Miasto-gazeta.pl
ełcki portal informacyjny

Kolejne zawiadomienia na radnych miejskich. W tle oświadczenia majątkowe

Do Rady Miasta Ełku wpłynęło pismo od Komisarza Wyborczego w sprawie radnych miejskich zawierające informacje na temat miejsc ich zamieszkiwania poza terenem miasta Ełku, co ma stanowić przesłankę wygaśnięcia mandatu radnego. Zawiadomienie w tej sprawie do KW (14 marca) złożył mieszkaniec Ełku, który w piśmie poddaje pod wątpliwość także informacje zawarte w oświadczeniach majątkowych złożonych przez radnych.

Pismo mieszkańca

[perfectpullquote align=”full” bordertop=”false” cite=”” link=”” color=”” class=”” size=””] Czuję się bardzo zniesmaczony faktem, że przewodniczący rajców (Włodzimierz Szelążek) w wywiadzie dla naszego lokalnego radia oświadcza, że jako 64-letni, żonaty mężczyzna, co wynika z oświadczenia majątkowego, w Ełku pomieszkuje raz u teściowej, a raz u mamy. Przecież to nie logiczne, aby dorosły mężczyzna mający żonę i kilka mieszkań (ujętych w oświadczeniu) pomieszkiwał raz z teściową, a raz z mamą. Z komentarzy w Internecie można wyczytać, że ten pan mieszka w Warszawie, ze względu na pracę pomieszkuje w Olsztynie, a w odwiedziny do teściów, no i na obrady sesji przyjeżdża do Ełku. Jak tak można oszukiwać wyborców?


Kolejny pan — Piotr Karpienia, nasz lokalny muzyk, o którym również głośno w tej sprawie w mediach, postać raczej wszystkim mieszkańcom dobrze znana, swego czasu jako ambasador ełckiego dewelopera chwalił się zamieszkaniem na osiedlu Tuwima, po wyborach ślad po nim i jego rodzinie z tego osiedla zaginą. Z Internetu dowiaduję się, że ma piękny dom i mieszka z rodziną w Oraczach. Oświadczenie majątkowe tylko potwierdza ten fakt. Pan Karpienia chwali się w nim, że ma kredyt na budowę domu na kwotę 380 tys. zł. Z jego publicznych oświadczeń dowiadujemy się, że od zawsze mieszka tylko w mieście Ełku. Dom w Oraczach za 800 tys. zł to zapewne tylko altanka ogrodowa i pan Karpienia jeździ tam tylko na weekendy – jawna kpina z wyborców.


Oczywiście nie mam pretensji o to, że kogoś stać na budowę domu i mieszkać poza miastem, tylko o to, że wprowadza w błąd wyborców, którzy na niego głosowali. Dodam tylko, że ze względu na położenie naszego miasta wokół gminy wiejskiej to raczej działanie powszechne, nie tylko wśród radnych. Każdy, kogo stać kupuje działkę poza miastem, na terenie gminy wiejskiej, w pobliżu lasu lub jeziora, z dala od miejskiego gwaru i tam mieszka z rodziną, korzystając z miasta jedynie w celach zawodowych, edukacyjnych, zdrowotnych i kulturalnych.  Nie godzi się jednak, aby takie osoby brały czynny udział w podejmowaniu najważniejszych decyzji na rzecz mieszkańców Ełku, nie będąc jednocześnie ich mieszkańcami. Taka sytuacja i zachowanie jest nie tylko nieetyczne, ale również niedopuszczalne przez nasze prawo. Bulwersujący jest fakt, że to nie koniec listy radnych mających za nic przepisy polskiego prawa.


Kolejną osobą jest Rafał Karaś, znany przedsiębiorca z Oracz, który jest jednocześnie wielkim miłośnikiem miasta Ełk. Jednak póki co kodeks wyborczy nie przewiduje pojęcia miłośnik miasta, jako która osoby może ubiegać się o mandat radnego, tym samym nie daje uprawnień do zasiadania w radzie takim osobom. Jak wynika z oświadczenia majątkowego pana Karasia jego roczny dochód to ponad 230 tys. zł, a jego osobisty majątek to jedynie hala namiotowa. Szkoda, że w oświadczeniu nie znalazła się informacja o willi, która od dawna stoi wybudowana na działce, na której pan Karaś prowadzi swoją działalność. O tym, że pan Karaś w niej mieszka wie każdy jego klient, pan Rafał wcale tego nie ukrywa. Tłumacząc, że nikt inny lepiej nie przypilnuje towaru, który znajduje się na posesji, jak sam właściciel. Tym bardziej nielogicznym wydaje się stałe zamieszkiwanie w naszym mieście. Tak na marginesie to odpowiednie służby powinny skontrolować dokładnie majątek pana Karasia, który wykazuje jedynie kilka samochodów i halę namiotową, a gdzie jakakolwiek nieruchomość mieszkanie, dom? Przecież od tego, normalny człowiek zazwyczaj zaczyna swoje dorosłe życie.


