Niewidzialny audyt, zlecenia na wybory i dziesiątki tysięcy z publicznej kasy dla Zastępcy Wójta

W Gminie Ełk stworzono system idealny. Tysiące złotych publicznych pieniędzy wypłacano na podstawie uzasadnień pisanych metodą „kopiuj-wklej”. A gdy na biurkach zaczynało brakować dokumentów potwierdzających wykonaną pracę, władza tłumaczyła to „brakiem obowiązku”.

Ujawniamy drugą odsłonę miażdżącego raportu Regionalnej Izby Obrachunkowej. Tym razem pod lupę bierzemy osobę numer dwa w urzędzie – Zastępcę Wójta, Bożenę Wołyniec. Z analizy wyłania się patologiczny mechanizm pompowania urzędniczego portfela: od niekończących się dodatków specjalnych, przez 15 tysięcy złotych za pracę bez żadnego śladu, aż po zlecenia na organizację wyborów, które powinny należeć do podstawowych obowiązków szefostwa.

W wiejskim urzędzie podstawowa pensja – choć ustalona zgodnie z ustawowymi widełkami – stanowiła najwyraźniej tylko punkt wyjścia. Prawdziwe finansowe eldorado zaczynało się w strefie uznaniowej: w dodatkach specjalnych, premiach i umowach cywilnoprawnych. Kompleksowa kontrola RIO zdemaskowała mechanizm, który z prawnych wyjątków uczynił stałą, lukratywną regułę dla zaufanych.

Stała pensja pod przykrywką „okresowego” dodatku

Zgodnie z polskim prawem (art. 36 ust. 5 ustawy o pracownikach samorządowych), dodatek specjalny ma charakter  wyjątkowy. Można go przyznać urzędnikowi wyłącznie za okresowe zwiększenie obowiązków. Jeśli ktoś pobiera dodatek w sposób ciągły, staje się on po prostu nielegalną, drugą pensją.

Jak ustalili kontrolerzy RIO, Zastępca Wójta Bożena Wołyniec otrzymywała  zastrzyki finansowe niemal bez przerwy:

  • Styczeń i luty 2023 r. – 5 600 zł miesięcznie.
  • Od marca do sierpnia 2023 r. (za rzekome zastępowanie nieobecnego Sekretarza) – 11 200 zł miesięcznie. Dodatek został cofnięty 8.08.2023 r.
  • Od sierpnia do końca 2023 r. oraz przez cały rok 2024 – ponownie po 5 600 zł miesięcznie.

Jakie to były „zwiększone obowiązki”, za które gmina tak hojnie dopłacała? W oficjalnych pismach wójt Tomasz Osewski wpisywał m.in. nadzór nad wydziałami urzędu (np. Kultury, Promocji i Sportu) oraz zawieranie aktów notarialnych.

Problem w tym, że inspektorzy RIO obnażyli absurd tej argumentacji. Zarządzanie wydziałami i kontrola nad ich pracą to przecież podstawowy, codzienny obowiązek wicewójt, wynikający z Regulaminu Organizacyjnego. Innymi słowy – Wołyniec dostawała potężny dodatek specjalny za to, że… przychodziła do pracy i wykonywała zadania, za które i tak pobierała główną pensję.

Wpadka z datami i szczerość do bólu: „To było kopiuj-wklej”

Kiedy kontrolerzy zderzyli te dokumenty z rzeczywistością, wójt Osewski próbował ratować sytuację. W oficjalnych wyjaśnieniach z 9 stycznia 2026 r. stwierdził, że wicewójt dostawała pieniądze nie za nadzór, lecz za to, że w ramach oszczędności… przejęła obowiązki naczelników przebywających na zwolnieniach lekarskich.

RIO prześwietliło jednak daty owych zwolnień. Okazało się, że wójt Osewski drastycznie minął się z prawdą. Przykładowo, uzasadnieniem wypłat dla wicewójta w 2023 roku miała być absencja naczelnika Wydziału Kultury, Promocji i Sportu — Piotra S. Jak szybko ustalili inspektorzy – ów naczelnik poszedł na długotrwałe zwolnienie dopiero w połowie 2024 roku!

