Strona główna » Pod napięciem » Świt nie dezynfekuje klatek schodowych, ale dezynfekuje, choć nie ma czym
Pod napięciem

Świt nie dezynfekuje klatek schodowych, ale dezynfekuje, choć nie ma czym

foto: wikipedia
Ełczanie, którzy mieszkają w blokach należących do Świtu, pytają spółdzielnię, co z dezynfekcją klatek. Chodzi o odkażanie klamek, poręczy schodowych, skrzynek na listy czy domofonów. Zaniepokojeni, są przekonani, że spółdzielnia nie jest przygotowana do walki z pandemią.

Pierwszy telefon, wykonali do administracji spółdzielni na Konieczkach. Tam usłyszeli, że na dezynfekcję nie ma pieniędzy.

Drugi, wykonali do spółdzielni na ul. Słowackiego, głównej administracji. Tu, powiedziano im, że „w tej chwili nie mamy żadnych wytycznych od sanepidu o konieczności robienia takich działań”. Myśmy wstępne rozmowy  prowadzili (w sprawie dezynfekcji) i to są niestety dodatkowe koszty.

Po interwencji Czytelników zwróciliśmy się z prośbą o komentarz do Spółdzielni Mieszkaniowej na osiedlu Konieczki. Ale pani powiedziała nam, że nie było wniosku o dezynfekcję od mieszkańców i odesłała nas do spółdzielni na ul. Słowackiego.

Dzwonimy więc do głównej siedziby i przedstawiamy sytuację, i tu słyszymy już inną odpowiedź.
– Wszytko jest zgodne z wytycznymi sanepidu. Dezynfekujemy! Przy sprzątaniu klatek jest dodawany do środków myjących środek dezynfekujący, ale nie jest to dezynfekowane co godzinę- odpowiadają nam. – To jest niemożliwe, chociażby ze względu na brak dostępności takich środków.

Spółdzielnia uprasza też, aby mieszkańcy sami przestrzegali zaleceń, np. otwierali drzwi łokciem.

Tekst dla miasto gazeta.pl i dm.elk.pl

23 komentarze

Kliknij tutaj, aby opublikować komentarz

  • Jeśli mam płacić 25 zł za 100 g małpkkkę byle czego. Zrobiłem zakup pół litra spirytusu. Z połowy zrobiłem płyn 60% do dezynfekcji wzbogacając jego zapach mała, ilością nie modnej już wody kolońskiej a z reszty zrobiłem nalewke z sokiem malinowym i cytryna. O czywiście nie nadużywam ale po malutkim kieliszeczku wieczorem nie zaszkodzi.

  • Właśnie na dm.elk pokazała się informacja, że MSM jest całkowitym przeciwieństwem Świtu. Mianowicie olał zapytanie o dezynfekcję i w ogóle nie udzielił odpowiedzi.
    Co do Administratora, ludzie tam mieszkający komentują, że stanowisko zarządcy jest proste – jak zapłacicie, to będziecie mieli dezynfekcję.

  • Jest pomysł, żeby Radni SM na czas pandemii zrezygnowali z diet, to morze byłyby środki finansowe na dezynfekcje klatek schodowych?

  • Pani Renato, a sprawdzała Pani czy administratorzy i zarządcy w Ełku dezynfekują? I skąd mają na to pieniądze?

  • Do „Jaja” : a pokaż mi stawkę w opłacie za dezynfekcję klatek. Trochę pomyśl zanim napiszesz. Myj łapki, nie kaszl i nie prychaj na lamperię, wycieraj nóżki i jak chcesz to klameczki przecieraj. Widzę, że sama też nie jesteś biedna skoro masz plyn do dezynfekcji. 50 ml małpka takiego płynu kosztuje 25 zeta. Jaja – jak będziesz mogła to przetrzyj klameczki w całym bloku lub osiedlu. Pomagajmy sobie.

