Strona główna » Polityka » Nowa (siódma) propozycja opłat za śmieci. Tym razem w metodzie mieszanej
Polityka

Nowa (siódma) propozycja opłat za śmieci. Tym razem w metodzie mieszanej

FOTO: Pixabay.com.pl
Protesty, petycje, bojkoty doprowadziły do tego, że urząd miejski oraz radni coraz to tworzą nowe pomysły na rozwiązanie śmieciowego problemu. Determinacja osób, które czują się skrzywdzone nowym „podatkiem śmieciowym” oraz presja społeczna doprowadziła do tego, że w ełckim samorządzie powstają nowe projekty uchwał, taka kreatywność na żądanie, choć nie zawsze zgodna z oczekiwaniami mieszkańców. I to, co samorządowcy proponują jednym, oburza drugich i odwrotnie.

Propozycje stawek naliczanych od osoby nie podobają się dużej grupie ełczan, która musiałby płacić więcej niż dotychczas, czyli powyżej 58 zł od gospodarstwa domowego. Natomiast obecne naliczanie nie podoba się osobom samotnym, gdyż ci chcieliby płacić od osoby.
I choć śmieciowy impas trwa to ełczan łączy jeden cel — wszyscy chcą płacić mniej.

Grupa radnych Koalicji Obywatelskiej — Lewicy pochyliła się jeszcze raz nad rozwiązaniem problemu.
Na ostatniej komisji infrastruktury, KOL przedstawił nową, nieznaną dotychczas propozycję, a mianowicie zaproponował metodę mieszaną.

Co to znaczy?

Ustawodawca pozwala na stosowanie więcej niż jednej metody ustalenia opłat na obszarze gminy (Art. 6k. 1 ustawy o Utrzymaniu czystości i porządku w gminach). Oznacza to, że dla różnych grup społecznych można ustalić różne metody.

Na podstawie tego zapisu powstał więc projekt uchwały, która proponuje:

1) w przypadku osób zamieszkujących samotnie ustala się metodę od liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość i opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi zbieranymi w sposób selektywny stanowi jednokrotność stawki opłaty w wysokości 25,00 zł miesięcznie od mieszkańca zamieszkującego daną nieruchomość;
2) w pozostałych przypadkach ustala się metodę opłaty od gospodarstwa domowego i miesięczna wysokość opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi zbieranymi w sposób selektywny, stanowi sumę iloczynów liczby gospodarstw domowych w danej nieruchomości oraz stawek opłat, określonych w pkt 3;
3) ustala się miesięczną stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w sposób selektywny w wysokości 58 zł za każde gospodarstwo domowe zamieszkujące daną nieruchomość”.

Z treści zapisu wynika więc, że osobom samotnym naliczana byłaby stawka od osoby -25 zł, natomiast pozostałym pozostawiono by metodę od gospodarstwa domowego, czyli 58 zł. W ten sposób radni próbują pogodzić obie strony.

— Cały czas obserwuję opinie i komentarze naszych mieszkańców, są one dla mnie niezwykle ważne — mówi Krzysztof Wiloch. — Stąd pomysł, aby wypracować możliwie jak najlepsze rozwiązanie. To też pierwszy krok do zmian, ponieważ po zbilansowaniu kosztów i wydatków za cały rok 2020 planujemy, o ile to będzie możliwe, w drugim etapie objąć metodą od mieszkańca również rodziny dwuosobowe. Wówczas te rodziny zapłacą 50 zł – dodaje radny.


Segregacja w tonach i złotówkach

Z dokumentów, do których dotarła miasto-gazeta.pl wynika, że ełczanie coraz staranniej segregują śmieci. A to oznacza, że Eko — Mazury wystawiają nam coraz mniejsze faktury.

Już w czerwcu ełczanie oddali około 30% posortowanych odpadów, obecnie poziom ten utrzymuje się nawet powyżej 40%. To dane z ostatnich trzech pełnych miesięcy.

Wiadomo, że część składową naszej stawki stanowią koszty za śmieci zmieszane, które są najdroższe oraz segregowane — tańsze. Miasto, jak wynika z naszych czerwcowych informacji od naczelnika Winklera, założyło pierwotnie (w stawce), że segregować będziemy w 10%, w 90% oddamy odpady zmieszane. Jeżeli faktycznie zostało to przyjęte w ten sposób, to widać jak istotną rolę w stawce odgrywa cena za zmieszane — 419 zł netto za tonę (Mg), cena za tonę segregowanych np. papier i tektura wynosi 100 zł netto.

Osiągnięty wysoki wskaźnik segregacji umożliwia więc obliczenie nowej stawki za śmieci tj. „zamianę” 10% segregowanych na 40%. Wtedy spada nam ilość najdroższych odpadów z 90% do 60%. To już powoduje, że są podstawy to wyliczenia nowej stawki za śmieci lub zastosowania takich metod, które pozwolą na zbilansowanie się systemu.

