Strona główna » Lokalne » Będzie górka na Konieczkach
Lokalne

Będzie górka na Konieczkach

JEST SZANSA, ABY NA OSIEDLU KONIECZKI POWSTAŁA GÓRKA SANECZKOWA

Inwestowanie w rodzinę i stwarzanie jej atrakcyjnych form wypoczynku jest coraz bardziej popularną metodą, wykorzystywaną do promocji miast i wsi. Fundowanie na świeżym powietrzu przyjaznych i ciekawych miejsc rodzinie sprzyja pogłębianiom ich więzi oraz wpływa korzystnie na nasze zdrowie. O tym, jak zbudować dobry klimat rodzinie rozmawiamy z R. Klimowiczem i B. Wisowatym — pomysłodawcami zimowej atrakcji. Pod ich koncepcją podpisali się wszyscy ełccy radni.

RADNI POMYSŁÓW MAJĄ KILKA

M-1-Wisowaty-Bogusław-e1416347864599 (Kopiowanie)
Bogu­sław Wiso­wa­ty rad­ny miejski

Bogu­sław Wiso­wa­ty marzy o kom­plek­sie spor­to­wym z wycią­giem narciarskim.
 — Naj­od­po­wied­niej­sze było­by miej­sce koło rze­ki — przed­sta­wia swo­ją wizję Bogu­sław Wiso­wa­ty. — Teren zale­wo­wy, o bar­dzo małych nakła­dach inwe­sty­cyj­nych. Moż­na usy­pać ogrom­ną górę na 20 – 30 metrów wyso­ko­ści. Na szczy­cie posta­wić wia­tę wido­ko­wą, a teren wokół zago­spo­da­ro­wać rekreacyjnie.
Atrak­cja słu­ży­ła­by naszym miesz­kań­com przez cały rok. Zimą do jaz­dy na san­kach i nar­tach, latem — do spacerów.
 — Mam pomysł, aby zie­mię, któ­ra pocho­dzi z miej­skich inwe­sty­cji, od dewe­lo­pe­rów, gro­ma­dzić w jed­nym miej­scu, w obrę­bie osie­dla Koniecz­ki — mówi rad­ny. — Teren moż­na by ogro­dzić i zamknąć na klucz. Nale­ża­ło­by jedy­nie wyko­nać dro­gę dojaz­do­wą i wska­zać dewe­lo­pe­rom miej­sce. Cho­dzi o to, by urze­czy­wist­nić pomysł, nie obcią­ża­jąc przy tym budże­tu miasta.


MIESZKAŃCY CZEKAJĄ NA GÓRKĘ JUŻ DZIŚ
Myśl, choć ambit­na, mogła­by zostać zre­ali­zo­wa­na dopie­ro za kil­ka lat. Jed­nak miesz­kań­cy ocze­ku­ją na gór­kę już dziś. Inne roz­wią­za­nie pro­po­nu­je Robert Klimowicz

Robert 1 (Kopiowanie)
Robert Kli­mo­wicz rad­ny miejski

- Zanim przy­stą­pi­my do reali­za­cji wiel­kich pro­jek­tów, może na począ­tek war­to zacząć od cze­goś mniej­sze­go — uwa­ża Robert Kli­mo­wicz. — Myślę, że nie tyl­ko na osie­dlu Koniecz­ki jest potrze­ba stwo­rze­nia miej­sca, któ­re w przy­szło­ści sta­ło­by się czymś w rodza­ju stre­fy spo­tkań miesz­kań­ców mia­sta. Zimą gór­ka do zjeż­dża­nia na san­kach, a wokół niej tra­sa do bie­ga­nia na nar­tach. Latem miej­sce pik­ni­ko­we – wia­ta, grill, czy ogni­sko. Miej­sce, stwo­rzo­ne do wypo­czyn­ku, na każ­dą porę roku. Oczy­wi­ście, myślę o wszyst­kich miesz­kań­cach Ełku, tak­że tych, któ­rzy musie­li­by doje­chać. W tym celu jest potrze­ba wyzna­cze­nia miejsc par­kin­go­wych — i teren za PRD (Przed­się­bior­stwo Robót Dro­go­wych w Ełku, ul. Kolo­nia — przyp. auto­ra) świet­nie się do tego nada­je. Oprócz tego, pamię­taj­my tak­że o tym, że nasi miesz­kań­cy muszą czuć się bez­piecz­nie. Dla­te­go obszar powi­nien być oświe­tlo­ny i moni­to­ro­wa­ny. Jestem też prze­ko­na­ny, że z bie­giem lat zna­leź­li­by­śmy fun­du­sze na dal­szy roz­wój tej infra­struk­tu­ry. Przy­kła­do­wo, usta­wie­nie bane­rów rekla­mo­wych przy­nio­sło­by docho­dy, z któ­rych moż­na by zaku­pić cho­ciaż­by sto­ja­ki na rowe­ry, wysy­pać kolo­ro­wą ścież­kę spa­ce­ro­wą, czy też usta­wić ławecz­ki. Mały­mi krocz­ka­mi budu­je się coś napraw­dę wiel­kie­go. Pamię­taj­my, że radość z rze­czy małych może oka­zać się nie­zwy­kle cen­na, bo na te wiel­kie może­my cza­sem cze­kać bar­dzo długo.


RAZEM MOŻNA WIĘCEJ
Pomysł Kli­mo­wi­cza pochwa­la Wiso­wa­ty. Wspól­ny­mi siła­mi moż­na zdzia­łać więcej.
 — Poroz­ma­wiam z pre­zy­den­tem o usy­pa­niu małej gór­ki, aby dzie­ci mogły z niej zjeż­dżać na sanecz­kach i jabłusz­kach” — mówi Bogu­sław Wiso­wa­ty. — Zoba­czy­my, czy miej­sce się nada­je i nawie­zie­my parę wywrotek.
Czy teren zosta­nie zago­spo­da­ro­wa­ny z prze­zna­cze­niem do wypo­czyn­ku — czas pokaże.