    • Jojo zdrowia życzę Tobie i Twojej rodzinnie .
      Myślę ,że znajdzie się więcej lokatorów, którzy będą za Was robić dezynfekcję klatek.
      Sądząc po Twoich wpisach na to właśnie liczysz jako pracownik spółdzielni.
      Jak wydacie na środki dezynfekujące to nie będzie na 13.

      • Aga : Szybko oceniasz, krytykujesz, pamiętaj że się możesz baaardzo mylić co do mojej osoby. A teraz odwrócę Twój list : Piszesz jakbyś pracowała w sklepie lub hurtowni z płynami dezynfekującymi. Sądząc po Twoich wpisach liczysz na to, że administratorzy, zarządcy, wspólnoty, spółdzielnie przyjdą i kupią owe płyny. Jak podarujecie środki dezynfekujące to będzie gest w tym kierunku, o którym piszesz.
        Gdybym pracował w Świcie czy MSM, czy Jedności zdecydowanie bym odradzał przeprowadzanie dezynfekcji. Czemu, Agnieszko? Proste – to jest ciąg pieszy, co to oznacza? Każdy tam może wejść, każdy dotknąć, splunąć, kaszlnąć, każdy kto nie zachowuje higieny. Rozumiesz co mam na myśli? To tak jakbyś biegała po mieście i dezynfekowała wszystkie ławki, poręcze, klamki. Jest to bezcelowe. A GENERUJE WYŁĄCZNIE KOSZTY i nakręcamy pandemię, ale w głowach. A wiesz co jest potrzebne? Żebyś miała taki środek w swojej torebce (50 ml lub 100ml) i korzystała z niego za każdym razem gdy złapiesz taką klamkę lub poręcz. Proste?

  • Spółdzielnia to jest jedną wielką klika bogaczy co się bogacą na nas idiotach! Mam płyn do dezynfekcji i sama osobiście przecieram klamki od drzwi bo na tych bogatych chamow nie ma co liczyć za to opłaty zaraz znów pójdą w górę i za co my szare myszki płacimy?

  • A ełczanie, którzy mieszkają w blokach należących do MSM lub Administratora? Nie pytają? Nie są zaniepokojeni?

    • Pytają Premiera, Ministra Zdrowia, sanepid, kandydata na prezydenta co nie robi przecież kampanii, ale jakoś się nie mogą doczekać odpowiedzi.

  • A gdyby tak Pani Szymaszko dowiedziała się, czy dezynfekują klatki w MSM i Administratorze? Tam chyba też ludzie mieszkają… Tylko może mniej nerwowi i roszczeniowi jak w Świcie.

    • Ja można mówić o roszczeniowym członku spółdzielnia?? Jest PANDEMIA!!!!! Trzeba działać a nie mówić o pieniądzach.
      Świt jest najdroższym administratorem budynków, dlaczego?? Może wina w ludziach zarządzających?

      • No to działaj. Ja Ci dam szmatę, płyn antywirusowy kup sobie sama – np. na Orlenie za 95 zł za 5 litrów. Chyba nie będziesz mówić nic o pieniądzach, przecież jest PANDEMIA!

        • I to robię !!!!, za swoje kupiłam środki dezynfekujące i wycieram . Dlatego też wymagam tego samego od zarządzających blokiem .

          • ale z jednej strony słychać : będą podwyżki, a z drugiej : musita robić, dezyfekować! Kasa na płyn dezynfekujący skapnie z nieba, ooooo juz leci manna. Po kiego dezynfekcja klatek schodowych??? Higiena. Mycie łapek!!!

    • ełczanka, bo to i prawda – że członkowie Świtu to w większości roszczeniowe dziadygi, którym się nic nie podoba. Ale jak kilka lat temu byłam na walnym, to największy problem z ich strony był taki, że psy srają po trawnikach i spółdzielnia nic z tym nie robi. Nie zarządzanie, nie problemy finansowe, tylko te psy. Na szczęście już jestem daleko i od tej spółdzielni, i od tego miasta, do którego nie wracam – mimo reklamowego sloganu, że niby wracam.