Źle się dzieje w jednej z dużych ełckich firm z branży odzieżowej. Jak twierdzą w niej zatrudnieni (byli i obecni) panuje tam mobbing i łamane są podstawowe prawa pracownicze. Państwowa Inspekcja Pracy częściowo potwierdza te zarzuty.

Wyzysk i warunki bardziej zbliżone do standardów chińskich czy też normalny zakład krawiecki funkcjonujący na trudnym rynku?
W jakim stopniu o sukcesie lub porażce jakiegoś przedsięwzięcia biznesowego decyduje bezwzględność rodem z „Ziemi Obiecanej” Władysława Reymonta a ile innowacyjność, zaangażowanie i pracowitość?

Tajemnicą poliszynela jest to, że w dużej ełckiej firmie szyjącej m.in. garnitury dla znanej marki pracownicy nie są traktowani w odpowiedni sposób. Wystarczy wejść na związany z tym tematem wątek na internetowym forum „gowork.pl”, gdzie wpisy pojawiają się od 2012 roku:

— Jak żyję takiej firmy nie widziałam – twierdzi internauta o nicku „gucio” (wszystkie cytaty podajemy w pisowni oryginalnej – red.). — Wyzysk, praca na czarno, chamstwo i przekleństwa ze strony brygadzistek.

— Chamstwo, pomiatanie, wyżywanie się, lekceważenie, przekleństwa pań brygadzistek są na porządku dziennym – pisze „bono.” Brak normalnej szatni, toalet, kradzieże, żadnych praw. Mamy
się cieszyć, że pracujemy a na jakich zasadach, to nieważne.
— Pracuję na żelazku, zapieprzam za marne grosze, jeden cykl kosztuje 3 grosze, nie ma warunków do pracy – skarży się ktoś inny.

To tylko nieliczne cytaty z litanii pojawiających się tam narzekań zatrudnianych pracowników. Sprawdzamy ich wiarygodność w Okręgowym Inspektoracie Państwowej Inspekcji Pracy w Olsztynie. Z odpowiedzi, jaką uzyskaliśmy wynika, iż firma ta była przez kontrolerów regularnie sprawdzana od 2004 roku, kiedy odbywały się w niej jedna lub dwie kontrole rocznie, z wyjątkiem lat 2011,2012 oraz 2016, kiedy ich nie było.

— W firmie tej kontrolę przeprowadziliśmy w tym roku i stwierdziliśmy podczas niej nieprawidłowości – informuje Andrzej Słowik, zastępca okręgowego inspektora pracy ds. prawno – organizacyjnych w olsztyńskiej PIP.

— Nieprawidłowości te dotyczyły:
prowadzenia indywidualnych kart ewidencji czasu pracy pracowników tymczasowych, uzgadniania z agencją pracy tymczasowej wymiaru czasu pracy pracowników tymczasowych, ustalania norm przydziału odzieży roboczej i obuwia oraz czasu ich użytkowania, zawierania umów cywilno – prawnych, umów zlecenia, w warunkach określonych dla stosunku pracy, przeprowadzania okresowych szkoleń z zakresu bhp dla pracowników, dokonania oceny ryzyka zawodowego, opracowania procedury antymobbingowej. Powyższe nieprawidłowości skutkowały skierowaniem środków prawnych, tj. wystąpień oraz nakazu.
W stosunku do osób odpowiedzialnych skierowany zostanie również wniosek do sądu o ukaranie.

Jednak jak twierdzą pracownicy firmy, jej właściciele nie boją się nawet kar finansowych z inspekcji pracy, gdyż i tak wychodzą „na swoje”.

— Co z tego, że właścicielka dostaje kary finansowe, kiedy jej po kieszeni i tak nic to nie uderzy, gdyż odbija je sobie na pracownikach – mówi jedna z krawcowych. — Łatwo też jest komuś powiedzieć, że jak ci się nie podoba, to tam nie pracuj. Jestem krawcową, to mój fach wyuczony, nie stanę się z dnia na dzień pracownikiem ochrony albo przedstawicielem handlowym, nie ten wiek i zdrowie.

Nie ma też na lokalnym rynku konkurencji, do której można przejść, żeby pracować w tym zawodzie. I tak to trwa. Złoszczę się, po cichu złorzeczę, ale zaciskam zęby i pracuję za te marne w stosunku do moich wysiłków pieniądze.

