Ełk pustoszeje, gmina pęcznieje – mieszkańcy wybierają wieś

Miasto Ełk traci mieszkańców na rzecz okolicznych wsi. Coraz więcej osób wybiera życie w Gminie Ełk – szuka przestrzeni, spokoju i lepszej jakości życia. Liczby z ostatnich lat pokazują wyraźny trend: migracje w obrębie Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego rosną, a miasto pustoszeje. Co stoi za tymi zmianami i jakie mają konsekwencje dla lokalnej demografii i rynku mieszkaniowego?

Coś ciekawego dzieje się na linii Ełk – Gmina Ełk. Jeszcze niedawno to miasto było oczywistym wyborem – mieszkanie przy jeziorze, blisko pracy, wszędzie można dojść „w piętnaście minut”. A jednak od kilku lat mieszkańcy Ełku pakują walizki… i jadą kilkanaście kilometrów dalej. Nie do Warszawy, nie do Gdańska – ale do pobliskich wsi.

W samym 2024 roku aż 336 osób wyprowadziło się z miasta do Gminy Ełk. W przeciwną stronę – tylko 84. Czyli mieszkanie w mieście zostało zastąpione ciszą, drewnianym płotem i – być może – domem z tarasem.

Nie jest to przypadek. W ciągu pięciu lat ponad 1300 osób zdecydowało się na przeprowadzkę do Gminy Ełk. W tym samym czasie – do miasta przyjechało z gminy raptem 499 osób. Czyżby beton, korki i ceny mieszkań zaczęły męczyć bardziej niż dojazd do pracy?

Migracje zewnętrzne – owszem – istnieją, ale są symboliczne. Jak ktoś wyjeżdża z powiatu ełckiego, najczęściej celuje w Warszawę, Gdańsk lub Białystok. Ale zanim to zrobi, woli jeszcze spróbować „życia na wsi, ale blisko”. Zupełnie jakby gmina była ostatnią próbą pogodzenia natury z cywilizacją.

Demograficznie – nie jest różowo, choć też bez dramatu. Zarówno miasto, jak i gmina notują ujemny przyrost naturalny, ale wciąż mają lepszą sytuację niż średnia krajowa. Miasto Ełk ma stosunkowo dużo urodzeń, a w gminie – niższą śmiertelność. Zaskoczenie? Niekoniecznie. Na wsi łatwiej odetchnąć, trudniej się wypalić.

Jeszcze ciekawiej wygląda struktura wiekowa. Miasto się starzeje – 23% mieszkańców to osoby w wieku poprodukcyjnym. Gmina ma ich zaledwie 18%, za to aż 62% mieszkańców jest w wieku produkcyjnym. Krótko mówiąc – młodsze rodziny uciekają z miasta na wieś. To nie jest trend „na działkę”. To trend „na życie”.

A teraz paradoks: choć ludzie wyjeżdżają z miasta, liczba mieszkań w Ełku i gminie rośnie. Wskaźnik dla miasta to 429 mieszkań na 1000 mieszkańców – powyżej średniej wojewódzkiej. W gminie – tylko 384. Czyli brakuje… i nic dziwnego, że deweloperzy już tam są.

I jeszcze jeden argument, na który nikt oficjalnie nie powie „przeprowadzam się dla tej jednej imprezy”: 785 wydarzeń kulturalnych w 2024 roku i ponad 118 tys. uczestników. Wskaźnik uczestnictwa – wyższy niż w Polsce i nawet wyższy niż średnia wojewódzka. To pokazuje dwie rzeczy: ludzie lubią tu mieszkać i nadal chcą się spotykać, zamiast tylko siedzieć na TikToku.

Na koniec warto dodać, że rosną dochody z CIT, a władze MOF (Ełk i gmina) zaczęły przygotowania do utworzenia nowych terenów inwestycyjnych przy S61. To może być dokładnie ten moment, w którym „przeprowadzka do gminy” przestaje być romantycznym gestem – i staje się świadomą decyzją ekonomiczną.


Czym jest MOF? – Miasto Ełk i Gmina Ełk współpracują w ramach Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Ełku (MOF Ełku) od 2014 r. na podstawie porozumienia międzygminnego. W 2022 r. rady obu gmin uchwaliły Strategię Rozwoju Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Ełku 2030, będącą strategią rozwoju ponadlokalnego, o której mowa w art. 10 g ust 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym. W 2023 r. dokonano aktualizacji strategii w celu jej dostosowania do wymogów strategii IIT, o której mowa w art. 36 ustawy z dnia 28 kwietnia 2022 r. o zasadach realizacji zadań finansowanych ze środków europejskich w perspektywie finansowej 2021–2027.