytną.Wolno będą się rozchodzić drogi miedzy radnymi PIS a KO.Budżet jest dobrze zrobiony ,a na razie wszystko w rekach PIS i KO.

    • Avatar

      Jag

      7 stycznia 2019 w 09:24

      Ten budżet jest tak zrobiony dobrze jak ty.

  23. Avatar

    Marta

    28 grudnia 2018 w 21:03

    Miasto – nie może sprawić że miejsca pracy będą lepiej płatne, to jakieś mzonki, każdy chce wyrwać dla siebie jak najwiecej. Wielu radnych prowadzi swoje firmy albo ich rodziny, spojrzycie na zarobki swoich pracowników, i sprawcie żeby były wyższe. W mojej ocenie rozwój to poprawa jakości życia na wielu płaszczyznach , i nie samymi kabaretami człowiek żyje ale warto żeby była różnorodna oferta imprez, miejsc do uprawiania hobby itp. Na pewno da się znaleźć miejsca gdzie można zaoszczedzic , z czegoś zrezygnowac skoro dług tak rośnie, to trzeba reagować ale mam wrażenie że już się utarło że prezydent robi tylko żeby było pięknie a innych rzeczy , działań już nikt nie widzi.

    • Avatar

      Arek

      28 grudnia 2018 w 21:27

      Wymień te działania

  24. Avatar

    Miła

    28 grudnia 2018 w 19:58

    Ciąć wydatki oszczędzać tego oczekuję od nowej rady miasta

  25. Avatar

    Iwona

    28 grudnia 2018 w 19:56

    Proszę o wywalenie z budżetu imprezy balonowej. Pan prezydent za moje pieniądze polata sobie balonem a co zwykły mieszkaniec z tego ma? Zadrze głowę do góry i widzi jak kasa odlatuje. I imprezy typu RUNMAGEDDON W każdym mieście w Polsce jest tego typ impreza wiec jaki ma to związek z promocją?

  26. Avatar

    Odmulacz

    28 grudnia 2018 w 19:24

    Oby nie było tak jak w kujawsko-pomorskim OSTROWITE wprowadzono zarząd KOMISARYCZNY a potem zlikwidowano GMINĘ. Nam to drugie nie dotyczy ale zarząd KOMISARYCZNY OWSZEM jak tak dalej będzie !

Zostaw odpowiedź

Polityka

Jak ratusz słucha mieszkańców Ełku?

Konsultacje społeczne to narzędzie dzięki, któremu samorząd poznaje potrzeby mieszkańców oraz pozwala im na uczestniczenie w realizowaniu i tworzeniu zadań, które najbardziej ich dotyczą. Są też jedną z form otwartego dialogu społecznego. Na ogół powinny być korzystne dla obu stron (władza — mieszkaniec) pod warunkiem, że są przygotowane w sposób rzetelny i wiarygodny, i zachowują pewne standardy.

Renata Szymaszko

Publikacja

/

Zdjęcie z posiedzenia ostatniej KSWiP. H. Górski - przewodniczący i R. Wesołowski - wiceprzewodniczący komisji

Urząd Miasta Ełku przygotował konsultacje społeczne dotyczące likwidacji części boisk sportowych i przekształcenia ich w parkingi oraz budowy katolickiej szkoły. Planowane inwestycje dotyczą Osiedla Jeziorna. Udział w konsultacjach można wziąć na kilka sposobów. Jednym z nich jest wypełnienie ankiety poprzez stronę internetową miasta Ełku.

Pierwsze sygnały o tym, że ankieta przygotowana jest nieprawidłowo i wzbudza wiele wątpliwości co do sformułowania w niej pytań, pojawiły się podczas ostatniej Komisji Skarg Wniosków i Petycji.

To na niej zwrócono uwagę, że pytania ukierunkowane są w stronę korzystniejszą salezjanom. Pytania można by nawet uznać za lekko manipulacyjne.

Pierwsze pytanie:

Czy uważasz, że na terenie naszego miasta potrzebna jest niepubliczna szkoła podstawowa?

