Strona główna » Felietony/opinie » Czy mamy już kryzys finansowy? Przewodniczący komisji o ełckim budżecie
Felietony/opinie Opinie

Czy mamy już kryzys finansowy? Przewodniczący komisji o ełckim budżecie

kryzys finansowy Klimowicz
Jak to właściwie jest z sytuacją finansową miasta? Wiele osób pyta nas, radnych, jak to naprawdę jest z budżetem miasta? Czy już mamy kryzys finansowy i powinniśmy bać się zadłużenia?

Odpo­wia­dam zwy­kle, że budżet roku 2021 z pew­no­ścią jest trud­ny i nie wyklu­czo­ne, że już kry­zy­so­wy, ale nie­uza­sad­nio­ną prze­sa­dą jest twier­dze­nie, że mamy jakiś arma­ge­don” finan­so­wy.  To jaka będzie sytu­acja finan­so­wa mia­sta w roku 2021, zale­żeć  będzie od bar­dzo wie­lu czyn­ni­ków i w dużej mie­rze są to czyn­ni­ki nie­za­leż­ne od same­go samorządu.

Naj­więk­szy wpływ na kon­dy­cję finan­so­wą mia­sta z pew­no­ścią będzie mieć stan pol­skiej gospo­dar­ki w okre­sie pan­de­mii i zaraz po niej. Istot­ne jest, m.in. ile pod­mio­tów gospo­dar­czych nie prze­trwa pan­de­mii, jak bar­dzo się fir­my zadłu­żą, jak przez to wzro­śnie bez­ro­bo­cie oraz, a może przede wszyst­kim, jak szyb­ko uda się wyko­rzy­stać ogrom­ne unij­ne pie­nią­dze, któ­re mamy szan­se wykorzystać.

Co wie­my na pewno?

Wie­my na pew­no, że nastę­pu­je gwał­tow­ny spa­dek docho­dów miasta.

Zamro­że­nie gospo­dar­ki w okre­sie pan­de­mii spo­wo­do­wał zmniej­sze­nie wpły­wów z podat­ku docho­do­we­go. Zamknię­te biz­ne­sy nie gene­ru­ją zysków, nie ma zysków — nie ma wpły­wów z PIT, któ­re tra­fia­ją tak­że do samorządów.

Nie poma­ga­ją samo­rzą­dom nie­daw­no doko­na­ne zmia­ny prze­pi­sów w podat­ku docho­do­wym od osób fizycz­nych. Skut­ki tych zmian naj­le­piej widocz­ne będą w przy­szłym roku. Przy­po­mnę, że wpro­wa­dzo­no trzy istot­ne zmia­ny: obni­żo­no PIT z 18 proc. na 17 proc., podwo­jo­no kwo­ty kosz­tów uzy­ska­nia przy­cho­dów oraz zwol­nio­no z podat­ku PIT oso­by do 26. roku życia (w Ełku doty­czy­ło to pra­wie 2 tys. osób). Na rok 2021 rząd przy­go­to­wał kolej­ną nie­spo­dzian­kę” — zmia­ny limi­tu podat­ku ryczał­to­we­go, co dopro­wa­dzi do sytu­acji, w któ­rej po raz kolej­ny zmniej­szą się wpły­wy podat­ko­we do gmin, z pro­stej przy­czy­ny — w podat­ku ryczał­to­wym samo­rząd nie ma swo­je­go udziału.

Do tego nale­ży dorzu­cić” brak zmian (od kil­ku już lat) podat­ków lokal­nych, brak wpły­wów z pły­wal­ni, hal spor­to­wych, lodo­wi­ska, bile­tów w ECK oraz w kil­ku jesz­cze miejsc.

W ska­li mia­sta to stra­ta kil­ku milio­nów zło­tych, bez­pow­rot­nie stra­co­nych milionów.

Wie­my na pew­no, że nastę­pu­je gwał­tow­ny wzrost wydat­ków mia­sta. Przede wszyst­kim w oświa­cie. W ubie­głym roku pisa­łem, że dokła­dać będzie­my bli­sko 40 mln zło­tych. To już nie­ak­tu­al­na kwo­ta. I w br. oka­za­ła się zani­żo­na. Dzi­siaj musi­my doło­żyć o 10,5 mln zło­tych wię­cej, a całość wydat­ków w oświa­cie zapla­no­wa­na jest na prze­szło 111,5 mln złotych!

