WIADOMOŚCI LOKALNE

Spór przez słowo. Radny Kemicer vs. Dracewicz

foto: Renata Szymaszko

O budowie mieszkań socjalnych na Kolejowej zrobiło się głośno za sprawą protestu mieszkańców sąsiedniego osiedla i okolic. Ełczanie nie zgadzają się na inwestycję, która wg nich może rodzić problemy ze względu na zamieszkałe tam w przyszłości osoby.

Deter­mi­na­cja w walce zapro­wa­dziła loka­to­rów przed obli­cze Komi­sji skarg, wnio­sków i pety­cji przy Radzie Mia­sta Ełku. Obrady odbyły się 18 grud­nia i trwały około 3 godz. Słowo „socjalne” wywo­łuje w miesz­kań­cach skrajne emo­cje. I nie ma się co dziwić, bo ma ono tyle samo prze­ciw­ni­ków, jak i zwo­len­ni­ków. Sprawa „socjalu” to temat draż­liwy, naj­czę­ściej owiany złą sławą. To przy­pa­dek eks­mi­to­wa­nego alko­ho­lika i dege­ne­raty, który żeruje na pań­stwo­wym wik­cie, jak i bitej kobiety z dziećmi, która ucie­kła przed domo­wym katem, i jedyne, o czym marzy to spo­kój. To też rodziny, któ­rych nie stać na dewe­lo­per­skie miesz­ka­nie, bo nie mają zdol­no­ści kre­dy­to­wej. Tu nie można mówić o wszyst­kich jed­na­kowo. Tzw. socjal koja­rzy się z czymś złym. Czę­sto jest też okre­ślany jako jał­mużna czy okre­śla sposób postę­po­wa­nia. Jed­nak sło­wom zna­cze­nia nadają …ludzie lub ich zacho­wa­nia.

Dwa inte­resy i dwie strony konfliktu
Miesz­kańcy osiedla Sosnowa i oko­lic tłum­nie przy­byli na wspo­mnianą komi­sję. To na niej odbyła się walka na słowa i argu­menty, bo sprawa to dwa sprzeczne ze sobą inte­resy i dwie racje … i obie wydają się słuszne. Zada­niem mia­sta jest wspo­ma­ga­nie rodzin, osób naj­bied­niej­szych czy nie­ra­dzą­cych sobie w życiu. Mia­sto to wspól­nota, któ­rej każdy z nas jest jej czę­ścią. Nie może być żad­nych wąt­pli­wo­ści co do pomocy takim oso­bom i jest to jak naj­bar­dziej wła­ściwe – to zada­nie i obo­wią­zek mia­sta.
Inte­re­sem miesz­kańca jest obrona wła­snego mie­nia, dba­nie o nie. „Bogaci” loka­to­rzy z kre­dy­tem mie­sięcz­nej pen­sji, ze zło­tówką na kon­cie pod koniec mie­siąca, bro­nią swo­jej enklawy ciszy i spo­koju, za którą zapłacą ponad 300 tysięcy zło­tych z odset­kami – to ich racja.

Spór przez słowo
W wyniku pro­te­stu lub ustawy (komu­ni­kat nie­ja­sny) oka­zało się pod­czas zebra­nia, że mają to być miesz­ka­nia komu­nalne, a nie socjalne. Wycho­dzi na to, że „słowo” ode­grało tu istotną rolę. Mia­sto ogło­siło prze­targ na budowę miesz­kań socjal­nych i z taką świa­do­mo­ścią aż do dnia komi­sji żyli pro­te­stujący. Z komen­ta­rza naczel­nika Semeń­czuka wynika, że najem­cami nowo wybu­do­wa­nych miesz­kań mają być osoby, które zasie­dlają już miesz­ka­nia komu­nalne, szcze­gól­nie w cen­trum, ale potrze­bują zmian na lep­sze. Mogą to być np. osoby star­sze, scho­ro­wane lub też z tzw. listy ocze­ku­ją­cych. Nowe miesz­ka­nia komu­nalne, jak twier­dzi urząd, mają być przy­zna­wane wg spe­cjal­nego kry­te­rium. Mają tra­fić do ludzi, któ­rzy będą sza­no­wali otrzy­mane lokum i będą pła­cić czynsz. Nie ma mowy, jak zapew­nia naczel­nik, aby lokale otrzy­mały osoby o wąt­pli­wym zacho­wa­niu.