Wpis z forum internetowego z 13 stycznia 2017 roku:
— Pracowałem do dnia dzisiejszego – zaczyna „były pracownik” (pisownia oryginalna). – A czemu do dnia dzisiejszego, bo od poniedziałku nie miałem pracy w zakładzie, wiec byłem na wolnym, ale od dnia wczorajszego zachorowałem na anginę i jestem na zastrzykach, ale to szefową nic nie obchodzi, dzwoniłem dziś do niej i dowiedziałem się, że już nie pracuję i mam oddać kluczyk do szafki i dla niej rozmowa była zakończona. Jednym słowem świństwo z jej strony, że tak podchodzi do ludzi.

Nie tylko krawcowe, również handlowcy czują się pokrzywdzeni.

— Praca dla ludzi bez serca – pisze „aneczka”. — Musiałam naciągać ludzi, opowiadać cudawianki, żeby coś sprzedać. Przez telefon namawiałam starsze panie na kupowanie tego badziewia. Odeszłam. Mam nadzieję, że szefostwo kiedyś popadnie w wielką biedę i w tej biedzie trafi na takich naciągaczy jak oni.

Zwróciliśmy się do opisywanej firmy z prośbą o ustosunkowanie się do tych wszystkich zarzutów, jednak jej kierownictwo nie chciało ich komentować i do nich się odnosić. Nam cisną się w tej sprawie pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi. Wygląda na to, że w branży odzieżowej wciąż jest rynek, na którym to pracodawca dyktuje warunki, a pracownik albo się do nich dostosowuje, albo jest zastępowany innym – tańszym, często są to teraz kobiety z Ukrainy.

Staramy się wejść w skórę takiego pracodawcy i zrozumieć, a nawet usprawiedliwić jego postępowanie.

Jeśli nie jest ono motywowane tylko chęcią jak największego zysku, przy ponoszeniu jak najmniejszych kosztów (a o to przecież na wolnym rynku toczy się gra), to mógłby on twierdzić, że musi zaniżać pensje, żeby przetrwać, że jak nie on, to zrobiłaby to inna firma, z Jaworzna czy ze Szczecinka i krawcowe z Ełku, i okolic w ogóle pracy by nie miały.

Martwi jednak nikły nadzór instytucji odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa pracy. I nie chodzi o to, że brak jest kontroli, ale że nie ma ich efektów albo że ich wyniki uderzają w tych, których mają bronić.

21 komentarzy w: WYZYSK PRACOWNIC W EŁCKIEJ FIRMIE?

  1. Gosia

    Lipiec 6th, 2017

    Jeżeli komuś się nie podoba niech założy własną firmę. Płaci ZUS, podatek. Utrzyma firmę. Zapłaci za prąd itd i samzostanie pracodawcą. Wolny rynek…… droga wolna . Ja próbowałam i po 3 moesiącach została tylko z długami. Dzisia pracuje i nawet noe jęknę do swojego szefa. ….. nigdzie nie jest łatwo, wszędzie trzeba pracowac

    Odpowiedz
    • Ewa

      Lipiec 6th, 2017

      W Chinach tez pracują

      Odpowiedz
      • Renata

        Lipiec 9th, 2017

        Na całym świecie pracują

        Odpowiedz
    • Bar.

      Sierpień 22nd, 2017

      Trzymać za mordy, moje synowe , te obleśne nieroby dostały 500+ i od razu się zwolniły a teraz leżą na wyrkach cały dzień , patrzą seriale i ciastka żrą.

