Ełk: Rada w rozsypce. Mandaty radnych zawieszone w próżni, komisje martwe

Cztery wnioski o wygaszenie mandatów radnych trafiły już do Rady Miasta Ełku – dwa z nich złożyła nasza redakcja, jeszcze w czerwcu. Sprawa dotyczy Nikodema Kemicera, Aleksandry Barbary Szejdy, Ireneusza Dzienisiewicza i Włodzimierza Szelążka. I co zrobiła rada? Powołała komisje-widma, które do dziś nie zebrały się ani razu.

Komisje zamiast decyzji

Pierwsze dwie komisje doraźne powołano latem. Żadna z nich nie rozpoczęła prac. We wrześniu próbowano podjąć dwie uchwały o utworzeniu kolejnych dwóch, ale chętnych do pracy wciąż brak. Obraz jest aż nazbyt wyraźny: radni nie chcą dotknąć tematu, a odpowiedzialność za decyzję wolą spychać na kogoś innego.

Obowiązek, nie opcja

Tymczasem prawo mówi jednoznacznie: ustawa o samorządzie gminnym nakazuje rozpatrywanie takich spraw. Ucieczka w komisje-wydmuszki nie zwalnia radnych z obowiązku. I warto o tym przypomnieć głośno – każdy, kto startuje w wyborach do rady, bierze na siebie zobowiązanie do podejmowania również trudnych decyzji. Także tych dotyczących kolegów z sali obrad. Jeśli ktoś nie chce w tym uczestniczyć, to po prostu nie powinien ubiegać się o mandat.

Dobro Wspólne blokuje, mieszkańcy czekają

Paraliż nie jest przypadkowy. Kontrolujące większość komisji ugrupowanie Dobro Wspólne skutecznie blokuje jakiekolwiek prace. To nie zwykła opieszałość, ale otwarte lekceważenie prawa i mieszkańców, którzy oczekują rozstrzygnięć, a nie politycznych gierek.

Konsekwencje mogą być drastyczne

Sprawa może skończyć się poza ratuszem. Jeśli rada dalej będzie udawała, że problemu nie ma, interweniować może wojewoda. W grę wchodzą zarzuty naruszania ustawy, a w skrajnej sytuacji – nawet rozwiązanie rady i przedterminowe wybory.

Rada bezradnych

Na razie Ełk widzi radę, która ucieka w pozory i chowa głowę w piasek. Radę, która zamiast podejmować decyzje, mnoży martwe uchwały i powołuje komisje-widma.

Pytanie pozostaje otwarte: kto pierwszy odważy się przerwać tę farsę i wziąć na siebie odpowiedzialność, do której każdy radny zobowiązał się już w dniu startu w wyborach?

[Pójdę Boso, Renata Szymaszko]