Komu­ni­kat o zmia­nie nazew­nic­twa miesz­ka­nia socjal­nego na komu­nalne a co za tym idzie i zmiana kry­te­rium jego przy­zna­nia uspo­ko­iła tylko nie­wielką część miesz­kańców. Więk­sza część pro­te­stujących dalej pod­trzy­muje swój pro­test.

– Zau­fam mia­stu, tym bardziej że otrzy­ma­łam odpo­wiedź i zapew­nie­nie, że będą to miesz­ka­nia komu­nalne – mówi młoda miesz­kanka osie­dla Sosnowa. – Musimy nauczyć się wie­rzyć i dawać sobie szansę. Dla mnie sprawa jest jasna. Byłam prze­ciwko budo­wie miesz­kań socjal­nych. Rada przy­chy­liła się do naszego pro­te­stu i wzięła pod uwagę nasze obawy, zmie­niając spe­cy­fikę tych miesz­kań. Uwa­żam, że ten głos sprze­ciwu był potrzebny i sku­teczny, i koń­czy na tym eta­pie pro­test. Nato­miast, jeżeli inni miesz­kańcy mają wolę pod­trzy­ma­nia pro­te­stu, mają do tego prawo.

– Nie wierzę w żadne zapew­nie­nia mia­sta – mówi miesz­ka­niec ul. Kole­jo­wej. – Mówią nam tak, aby nas uspo­koić. Dla mnie nie ma żad­nej róż­nicy mię­dzy komu­nal­nym a socjalnym.

Komi­sja skarg wnio­sków i pety­cji to usta­wowo powo­łany organ dzia­ła­jący od tej kaden­cji. To ta komi­sja ma zmierzyć się z pro­ble­mami, skar­gami czy wnio­skami oby­wa­teli.

– Pierw­sza komi­sja i już z tak trudnym tema­tem, bo dzie­lą­cym spo­łe­czeń­stwo, poka­zuje jak ważne i potrzebne jest wypra­co­wa­nie nowych stan­dar­dów dia­logu – mówi prze­wod­ni­czący komi­sji Hubert Gór­ski. – Na pewno wnio­skiem z obrad będzie opra­co­wa­nie nowego sys­temu kon­sul­ta­cji spo­łecz­nych. Każda klu­czowa inwe­sty­cja powinna być sze­roko kon­sul­to­wana z miesz­kańcami. Ełcza­nie mają mieć zapew­nione poczu­cie, że organy mia­sta są dla nich, a nie odwrot­nie. Muszą na nowo uczyć się, że można, a nawet trzeba cza­sami wła­dzy pogro­zić pal­cem. Waż­nym ele­men­tem jest też edu­ka­cja, bo na tym polu widać ogromne zanie­dba­nia w rozu­mie­niu samo­rządu. Trzeba także kształ­to­wać nowe postawy oby­wa­tel­skie. Wie­rzę, że nowa komi­sja przy­bliży nas do sie­bie.

Spór mię­dzy rad­nymi. Kemi­cer vs. Dra­ce­wicz
Gór­ski zor­ga­ni­zo­wał spo­tka­nie z miesz­kańcami na neu­tral­nym grun­cie jesz­cze przed komi­sją. Spo­tka­nie odbyło się na osie­dlu Sosnowa. Zostali na nie zapro­szeni także radni z tego okręgu. Na spo­tka­nie przy­byli oprócz prze­wod­ni­czą­cego radny Bar­to­sze­wicz i Dra­ce­wicz. Ogromne zaże­no­wa­nie wśród miesz­kańców wywo­łała postawa rad­nego Kemi­cera, która pod­czas komi­sji był aktywny.
Bo o ile radny nie pojawił się na spo­tka­niu to już na komi­sji miał wiele do powie­dze­nia, szcze­gól­nie pod kątem „wycie­czek poli­tycz­nych”, które kie­ro­wał praw­do­po­dob­nie do nie­obec­nego pod­czas obrad rad­nego Dra­ce­wicza.

