Strona główna » Felietony/opinie » Czy radny klubu PiS — Robert Wesołowski ma problem z tożsamością polityczną?
Felietony/opinie

Czy radny klubu PiS — Robert Wesołowski ma problem z tożsamością polityczną?

Robert Wesołowski w 2018 roku startował do rady miejskiej z listy Prawa i Sprawiedliwości. W przestrzeni publicznej zasłynął z kontrowersyjnych, prowokujących do dyskusji wypowiedzi. Niewątpliwie stał się popularnym i rozpoznawalnym radnym. Stał się też najbardziej krytykowanym przez fejsbukowiczów rajcą. Dorobił się takiego „stanu”, że nawet jego dobre pomysły były krytykowane w czambuł. Internauci nie skupiali się już na jego wypowiedziach a jedynie na jego osobie.

Być może zmę­czo­ny hej­tem, z któ­rym pró­bo­wał wal­czyć, wyco­fał się tro­chę z prze­strze­ni publicz­nej, co nie ozna­cza, że prze­stał w niej istnieć.

 Coraz czę­ściej da się  zauwa­żyć, że z przy­na­leż­no­ścią par­tyj­ną rad­ny zaczy­na mieć problem. 

Zaczy­na gło­śno skar­żyć się na wła­sny klub. Te skar­gi wybrzmie­wa­ją pod­czas obrad. Otwar­cie mówi też, że pozo­sta­li rad­ni z jego wła­sne­go klu­bu nic z nim nie ustalają. 

Robert Weso­łow­ski, któ­ry jest zago­rza­łym kato­li­kiem, popie­ra­ją­cym śro­do­wi­ska LGBT, uwiel­bia­ją­cym pre­ze­sa Kaczyń­skie­go i pre­mie­ra Mora­wiec­kie­go pró­bu­je skrę­cać w lewo” i  szu­kać dla sie­bie miej­sca w innych ugru­po­wa­niach.  Nie­ofi­cjal­nie mówi się też, że bar­dzo inte­re­so­wał się ruchem Hołowni. 

 Teraz, coraz czę­ściej wzo­rem do naśla­do­wa­nia jest dla nie­go Rafał Trza­skow­ski, któ­re­go uwa­ża za nowo­cze­sne­go samo­rzą­dow­ca i odważ­nie o tym mówi, choć­by pod­czas ostat­niej sesji rady mia­sta. Sta­wia­nie za wzór pre­zy­den­ta War­sza­wy może być sygna­łem wysła­nym do ełc­kiej Plat­for­my Oby­wa­tel­skiej lub gra­niem na nosie chło­pa­kom” z Pra­wa i Sprawiedliwości.

4 komentarze

napisz komentarz
  • Inte­re­su­je się obra­da­mi RM. Jedy­ne co zapa­mię­ta­łem o tym Panu to poma­lo­wa­ne na zie­lo­no dachy. Dużo prawda?

  • Pan Weso­łow­ski nie liczy się z kry­ty­ką. Kie­dy ktoś chciał wdać się w dys­ku­sję przed­sta­wia­jąc kon­kret­ne argu­men­ty, cze­ka­jąc na jego odpo­wiedź jako rad­ne­go”, otrzy­my­wał bana na stro­nie FB i brak moż­li­wo­ści dal­szej roz­mo­wy. Blo­ku­je wszyst­kich któ­rzy nie popie­ra­ją jego pomy­słów”. Brak kom­pe­ten­cji oraz wie­dzy o funk­cjo­no­wa­niu samo­rzą­dów z jego stro­ny. Nie powi­nien wypo­wia­dać się w spra­wach o któ­rych nie ma zie­lo­ne­go poję­cia. Tak­że tego…

KRONIKA POLICYJNA