Strona główna » Lokalne » Ełczanie ufundowali szpitalowi kozetkę lekarską
Lokalne

Ełczanie ufundowali szpitalowi kozetkę lekarską

Z inicjatywy radnych Krzysztofa Wilocha i Nikodema Kemicera została zorganizowana zbiórka  pieniężna na wyposażenie nowej pracowni USG dla dzieci. Celem był zakup hydraulicznej kozetki lekarskiej.

„Leżanka” ma służyć malutkim dzieciom, u których będzie wykonywane badanie. Aparat USG z funkcją „Echo” pojawił się w ełckim szpitalu Pro Medica dzięki WOŚP. Dodatkowo sprzęt ma także oprogramowanie do badań dużych dzieci. Do wyposażenia pracowni brakowało profesjonalnej kozetki z hydrauliczną regulacją wysokości.

— Dla mnie jest to niesamowita rzecz — mówił podczas spotkania prezes ełckiego szpitala, Andrzej Bujnowski. Takiej solidarności wśród mieszkańców dawno nie było. Dziękuję za inicjatywę radnemu Wilochowi i Kemicerowi.

— Nikodem i ja należymy do dwóch różnych klubów w radzie miasta — mówił Krzysztof Wiloch. Ale mamy jedną wspólną pasję, pomagać ludziom. Cała akcja trwała dosłownie kilka dni. Uzbieraliśmy, na planowane 3 000 złotych, 4 783,38 zł, a to oznacza, że poza tą kozetką jest jeszcze wolnych około 1800 złotych, które na pewno pomogą w dalszym doposażeniu tej pracowni.

— Są akcje ogólnopolskie, które są potrzebne, ale my też potrafimy sami lokalnie się zorganizować — powiedział Nikodem Kemicer. Ta leżanka jest tego dowodem. Szpital jest miejscem, do którego trafia się niezależnie od statusu społecznego, pochodzenia czy wyznania.

To nie pierwsza taka akcja radnych. Wcześniej została zorganizowana kampania „Czytanie na śniadanie”, która miała na celu zebranie pieniędzy na zakup książek ełckiej bibliotece. Akcja zakończyła się ogromnym sukcesem ełczan. Udało się wówczas uzbierać przeszło 9 000 złotych, za które zostało zakupionych ponad 100 pozycji do biblioteki.

W zbiórce „HYDRAULICZNA KOZETKA LEKARSKA” wzięło udział 30 osób. Zebrana kwota to ponad 4000 złotych. Oficjalne przekazanie darowizny nastąpiło  21 grudnia.

11 komentarzy

napisz komentarz
  • Z czyjej inicjatywy ta zbiórka wiemy, a zaproszenie mediów z czyjej inicjatywy. Gdyby to były szczere intencje nie byłoby rozgłosu. Cieszyli y się tylko adresaci tego prezentu. Zrobiono show i taka jest prawda. Ci panowie zaliczyli dużo minusów. Nie po raz pierwszy.

  • Moja mama dodała do tych dwóch śliczniuchów tego trzeciego i całej trójce osmaliłaby te ohydne zarosty lutlampą. To zbiorowiska najohydniejszych bakterii.

    • Skoro poruszyles ten temat to dodam ze znana bakteriolog w jednym z Uniwersytetow zrobila badanie przebywajacych w brodach i wasach bakterii. Jedyne co oswiadczyla to wiadomsc dla pan .Gdyby panie wiedzialy co znajduje sie w brodach i wasach meskich wymiotowałyby non stop przez rok,Przepraszam ale to był cytat. Podobno, by te bakterie unieszkodliwic trzeba specjalnych srodkow chemicznych, Zwykle mycie nie jest skuteczne.

      • Violetto, znany psychiatra z jednego z uniwersytetów powiedział podobno, że większość pań noszących imię Violetta wymaga odosobnienia i intensywnego leczenia.
        Wybacz, ale w Twoim wpisie jest dokładnie tyle samo konkretów i logiki, co w moim.
        Pozdrawiam serdecznie ;p

        • Przykładem zadbanego mężczyzny jest Pan prezydent. Zawsze elegancki, pachnący i ogolony. Brodacze to lenie i nie wyglądają czysto. Taka jest prawda wybaczcie lenie..

          • Byliśmy dziś w restauracji na promenadzie obok siedział wasaty i ocierał coś w rodzaju śmietany z wasow papierowymi chusteczkami. Ohyda i coś odrazajacego.

      • Czyli siedzą tam bakteriaki. I na dodatek bardzo się cieszą. Mamy na nich ksywę.

  • Trzech śliczniuchów na czele ale zafundowalismy prezent wszyscy to opisali. Plan zrealizowany.