Złapany na tak ewidentnej rozbieżności, Tomasz Osewski wygłosił zdanie:

„Wpisanie pozostałych dwóch zadań było powieleniem przez poprzednią kadrową poprzedniego pisma, natomiast bezpośrednią przyczyną przyznania dodatku było zdarzenie opisane powyżej”.

Zatem z publicznej kasy wypłacano dziesiątki tysięcy złotych na podstawie dokumentów, w których urzędnicy bezrefleksyjnie kopiowali uzasadnienia ze starych szablonów. Z kolei brak konkretnych analiz wójt Osewski uciął swoim sztandarowym argumentem: stwierdził, że do wypłaty wystarczył mu jego własny „proces myślowy”, którego nie musi nigdzie zapisywać.

15 000 zł za niewidzialny „audyt”

Kolejny wstrząsający wątek raportu dotyczy funduszy unijnych. Wójt powołując się na pismo z 2021 roku (w którym o dziwo nie podano nawet konkretnej kwoty) – polecił w 2023 r. wypłacić swojej zastępczyni równe 15 tys. zł. Powód? Zwiększone obowiązki przy realizacji unijnych projektów z programu Interreg  – „Aktywne dzieci Zdrowe dzieci i „Mosty biznesowe odważ się zrobić pierwszy krok”. Programów z którymi powiązana jest opisywana przez nas skarbnik. O tym pisaliśmy tutaj – „Prawda jest w dokumentach”. Raport RIO obnaża finansowe eldorado na szczytach władzy Gminy Ełk- skarbniczka

Wójt Osewski próbował dowieść przed kontrolerami, że Bożena Wołyniec wykonała za te pieniądze gigantyczną pracę: przeprowadzała „audyt wewnętrzny projektu”, badała transparentność przetargów, weryfikowała cele, sprawdzała poprawność rozliczeń i analizowała ryzyko finansowe. RIO natychmiast zauważyło, że to znów elementarna praca Zastępcy Wójta – z urzędu odpowiada ona za dyscyplinę finansów i nadzór nad inwestycjami unijnymi.

Mimo to kontrolerzy poprosili o dowody. Skoro wicewójt zrobiła tak potężny audyt za 15 tysięcy, to w aktach muszą być jakieś tabele, notatki, rekomendacje lub raporty. Zastępczyni odpowiedziała kontrolerom oficjalnym e-mailem (z 27 stycznia 2026 r.):

„Czynności te […] były przeze mnie wykonane, jednakże ze względu na brak takiego obowiązku nie były one dokumentowane. Projekt był rozliczony, kontrolowany i nie wniesiono żadnych zastrzeżeń ”.

Inspektorów RIO zamurowało. Gmina wypłaciła 15 tysięcy złotych za pracę analityczną, po której nie pozostała ani jedna zapisana kartka papieru. W raporcie RIO wytknięto władzom wprost złamanie ustawy o narodowym zasobie archiwalnym, nakazującej rzetelne dokumentowanie prowadzonych spraw.

Dorabianie na wyborach – zlecenie zamiast obowiązku

Gdy wydawało się, że RIO obnażyło już wszystkie triki księgowe urzędu, na jaw wyszedł wątek dorabiania na organizacji wyborów.

Zgodnie z wewnętrznym regulaminem gminnego urzędu, za organizację i nadzór nad wyborami na terenie gminy odpowiada Sekretarz Gminy. Gdy go nie ma lub z jakichś przyczyn potrzebuje on wsparcia – obowiązki te z urzędu (w ramach swojej pensji) przejmuje Zastępca Wójta. 

 W lutym 2023 r. ustało zatrudnienie Krzysztofa Bronakowskiego, ówczesnego Sekretarza Gminy Ełk. Pełnienie tych obowiązków Osewski powierzył Bożenie Wołyniec i z tej racji został jej przyznany dodatek specjalny od 1.03.2023 r. do 8.08.2023 r., w związku z czasowym wykonywaniem zadań sekretarza – tak to przedstawił kontrolerom.