– Pew­nie byśmy się tutaj nie spotkali, gdyby nie w fer­wo­rze przed­wy­bor­czym zor­ga­ni­zo­wane spo­tka­nie przez jed­nego z kan­dy­da­tów, który w spo­sób, wg mnie, bar­dzo nega­tywny i spo­sób jed­no­znaczny przed­sta­wił sytu­ację, nad którą bar­dzo mocno ubo­le­wam – powie­dział Kemi­cer. I dalej pod­czas swojego wywodu pró­bo­wał szukać „wino­wajcy” zamie­sza­nia. – Skąd miał pan pierw­szą infor­ma­cję, że to będą miesz­ka­nia socjalne – prze­py­ty­wał miesz­kańca radny Kemi­cer. –Do mnie tra­fiały „tele­fony” po spo­tka­niu, które było przed­wy­bor­cze. Bo ja dosta­łem prze­kaz, że infor­ma­cje, które otrzy­ma­li­ście były, wg mnie, bar­dzo nie­ści­słe. […] Z wie­dzy przeze mnie posia­da­nej co naj­mniej dwóch rad­nych sie­dzą­cych przy tych sto­łach jest miesz­kańcami miesz­kań komu­nal­nych. Nie wiem, czy miesz­czą się w tych tutaj zapi­sach reso­cja­li­za­cji, mam nadzieję, że nie. Gdzie więc zostało zasiane ziarno nie­pew­no­ści – drą­żył Niko­dem Kemi­cer.

Jakiej odpo­wie­dzi ocze­ki­wał radny, nie wiemy. Miesz­ka­niec jako źró­dło infor­ma­cji wska­zał… osie­dle.
Na komi­sji poja­wił się radny Dra­ce­wicz, nie­jako wywo­ły­wany „do tablicy”. O tym, że roz­ma­wia się o nim pod jego nie­obec­ność, powia­do­mili go sami miesz­kańcy.

– Kto roz­pę­tał tę burzę. Ja – odpowie­dział Dra­ce­wicz. Można mi zarzu­cać różne rze­czy, ale nie to, co kolega Kemi­cer mi zarzu­cił lub co miał na myśli. Moje spo­tka­nie z miesz­kańcami odbyło się 19 paździer­nika, na trzy dni przed wybo­rami. Rozma­wia­li­śmy o Rail Bal­tica, o zagro­że­niach z tego tytułu, i roz­ma­wialiśmy o budynku socjal­nym. Cie­szy mnie, że może poprzez moje wło­że­nie „kija w szpry­chy” doszli­śmy do takiej sytu­acji jak dzi­siaj. I roz­ma­wiamy. Że miesz­kańcy i ich głos ma odzwier­cie­dle­nie w dzi­siej­szym spo­tka­niu. Że zostało to zmie­nione. Chyba już czas, abyśmy o wszel­kich inwe­sty­cjach roz­ma­wiali z ludźmi, któ­rych to ma doty­kać. Cie­szę się, że miesz­kańcy mogą powie­dzieć swoje veto. Ja nie jestem tylko po to, aby prze­kazywać tylko dobre infor­ma­cje, cza­sami muszę przekazać też złe.

Radny Kemi­cer nie zosta­wił zda­nia Dra­ce­wicza bez odpo­wie­dzi. Jego ad vocem było zaprze­cze­niem tego, co wcze­śniej powie­dział.

– Nie chciałbym tutaj usku­tecz­niać jakiejś gry poli­tycz­nej, bo ja jestem bar­dzo daleki od tego – zaprze­czył Kemi­cer, gdzie sam wcze­śniej przy­wo­łał okres przed­wy­bor­czy, który jest zwią­zany wła­śnie z poli­tyką. – Ten temat jakoś nie był wcze­śniej podno­szony przez tego pana (przyp. red. Dra­ce­wicza). Czemu nie została prze­kazana infor­ma­cja, którą posia­dał wcze­śniej, że są te zmiany – tłu­ma­czył się radny.