W pytaniu jako teren wskazuje się całe miasto, a nie część, na której ma być wybudowana szkoła. Ankieta „pyta” o podstawową szkołę prywatną. O tym, że konsultacje dotyczą Osiedla Jeziorna, można wyczytać z tytułu ankiety.
Wypełniający ankietę uczestnik skupia się raczej na pytaniu niż tytule. Co zatem powinno zawierać pytanie, aby nie budziło żadnych wątpliwości? Czy uważasz, że na terenie osiedla Jeziorna potrzebna jest niepubliczna szkoła podstawowa? Może tak byłoby bardziej czytelnie?
To zapytanie można by nawet sobie darować. Drugie jest już bardziej pokrętne i ciekawsze, a nawet wywołujące uśmiech na twarzy.

Czy jesteś za lokalizacją szkoły u księży salezjanów na posesji kościoła pw. św. R. Kalinowskiego (obok oratorium), przy założeniu, że nie będzie to szkoła wyznaniowa?

No i tu skupiamy się na „przy założeniu, że nie będzie to szkoła wyznaniowa?”. Zadajemy sobie pytanie, dlaczego pojawiło się takie sformułowanie, skoro Towarzystwo Salezjańskie w piśmie do prezydenta Ełku wyraźnie wskazuje, że chce wybudować szkołę katolicką, prowadzoną przez salezjanów. Co ma na celu ten słowny zabieg? Co ma ukrywać? Co sugerować?

Czy salezjanie wybudowaliby inną szkołę niż wyznaniową? Od dawna znany jest bowiem salezjański model nauczania, który oparty jest na systemie wychowawczym, stworzonym przez świętego Jana Bosko. Elementem tego systemu jest codzienna, wspólna modlitwa przed lekcjami oraz poranne „słówko” głoszone przez księży salezjanów. Inne elementy religijnego wychowania to uczestniczenie we Mszy świętej z okazji ważnych uroczystości szkolnych oraz świąt kościelnych- to przykład szkoły w Szczecinie.

Czy więc zawarte w ankiecie „założenie”, wg nas wprowadzające w błąd, jest pewnego rodzaju manipulacją słowną?

Po zarzutach mieszkańców, obecnych na komisji skarg, co do sformułowania pytań, naczelnik wydziału obiecała przeredagować pytania. Jednak te nie zostały zmienione do dziś. Alternatywą ma być bowiem swoboda zadawania pytań podczas spotkania bezpośredniego, które odbędzie się 13 czerwca 2019 r. w godzinach 14.00 – 18.00 przy skwerze księdza Foksa przy ul. Jana Pawła II.

O bylejakości tych konsultacji społecznych może świadczyć fakt, że uczestnik ankietę może wypełniać wiele razy. My sami, dla testu, wypełniliśmy ją ponad 20 razy, za każdym razem zaznaczając inne odpowiedzi. W prawidłowo przygotowanych konsultacjach powinien pokazać nam się taki np. komunikat „Niestety nie możesz ponownie wysłać ankiety, ponieważ została ona już wypełniona z użyciem tego samego adresu IP”.

Jaka jest więc wiarygodność tej ankiety „potrzeb” skoro jeden mieszkaniec, może wypełnić ją setki razy? W tę zabawę na „nabijanie” głosów mogą bawić się przeciwnicy, jak i zwolennicy inwestycji.
Nam też nie chodzi o pokazanie sprzeciwu wobec tego przedsięwzięcia. Nie ma dla nas żadnego znaczenia czy szkołę wybudują księża, czy osoby świeckie. Pokazujemy, jak działają demokratyczne metody „obywatelskiego” Ełku i w jaki sposób urzędnicy słuchają mieszkańców.

Coraz częściej pojawiają się też pytania co do zasadności Komisji Skarg Wniosków i Petycji. Jednym z przykładów jest choćby skarga na działania urzędu w sprawie wycinania drzew. Wnioski, z których cieszyła się grupa „Ełk tu sadzę”, jak na razie nie doczekały się realizacji.

— Zastanawiam się nad opuszczeniem składu tej komisji — mówi Anna Wojciechowska.  — Ostatnie posiedzenia pokazują, że traci ona na „wartości”. Wychodzi na to, że nie mamy na nic wpływu. Mieszkańcy, zwracają się do nas, licząc na naszą pomoc, a my możemy tylko ich wysłuchać.