To niestety nie koniec całej listy pseudo radnych.

Kolejny miłośnik Ełku, który na stałe wyprowadził się kilka lat temu do Regla (gmina Ełk) i ma tam dom o pow. 252,60 mkw i działkę 3.000 mkw to pan Cezary Dariusz Dracewicz. Pisze się o tym panu dużo w Internecie, ale nikt tego tematu dalej nie ciągnie, możliwe, że z obawy, ponieważ pan Dracewicz jest wysoko postawionym pracownikiem starostwa powiatowego i każdy pewnie się boi, żeby nie spotkały go nieprzyjemne konsekwencje.


Analizując oświadczenia radnych, zauważyłem, że wszędzie jest mowa o konieczności zapoznania się z art. 24h ustawy o samorządzie gminnym. Wynika z niego, m.in. że każdy radny składa swoje oświadczenie majątkowe przewodniczącemu rady gminy. To wszystko może tłumaczyć tak duże nieprawidłowości i tuszowanie tych spraw do tej pory, ponieważ sam przewodniczący ma problem z określeniem swojego stałego miejsca zamieszkania na terenie Ełku.

Uważam, że przewodniczący radnych wie o tych nieprawidłowościach od dawna, ale wie też, że jak ruszy radnych, którzy składają mu fałszywe oświadczenia, to oni zapewne odwdzięczą się tym samym dla niego. Przykre jest to, że takie osoby reprezentują moje ukochane miasto.

 

Wątpliwe są też oświadczenia innych radnych.

Analiza tych oświadczeń oraz wiedza z ulicy pozwala wysnuć ciekawe wnioski. Pierwszy przykład pan Nikodem Kemicer, znany społecznik zajmujący się bezdomnością w Ełku, który na pierwszy rzut oka sam jest bezdomny. W swoim oświadczeniu wskazuje brak mieszkania, brak domu, jednocześnie informuje o posiadanych ponad 0,5 ha gruntach. Nie trzeba długo analizować, aby dojść do wniosku, że ten pan posiada dom na wspomnianych gruntach, bo w to, że jest bezdomny raczej trudno mi uwierzyć. Mając dostęp do adresów tych działek, szybko można to sprawdzić, czy np. ktoś z rodziny nie postawił na tych gruntach domu, aby pan Kamicer mieszkając tam z rodziną, nie musiał wykazywać go w oświadczeniu. Pan Kamicer w mediach przedstawia się jako mieszkaniec naszego miasta, a ciekawe jak jest w rzeczywistości. Należy to wyjaśnić.


Podobnie jak pan Krzysztof Wiloch, posiadający zgodnie z oświadczeniem 1/100 udziału w 56,7 mkw mieszkaniu (z moich obliczeń 0,6 mkw), afiszujący się jako radny z ulicy Pięknej, który wiecznie wrzuca do Internetu fotografie z pieskiem i przyjaciółmi na jakiejś działce przed domem, której paradoksalnie, podobnie jak pan Karaś i Kamicer nie wykazał w oświadczeniu majątkowym.

 

Bardzo proszę Pana Komisarza o pilne podjęcie działań w sprawie licznych nieprawidłowości w ełckiej radzie oraz podjęcie prawnych kroków celem stwierdzenia faktycznego miejsca zamieszkania ww. osób. Z mojego punktu widzenia, ale myślę też, że dla większości Ełczan jest to sprawa bardzo istotna i powinny zająć się nią instytucje zewnętrzne, które w sposób obiektywny i niezależny spojrzą na tę sprawę. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której osoby pełniące tak ważne funkcje w mieście nie mieszkały w nim, a przy tym miały prawo do decydowania o losach tego miasta i stanowionym w nim prawie.  [/perfectpullquote]

Tak brzmi treść zawiadomienia mieszkańca Ełku do Komisarza Wyborczego.

Wiadomo już, że Komisja Rewizyjna rozpoczęła prace w sprawie postępowania wyjaśniającego dotyczącego radnego Szelążka, Karasia i Karpieni. Teraz do tego grona dołączy radny Dracewicz.

W przypadku  wątpliwości mieszkańca co do oświadczeń majątkowych, a w szczególności badania ich prawidłowości, radni miejscy nie mają takich kompetencji. Sprawy zatajenia prawdy w oświadczeniach bada CBA, o czym mówi ustawa o samorządzie gminnym.

Do doniesienia odnieśli się radni.

Potwierdzam fakt, iż posiadam 1/100 udziału w mieszkaniu, w którym obecnie zamieszkuję. Mieszkania, których byłem właścicielem, przekazałem notarialnie członkom mojej rodziny — mówi Krzysztof Wiloch. I dodaje  — w oświadczeniu majątkowym nie wykazałem działki, ponieważ na tę działkę  przydział z Polskiego Związku Działkowców otrzymała moja żona, na kilka lat przed datą małżeństwa.