Tłu­ma­cze­nia rad­nego Kemi­cera nie zostały jed­nak przy­jęte przez miesz­kańców. O zmia­nie kate­go­rii miesz­kań socjal­nych na komu­nalne nikt gło­śno nie mówił. Jeżeli takowe infor­ma­cje krą­żyły w ratu­szo­wych kulu­arach, to nie mogą być one pod­stawą do dys­ku­sji, bo nie są ni­gdzie praw­nie umo­co­wane.
Być może dla rad­nego Kemi­cera „papie­r/do­ku­ment”, czyli ogło­szony prze­targ na miesz­ka­nia socjalne jest infor­ma­cją nie­ści­słą. Czymże ma być  więc krą­żące w urzę­do­wych kory­ta­rzach słowo „komu­nalne”? W co zatem ma wie­rzyć miesz­ka­niec, jeżeli nie w wytwo­rzony publicz­nie doku­ment? Bo pro­test poja­wił się po upublicz­nieniu prze­targu i nie został zwo­łany na pod­sta­wie krą­żą­cych plo­tek.

14 komentarzy

14 Comments

  1. lech

    23 grudnia 2018 at 12:54

    My za to mamy do Dracy pretensje ze za dlugo siedzi na tym stanowisku nie robiac nic

  2. robert

    23 grudnia 2018 at 12:51

    Hemicer jest w stresie kiedy wie ze w swoim gabinecie Humorzasty ma podglad zYOUTUBE łapki wtedy mu sie trzęsa i plecie byle co.

  3. ja@ja

    23 grudnia 2018 at 09:04

    po obejrzeniu na youtbie tego spotkania spodobało mi się jak starszy Pan powiedział do Hemicerka „skoro Pan jestes radnym z naszego obwodu to czemu Pan nas nie reprezntujesz,,,,,, „zamilkł Hemicerek oj zamilkł

    • obserwator rady

      23 grudnia 2018 at 12:48

      On tak mówi jak jego cudaczna fryzura zawieje.Jak mu zawieje od jeszcze cudacznej brody wtedy nie rozumie co sam mówi.

  4. Janka

    22 grudnia 2018 at 17:01

    Obaj powinniście wylecieć na zbity leb

  5. jj

    22 grudnia 2018 at 13:10

    ełckie piekiełko…

  6. Ula

    21 grudnia 2018 at 08:59

    Pan Dracewicz też już powinien robić coś innego.

    • Wyborca

      21 grudnia 2018 at 15:26

      Prawda, Dracewiczowi należy podziękować. Skoro maja być zmiany on pierwszy w kolejce.

  7. Janusz

    21 grudnia 2018 at 08:57

    Pana K mało kto rozumie zaczyna broniąc potem myśli przecholowalem przecież jestem z D W nie mogę tak dalej i z innej beczki. Zwraca na siebie uwagę nie tym co mówi ale jak wygląda. Znajomy powiedział że tym zwraca na siebie uwagę. Uważam że jako radny powinien zwracać uwagę czymś innym.

  8. Zainteresowany

    21 grudnia 2018 at 07:43

    Ja z kolei, zauważam u radnego z dobra wspólnego pewne niepokojące syndromy. Raz mówi tak, raz inaczej – to coś oznacza. Niby społecznik, a w tym konkretnym przypadku, tak jakby z dala od ludzi. W przetargu, który ogłoszony jest na stronie bip urzędu miasta, wprost jest napisane o mieszkaniach socjalnych – każdy może sobie to sprawdzić. Ciekawi mnie wypowiedź radnego Kemicera dotycząca radnych, którzy są lokatorami mieszkań komunalnych – mianowicie na jakich zasadach są w posiadaniu tych mieszkań i kto je im przyznał, oraz jacy to radni je otrzymali – pani redaktor, liczę, iż pani zgłębi ten temat.

    • Jola

      1 stycznia 2019 at 21:35

      Ja zauważyłam że kiedy kłamie łempa mu drży.

  9. Darek Dracewicz

    20 grudnia 2018 at 14:43

    Ja do Radnego Kemicera nic nie mam. Pracujemy dalej dla miasta.

    • Odmulacz

      25 grudnia 2018 at 20:44

      Wy wszyscy pracujecie tuż przed wyborami a po wyborach. Wypinacie się zadkiem na ludzi !

      • Tadeusz

        26 grudnia 2018 at 19:09

        Popieram, strzał w dziesiątkę.

zostaw odpowiedź

To Top