Zapadające się kafle i postępująca degradacja podłoża – tak obecnie prezentuje się wodna atrakcja, która miała być wizytówką drugiego etapu budowy Parku Rekreacyjno-Wypoczynkowego na Konieczkach. Zaniepokojeni mieszkańcy od miesięcy dopytują, co dalej z inwestycją. Głos w ich imieniu zabrał radny miejski Andrzej Hasulak, który złożył oficjalne zapytanie do prezydenta Ełku, domagając się szczegółowych wyjaśnień dotyczących harmonogramu napraw oraz wskazania winnych opóźnień.
Gwarancja wiąże ręce urzędnikom?
Z odpowiedzi udzielonej przez Urząd Miasta Ełku wyłania się obraz urzędniczej i gwarancyjnej machiny, która toczy się własnym tempem. Jak tłumaczy magistrat, fontanna wciąż jest objęta gwarancją głównego wykonawcy (aż do 3 lipca 2028 r.), co oznacza, że miasto nie może naprawić usterki we własnym zakresie bez ryzyka utraty praw gwarancyjnych.
Nadzór nad gwarancją sprawuje powołany do tego Zespół Inwestycji — miejska spółka. To do tej spółki już pod koniec sierpnia ubiegłego roku ratusz skierował oficjalne pismo z prośbą o usunięcie przyczyny awarii.
Czy woda poleje się na majówkę?
Złotym standardem w Ełku jest uruchamianie miejskich instalacji wodnych na początku maja, by cieszyły oko podczas długiego weekendu. Ratusz zapewnia, że pracownicy techniczni dokładają wszelkich starań, by ten termin został dotrzymany.
Pewne postępy już widać – podwykonawca zdołał naprawić uszkodzony sterownik DMX, który odpowiada za prawidłową pracę całej instalacji wodnej, a miesiąc temu wyczyszczono nieckę fontanny.
Czy to jednak wystarczy, by obiekt ruszył na majówkę? Urząd Miasta Ełku studzi emocje i wprost przyznaje, że nie jest w stanie zagwarantować konkretnego terminu.
„Z uwagi na fakt, iż realizacja usunięcia usterki fontanny nie pozostaje w bezpośrednich kompetencjach tutejszego urzędu, a podmiotem odpowiedzialnym za wykonanie przedmiotowych prac jest główny wykonawca, nie ma możliwości zagwarantowania terminu jej ponownego uruchomienia” – czytamy w oficjalnej odpowiedzi urzędu.
Kluczowy będzie jutrzejszy dzień (24 kwietnia). To właśnie na tę datę Zespół Inwestycji wyznaczył ostateczny termin usunięcia wszystkich stwierdzonych w listopadzie wad. Jeśli wykonawca wywiąże się ze swoich zobowiązań, istnieje spora szansa, że na majówkę mieszkańcy Konieczek znów będą mogli wypoczywać przy szumie wody.
Na co dzień bieżącym utrzymaniem fontanny – w tym sprzątaniem oraz naprawami elementów zniszczonych w wyniku aktów wandalizmu (nieobjętych gwarancją) – zajmuje się Wydział Mienia Komunalnego. Teraz jednak piłka leży po stronie głównego wykonawcy inwestycji.







