Strona główna » Polityka » Po linii partii. Na salę plenarną wchodzą z ustaloną linią głosowań
Polityka

Po linii partii. Na salę plenarną wchodzą z ustaloną linią głosowań

foto: sejm.gov.pl

IX kadencja Sejmu rozpoczęła się w listopadzie 2019 r. Do przerwy wakacyjnej posłowie zdecydowali 127 razy w kluczowych głosowaniach* – czyli wtedy, kiedy posłowie mogą projekt czy zmianę odrzucić lub uchwalić.

Im większa polaryzacja między klubami, tym większa jednomyślność posłów w ugrupowaniach**.

Przez 10 miesięcy odbyło się 14 głosowań, podczas których wszyscy obecni na sali posłowie byli zgodni z linią swojej partii. Mobilizacja nastąpiła m.in. w głosowaniu nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, głosowaniu nad zmianą ustawy o opłatach abonamentowych (tzw. 2 miliardy dla TVP) czy głosowaniu nad zmianą ustroju sądów powszechnych i Sądzie Najwyższym (tzw. ustawa dyscyplinująca).

Tylko cztery razy posłowie mieli mniejszą niż 95 proc. zgodność z własnym ugrupowaniem.

Na własne zdanie pozwolili sobie głosując nad ustawą o podwyżkach dla parlamentarzystów, samorządowców i innych polityków, przy wyborze Wicemarszałków Sejmu RP, w głosowaniu nad zmianą niektórych ustaw z tzw. tarczy antykryzysowej oraz w głosowaniu nad zmianami w składach osobowych komisji sejmowych.

PiS wewnętrznie zgodny.

Największą zgodność podczas kluczowych głosowań miał klub PiS. Na 127 kluczowych głosowań posłowie Zjednoczonej Prawicy w 99 proc.  wcisnęli ten sam przycisk.

Tylko w 14 na 127 głosowań zdarzyło się, że jakiś poseł PiS zagłosował inaczej niż większość klubu.

Najwięcej głosów odmiennych znaleźliśmy podczas wyboru  Włodzimierza Czarzastego na stanowisko wicemarszałka Sejmu  Większość posłów PiS głosowała za, innego zdania było 18 posłów, m.in. Piotr Babinetz, Bożena Borys-Szopa, Jarosław Zieliński. W głosowaniu nad przyjęciem ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych dla przedsiębiorców w ramach tarczy antykryzysowej 4.0. dziesięciu posłów PiS wyłamało się z linii partii, m.in. Jacek Sasin, Dariusz Piontkowski i Marek Gróbarczyk. Siedmiu posłów wstrzymało się od głosu w sprawie wyrażenia uznania dla laureatki Nagrody Nobla Olgi Tokarczuk (m.in. Ewa Filipiak, Andrzej Gawron, Elżbieta Płonka), reszta klubu zagłosowała za. Sześciu posłów PiS zagłosowało przeciw przyjęciu ustawy o Bonie Turystycznym (Gabriela Masłowska, Stanisław Bukowiec, Anna Krupka oraz Michał Dworczyk).

Największa wolność – w Konfederacji. 

Wśród 11 posłów z tego koła linię podziału wyznacza przynależność do Ruchu Narodowego. W głosowaniu nad ratyfikacją umowy o partnerstwie i współpracy pomiędzy Unią Europejską a Singapurem za byli przedstawiciele nurtu wolnościowego – Artur Dziambor, Janusz Korwin-Mikke, Jakub Kulesza i Dobromir Sośnierz, przeciw – frakcja narodowościowa: Krzysztof BosakKrystian KamińskiKrzysztof TudujMichał Urbaniak i Robert Winnicki. Podobnie było w głosowaniu nad ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Jednomyślność posłów Konfederacji w głosowaniach wynosi poniżej 96 proc.

Te cztery punkty proc. niezgody sprawiają, że Konfederaci są wyjątkiem wśród ugrupowań w Sejmie. Przedstawiciele ugrupowania różnili się podczas 59 na 127 głosowań, m.in. w głosowaniu nad zmianą ustawy o emeryturach i rentach, czy nad zmianą ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. 

Lewica bez zgodności w 26 na 127 głosowań. 

Największa liczba posłów zagłosowała inaczej, niż większość klubu, w kwestii zmian niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Przeciw byli m.in. Magdalena Biejat, Adrian Zandberg i Joanna Scheuring-Wielgus. 11 posłów zagłosowało niezgodnie z linią partii w kwestii zmiany ustawy o promocji prozdrowotnych wyborów konsumentów. Ośmiu posłów wstrzymało się od głosu – m.in. Rafał Adamczyk, Marek Dyduch, Andrzej Szejna, a trzech – Romuald Ajchler, Arkadiusz Iwaniak i Robert Kwiatkowski – było przeciw. Wszyscy wymienieni związani są z SLD.

Koalicja Obywatelska nie miała pełnej zgodności w blisko połowie (57 na 127) głosowań. 

Najczęściej wyłamali się Elżbieta Gelert, Tomasz Lenz i Jacek Protas. Najwięcej różnych głosów było podczas prac nad ustawą przewidującą wzrost wynagrodzeń dla parlamentarzystów. Na 121 głosujących dziewięciu posłów było przeciw (m.in. Cezary Grabarczyk, Klaudia Jachira, Franciszek Sterczewski i Michał Szczerba), a dwunastu wstrzymało się od głosu.

Koalicja Polska podzielona w sprawie głosowań nad tarczami kryzysowymi. 

Linia podziału przebiega między posłami Kukiza a PSL. Sześciu posłów najczęściej niezgodnych z linią klubu to: Stanisław Tyszka, Paweł Kukiz i Stanisław Żuk z byłego klubu Kukiz’15 oraz Marek Biernacki, Zbigniew Ziejewski i Czesław Siekierski z PSL. Wśród głosowań, które podzieliły posłów, znalazła się to nad ustawą o Bonie Turystycznym, oraz o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. Tu posłowie od Kukiza byli przeciw, a posłowie PSL – za.

Co po jednomyślności?

Na salę plenarną posłowie wchodzą z ustaloną linią głosowań. Niewielu z nich decyduje się zagłosować odmiennie od większości klubowej. Jednolitość głosów jest demonstracją jedności ugrupowania, ale przez to rola posła sprowadza się do samego głosowania. Jednomyślność bywa korzyścią – powoduje szybkie stanowienie prawa, ale tracą na niej obywatele, którzy nie widzą merytorycznej dyskusji w Sejmie i zaangażowania posłów.

*Termin „kluczowe głosowania” dotyczy projektów ustaw i zmian ustaw po trzecim czytaniu, projektów odrzuconych w pierwszym czytaniu, projektów uchwał.  **Linię partii obliczamy na podstawie jedna z trzech opcji, która zdobyła największy udział głosów z możliwych – za, przeciw, wstrzymał/a się od głosu.

Tekst powstał w oparciu o autorskie narzędzie do analizy danych MamPrawoWiedziec.pl

autorzy: Anna Konczewska, Maciej Szczepański

Komentarze