Podwójna wpadka Rady Gminy Ełk. Wojewoda unieważnia dwie uchwały: jedna po drugiej

Końcówka 2025 roku okazała się dla Rady Gminy Ełk wyjątkowo bolesna. Wojewoda Warmińsko-Mazurski unieważnił w całości dwie uchwały tej samej rady, jedną związaną z nową uchwałą za śmieci, drugą w sprawie stypendiów sportowych. W obu przypadkach powód jest ten sam: istotne, wielokrotne naruszenia prawa.

To już nie wygląda na przypadek. To wygląda na systemowy problem z jakością stanowionego prawa.

Śmieciowy bubel prawny

Pierwsza uchwała dotyczyła deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi oraz określenia warunków i trybu składania deklaracji. Rada Gminy Ełk zapisała, że uchwała wchodzi w życie 1 stycznia 2026 r., a jednocześnie „podlega ogłoszeniu” w Dzienniku Urzędowym.

Wojewoda nie miał wątpliwości: takie prawo nie może obowiązywać. Akt prawa miejscowego musi być najpierw ogłoszony, a dopiero potem, po upływie 14 dni, zaczyna obowiązywać. Rada próbowała odwrócić tę kolejność.

Efekt? Uchwała była od początku wadliwa i została unieważniona w całości.

Do tego rada dorzuciła we wzorze deklaracji obowiązek podawania przyczyny złożenia nowej deklaracji śmieciowej. Wojewoda jasno wskazał: rada nie ma prawa żądać takich informacji, bo nie mają one żadnego wpływu na wysokość opłaty.

Co to oznacza dla mieszkańca w praktyce?
W praktyce oznacza to realne ograniczenie praw mieszkańców. Aby skorzystać z ulgi za posiadanie kompostownika wg nowej uchwały, mieszkaniec musi złożyć lub zmienić deklarację dotyczącą opłaty za gospodarowanie odpadami, ponieważ tylko w tym dokumencie można formalnie zgłosić kompostowanie bioodpadów po nowemu. 

 W efekcie brak jest obowiązującego formularza, co uniemożliwia mieszkańcom legalne zgłoszenie kompostownika, pozbawia ich możliwości skorzystania z przysługującej ulgi – mimo spełnienia wszystkich warunków – oraz nie daje urzędowi podstawy prawnej do jej naliczenia. 
Do czasu przyjęcia i ogłoszenia nowego, prawidłowego wzoru deklaracji mieszkańcy zmuszeni są płacić pełną stawkę za odpady, a ulga za kompostownik pozostaje na ten moment faktycznie zablokowana. Odpowiedzialność za ten stan rzeczy nie spoczywa na mieszkańcach, lecz po stronie gminy.

Prawo miało regulować śmieci. W praktyce samo wylądowało w koszu.

Stypendia sportowe też niezgodne z prawem?

Kilka dni wcześniej wojewoda „uwalił” drugą uchwałę Rady Gminy Ełk – tym razem dotyczącą stypendiów sportowych. I znów: w całości.

Rada, ustalając zasady przyznawania stypendiów, pominęła obowiązkowy element, czyli znaczenie danej dyscypliny sportu dla gminy. A to wprost wynika z ustawy o sporcie i nie jest żadną opcją do wyboru.

Dodatkowo rada nie określiła konkretnych kwot stypendiów, posługując się ogólnikami typu „do 100% minimalnego wynagrodzenia”. Zdaniem wojewody to za mało. Prawo musi być precyzyjne – zawodnik ma wiedzieć, za jaki wynik i ile pieniędzy dostanie.

Kapituła z niczego i „moralność” w uchwale

Rada powołała także tzw. Kapitułę opiniującą wnioski o stypendia. Problem w tym, że żadna ustawa nie przewiduje takiego organu. To kolejny przykład tworzenia prawa „na oko”.

Do tego doszły zapisy o cofnięciu stypendium za „naruszenie norm moralnych” czy bliżej nieokreślone „naruszenie prawa”. Wojewoda uznał je za niedopuszczalne – zbyt niejasne i sprzeczne z zasadami stanowienia prawa.

Rada poszła jeszcze dalej, próbując uzależnić stypendium od przyszłych zdarzeń: kontuzji, choroby, zakończenia kariery czy nawet utraty statusu mieszkańca gminy. Ustawa o sporcie czegoś takiego nie przewiduje.

Dwie uchwały, jeden problem

W obu przypadkach finał był ten sam: uchwały wyleciały w całości. Bez poprawek, bez ratowania pojedynczych zapisów.

To już nie jest pojedynczy błąd czy przeoczenie. To sygnał, że w Radzie Gminy Ełk zawiodła elementarna staranność legislacyjna. A konsekwencje ponoszą mieszkańcy – bo to ich dotyczą śmieci, opłaty i stypendia.

Gmina może jeszcze skarżyć oba rozstrzygnięcia do sądu. Ale jedno jest pewne: prawo zostało napisane jasno – tylko nie zostało przeczytane wystarczająco uważnie.