 Skąd taki wzrost? Jest co praw­da wie­le przy­czyn, ale naj­waż­niej­sze to wzrost pen­sji nauczy­cie­li oraz ponow­ny wzrost pła­cy mini­mal­nej. Nie mówię, że to źle, bo ludzie powin­ni zara­biać wię­cej, ale jeże­li rząd podej­mu­je takie decy­zje, to powi­nien zatrosz­czyć się też o pie­nią­dze na ten cel.

Wzrost pła­cy mini­mal­nej wpły­wa tak­że na wzrost kosz­tów wszyst­kich jed­no­stek samo­rzą­do­wych. Powo­du­je tak­że spłasz­cze­nie zarob­ków i wywo­łu­je ogrom­ne nie­za­do­wo­le­nie oraz pre­sję na pod­wyż­ki osób, któ­re obec­nie zara­bia­ją nie­co powy­żej kwo­ty minimalnej.

Kolej­nym, dużym pro­ble­mem sta­je się komu­ni­ka­cja miej­ska. Tyl­ko w 2020 roku, przez pan­de­mię, musie­li­śmy doło­żyć prze­szło 1,5 mln zło­tych. Łącz­nie, reali­za­cja tego zada­nia kosz­to­wa­ła mia­sto prze­szło 6,5 mln zło­tych. Co z tego, że mamy nowo­cze­sne auto­bu­sy sko­ro wożą powie­trze”. W tym zakre­sie nale­ży pod­jąć pil­ne decy­zje — na razie pla­no­wa­na jest likwi­da­cja co naj­mniej 13 kur­sów, ale jeże­li pan­de­mia się prze­dłu­ży, kosz­ty dalej będą rosły. I to lawi­no­wo”.

Budżet jest trud­ny tak­że dla­te­go, że ist­nie­je duże ryzy­ko nie­do­sza­co­wa­nia nie­któ­rych wydat­ków. Już obec­nie mówi się o nie­wy­star­cza­ją­cych środ­kach na pomoc spo­łecz­ną, czy nakła­dy w gospo­dar­ce woda­mi opadowymi.

Do tego docho­dzi nie­pew­ność w sza­co­wa­niu wydat­ków. Przy­kła­do­wo nie wie­my, o ile wzro­śnie cena prą­du z uwa­gi na uchwa­lo­ną opła­tę moco­wą, jak zna­czą­co pój­dzie do góry cena usług, mate­ria­łów, czy zbi­lan­su­je się gospo­dar­ka śmie­cio­wa? W tego­rocz­nym budże­cie poczy­nio­no znacz­ne oszczęd­no­ści w gospo­dar­ce komu­nal­nej, w szko­łach i jed­nost­kach orga­ni­za­cyj­nych. Oba­wiam się, że może być tak, że w cią­gu roku w nie­któ­rych miej­scach zabrak­nie pie­nię­dzy i trze­ba je będzie doło­żyć — tam, gdzie je obec­nie, pozor­nie zaoszczędzono.

Nie­ste­ty, nie zna­my odpo­wie­dzi na wie­le innych pytań, któ­re powin­ny być zawar­te w dobrze zapla­no­wa­nym budże­cie miasta.

W przy­szłym roku na tere­nie mia­sta nie ma co praw­da tak dużej ska­li inwe­sty­cji jak w latach poprzed­nich, to jed­nak musi­my dokoń­czyć duże, bar­dzo kosz­tow­ne inwe­sty­cje, z któ­rych ze wzglę­dów spo­łecz­nych i eko­no­micz­nych nie może­my zre­zy­gno­wać. Mam tu na myśli roz­bu­do­wę Szko­ły Pod­sta­wo­wej nr 5 na osie­dlu Jezior­na, któ­ra kosz­to­wać będzie nas w 2021 roku prze­szło 12 mln złotych.