Radny Nikodem Kemicer jest zdziwiony treścią doniesienia i jak mówi „prawo w Polsce nie zabrania mieć działki niezabudowanej. Bo przecież można mieć działkę, na której nic nie stoi”. Moje oświadczenie majątkowe złożone na rok 2021 jest zgodne ze stanem faktycznym.

Natomiast radny Dariusz Dracewicz nie zaprzeczył ani nie potwierdził czy faktycznie mieszka na terenie Ełku. — We wskazanej kwestii postępowanie wyjaśniające powinno bez zbędnej zwłoki wyjaśnić wszelkie ewentualne wątpliwości. Oczekuję więc prac odpowiedniej komisji — informuje Dracewicz.

Warto przypomnieć, że Komisarz Wyborczy w sprawach opisanych powyżej nie wygasza mandatów, a jedynie stwierdza ich wygaśnięcie.

W przypadku utraty prawa wybieralności lub nieposiadania go w dniu wyborów (np. wyprowadzka z Ełku lub zamieszkiwanie poza miastem przed wyborami)  wygaśnięcie mandatu stwierdza rada, w drodze uchwały.

ogłoszenie płatne
REKLAMA
Komentarze

12 Komentarze

  • Dziwnym trafem zmartwiony mieszkaniec nie zamartwiał się kiedy wcześniej pani W. takżde „dojeżdżała do Ełku” – pewnie gazeta miasto by tego nie „puściła” 🙂

  • To Radny z Pięknej nie jest Radnym z Pięknej??? To skąd on?

    • Możliwe, że z d…. 😉 Jak dla mnie, to chodząca porażka.

    • Do Kiliniaka – drogi Sąsiedzie, Radny z Pięknej cały czas mieszka na ul. Pięknej 🙂

      • Czy to prawda, że bierze pan kasę w radzie nadzorczej spółdzielni i ustala nam czynsze?

        • Prawdą jest, że jestem członkiem Rady Nadzorczej MSM, która zatwierdza również: plany docieplań budynków, remontów dachów i klatek schodowych, budowy chodników, parkingów, placów zabaw, siłowni plenerowych, … itp. Jeżeli byłaby taka wola Pani Sąsiadki, to z przyjemnością spotkam się osobiście, aby porozmawiać o oczekiwaniach mieszkańców naszej Spółdzielni.

          • Czyli to jednak m.in pan stoi za tymi wszystkimi podwyżkami dla mieszkańców spółdzielni. Przykre :(. Po co spotkanie? Żeby uprawiać demagogie, a potem i tak robić podwyzki 😉

        • Energia cieplna, woda, podatki, … – a te decydują o skali podwyżek – nie zależą w ogóle od Spółdzielni.

          • To co Pan opublikował ostatnio na swoim profilu FB, jako Pana wyborca, uważam, że przekroczone zostały wszelkie granice przyzwoitości i kultury. Głosując na Pana nie sądziłam, że jest Pan zdolny do takiego karczemnego zachowania. Nie pozdrawiam Pana już więcej.

          • Mając na uwadze, że komentarz Wyborcy napisany został w dniu 1 kwietnia, więc chciałbym go potraktować jako żart na prima aprilis. A na poważnie, to – naprawdę chciałbym być dobrze postrzegany przez moich Wyborców i przykro mi, że straciłem Twoją sympatię. Jednakże nigdy nie ukrywałem, że jestem wojownikiem, pełnym życia i humoru (czasami nawet ostrego). A powagę zachowuję na działania i dysputy publiczne, trzymając stronę mieszkańców.
            Nie wiem, czy jest to na pewno wypowiedź Pani Beaty Tyszkiewicz, ale podesłano mi ten cytat i znajduję w nim pewną analogię do przywołanej przez Ciebie sytuacji.
            „Prawdziwa dama pali, pije i przeklina. I naturalnie ogląda się za mężczyznami. To jest moja recepta na damę. Nic złego w tym nie widzę […]”

  • Oj dzieje się w tej radzie miasta. Zastanawiam się, czy jeżeli taki delikwent nie powinien być radnym, to czy zasadnym jest, że pobiera dietę? To chyba podpadałoby pod wyłudzenie? – choć jako, że nie jestem prawnikiem, zostawiam takie sprawy dla właściwych organów. Część ma problem z zamieszkaniem, cześć z działaniem na mieniu gminy. Albo świadczą usługi, albo działają w zarządach stowarzyszeń, które są dofinansowywane – tu faktycznie, trzeba kogoś z zewnątrz, kto zbada te tematy. Ci, którzy wiedzą, że mają coś na sumieniu, będą mieli problem, spojrzeć ludziom w oczy.

  • A co z naszym rowerowym radnym? Dojeżdża codziennie rowerem do Suwałk?

Comments are closed.