Ankieta dotycząca konsultacji społecznych miała zostać poprawiona, a do tej pory nie zostały wprowadzone żadne zmiany. Proponuje się mieszkańcom korespondencję z UM. Trudno jest wesprzeć mieszkańców w ich problemach, nie mając żadnych narzędzi. Niemoc jest destrukcyjna. Ręce opadają — podsumowuje Wojciechowska.

 

Czytaj więcej

Polityka

Spektakularne zwycięstwo PiS. Konfederacja pod progiem

Renata Szymaszko

Publikacja

/

www.facebook.com/pisorgpl

Na stan obecny (jeszcze spływają wyniki) Prawo i Sprawiedliwość uzyskało w wynikach ogólnopolskich aż 45,56%, Koalicja Europejska 38,3%, Wiosna Biedronia 6%. Konfederacja nie przekroczyła 5% progu, co oznacza, że nie wchodzi do PE.

Od wczoraj wyniki zmieniły się jeszcze bardziej na korzyść PiS, a to oznacza zmianę w podziale mandatów.
W ławach europejskiego parlamentu zasiadać może aż 27 posłów PiS, KE- 22, 3 mandaty przypadną Wiośnie.

26 maja Polacy wybrali 52 przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. Jeden mandat będzie mandatem rezerwowym do czasu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Oznacza to, że w Unii na dzień obecny Polskę będzie reprezentowało 51 europosłów. Nie wiadomo czy mandat rezerwowy przypadnie PiS, czy Koalicji, jednak najprawdopodobniej „zapasowy” mandat należeć będzie do PiS. Ciągle trwa jeszcze zliczanie wyników.

 

Czytaj więcej

Polityka

Anna Wojciechowska: Czas na Ełk w Europie

miasto-gazeta.pl

Publikacja

/

Jeszcze rok temu Anna Wojciechowska była znana tylko szerszemu gronu przedsiębiorców. Dziś to radna miejska zasilająca szeregi klubu Koalicji Obywatelskiej. Chyba nie ma osoby w Ełku, która nie wiedziałaby, kim jest kobieta startująca do Parlamentu Europejskiego.

Kto więc odkrył Annę Wojciechowską?
— Mam bardzo duże doświadczenie zawodowe, przede wszystkim, jeżeli chodzi o pozyskanie środków unijnych. Wiem, w które drzwi zapukać. Pozyskałam samorządom przeszło 100 milionów złotych. Moje doświadczenie i wiedza zostały dostrzeżone przez różne środowiska polityczne i przedsiębiorcze.

Jakie to środowiska polityczne?
— Mogę powiedzieć śmiało, że od lewicy do prawicy. Jestem osobą bezpartyjną i myślę, że zauważono moją pracę i skuteczność. Oraz to, że najważniejszy jest dla mnie cel i jego realizacja. W działaniu jestem konsekwentna — od początku do końca.

Czy Anna Wojciechowska jest politykiem?
— Polityka to słowo, które niefajnie się kojarzy większości społeczeństwa. Ale bez polityki jako działania nie dzieje się nic. Oświata, zdrowie, prawo, nawet chodnik i ulica powstają w wyniku decyzji politycznych — np. lokalnych.

W sieci pojawiają się głosy, że lepiej byłoby, gdyby pani została w Ełku i działała na rzecz miasta …
— Dostaję bardzo dużo wiadomości, że moja praca w Radzie Miasta w Ełku jest dostrzegana i oceniana pozytywnie. To bardzo mnie cieszy. Moje bycie w europarlamencie może jeszcze bardziej wpłynąć pozytywnie nie tylko na miasto Ełk, ale i cały region. Ważna jest promocja naszego regionu w Europie i lobbowanie na jego rzecz.

Co Unia nam może jeszcze zaoferować?
— Powinna zagwarantować bezpieczeństwo naszych interesów na rynkach międzynarodowych. Na tym polega partnerstwo. Będę walczyła o równe traktowanie i uwzględnienie naszych potrzeb w budżecie UE. W naszym regionie powstają piękne drogi, ale brakuje przy nich inwestycji, firm z dobrą, godną pracą. Należy wesprzeć naszą przedsiębiorczość. Polskie rolnictwo jest również traktowane po macoszemu. Brakuje środków finansowych na zabezpieczenie podstawowych potrzeb. My potrzebujemy dalszego wsparcia na linie produkcyjne, budowę przemysłowych obiektów.