I choć to nie reali­za­cja inwe­sty­cji wpły­wa na obraz finan­so­wy mia­sta (a głów­nie róż­ni­ca docho­dów bie­żą­cych i kosz­tów bie­żą­cych), to prze­kor­nie jed­nak napi­szę, że dobrze, że nie ma zbyt wie­lu kosz­tow­nych inwestycji.

Chy­ba nale­ży wresz­cie powie­dzieć na głos, że pro­ble­my w samo­rzą­dach wyge­ne­ro­wał tak­że boom inwe­sty­cyj­ny obser­wo­wa­ny w ostat­nich latach. Moż­li­wość wyko­rzy­sta­nia środ­ków unij­nych, łatwość ich pozy­ska­nia wpro­wa­dzi­ła, w mojej oce­nie, nad­mier­ny entu­zjazm inwe­sty­cyj­ny, któ­ry spo­wo­do­wał znacz­ny wzrost zadłu­że­nia. I my wszy­scy – bez wyjąt­ku – byli­śmy entu­zja­sta­mi jak naj­więk­sze­go wyko­rzy­sta­nia fun­du­szy unij­nych. Wła­ści­wie, to przez lata, mia­sta w jakimś sen­sie były roz­li­cza­ne z umie­jęt­no­ści pozy­ski­wa­nia środ­ków unij­nych. Pozy­ski­wa­li­śmy, co tyl­ko się dało, jak się dało i gdzie się dało – tro­chę bez reflek­sji, że każ­da inwe­sty­cja gene­ru­je kosz­ty utrzy­ma­nia, wyma­ga anga­żo­wa­nia wca­le nie­ma­łych środ­ków pie­nięż­nych. Naj­czę­ściej tych pocho­dzą­cych z kredytów.

Sama wiel­kość dłu­gu Ełku nie jest jesz­cze jakoś spe­cjal­nie prze­ra­ża­ją­ca. Mnie, na razie, bar­dziej mar­twi nie wyso­kość zadłu­że­nia, tyl­ko tem­po jego wzro­stu. Jeże­li stra­ci­my czuj­ność, to może­my nie zauwa­żyć, jak prze­kro­czy­my cien­ką czer­wo­ną linię”, a wów­czas może już nie być łatwe­go powro­tu do sta­bi­li­za­cji w finan­sach mia­sta. Oby tak się nigdy nie sta­ło. Jestem zda­nia, że jeże­li nie będzie­my się dalej zna­czą­co zadłu­żać i ujarz­mi­my wydat­ki bie­żą­ce, to sobie bez pro­ble­mu pora­dzi­my. Oczy­wi­ście jeże­li” …

Tego­rocz­ny budżet mia­sta, trze­ba uczci­wie przy­znać, został przy­go­to­wa­ny ską­po” i prak­tycz­nie na żad­ne oszczęd­no­ści nie było szans. Dodam nawet, że nie było sen­su na siłę szu­kać oszczęd­no­ści, tyl­ko po to, by za kil­ka mie­się­cy zwięk­szać defi­cyt i łatać dziu­rę za dziurą”.

Pod­su­mo­wu­jąc jed­nym zda­niem — zaczy­na­ją się zatem skrom­niej­sze dla Ełku cza­sy i powin­ni­śmy zacząć się z tym oswajać.

 Robert Kli­mo­wicz

23 komentarze

napisz komentarz
  • To jakas bzdu­ra pytać dobrza­ka czy budżet jest odpo­wied­ni kie­dy mia­stem rzą­dzi dobrzak.

  • Tak napraw­dę sama muszę zapła­cić za prąd, któ­ry zuży­wam na zdal­ną pra­cę przed kom­pu­te­rem ze swo­imi ucznia­mi, dyrek­tor w szko­le za to pre­mii nie da , a w budyn­ku zaosz­czę­dził i na prą­dzie i na wodzie i na środ­kach czy­sto­ści. Mają więc tu nie­któ­rzy rację pisząc o 10% oszczęd­no­ściach szkół. Nasze pod­sta­wów­ki nie są nisz­czo­ne przez uczniów, nie trze­ba będzie malo­wać sal, napra­wiać pod­łóg, jest tu pole do popi­su dla dyrek­cji w kwe­stii oszczędności.

