Strona główna » Pod napięciem » Nie ma zgody ełckiego biskupa na ograniczenie lekcji religii w szkołach
Pod napięciem

Nie ma zgody ełckiego biskupa na ograniczenie lekcji religii w szkołach

Radni klubu radnych Koalicji Obywatelskiej – Lewicy w marcu zawnioskowali do prezydenta Tomasza Andrukiewicza, aby ten zwrócił się do ełckiego biskupa Jerzego Mazura o zmniejszenie lekcji religii o połowę. Powodem zmian mają być oszczędności.

Według wnio­sko­daw­ców zmniej­sze­nie nauki reli­gii z dwóch godzin lek­cyj­nych do jed­nej tygo­dnio­wo mia­ło­by wyge­ne­ro­wać milion zło­tych w ska­li roku. Mia­sto Ełk wsku­tek zmian w prze­pi­sach pra­wa oraz pod­wyż­sze­nia wyna­gro­dzeń nauczy­cie­li w 2020 roku ponio­sło dużo wyż­sze kosz­ty reali­za­cji zadań oświa­to­wych niż w latach ubie­głych, a otrzy­my­wa­na z budże­tu pań­stwa sub­wen­cja oświa­to­wa nie wystar­cza do pokry­cia tych kosz­tów. Sza­co­wa­ny poziom oszczęd­no­ści w budże­cie mia­sta wynie­sie ok. 1.000.000 zł w ska­li roku szkol­ne­go” — czy­ta­my we wniosku. 

Wg miej­skich danych koszt reali­za­cji lek­cji reli­gii w roku 2021 wynie­sie oko­ło 1808 876 zł, w tym koszt zatrud­nie­nia kate­che­tów świec­kich 1 411 271 zł, nato­miast koszt zatrud­nie­nia osób duchow­nych do pro­wa­dze­nia lek­cji reli­gii 397 605 zł.

— Wie­le osób odbie­rze ten wnio­sek jako atak na kościół, a wca­le tak nie jest — mówił nam na począt­ku kwiet­nia Ire­ne­usz Dzie­ni­sie­wicz. — Chciał­bym, żeby­śmy jako samo­rząd pła­ci­li za jed­ną godzi­nę reli­gii w tygo­dniu, a za dru­gą niech pła­ci die­ce­zja ełcka.

Zgod­nie z pra­wem oświa­to­wym wymiar lek­cji reli­gii może być zmniej­szo­ny jedy­nie za zgo­dą bisku­pa die­ce­zjal­ne­go Kościo­ła kato­lic­kie­go albo władz zwierzch­nich pozo­sta­łych kościo­łów i innych związ­ków wyzna­nio­wych”. Dziś już wia­do­mo, że takiej zgo­dy nie ma.

Po zapo­zna­niu się z opi­nią Wydzia­łu Kate­che­tycz­ne­go Ełc­kiej Kurii Die­ce­zjal­nej w przed­mio­to­wej spra­wie pra­gnę przed­sta­wić moje sta­no­wi­sko — napi­sał w odpo­wie­dzi na wnio­sek biskup Jerzy Mazur.

Jestem głę­bo­ko zatro­ska­ny dobrem spo­łecz­no­ści lokal­nej oraz dzie­ci i mło­dzie­ży uczą­cej się w szko­łach i mam świa­do­mość wiel­kie­go wpły­wu kate­che­zy na kształ­to­wa­nie pra­wi­dło­wych sumień, oraz postaw uczniów. Tro­ską moją ogar­niam rów­nież Kate­che­tów świec­kich i ich rodzi­ny. Bio­rąc to wszyst­ko pod uwa­gę, jestem prze­ciw­ny zmniej­sze­niu licz­by godzin zajęć lek­cji reli­gii w szko­łach”— czytamy. 

Biskup Jerzy Mazur zapew­nił tak­że, że jest gotów  na spo­tka­nie i roz­mo­wy doty­czą­ce wszyst­kich spraw spo­łecz­nych, tak­że kate­che­zy w szkołach.

— To nie­po­ję­te, żeby w świec­kim pań­stwie o wydat­kach na oświa­tę, mam tu na myśli lek­cje reli­gii, decy­do­wa­ły wła­dze kościel­ne, a nie demo­kra­tycz­nie wybra­ni przed­sta­wi­cie­le — mówi Dzie­ni­sie­wicz, po zapo­zna­niu się ze sta­no­wi­skiem bisku­pa. To nie koń­czy spra­wy, będzie­my w naj­bliż­szych mie­sią­cach podej­mo­wa­li kolej­ne dzia­ła­nia — doda­je rad­ny KOLu.

  Gdy­by dano nam szan­sę na zaosz­czę­dze­nie milio­na zło­tych, mogli­by­śmy prze­zna­czyć te pie­nią­dze na wspar­cie psy­cho­lo­gicz­ne dzie­ci w naszych pla­ców­kach, dodat­ko­we zaję­cia spor­to­we czy korek­cyj­ne — mówi Adam Dobkowski. 

