Strona główna » Ja się pytam » Ja się pytam- JAREK FRANCZUK
Ja się pytam

Ja się pytam- JAREK FRANCZUK

Bogactwem gmin mazurskich są jeziora i linie brzegowe jezior i rzek. W myśl przepisów uchwalonych przez sejmik wojewódzki strefa ochronna wynosi 100 metrów od linii wody. Tak ustalona linia wyklucza osiąganie dochodów z podat­ków wynikających z zagospodarowania tych atrakcyjnych przestrzeni na cele turystyczne. Czy popierasz pomysł wspólnego wystąpienia do Sejmiku o znie­sienie tej strefy ochronnej lub jej zmniejszenie?

TOMASZ OSEWSKI
TOMASZ OSEWSKI-wójt gminy Ełk

Od kilku lat w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich obserwuje się intensywny proces zagospodarowania gruntów leżących w sąsiedztwie jezior i rzek, ze względu na walory przyrodnicze, krajobrazowe i turystyczne. Jednakże w przepisach art. 17 ust. 1 oraz w art. 24 ust. 1 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. 2013 poz. 627) określono m.in. zakaz budowania nowych obiektów budowlanych w pasie szerokości 100 m od linii brzegów rzek, jezior i innych zbiorników wodnych, który może być/lub został wprowadzony przepisami prawa miejscowego na obszarze parku krajobrazowego lub obszarze chronionego krajobrazu. Zmniejszenie bądź zniesienie ww. strefy ochronnej (100 metrów od linii brzegowej) w rzeczywistości przyczyniłoby się do olbrzymiej ilości: samowoli budowlanych, naruszeń linii brzegowej, prac inżynieryjnych czy wycinek drzew. W konsekwencji już za kilka lat nie można by było w całym regionie spotkać swobodnego dostępu do jeziora, a w konsekwencji doprowadziłoby to do degradacji środowiska.


ANDRZEJ BEZDZIECKI-wójt gminy Kalinowo
ANDRZEJ BEZDZIECKI-wójt gminy Kalinowo

Przepisy dotyczące możliwości zabudowy brzegów jezior, rzek i innych zbiorników wodnych od dawna są dość restrykcyjne i w znacznym stopniu ograniczają możliwości rozwoju regionu. Pomijając inne aspekty problemu, uważam, że strefa powinna zostać zmniejszona i nie musi wcale ucierpieć na tym środowisko naturalne, pod warunkiem respektowania innych przepisów chroniących przyrodę. Rozumiem intencje i obawy, ale tworzący przepisy powinni brać pod uwagę interesy wszystkich stron. Wydaje się jednak, że pomysł wspólnego wystąpienia do sejmiku to zbyt mało. Niezbędne w tym wypadku jest dokonanie zmian w ustawie o ochronie przyrody.


MIROSŁAW ORŁOWSKI-wójt gminy Prostki
MIROSŁAW ORŁOWSKI – wójt gminy Prostki

Ustalenie strefy ochronnej – wolnej od zabudowy wzdłuż linii brzegowej rzek, jezior i innych naturalnych zbiorników wodnych jest zasadne. Powinno być to określane indywidualnie dla każdego obiektu wodnego. Pod uwagę należy brać: rodzaj brzegu, jego kąt nachylenia, gęstość i rodzaj zabudowy, zadrzewienie i inne. Uważam, że należy uściślić przepisy dotyczące możliwości swobodnego przejścia wzdłuż linii brzegowej. Powinien być kategoryczny zakaz lokalizacji ogrodzeń w wodzie oraz zakaz usuwania zadrzewień, ponieważ stanowią one naturalną oczyszczalnię korzeniową. Obowiązujące przepisy nie są jednoznaczne. Strefa ochronna nie obowiązuje w przypadku ciągłej zabudowy wsi lub gdy sąsiednia działka jest zabudowana.


EWA JURKOWSKA-KAWAŁKO- wójt gminy Stare Juchy
EWA JURKOWSKA-KAWAŁKO- wójt gminy Stare Juchy

Poprzez wprowadzenie zakazu budowy w odległości mniejszej niż 100 metrów od linii wody zostało wyłączone z zagospodarowania ok. 15% powierzchni gminy, i to tej najbardziej atrakcyjnej. Bogactwem gminy Stare Juchy są jeziora i wody. To dzięki nim możemy liczyć na dochody od osób szukających wypoczynku na własnych działkach, czy też osób, które szukają miejsca na inwestycję turystyczną. Zakaz, w tej postaci, jest wysoce nierozsądny. Przedkłada się w nim jedynie odległość od brzegu, a przecież ważniejszy jest wymóg oczyszczania ścieków i zabezpieczenie przed zanieczyszczeniem jezior. Ponadto po zmianie przepisów można byłoby zalegalizować i pobierać podatki od “dziwnych” konstrukcji budowanych na brzegach jezior, na działkach rolnych, które są wykorzystywane w celach letniskowych. Wprowadzenie zmiany nie spowodowałoby ograniczenia w dostępie do wód: przejścia i gospodarczego wykorzystywania wynikającego z przepisów prawa wodnego.

2 komentarze

napisz komentarz
  • Andyfelek , oszalleś glosować na PSL trzeba być mocno chorym Macie tylko 2% i to juz wasz koniec. My rolnicy nigdy na was nie zaglosujemy.A co do zastępcy to szczęście ze on jest wJuchach.On tam wszystko trzyma .Szkoda że to już tej pani ostatnia kadencja. WJuchach juz o tym glośno.

  • Czy kierownictwu PSL jest wiadome że zastępca wójta gminy Stare Juchy w wyborach prezydenckich głosował za kandydatura Andrzeja Dudy, do czego przyznał się w czasie hucpy sobotniej?
    Czy kandydat PSL-u nie odpowiadał Panu J F?