Strona główna » Poza prawem » Okradł szefa, bo chciał z dziewczyną uciec z Ełku
Poza prawem

Okradł szefa, bo chciał z dziewczyną uciec z Ełku

Po dwóch dniach zatrudnienia 30-latek okradł swojego szefa. Mężczyzna podczas wspólnej pracy na budowie zobaczył w samochodzie pracodawcy saszetkę z pieniędzmi i zabrał ją. Od razu poprosił o godzinę wolnego, jednak nie wrócił już do pracy. Policjanci zatrzymali go przy taksówce, którą 30-latek zamówił na dworzec, bo chciał z dziewczyną wyjechać z Ełku.

Policjanci wyjaśnili sprawę kradzieży 6000 złotych z samochodu. Z ustaleń wynika, że 30-latek zatrudnił się w firmie budowlanej przy pracach nieopodal Ełku. Zdążył przepracować tam dwa dni. Trzeciego dnia rano zauważył w samochodzie pracodawcy saszetkę z pieniędzmi. Zabrał ją, a szefa poprosił o godzinę wolnego „na załatwienie pilnej sprawy osobistej w mieście”. Jednak do pracy już nie wrócił.

Policjanci szybko ustalili, gdzie przebywa 30-latek. Jeszcze tego samego dnia zatrzymali go przy taksówce, którą mężczyzna zamówił. Mężczyzna  w planach miał wyjazd z dziewczyną do innego województwa.
 Policjantom udało się odzyskać część ukradzionych pieniędzy — ponad 4000 złotych.

30-latek usłyszał zarzut kradzieży. Prokurator objął go dozorem policyjnym.
Za kradzież kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

6 komentarzy

napisz komentarz

  • …A nam mówią, że Ełk, to takie wspaniałe miasto do życia. Cudowne… kochana młodzieży. Tu jest ten dowód. Namacalny.
    Młody człowiek jest tak jest zdesperowany, aby stąd uciekać, w szalonym pędzie, że aż kradnie. By móc cokolwiek. Potrzebuje pieniędzy, których tu zarobić nie może. Nie ma szans.
    Bieda, bezrobocie, brak perspektyw. Tylko uciec stąd… musi kraść, aby żyć, dać sobie szansę.
    Nasi władcy, elcka wladzo, to teraz popatrzcie, jakie są skutki waszego rządzenia. Pijar nie wystarczy.
    To już nie desperacja, ale panika. Ludzie stąd gonią co sil starczy, “na oslep”. Gdziekolwiek.

    • Wydaje mi się, że generalizowanie na podstawie jednego przypadku jest cokolwiek pozbawione sensu. Równie dobrze można skomentować, że Ełk to miasto złodziei i wszystkim się tu wszystko klei do rączek.
      A tu tylko opisano historię jednego głupka pozbawionego minimum zdolności myślenia i przewidywania. Co on, uważał, że inne województwo odmówi jego ekstradycji? ;p

    • A co mają robić, uciekają jeśli pracodawcy oferują 15 zł/godzinę i na czarno, a już “łaskawie” umowę zlecenie. Przedsiębiorcy, którzy nachapać się chcą jak najszybciej aby mieć lepszą furę niż kolega, pokazać się. Albo najniższa stawka i parę zł w kopertę za nadgodziny. Po kilku telefonach w sprawie pracy i “takich” propozycjach pozostaje uciekać stąd. No są jeszcze możliwości handlu narkotykami, ale nie każdy ma na to ochotę. I weź tu człowieku uczciwie pracuj i żyj.Jak?

      • Ech, przecież możesz zostać przedsiębiorcą. Zamiast dawać się dymać, sam będziesz dymał innych. I nachapiesz się po kokardę, i fury dorobisz się w try miga.
        PS A ci, co kupują te dragi, to skąd na to mają kasę? Drukują sobie?

        • No właśnie ci “przedsiębiorcy” kupują bo cała reszta musi zadowolić się np. winem za 5 zł, tak jest.