Miasto-gazeta.pl
ełcki portal informacyjny

Chaos komunikacyjny przy Rail Baltice. Posty radnych miejskich trochę na wyrost

Na wczorajszej Komisji Infrastruktury i Rozwoju Gospodarczego firma odpowiedzialna za budowę Rail Baltica przedstawiła prezentację dotyczącą czasowej organizacji ruchu i związanych z tym utrudnień. Wielu radnych miejskich udostępniło materiał na FB, jednocześnie okraszając go swoimi własnymi „przemyśleniami”. Z ich przekazu wynika, że czeka nas w Ełku prawdziwy „carmageddon”. I o ile faktycznie czekają nas utrudnienia, to w rajcowskich postach pojawiło się wiele niedomówień. Bo radni do inwestycji kolejowej dołączyli przebudowę ulicy Wojska Polskiego czy przebudowę skrzyżowania ulicy Grajewskiej z Kolejową. Powiązanie tych wszystkich inwestycji ze sobą i sugerowanie, że miałyby one miejsce w tym samym czasie, jest wprowadzaniem w błąd mieszkańców.
REKLAMA

Na wstępie należy zaznaczyć, że budowa Rail Baltici to inwestycja „państwowa” – miasto – prezydent, jak i rada miasta nie mają w tej kwestii za wiele do powiedzenia.
 
Przebudowa skrzyżowania ulic Grajewskiej z Kolejową wraz z sygnalizacją świetlną oraz zmianą geometrii ronda to także inwestycja, w którą miasto nie ingeruje. Przebudowa dalszej części Wojska Polskiego – to inwestycja miejska, ale jak na razie jest inwestycją „na papierze”. Żadna z tych inwestycji nie jest ze sobą powiązana.
 
Radny Michał Tyszkiewicz w swoim poście napisał „Jeśli do budowy linii Rail Baltica, wiaduktów i dróg, dodamy budowę średnicówki (ul. Norwida), przebudowę skrzyżowania Grajewskiej/Kolejowej, a może i dalsze przebudowy istniejących ulic — Wojska Polskiego czy Sikorskiego, to może nas czekać istny »carmageddon«”.
 
Problem w tym, że to „jeśli” jest trochę na wyrost. Zakończenie przebudowy skrzyżowania Grajewskiej z Kolejową zaplanowane jest na wrzesień tego roku. Natomiast przebudowa ulicy Kolejowej wraz z budową wiaduktu zaplanowana jest na marzec kolejnego roku (2023). Z dokumentacji (a tej należy się na razie trzymać) wynika, że terminy się na siebie nie nakładają. „Podczas trwania prac przy przejeździe na ul. Kolejowej ruch pieszy i drogowy zostanie utrzymany i poprowadzony tuż obok na specjalnie wybudowanym przejeździe tymczasowym”. Oznacza to, że prace na tym odcinku rozpoczną się po zakończeniu przebudowy skrzyżowania Grajewskiej z Kolejową, a przejazd będzie możliwy tzw. bajpasem.
 
Radny Krzysztof Wiloch napisał „Ale pewna sprawa nie daje mi jednak spokoju. Jeżeli realizacja tych dużych (ważnych dla Ełku) inwestycji, zbiegnie się w czasie z kolejnym etapem przebudowy ul. Wojska Polskiego – a tak może być -to będziemy musieli zacisnąć jeszcze mocniej pośladki, aby problemy komunikacyjne nie dały nam solidnie w d***”. I „przebudowa WP została uchwalona przez Radę Miasta większością głosów, z realizacją mniej więcej w tym samym okresie czasu co Rail-Baltica i Via-Baltica”.
 
Prawdą jest, że radni uchwalili przebudowę Wojska Polskiego. Dla realizacji tej inwestycji w budżecie miasta jest zapisana „symboliczna” kwota. Samorząd miasta będzie starał się dopiero o jej dofinansowanie. Inwestycja jest dopiero planowana i jest dużą przesadą łączenie jej na ten moment z utrudnieniami drogowymi powiązanymi z Rail Balticą.
 
Warto wspomnieć, że radni mogą uchwalić, co tylko chcą. Mogą nawet w drodze uchwały zdecydować o budowie lotniska, za grosze, na stadionie miejskim.
 
O ile radni Tyszkiewicz i Wiloch posilili się słowem „jeśli” i przedstawili najgorszy z możliwych scenariuszy, to radny Robert Klimowicz praktycznie „odleciał” z przekazem informacji.
 
 W swoim wpisie poinformował, że „Nie zapominajmy, że także wkrótce ruszy budowa dalszych etapów ul. Norwida i przebudowa ul. Wojska Polskiego miedzy ul. Mickiewicza, a Sikorskiego”.
 
Nieprawdą jest, że wkrótce ruszy przebudowa ulicy Wojska Polskiego, bo termin tego „wkrótce ruszenia” jest nikomu jak na razie nieznany. Jak na razie nie ma też pieniędzy na tę inwestycję.
 
Przedstawianie przez radnych informacji w zestawieniu z innymi inwestycjami, co prawda terminowo ze sobą zbliżonymi, spowodowało to, że część ełczan zrozumiała, że praktycznie miasto na czas przebudów będzie sparaliżowane komunikacyjne.
 
To, że czekają nas, mieszkańców, utrudnienia komunikacyjne w związku z budową Rail Baltici to prawda, ale nie w kontekście takim, w jakim go zestawiają radni.
 
Dlatego też na prośbę prezydenta Andrukiewicza firma Budimex ma przeprowadzić kampanię informacyjną dotyczącą czekających nas utrudnień. Wg zapowiedzi prezydenta do naszych skrzynek pocztowych mają trafić informacje, z których dowiemy się o objazdach i możliwych utrudnieniach.
 
Jednak radni, jak i władza wykonawcza nie są też od tego, aby informować nas o paraliżu komunikacyjnym, a od tego, by wywierać presję na inwestora w kwestii dotrzymania terminów i aby takim „paraliżom” zapobiegać, a nie czynić z tego okazje dla fejmu na fejsie.
 
Komentarze

4 Komentarze

  • W tym roku nic nie będzie robione na Wojska Polskiego, dopiero plany są na projektowanie a to zajmie ze dwa lata optymistycznie, a więc niech nie straszą że tu już wszystko zamkniete będzie.

    • Tylko czy kolejarze rzeczywiście dotrzymają terminów przy budowie Rail Baltiki? W planach wszystko wygląda ładnie, gorzej z rzeczywistością. Przypomnę, że wedle harmonogramów odcinek Via Baltiki Wysokie – Ełk Południe miał być oddany do 19 czerwca zeszłego roku.

      • Cały według propagandy Posła Kossakowieskiego cała trasa miał być oddana do końca 2018 roku !

        • Pan poseł ma styczność z branżą budowlaną o tyle, że może jej przedstawicieli zaopatrywać w napoje wzmocnione. O jakąś specjalną wiedzę w tym temacie, spojrzawszy w jego niewinne oczęta, absolutnie go nie podejrzewam.

Comments are closed.