Mieszkańcy Ełku od lat traktują Jezioro Ełckie i przepływającą przez miasto rzekę jako swój największy skarb. Nic więc dziwnego, że każda informacja o pogorszeniu ich stanu budzi spore emocje. Opublikowany właśnie „Raport o stanie gminy” rzuca nowe światło na ten skomplikowany ekosystem, wywołując niemałą konsternację.
Dane Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ) za lata 2019-2024 są dla ełckich wód bezlitosne. Zarówno rzeka Ełk (na wszystkich badanych odcinkach), jak i samo Jezioro Ełckie otrzymały oficjalną ocenę: stan zły.


Ryby mówią co innego
W tym samym czasie, gdy urzędnicy „analizowali chemię” w próbkach, specjaliści z Instytutu Rybactwa Śródlądowego im. Stanisława Sakowicza ruszyli w teren, by sprawdzić to, co w wodzie najważniejsze – życie. Ich wnioski płynące z monitoringu ichtiofauny są zaskakujące.
Badania wykazały, że woda w Jeziorze Ełckim jest lepiej natleniona w znacznej części swojego profilu. Co więcej, skład gatunkowy ryb potwierdza wyraźną poprawę warunków środowiskowych. W jeziorze doskonale radzą sobie gatunki o bardzo wysokich wymaganiach, które w brudnej wodzie nie miałyby szans na przetrwanie. To swoisty paradoks: chemia w tabelach „krzyczy” o zagrożeniu, podczas gdy natura zdaje się kwitnąć.
Mimo optymistycznych wieści od ichtiologów, władze Ełku nie zamierzają ignorować ostrzeżeń GIOŚ. Raport szczegółowo opisuje planowane i już realizowane działania, które mają realnie poprawić stan naszych wód.
Kluczowym elementem jest projekt „Woda to bogactwo” realizowany w ramach programu Interreg Litwa–Polska. W latach 2025-2027 miasto planuje m.in. budowę specjalnych separatorów i studni osadowych przy ul. Wyszyńskiego. Ich zadaniem będzie oczyszczanie deszczówki z miejskich ulic, zanim ta trafi do jeziora.
Choć oficjalne wskaźniki mogą jeszcze przez jakiś czas pozostać nieubłagane, realne działania podejmowane przez miasto oraz naturalna zdolność ełckich wód do regeneracji dają nadzieję. Czy ełckie wody są brudne? Chemicznie – wymagają poprawy. Biologicznie – są pełne życia. Ten „ełcki paradoks” pokazuje, że walka o środowisko to proces wieloletni.
Dla nas, mieszkańców, płynie z tego jeden wniosek: mamy wspaniałe jezioro, które mimo presji cywilizacyjnej wciąż walczy o swoją formę.







