Jak miało być?
Początek realizacji przedsięwzięcia zaczął się w grudniu 2024 roku, kiedy ogłoszono przetarg. W lutym 2025 otwarto oferty i wybrano wykonawcę, a pod koniec marca podpisano umowę. Firma zobowiązała się do zrealizowania projektu w formule „zaprojektuj i buduj” w ciągu 180 dni.
Zakres inwestycji obejmował m.in.:
- przygotowanie dokumentacji projektowej i technicznej,
- uzyskanie niezbędnych decyzji administracyjnych, w tym pozwolenia na budowę,
- budowę tężni wraz z pergolą, zbiornikami solankowymi, komorą techniczną i instalacjami,
- wykonanie oświetlenia, monitoringu, elementów małej architektury,
- aranżację zieleni i rekultywację trawników.
Jak jest naprawdę?
Zgodnie z umową termin upłynął właśnie teraz – pod koniec września. Na placu budowy jednak nic się nie dzieje, a procedury administracyjne stoją w miejscu. Z naszych ustaleń wynika, że nie rozpoczęto nawet formalności związanych z uzyskaniem pozwolenia na budowę.
Oznacza to, że na realizację zadania z budżetu obywatelskiego mieszkańcy poczekają jeszcze długo – jeśli w ogóle inwestycja zostanie sfinalizowana.
Kolejny projekt bez finału
To nie pierwszy przypadek, gdy przedsięwzięcia finansowane z budżetu obywatelskiego napotykają na przeszkody i kończą się fiaskiem. Pierwszym niezrealizowanym, projektem było pogotowie stomatologiczne. Mieszkańcy, którzy zagłosowali na tężnię i uwierzyli w jej powstanie, mogą czuć się zawiedzeni.
Władze miasta chętnie chwalą się skalą wydatków w ramach budżetu obywatelskiego, jednak coraz częściej efektów po prostu nie widać. W przypadku tężni trudno mówić nawet o starcie prac, skoro projekt zatrzymał się na etapie dokumentacji.