Według radnych KOL-u te właśnie osiągnięte wskaźniki zostały wykorzystane do opracowania ich nowej propozycji.

— Proponujemy pozostawienie kwoty 58 zł, tak jak jest obecnie, ale równocześnie obniżamy stawkę dla osób samotnych do poziomu 25 zł mówi Ireneusz Dzienisiewicz. — Dzięki temu osoby samotne będą płaciły o 60% mniej niż obecnie. Ta zniżka jest możliwa dzięki temu, że ełczanie osiągnęli bardzo wysoki, bo aż 40% wskaźnika segregacji, a to pozwala zaoszczędzić w skali tylko jednego miesiąca ponad 100 tys. zł — argumentuje Dzienisiewicz.

Istotne RIO i wojewoda

Nie wiadomo, jak do propozycji uchwały z metodą mieszaną podejdą organy nadzoru.
Zapis ustawowy nie pozwala bowiem na różnicowanie stawki dla gospodarstw domowych. Co oznacza, że każde „gospodarstwo domowe” musi płacić tyle samo.
Przedstawiony zapis w uchwale dotyczący metody od gospodarstwa nie różnicuje stawki, jednak wyroki w tych sprawach zapadają różne. Różna jest też interpretacja przepisów ustawowych, a linię orzeczniczą w takich sytuacjach wyznaczają sądy.

Obecnie na stole leży formalnie sześć propozycji — plus jedna z metodą mieszaną. Łącznie radni mają do rozpatrzenia siedem projektów.
Propozycja Krzysztofa Wilocha (patrz tabelka) z początku września możliwe, że zostanie wycofana. Pod nowym pomysłem podpisali wszyscy się klubowi radni: Krzysztof Wiloch, Ireneusz Dzienisiewicz, Włodzimierz Szelążek, Dariusz Dracewicz, Idzi Podwojski, Anna Wojciechowska oraz Adam Dobkowski.
Najbliższa sesja odbędzie się prawdopodobnie w październiku.

13 komentarzy

napisz komentarz

  • Żałosne,
    Nowe maszyny na siedliskach do segregacji a wy pierdolicie takie rzeczy !! zamiast zostac przy starych stawkach sprzed zmiany, urzędy, radni.. wami manipuluje jebany PiS który zachowuje się jak Niemcy w warszawie w 42, pluje na was wszystkich bo Polska powinna być wola a przez takie PiSowskie faszystowskie świnie mamy przejebane

  • Najbiedniejszy, którego nie stać nawet na śmiecie i tak mają po d… jak by nie patrzył, bogaci zyskają. Kosztem utylizacji odpadów powinni zająć się darmozjady utrzymujące się z naszych podatków, a nie generowaniem coraz większego zadłużenia. To tylko chamstwo z tych i poprzednich rządów potrafi takie ustawo-gnioty wymyślić.

  • Nawet jeśli byłaby to super propozycja to z Urzędu Miasta poszły w świat ankiety, gdzie nie ma proponowanej tu metody do wyboru. Co na to radni? Ustalcie coś jednoznacznie i dopiero pytajcie mieszkańców.
    Ta dyskusja co ją tak prowadzicie na sesjach powinna być już z rok temu.
    Widać przy tym chaos tej całej rewolucji śmieciowej w Ełku, gdzie powstało już 7? wariantów naliczania opłat i żaden z nich nie będzie sprawiedliwy. Tak to jest jak uchwały pisze się na kolanie, eksperymentując na żywym organizmie, mieszkańcach miasta.
    Gdyby nie sprzeciw emerytów to nadal płaciliśmy by zawyżone stawki za 10% posortowanych śmieci, gdzie faktycznie jest to 40%.
    Czemu przyjęto taki pesymistyczny scenariusz?

    • Bzdura z tym 40%, to byłby najlepszy wynik w skali kraju, w co szczerze wątpię, patrząc co ląduje w kontenerach na odpady. Prawie wszystko jest zanieczyszczone. Zgodzę się z tym, że w poszczególnych kontenerach jest 40% zanieczyszczeń, bądź więcej. Wobec czego, mam duże wątpliwości, czy te opłaty podane w artykule jeszcze nie podskoczą. Co do obecnie wypuszczonej ankiety, dobrze, że została wypuszczona, bez względu na jej spodziewany wynik. Nie ma chyba miejscowości w całym kraju, której mieszkańcy byliby zadowoleni z podwyższonych opłat, ale kto byłby.

  • i w dalszym ciągu jest to oszustwo stawkę 25 zł powinny płacić gospodarstwa jedno-, dwu- i trzyosobowe, reszta powinna płacić 58 zł. Tzw. rodziny 3+ one mają największe wpływy z dodatków, najwięcej mają ulg i jeszcze im nie pasuje bo chcieliby żyć za darmo

Komentarze