Do tej pory region północno-wschodni wykorzystał środki na poprawę infrastruktury, a firm zachodnich u nas jak „na lekarstwo”…
— Ułatwiony dostęp infrastrukturalny musimy teraz dobrze „sprzedać”. Europa musi się dowiedzieć, że oprócz naszych walorów turystycznych, mam na myśli Warmię i Mazury, mamy też ogromne możliwości. Via Baltica, która idzie do nas małymi krokami, umożliwi łatwiejszy i szybszy dostęp do rynków zbytu. To trzeba wypromować. Szukać firm, które mogą u nas zainwestować.

— Udostępniamy naszym partnerom unijnym rynki zbytu. Jesteśmy dużym obszarem położonym bezpośrednio przy granicach wschodnich i należy zrobić z tego atut. W przeciwieństwie do Rosji nasza gospodarka jest w miarę stabilna i dobrze ugruntowana. Możemy stanowić doskonałe zaplecze firmom zachodnim, które chciałyby zdobyć rynki rosyjskie. Dobrym przykładem jest zakład produkcji płyt wiórowych w Grajewie.

Suwałki, Grajewo, Olsztyn — tam przemysł w ostatnich latach mocno się rozwinął. Warmia i Mazury to dziś silna branża meblarska…
— Tak, w tych regionach bardzo mocno połączono wszystkie walory, które regiony miały do zaoferowania. To duża zasługa włodarzy miast.

No dobrze, skoro włodarzy, to jak pani może wywrzeć wpływ na PE w kwestii rynku pracy w naszym regionie?
— Żeby „brać” z Unii, trzeba robić to w umiejętny sposób.
Tak, aby w przyszłości pieniądze pozyskane z Unii zarabiały na siebie. Nie sztuką jest pozyskać na chodniki i ulice — tak postępuje większa część samorządów w Polsce. To jest potrzebne i nawet konieczne, ale nie można ciągle podążać tylko w tym kierunku. To może być tzw. wartość dodana.

Czyli na co?
— Teraz duży nacisk trzeba położyć na doinwestowanie firm, które mogą się rozwijać. Maszyny, linie produkcyjne, robotyka — na to też są pieniądze w Unii — tylko trzeba wiedzieć gdzie ich szukać. I ja to wiem (uśmiech).

Jakie trudności naszego okręgu wyborczego można rozwiązać w Parlamencie Europejskim?
— W naszym regionie jest bardzo dużo gospodarstw agrorolnych i agroturystycznych. Mamy bardzo „zdrową” ofertę i trzeba pomóc tym podmiotom w pozyskaniu środków i promocji, aby były wizytówką tego regionu. Ekologia jest dzisiaj towarem bardzo i medialnym, i na topie. My taką ekologię mamy, trzeba to tylko „wypchnąć” na szerokie wody i stworzyć im programy wsparcia. I ja to stworzę.
Bardzo duży nacisk chcemy też położyć na poprawę jakości służby zdrowia. W Polsce choroby nowotworowe są drugą przyczyną zgonów. Polska nadal pozostaje trzecim krajem pod względem umieralności na choroby nowotworowe w całej Europie. Stworzymy Europejski Program Onkologiczny, który odwróci niekorzystny trend i zdecydowanie skróci oczekiwanie na niezbędne badania — do 21 dni.

Co na koniec powiedziałaby pani swoim wyborcom?
— Każde wybory to bardzo ważna część naszego życia. To część, na którą mamy wpływ. Ważne jest to, aby nie podchodzić do nich jak do loterii i przyglądać się tzw. miejscom biorącym, czyli jedynkom na listach. Często jest to interes partii, a nie obywatela. I warto nauczyć się te rzeczy odróżniać. Pamiętajmy, aby iść i wybierać, bo inaczej wybiorą za nas.
Zapraszam serdecznie.

4 NA LIŚCIE NR 3 EŁK W EUROPIE

SFINANSOWANO Z KWW KOALICJA EUROPEJSKA, PSL, SLD, .N, ZIELONI

Czytaj więcej

komentowane

Piszą dla Was

Adam Sobolewski

Adam Sobolewski

Renata Szymaszko

Renata Szymaszko

Agnieszka Czarnecka

Agnieszka Czarnecka

Poza prawem

czytane