  • Naj­wyż­szy czas nauczyć się gospo­da­rzyć publicz­ny­mi pie­niędz­mi. Ale widzę, że na naukę już chy­ba za póź­no. Czas na zmia­ny per­so­nal­ne. Może znaj­dzie się ktoś kto to wszyst­ko ogar­nie i zacznie racjo­nal­nie wydat­ko­wać nasze pieniądze.

  • Pisząc, nie spo­dzie­wa­łem się aż takie­go zain­te­re­so­wa­nia tema­tem nauczy­cie­li i szkół. Coś w tym musi jed­nak być, że nauczy­cie­li jest za dużo, jeśli piszą ludzie że uczniów jest coraz mniej. Tym bar­dziej nale­ży ciąć tam wydat­ki. Łaczyć kla­sy po 30 osób, a obec­nie zdal­nie to moze być i po 50. Już część nauczy­cie­li wypa­da- są oszczęd­no­ści? — są! Mniej­sze zuży­cia mediów i budyn­ków — mniej remon­tów- kolej­ne oszczęd­no­ści. I tak dalej, powta­rzam- zobo­wią­zać dyrek­to­rów szkół do min 10% oszczęd­no­ści, jesli któ­ry nie wywią­że się zna­czy czas zmie­nić, nie­któ­rzy są na sta­no­wi­skach wie­le lat , może są i dobry­mi nauczy­cie­la­mi ale trze­ba być też dobrym zarząd­cą, gospo­da­rzem obiektu.

  • ludzie, wypi­suj­cie dzie­ci z reli­gii. kil­ka milio­nów zosta­nie w budże­cie miasta!

  • Panie W, czy w życiu pry­wat­nym też pan jest tak cze­pial­skim czło­wie­kiem? Czy to praw­da, że tyl­ko pies z panem może wytrzy­mać dłuż­szą chwi­lę? Panu Rober­to­wi pan do pięt nie dora­sta! Pisze pan o pre­zy­den­cie, że po roku 2028 już nie będzie pre­zy­den­tem, a pan kie­dy się uspo­koi na eme­ry­tu­rze i prze­sta­nie być radnym?

    • Mój dro­gi miesz­kań­cu”.
      Cie­szę się, że wart jestem two­jej uwa­gi i two­je­go komen­ta­rza (powta­rza­ne­go wie­lo­krot­nie), co zna­czy, że jed­nak jestem dla cie­bie ważny :):):):):):)
      Z przy­jem­no­ścią odpo­wiem ci na zada­ne pytania:
      = Pry­wat­nie mam spo­ro Przy­ja­ciół (praw­dzi­wych Przy­ja­ciół) i Zna­jo­mych, któ­rych bar­dzo cenię i lubię;
      = Uwiel­biam zwie­rzę­ta, a Dzid­ka trak­tu­ję jak domow­ni­ka (Uwa­żam, że ludzie bez poczu­cia humo­ru są … ubo­dzy); = Pra­wo pol­skie nie zezwa­la obec­nie być pre­zy­den­tem dłu­żej niż dwie kaden­cje, więc Pre­zy­dent Andru­kie­wicz po roku 2028 — pod rzą­da­mi obec­nych prze­pi­sów — na pew­no nie będzie pre­zy­den­tem Ełku;
      = Nigdy się nie uspo­ko­ję, bo nigdy się nie poddaję;
      = Prze­sta­nę być rad­nym, kie­dy Ełcza­nie o tym zdecydują.

      Pozdra­wiam serdecznie 🙂
      ps. Rad­ny Robert Kli­mo­wicz jest świa­do­mym samo­rzą­dow­cem, co nie zna­czy, że we wszyst­kim się zgadzamy.