W raporcie RIO nie ma natomiast jednej kwestii. A mianowicie tego, że nieżyjący już Tomasz Bińczak pełnił po Bronakowskim obowiązki sekretarza i naczelnika Wydziału Organizacyjnego Urzędu Gminy Ełk. O czym oficjalnie informowała strona urzędu. 

Biorąc pod uwagę fakt, że trwa postępowanie dochodzeniowe w sprawie wyborów w Gminie Ełk dotyczące rzekomego fałszowania adresów, zbiorczych zameldowań i podejrzenia ustawionych głosów – o tym pisaliśmy tutaj Wybory w Gminie Ełk będą badane. Możliwe nieprawidłowości przy dopisywaniu wyborców należy postawić pytanie: Kto podpisywał fizycznie decyzję o umieszczeniu w rejestrze wyborców — to klucz do odpowiedzi.  

W latach 2023-2024 Bożena Wołyniec otrzymała cztery odrębne umowy zlecenia (nr 29A/2023, 35A/2024, 68A/2024, 93A/2024) za „organizowanie i koordynowanie przygotowań” do wyborów parlamentarnych, samorządowych, wójtowskich i europejskich.

Rozliczenie tych zleceń to kolejny dowód na fasadowość administracji. W rachunkach do umów nie było żadnego wykazu wykonanych czynności. Pojawiała się tam tylko „sucha” liczba wypracowanych godzin (np. 20, 25 czy 30 godzin). Kontrolerzy RIO bezlitośnie wypunktowali, że w takiej sytuacji nikt – łącznie z audytorami – nie ma szans sprawdzić, co wicewójt faktycznie robiła po godzinach pracy, a co robiła w ramach swojego normalnego, sowicie opłacanego etatu.

Sąd Najwyższy (w wyroku I PK 2/19) postawił sprawę jasno: zakazane jest zawieranie z pracownikiem samorządowym umów cywilnoprawnych na zadania, które pokrywają się z jego urzędowymi obowiązkami. Takie działania wywołują uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność.

Wójt Osewski próbował bronić tego procederu. Przekonywał kontrolerów, że w czasie wyborów nowa Sekretarz Gminy (Zuzanna Konopa), którą zatrudniono od 8 sierpnia 2023 r. dopiero uczyła się urzędu, a ponieważ „mieszka w Piszu”, nie mogłaby dobrze nadzorować lokali wyborczych, które były otwarte do 21:00. Zastępca, czyli Wołyniec, mieszkająca na miejscu, była w tym lepsza, znająca wszystkie lokalizacje i członków komisji. [sic]

To tłumaczenie obnaża jedynie tragiczne w skutkach zarządzanie kadrami – zamiast zapewnić kompetentnego urzędnika do stałych zadań, gmina łatała dziury, podpisując na boku zlecenia dla własnego szefostwa.

Historia finansów Zastępcy Wójta Bożeny Wołyniec to domknięcie układanki patologicznego mechanizmu Gminy Ełk. Dodatki wypłacane na podstawie kserowanych dokumentów, tysiące złotych za audyt widmo, którego nie zapisano na ani jednej kartce, i pompowanie portfela przy pomocy umów zleceń na czynności, które urzędnik i tak ma wpisane w swoje obowiązki.

Druga część naszych artykułów na podstawie raportu Regionalnej Izby Obrachunkowej pokazuje obraz patologii na szczytach ełckiej władzy. Tysiące złotych wypłacane na podstawie dokumentów „kopiuj-wklej”. Pieniądze unijne inkasowane za audyty, po których nie ma śladu. Wybory, które stały się dla władz gminy okazją do wystawiania sobie umów zleceń. A nad tym wszystkim unosi się wójt Tomasz Osewski, który z uśmiechem tłumaczy kontrolerom państwowym, że publiczne pieniądze wydaje na podstawie własnego, niezapisanego nigdzie „procesu myślowego”. To wszystko układa się w jeden, konsekwentny obraz: traktowania publicznych pieniędzy jak prywatnego funduszu nagród dla zaufanego kręgu współpracowników.