Strona główna » Pod napięciem » Opieka medyczna w czasie pandemii: Na NFZ — teleporada. Za to za kasę przyjmą „od ręki”
Pod napięciem

Opieka medyczna w czasie pandemii: Na NFZ — teleporada. Za to za kasę przyjmą od ręki”

Pixabay

Ełc­cy pacjen­ci coraz czę­ściej skar­żą się na bez­po­śred­nie wizy­ty u leka­rzy spe­cja­li­stów.
— Umó­wie­nie się w celu reje­stra­cji na wizy­tę w przy­chod­ni spe­cja­li­stycz­nej gra­ni­czy z cudem — napi­sał do nas jeden z miesz­kań­ców Ełku.  Do jed­nej z ełc­kiej przy­chod­ni uda­ło mi się dodzwo­nić po trzech dniach.

— Mój syn miał wyso­ką gorącz­kę i skar­żył się na ból ucha — mówi  nam ełczan­ka. Wie­dzia­łam, że są tele­po­ra­dy, ale jak się oka­za­ło, na nią też trze­ba cze­kać. Zre­zy­gno­wa­łam. Umó­wi­łam się pry­wat­nie na wizy­tę do laryn­go­lo­ga. Przy­jął mnie jesz­cze tego same­go dnia. Z mojej pen­sji odcią­ga­na jest co mie­siąc skład­ka na lecze­nie. Po co, sko­ro za wizy­tę pła­cę sama.

W dobie epi­de­mii koro­na­wi­ru­sa coraz czę­ściej sły­szy się o pro­ble­mach cho­rych. Coraz czę­ściej też oby­wa­te­le wska­zu­ją, że ci, któ­rzy nie cho­ru­ją na COVID są zanie­dby­wa­ni.

— Nie rozu­miem sytu­acji — mówi miesz­kan­ka Ełku. Na NFZ lekarz boi się przy­jąć bez­po­śred­nio — bo koro­na­wi­rus i strach przed zaka­że­niem. Za kasę stra­chu nie ma.

Pod­sta­wo­wa opie­ka zdro­wot­na, czy­li POZ
W okre­sie sty­czeń-wrze­sień 2020 roku do Biu­ra Rzecz­ni­ka Praw Pacjen­ta wpły­nę­ło 6 952 pisem­ne wnio­ski od indy­wi­du­al­nych pacjentów.

Zgła­sza­ne sygna­ły w prze­wa­ża­ją­cej mie­rze doty­czy­ły bra­ku lub ogra­ni­cze­nia dostęp­no­ści do świad­czeń zdro­wot­nych. W czę­ści zgło­szeń odno­to­wa­no wąt­pli­wo­ści pacjen­tów co do zacho­wa­nia nale­ży­tej sta­ran­no­ści w udzie­lo­nej teleporadzie.

Więk­szość inter­wen­cji doty­czy­ła pro­ble­mów wyni­ka­ją­cych pośred­nio lub bez­po­śred­nio z przy­czyn tej epidemii.

W tym zakre­sie pra­cow­ni­cy Biu­ra Rzecz­ni­ka Praw Pacjen­ta naj­czę­ściej inter­we­nio­wa­li w spra­wie:
• odmo­wy udzie­le­nia świad­cze­nia w dniu zgło­sze­nia;
• odmo­wy reje­stra­cji w try­bie nagłym (z uwzględ­nie­niem spe­cy­fi­ki POZ);
• trud­no­ści z dodzwo­nie­niem się do reje­stra­cji;
• odmo­wy reali­za­cji wizy­ty oso­bi­stej;
• bra­ku reali­za­cji tzw. wizyt recep­tu­ro­wych – koniecz­ność umó­wie­nia tele­po­ra­dy;
• zastrze­żeń do jako­ści tele­po­rad;
• oba­wy o sku­tecz­ność dia­gno­sty­ki w ramach tele­po­ra­dy;
• bez­po­śred­nie­go kon­tak­tu pacjen­ta z leka­rzem i spro­wa­dze­nie lecze­nia jedy­nie do tele­po­ra­dy;
• odmo­wy wyda­nia skie­ro­wa­nia na bada­nia dia­gno­stycz­ne;
• pro­ble­mów z reali­za­cją zale­co­nych badań labo­ra­to­ryj­nych;
• nie­do­trzy­ma­nie ter­mi­nu przy­by­cia leka­rza na wizy­tę domo­wą i odmo­wa wizy­ty domo­wej z powo­du epi­de­mii;
• odmo­wy wysta­wie­nia recept na leki dla cho­rych prze­wle­kle;
• trud­no­ści w reali­za­cji wizy­ty patro­na­żo­wej rjed­no­cze­śnie u leka­rza, jak i położ­nej POZ;
• odmo­wy przy­ję­cia dekla­ra­cji wybo­ru leka­rza POZ;
• pro­ble­mów z dostę­pem do doku­men­ta­cji medycz­nej;
• odmo­wa wyda­nia skie­ro­wa­nia do ambu­la­to­ryj­nej opie­ki zdrowotnej.

4 komentarze

napisz komentarz
  • Ja tam mało mam pacjen­tów, niech dzwo­nią sobie ile chcą, nie będę nara­żał się za mar­ne 30 tys. na mie­siąc. Zapłać za samo­chód, ratę za dom, no i co mi zosta­nie? Niech jeden dru­gim uczył­by się to i mógł­by leczyć a nie narze­kać , że cięż­ko się dostać. Maj­stra do gla­zu­ry czy sto­la­rza też trud­no dobre­go zna­leźć, ter­mi­ny mają dale­kie, a ceny szok. Tro­chę kuch­ni zro­bić a ten śpie­wa 20 tysi.

  • Ależ się plebs roz­bi­sur­ma­nił , dostęp do leka­rza się marzy !!!!! i jesz­cze może zdia­gno­zo­wać ? bo skład­ki zdro­wot­ne pła­cą. Oj w dupach się kmie­ciom poprzewracało.

  • Ełk niby 2 szpi­ta­le . Ale jeśli cho­dzi o leka­rzy zwłasz­cza spe­cja­li­stów jak na lekarstwo.
     — brak gastro­lo­ga dzie­cię­ce­go ( naj­bliż­szy w B‑stoku lub w Olsztynie)
     — brak endo­kry­no­lo­ga na NFZ
     — brak porad­ni i pogo­to­wia sto­ma­to­lo­gicz­ne­go dla dzieci!
    Zli­kwi­do­wać NFZ i skład­ki. I tak w więk­szo­ści ludzie cho­dzą prywatnie!

    • Owszem, cho­dząc na wizy­tę pry­wat­ną każ­dy lekarz, przy­chod­nia powin­ni być zobo­wią­za­ni do wysta­wie­nia rachun­ku. Odpro­wa­dza­ją od tego poda­tek do budże­tu. My jako pacjen­ci mając taki rachu­nek powin­ni­śmy otrzy­mać zwrot kosz­tów lecze­nia, rze­czo­nej wizy­ty, pomniej­sze­nie skład­ki ZUS w danym mie­sią­cu lub na koniec roku. Pła­cąc skład­ki zawie­ra­my umo­wę z ZUS z któ­rej się nie wywią­zu­je. Skie­ro­wa­nie PILNE cze­ka­my w kolej­kach mie­sią­ca­mi i korzy­sta­my z wizyt pry­wat­nych. Wydol­na i spraw­na służ­ba zdro­wia nie da racji bytu gabi­ne­tom pry­wat­nym. Ale nie o to chy­ba chodzi.

OSTATNIE