  • Jeśli na oświa­tę tak dużo trze­ba wyda­wać to prze­cież moż­na szyb­ko ogra­ni­czyć te wydat­ki, nauczy­cie­le aktu­al­nie sie­dzą w domach, nauka zdal­na nie wyma­ga codzien­ne­go cho­dze­nia do szko­ły, mniej­sze zuży­cie obiek­tów, mniej wody i ener­gii — już są oszczęd­no­ści. Dalej trze­ba zwol­nić po oko­ło 10% z każ­dej szko­ły, prze­rost nauczy­cie­li w Ełku jest ogrom­ny. Licz­ba uczniów coraz mniej­sza, a nauczy­cie­li więk­sza- ilość uczniów w kla­sach pod­nieść i będzie pro­blem roz­wią­za­ny. Idą trud­ne lata a więc zacząć ciąć kosz­ty już teraz , nie cze­kać co będzie jak prze­kro­czy­my cien­ką, czer­wo­ną linię”. Natych­miast dyrek­to­rów szkół zobo­wią­zać do ogra­ni­cze­nia w wydat­kach po mini­mum 10% z zapla­no­wa­nych kwot na 2021 rok.

    • Aleś ty dur­ny haha­ha — zero zorien­to­wa­nia w tema­cie. Na każ­de­go nauczy­cie­la przy­pa­da okre­ślo­na ilość uczniów, co jest w pra­wie oświa­to­wym. Takich jak ty trze­ba by wysłać jesz­cze raz do szko­ły by ich zobo­wią­zać do nauki czy­ta­nia ze zro­zu­mie­niem hah­ha­ha Dorad­ca się znalazł 🙂

    • Nie, kocha­nień­ki obse­rva­to­re” (swo­ją dro­gą, w jakim to języ­ku?) Oświa­ta to zada­nie pań­stwa, tyle że jest ono prze­ka­za­ne samo­rzą­dom róż­ne­go szcze­bla, a na reali­za­cję tego zada­nia samo­rząd otrzy­mu­je z budże­tu cen­tral­ne­go sub­wen­cję oświa­to­wą. Kwo­ta sub­wen­cji jest usta­la­na na ucznia i usta­la ją, uwa­ga- mini­ster­stwo edu­ka­cji. Co roku jest pod­no­szo­na, ale w związ­ku ze zmniej­sze­niem licz­by uczniów, wzro­stem kosz­tów eks­plo­ata­cyj­nych (budow­lan­ka, media, ener­gia itp.) oraz wzro­stem płac nauczy­cie­li — też okre­śla­nych usta­wo­wo — od lat w samo­rzą­dach się to nie spi­na i trze­ba dokła­dać z budże­tu mia­sta i gmi­ny. Pyta­nie więc, dla­cze­go to samo­rząd ma ciąć kosz­ty, a dyrek­tor szko­ły oszczę­dzać na czym się da, a nie mini­ster­stwo pod­nieść sub­wen­cję do wyso­ko­ści real­nie pokry­wa­ją­cej kosz­ty edukacji.
      Dla nie­ku­ma­tych: zle­cam wam (pod odpo­wie­dzial­no­ścią praw­ną) zaopa­try­wa­nie 10 eme­ry­tów w żyw­ność, leki i co tam jesz­cze trze­ba i prze­ka­zu­ję wam na to co mie­siąc 1000 zł. Gdy­by wam bra­kło, macie dokła­dać ze swo­je­go. Wcho­dzi­cie w taki biznes?

      • Nie kocha­nień­ki skip­pe­rze, oświa­ta to zada­nie wła­sne gmi­ny a nie pań­stwa . Nie jest to żad­ne zada­nie zle­co­ne przez pań­stwo- tak­że prze­stań pisać głu­po­ty. Jak pań­stwo ma się wszyst­kim zaj­mo­wać to po co nam samo­rzą­dy- dla stoł­ków i budo­wa­nia parków?

