Bubel goni bubel na nowo wyremontowanych ulicach Ełku!

Miało być nowocześnie, bezpiecznie i funkcjonalnie, a wyszła budowlana fuszera. Zakończyły się odbiory miejskich inwestycji na ulicach Koszykowej i Słowackiego. Ratusz wydał na ten cel blisko 7 milionów złotych z publicznych pieniędzy. Kiedy wczytamy się w oficjalne protokoły odbioru, włos jeży się na głowie. Opadające rury, rozpadający się nowy asfalt, woda stojąca na jezdni, a nawet... zaasfaltowane studzienki

Za realizację obu inwestycji odpowiadała ta sama firma – Transport Ciężarowy Krzysztof Witkowski z Olecka. Dokumenty z odbiorów końcowych, zamiast być formalnością, zamieniły się w długą listę kompromitujących błędów, które trzeba teraz naprawiać.

Koszykowa: Przekroczone terminy i zabetonowane włazy

Przebudowa ulicy Koszykowej kosztowała dokładnie 3 724 576,80 zł brutto. Jak czytamy w protokole z 11 marca 2026 roku, wykonawca nie wywiązał się z umowy w czasie – termin minął 15 listopada 2025 roku, za co miasto naliczy kary umowne za zwłokę. Niestety, opóźnienia to najmniejszy problem. Lista usterek jest tak długa, że można by z niej obdzielić kilka innych inwestycji:

  • Błędy konstrukcyjne: Kanał deszczowy wykonano z tzw. przeciwspadkiem. Oznacza to, że zamiast odprowadzać wodę, system działa wadliwie i wymaga teraz skomplikowanej naprawy za pomocą specjalnych rękawów żywicznych.
  • Osiadające rury: Nowo wybudowane przyłącze kanalizacji sanitarnej do szkoły podstawowej nr 1 już zaczęło osiadać.
  • Kuriozalne pomyłki: Drogowcy tak bardzo się spieszyli, że… zaasfaltowali właz na jednej ze studni deszczowych! Cała sieć deszczowa nie została nawet przed odbiorem wyczyszczona.
  • Fuszera brukarska: Krzywe chodniki i wjazdy nadają się miejscami do całkowitego przełożenia. Dodatkowo przy przejściu dla pieszych wystają niebezpieczne, niedocięte elementy betonowe.

Większość tych usterek firma z Olecka musi usunąć do 8 maja 2026 roku.

Słowackiego: Asfalt, który sypie się na starcie

Jeśli myślicie, że na ulicy Słowackiego poszło lepiej, jesteście w błędzie. Koszt inwestycji to 3 247 803,17 zł brutto. Oddana do użytku ulica już wymaga interwencji sprzętu ciężkiego.

  • Kałuże na nowej drodze: Na świeżo wylanym asfalcie woda nie spływa do kratek – tworzą się potężne zastoiska. Wykonawca musi ratować sytuację, ustalając od nowa sposób naprawy.
  • Dziurawy asfalt: Na skrzyżowaniu z ul. Armii Krajowej warstwa ścieralna nowej jezdni już wykazuje tzw. „rakowiny” i ubytki kruszywa. Zamiast cieszyć się nową drogą, fragment trzeba będzie po prostu sfrezować i wymienić.
  • Taniej zamiast zgodnie z projektem: Przy schodach od strony ulicy Mickiewicza wykonawca, zamiast zamontować wymagane w projekcie obrzeża kamienne, użył zwykłych elementów betonowych. Będzie musiał je wyrwać i wymienić na właściwe.
  • Zapadnięte studzienki: Skrzynki wodociągowe na jednym ze skrzyżowań w trakcie asfaltowania osadzono zbyt nisko , a pokrywy innych zostały zniszczone – zieją w nich dziury.

Kto za to zapłaci?

Dobra wiadomość jest taka, że miasto nie zamierza dopłacać do poprawek. Roboty zostały ostatecznie odebrane „z uwagami”. Wykonawca jest teraz objęty 60-miesięczną gwarancją i musi uporać się z fuszerką na własny koszt do wiosny tego roku (dla ulicy Słowackiego termin to 30 maja 2026 r.).