      Odpowiedz
  2. xxx

    Kwiecień 7th, 2017

    Z drugiej strony jak ktoś pobiera różne zasiłki z opieki i 500+ to taka osoba nie chce mieć umowy bo dostaje jakieś zasiłki + wynagrodzenie za pracę na czarno. Tak samo jak ma komornika i nie chce wykazywać dochodu. Dlatego nie rozumiem takiego narzekania jaka ta firma czy inna jest nie dobra. Ludzie sami chcą pracować bez umowy i się na to godzą, wiec o czym mowa…

    Odpowiedz
  3. Anonim

    Kwiecień 6th, 2017

    ostatnio byłem świadkiem w jednej z dużych Oleckich firm jak sprzątali drogi ewakuacyjne włączali wentylatory …itp. byłem zdziwiony tą wyraźną bieganiną okazało się że PIP przyjeżdża na NIEZAPOWIEDZIANĄ kontrolę…..wnio
    ski wyciągnijcie sami

    Odpowiedz
  4. qwerty

    Kwiecień 5th, 2017

    Polscy przedsiębiorcy jeszcze nie zrozumieli, że jeśli ich pracownikom będzie się żyło dobrze, to im się będzie żyło jeszcze lepiej – bo jeśli pracownik zarobi uczciwe pieniądze, to będzie mógł je na coś wydać, a tym samym da zarobić kolejnym przedsiębiorcom. W uproszczeniu: pracownik meblowego pozwoli sobie na wczasy – zarobi właściciel biura podróży, a pracownik biura podróży jak zarobi, to będzie mógł kupić nowe meble – i tak to się kręci w gospodarce, im szybciej to zrozumiemy tym szybciej będziemy mogli dogonić Zachód.

    Odpowiedz
  5. Anonim

    Kwiecień 5th, 2017

    to wszystko pasuje do zakładu Magnat

    Odpowiedz
  6. Gość

    Kwiecień 5th, 2017

    Żadne to tłumaczenie, że konkurencja ich z rynku wygryzie i pracownicy nie bedą mieli wcale pracy nie godząc się na takie warunki – konkurencję obowiązuje to samo prawo pracy i bezwzględnie należy wymagać jego przestrzegania. Powinniśmy nauczyć się szanować pracę własną i czyjąś i pokazywać, że jako społeczeństwo nie akceptujemy łamania praw pracowników.

    Odpowiedz
  7. Sofronow

    Kwiecień 5th, 2017

    Ciekawe kiedy zajma sie dyrekcjami szkol i ukladem pomiedzy prezydentem miasta a klechami…

    Odpowiedz
      • Dżem Morelowy

        Lipiec 19th, 2017

        A kto ma się tym zająć?
        Nie ma możliwości żadnych zmian.
        Jeśli wiceprezydent i naczelnik tak samo są w układzie…

        Odpowiedz
  8. Marta

    Kwiecień 4th, 2017

    Jeżeli o Magnat chodzi to święta prawda ! W sezonie zatrudniają ukrainki które pracują na czarno, szefowa dostaje cyny z pipu kiedy inspekcja ma przyjść i chowa te ukrainki po piwnicach albo każe iść do domu. Młodym którzy przychodzą pracować w wakacje, daje 6 zł na h (2-3 lata temu) i się jeszcze wyzywa na wszystkich. Najgorszy zakład pracy w jakim byłam do tej pory!

    Odpowiedz
    • Aga

      Lipiec 9th, 2017

      Jeżeli wyzywa to dlaczego na to się godzisz? Idź do sądu. Pracy na rynku jest. Jest jeden warunek. Wszędzie trzeba pracowac. Zmień pracę. Wyjedź za granicę. Załóż własną firmę. Coś rób. To Twoje życie.

      Odpowiedz
    • Ol.

      Sierpień 22nd, 2017

      Dobrze że odeszłaś ,ty nigdzie nie zagrzejesz miejsca. Ty chcesz nic nie robić i brać kasę .

      Odpowiedz
    • as

      Grudzień 7th, 2017

      Martusia ty byłaś w niewielu zakladach bo ty do roboty nie jesteś stworzona. Ty byśą tylko w luistro patrzyla jaka to ” śliczna ” jesteś.

      Odpowiedz
  9. Xd

    Kwiecień 4th, 2017

    Jeśli macie zamiar usuwać wpisy to lepiej wyłączcie te funkcje albo usuńcie artykół

    Odpowiedz
    • a ty

      Kwiecień 4th, 2017

      lepiej idż do szkoły i naucz się pisac

      Odpowiedz
  10. Anonim

    Kwiecień 4th, 2017

    Magnat oczywiscie

    Odpowiedz
  11. Xd

    Kwiecień 4th, 2017

    Magnat he he ciekawe czy jeszcze przeszywaja swoje metki na gangi made in azja xd

    Odpowiedz

Co o tym myślisz?