 

9 komentarzy

napisz komentarz
  • Reli­gia pown­na być pro­wa­dzo­na w sal­kach kate­che­tycz­nych na tere­nie danej para­fii. A nie w sxko­le. Pol­ska jest Pań­stwem świec­kim a nie wyzna­nio­wym. Biskup niech się zaj­mie swo­imi wykła­dow­ca­mi w sutannach(…),

  • Pro­szę nie ata­ko­wać pre­zy­den­ta i wice­pre­zy­den­ta! Oni zawsze są na wrę­cza­niu dyplo­mów. Pamię­tam, gdy w roku wybor­czym (ostat­nie wybo­ry samo­rzą­do­we) koń­czy­ła się ostat­nia IV run­da Ełc­kiej Ligi Pły­wac­kiej, to Pan Pre­zy­dent wszyst­kich zaszczy­cił swo­ją obec­no­ścią — zja­wił się pod koniec ostat­nich star­tów i był goto­wy do wrę­cza­nia dyplo­mów i wspa­nia­łych nagród (m.in.wspaniałe puz­zle pro­mu­ją­ce Ełk wrę­cza­ne mło­dym ełcza­nom). Na poprzed­nich run­dach jakoś był mniej widocz­ny, ale pew­nie duuużo pracował.
    A gdy wrę­czał ostat­nio sty­pen­dia za aktyw­ność spo­łecz­ną i wyni­ki w nauce, to przy­znał tak dużo, że z nie­któ­rych pod­sta­wó­wek zała­pa­ło się na te lau­ry nawet po dwie oso­by z danej szkoły.
    No nie­ste­ty, sty­pen­dia spor­to­we dla ełc­kich pił­ka­rzy są wyż­sze i przy­zna­wa­ne więk­szej licz­bie osób, ale zro­zum­cie ludzie, że Ełk stoi pił­ką nożną.
    Ełc­kie zło wspUl­ne po pro­stu dba o roz­wój naszych dzie­ci i młodzieży!
    Podzię­kuj­my im w naj­bliż­szych wyborach!!!

  • Szko­ła jest od wpa­ja­nia wie­dzy… A reli­gia to mity… Nigdy nauką nie była i nie będzie…

  • Sąsiad jest nauczy­cie­lem w kla­sie matu­ral­nej. W cza­sie roz­mów zapy­tał 38 oso­bo­wą kla­sę o sto­su­nek do reli­gii. 37 osób odpar­ło że nie ma Boga i ich to nie inte­re­su­je jeden uczeń wie­rzy w Boga. Jest prawosławnym.

  • Co on ma do gada­nia. Napi­sa­łem oświad­cze­nie i syn nie cho­dzi na reli­gie. Napi­sa­łem nie do kle­chy tyl­ko dyrek­to­ra szkoły.

  • Rodzi­ce nie muszą pytać bisku­pa. Mogą po pro­stu oznaj­mić ze ich dziec­ko od jutra na reli­gie nie przyjdzie.

  • Czy­li dalej na reli­gii ucznio­wie będą grać na tele­fo­nach, odra­biać inne lek­cje, roz­ra­biać i po pro­stu tra­cić czas. Gdy­by reli­gię ogra­ni­czyć do godzi­ny tygo­dnio­wo, cze­goś by się nauczy­li, a tak wszyst­ko roz­ła­zi się, a pani kate­chet­ka opo­wia­da głod­ne kawał­ki ze swe­go życia rodzin­ne­go. Mia­łam godzi­nę reli­gii w tygo­dniu, w sal­ce przy koście­le. Szło się tam świa­do­mie, z powa­gą, a teraz na reli­gii jest cyrk. Czas tra­cą, a nie odróż­nia­ją ST od NT albo mówią , że Moj­żesz był apostołem.

  • Przede wszyst­kim pro­szę Redak­cję o korek­tę. Ten zapis nie wyni­ka z Pra­wa oświa­to­we­go, ale roz­po­rzą­dze­nia Mini­stra Edu­ka­cji Naro­do­wej z dnia 14 kwiet­nia 1992 r. w spra­wie warun­ków i spo­so­bu orga­ni­zo­wa­nia nauki reli­gii w publicz­nych przed­szko­lach i szko­łach. Roz­po­rzą­dze­nie to zosta­ło wyda­ne na pod­sta­wie §12 ust.2 Pra­wa oświatowego.
    Ale cie­ka­wy jest zapis §12 ust.1 Pra­wa oświa­to­we­go : Publicz­ne przed­szko­la i szko­ły pod­sta­wo­we orga­ni­zu­ją naukę reli­gii na życze­nie rodzi­ców, publicz­ne szko­ły ponad­pod­sta­wo­we na życze­nie bądź rodzi­ców, bądź samych uczniów; po osią­gnię­ciu peł­no­let­no­ści o pobie­ra­niu nauki reli­gii decy­du­ją uczniowie.”.
    War­te pod­kre­śle­nia jest tu zwrot na życzenie”.
    Zatem nale­ża­ło­by uzy­skać infor­ma­cję czy któ­ry­kol­wiek z pod­mio­tów upo­waż­nio­nych usta­wo­wo zło­żył życze­nie” orga­ni­zo­wa­nia lek­cji reli­gii. Sko­ro takie­go doku­men­tu (dla celów dowo­do­wych) nie ma to nie było pod­sta­wy do orga­ni­zo­wa­nia lek­cji reli­gii i pono­sze­nia jakich­kol­wiek kosz­tów z tego tytu­łu. Lek­cje tzw. reli­gii” mogą oka­zać się…niezgodne z pra­wem. Dopie­ro po uzy­ska­niu życze­nia” (i to od osób, któ­re mają do tego pra­wo) moż­na roz­pa­try­wać czy moż­na zasto­so­wać roz­po­rzą­dze­nie, o któ­rym powyżej.