Mieszkańcy ul. Sikorskiego nie ukrywają – remont ulicy był potrzebny i ogólnie oceniają go pozytywnie. Nowa nawierzchnia, świeże chodniki i uporządkowana przestrzeń nadały okolicy nowy wygląd.
Problem w tym, że wraz z modernizacją zniknęło przejście dla pieszych tuż przy bloku nr 9. Tam, gdzie jeszcze niedawno można było bezpiecznie przejść na drugą stronę ulicy, dziś jest pas świeżo posianej trawy.
Na zdjęciu widać paradoks tej zmiany: chodników i chodniczków jest tu bez liku – widać nawet dwa obok siebie – ale przejścia dla pieszych zabrakło.
– To była najkrótsza i najwygodniejsza droga do sklepu. Teraz trzeba nadrabiać kilkadziesiąt metrów. Dla starszych osób to naprawdę spore utrudnienie – podkreślają mieszkańcy.
Dodają, że nie chodzi o sam remont, ale o sposób podejmowania decyzji. – Takie zmiany powinny być konsultowane z mieszkańcami, którzy codziennie korzystają z tej przestrzeni. My zostaliśmy całkowicie pominięci – mówią.
Inwestycja, która miała ułatwiać życie, w tym jednym punkcie je trochę skomplikowała.







