Strona główna » Poza prawem » KPP Ełk. Dzieci kradły w sklepach słodycze, napoje i lody, a nawet bułki
Poza prawem

KPP Ełk. Dzieci kradły w sklepach słodycze, napoje i lody, a nawet bułki

W ostatnim czasie policjanci z Ełku dostali zgłoszenia o kilkunastu kradzieżach sklepowych dokonywanych przez dzieci. Najwięcej takich czynów mają na koncie dwaj koledzy w wieku 13 i 14 lat, którzy kilkukrotnie wspólnie kradli w różnych sklepach w Ełku. Młodzi ludzie nie są bezkarni, a każda taka sprawa trafia do sądu rodzinnego i nieletnich.

Oko sklepowych monitoringów często wyłapuje sprawców kradzieży nawet po pewnym czasie. Przekonali się o tym dwaj nastolatkowie z Ełku. W maju zostali ujęci przez sklepową ochronę, gdy ukradli bułkę i loda. W trakcie ustaleń okazało się, że to nie pierwsza kradzież 13 i 14-latka. Zapisy z kamer pokazały, że chłopcy wspólnie kilkukrotnie odwiedzali różne sklepy na terenie miasta, wybierali drobne słodycze, lody lub napoje, po czym nie płacąc,  pospiesznie wychodzili na zewnątrz.

Czujni pracownicy ochrony ujęli także 14-latka, który próbował wybiec ze sklepu z ukradzionym piwem i cukierkami miętowymi. Nastolatek najwyraźniej nie spodziewał się, że jego próby ukrycia alkoholu w swojej odzieży są obserwowane na sklepowym monitoringu i doprowadzi to do interwencji Policji.

Podobnie postępował 8-latek, który uległ namowom starszych kolegów i kilkukrotnie kradł napoje i chipsy. O niewłaściwym zachowaniu nastolatków wobec młodszego kolegi, mogącym świadczyć o demoralizacji, także zostanie poinformowany sąd rodzinny i nieletnich.  

Dzieci często nie zdają sobie sprawy, że ich drobne przewinienia mogą być dostrzeżone i nieść ze sobą przykre następstwa. Jedna nieodpowiedzialna decyzja czy chwilowy impuls może skutkować przykrymi konsekwencjami, bo każda ujawniona przez pracowników sklepu kradzież jest zgłaszana policjantom.

Policjanci apelują też do rodziców, aby zwracali uwagę na to, gdzie i jak bawią się ich dzieci. Warto porozmawiać z dziećmi o poszanowaniu czyjejś własności, aby uniknąć możliwych konsekwencji prawnych.
KPP EŁK

3 komentarze

napisz komentarz

  • Rodzice, jak widać, niezgodnie z oczekiwaniami premier Szydłowej zagospodarowują 500+. Przecież to miało iść na zaspokojenie potrzeb dzieciątek. Żeby między innymi kraść nie musiały.
    Dodatkowo na religii katecheta zapewne nie wytłumaczył wystarczająco zrozumiale, o czym mówi przykazanie szóste oraz dziesiąte.
    W jednym i drugim przypadku pieniądze wywalone w błoto. Trochę żal.