        • Art. 104. [Pro­wa­dze­nie szkół jako zada­nie wła­sne gminy]
          1. Pro­wa­dze­nie szkół pod­sta­wo­wych, z wyjąt­kiem szkół pod­sta­wo­wych spe­cjal­nych (w tym szkół przy zakła­dach kar­nych oraz zakła­dach popraw­czych i schro­ni­skach dla nie­let­nich) i arty­stycz­nych, prze­cho­dzi do obo­wiąz­ko­wych zadań wła­snych gmin z dniem 1 stycz­nia 1994 r., z zastrze­że­niem ust. 2.
          2. Gmi­na może usta­lić inny ter­min prze­ję­cia szkół niż okre­ślo­ny w ust. 1, nie póź­niej jed­nak niż 1 stycz­nia 1996 r. O nie­prze­ję­ciu pro­wa­dze­nia szkół pod­sta­wo­wych z dniem 1 stycz­nia 1994 r. gmi­na zawia­da­mia wła­ści­we­go kura­to­ra oświa­ty do dnia 30 grud­nia 1993 r.
          3. (uchy­lo­ny).
          4. Pro­wa­dze­nie szkół ponad­pod­sta­wo­wych, szkół arty­stycz­nych I stop­nia oraz pla­có­wek może być prze­ka­za­ne gmi­nie, na jej wnio­sek, jako zada­nie wła­sne, za zgo­dą orga­nu pro­wa­dzą­ce­go szko­łę oraz po zawia­do­mie­niu wła­ści­we­go kura­to­ra oświa­ty co naj­mniej na 6 mie­się­cy przed ter­mi­nem przejęcia.
          5. Skład­ni­ki mająt­ko­we szkół prze­ka­za­nych w try­bie okre­ślo­nym w ust. 2 i 4 wcho­dzą w skład mie­nia komu­nal­ne­go z dniem przekazania.
          6. Do dnia 31 grud­nia 1995 r. nie­pu­blicz­ne szko­ły pod­sta­wo­we otrzy­mu­ją dota­cje z budże­tu pań­stwa na zasa­dach okre­ślo­nych w prze­pi­sach wyda­nych na pod­sta­wie art. 90 ust. 5.
          7. Do cza­su prze­ję­cia przez gmi­ny szkół pod­sta­wo­wych, okre­ślo­nych w ust. 1, w skład komi­sji prze­pro­wa­dza­ją­cej kon­kurs na dyrek­to­ra szko­ły pod­sta­wo­wej wcho­dzi dwóch przed­sta­wi­cie­li wła­ści­wej gmi­ny, jeże­li kon­kurs na dyrek­to­ra szko­ły prze­pro­wa­dza inny niż gmi­na organ pro­wa­dzą­cy szkołę.

        • Aha — więc wójt może usta­lić w gmi­nie pozio­my naucza­nia, wła­sną pod­sta­wę pro­gra­mo­wą, liczeb­ność klas, wzór świa­dec­twa, obo­wią­zu­ją­ce pod­ręcz­ni­ki, ter­mi­ny ferii let­nich i zimo­wych oraz wyso­kość wyna­gro­dzeń nauczy­cie­li, na ten przy­kład? Bo sko­ro pań­stwo do tego nic nie ma…
          Wytłu­macz mi głu­pie­mu powyż­sze pro­ble­my w aspek­cie art. 70 Kon­sty­tu­cji, proszę.

          • Na razie to widzę, że nie ma o czym z tobą gadać. Zacznij wią­zać ze sobą usta­wę zasad­ni­czą ze szcze­gól­ną — to wte­dy może zaczniesz cos rozu­mieć. I jesz­cze kil­ka razy prze­czy­taj, tyl­ko ze zro­zu­mie­niem, art. Kon­sty­tu­cji, któ­ry sam wspo­mnia­łeś- prze­czy­taj wszyst­kie para­gra­fy. Powodzenia

          • Do juran­da — nie nudź, chło­pie, jak nie potra­fisz pro­sto wytłu­ma­czyć pyta­ją­ce­mu, to zna­czy, że sła­bo u Cie­bie z argu­men­ta­mi. Dla mnie jesteś jak Twój imien­nik ze Spy­cho­wa — bez oczu, bez języ­ka, bez pra­wej łapy, a w Two­im przy­pad­ku i mózgu też chy­ba ciut brakuje.

  • Niby tak źle ale run­ma­ged­don za 220 tyś to rad­ni przy­kle­pa­li lek­ką ręką.

  • Rober­cie, gra­tu­lu­ję Ci traf­nej ana­li­zy. W spo­sób szcze­gól­ny utoż­sa­miam się z poni­żej zacy­to­wa­nym wnioskiem.
    Kie­dy — będąc rad­nym opo­zy­cyj­nym do Pre­zy­den­ta — prze­ka­zu­ję swo­je uwa­gi, to Pre­zy­dent przyj­mu­je je, jako atak na swo­ją oso­bę. I zamiast pochy­lić się nad tym reflek­syj­nie, to … ostrzy oręż prze­ciw opo­zy­cji. Być może Two­je sło­wa, jako rad­ne­go DW, Pre­zy­dent przyj­mie z więk­szą uwa­gą i refleksją … (?)
    W Two­im mate­ria­le, Rober­cie, brak mi jesz­cze jed­ne­go. Nie zazna­czy­łeś tego fak­tu, że pra­wie całość obec­ne­go zadłu­że­nia mia­sta, trze­ba będzie spła­cać po 2028 roku. A wów­czas Pre­zy­dent Andru­kie­wicz nie będzie już pre­zy­den­tem, bo pra­wo mu na to nie zezwa­la. Na koniec 2021 roku zapla­no­wa­ny jest dług mia­sta — tyl­ko samych obli­ga­cji bez odse­tek — 123,65 mln zł. Jak do tego dorzu­ci­my 6,0 mln zł koniecz­nych do spła­ty w 2021 r. i kil­ka­dzie­siąt milio­nów obec­nych i przy­szłych odse­tek (kosz­tów zacią­ga­nych kre­dy­tów), to robi się nie­zła sum­ka do spła­ty z przy­szłych budże­tów zarzą­dza­nych przez następ­ców Pre­zy­den­ta Andrukiewicza.
    Jestem cie­kaw, jak za 10 lat Ełcza­nie będą komen­to­wa­li dzi­siej­szą poli­ty­kę finan­so­wą miasta.
    Powta­rzam za Tobą, Rober­cie, myśl, któ­rą sam wie­lo­krot­nie pró­bu­ję prze­ka­zać Pre­zy­den­to­wi, z kiep­skim, jak dotych­czas, skutkiem:
    ” Jeśli stra­ci­my czuj­ność, to może­my nie zauwa­żyć, jak prze­kro­czy­my cien­ką czer­wo­ną linię”, a wów­czas może już nie być łatwe­go powro­tu do sta­bi­li­za­cji w finan­sach miasta.”
    Pozdra­wia­jąc Cie­bie, Rober­cie, oraz wszyst­kich Ełczan, życzę dużo zdro­wia i sił w prze­zwy­cię­ża­niu pro­ble­mów, któ­re nie zawsze da się ominąć .…

    • Panie W, czy w życiu pry­wat­nym też pan jest tak cze­pial­skim czło­wie­kiem? Czy to praw­da, że tyl­ko pies z panem może wytrzy­mać dłuż­szą chwi­lę? Panu Rober­to­wi pan do pięt nie dora­sta! Pisze pan o pre­zy­den­cie, że po roku 2028 już nie będzie pre­zy­den­tem, a pan kie­dy się uspo­koi na eme­ry­tu­rze i prze­sta­nie być radnym?

    • Panie W, czy w życiu pry­wat­nym też pan jest tak cze­pial­skim czło­wie­kiem? Czy to praw­da, że tyl­ko pies z panem może wytrzy­mać dłuż­szą chwi­lę? Panu Rober­to­wi pan do pięt nie dora­sta! Pisze pan o pre­zy­den­cie, że po roku 2028 już nie będzie pre­zy­den­tem, a pan kie­dy się uspo­koi na eme­ry­tu­rze i prze­sta­nie być radnym?

    • .… Panie W, czy w życiu pry­wat­nym też pan jest tak cze­pial­skim czło­wie­kiem? Czy to praw­da, że tyl­ko pies z panem może wytrzy­mać dłuż­szą chwi­lę? Panu Rober­to­wi pan do pięt nie dora­sta! Pisze pan o pre­zy­den­cie, że po roku 2028 już nie będzie pre­zy­den­tem, a pan kie­dy się uspo­koi na eme­ry­tu­rze i prze­sta­nie być radnym?

      • Nie za dużo uży­wasz waze­li­ny. Pan Kl to mier­ny ale wier­ny klu­bo­wicz DW.

        • Nie dość, że mier­ny to wędro­wiec zawsze przy­kle­ja­ją­cy się do aktu­al­nie panu­ją­cej władzy.