Rozporządzenie Rady Ministrów z 22 września 2025 r. podnosi limity maksymalnego wynagrodzenia zasadniczego i dodatków funkcyjnych dla osób pełniących funkcje samorządowe. W praktyce oznacza to średnio około 5-procentowy wzrost widełek w stosunku do dotychczasowych stawek.
Podwyżki nie są jednak automatyczne – każda rada gminy, powiatu czy sejmik województwa musi przyjąć stosowną uchwałę, ustalającą konkretne wynagrodzenie w granicach nowych limitów.
Ile będzie można zarobić?
Według nowych przepisów:
• Prezydent miasta lub burmistrz w gminie powyżej 100 tys. mieszkańców – maksymalnie ok. 11 310 zł wynagrodzenia zasadniczego
• Wójt w gminie średniej (15–100 tys. mieszkańców) – do ok. 10 950 zł
• Wójt w gminie małej (< 15 tys. mieszkańców) – do ok. 10 770 zł
• Marszałek województwa w regionie liczącym ponad 3 mln mieszkańców – do 11 680 zł pensji zasadniczej plus dodatek funkcyjny sięgający 4 500 zł
To kwoty brutto i stanowią górne limity, których nie trzeba wykorzystywać w całości. Ostateczna wysokość pensji zależy od decyzji lokalnych organów.
Argumenty za i przeciw
Zwolennicy podwyżek wskazują, że:
• wynagrodzenia samorządowców od lat były zaniżone wobec inflacji i realiów rynkowych,
• wyższe płace mogą zatrzymać w sektorze publicznym doświadczonych menedżerów,
• 5-procentowa korekta nie jest szokiem dla budżetów.
Krytycy odpowiadają, że:
• samorządy w 2025 r. i tak borykają się z napiętymi finansami,
• nowe przepisy mogą skłaniać rady do automatycznego „maksowania wynagrodzeń”,
• mieszkańcy oczekują przede wszystkim inwestycji i usług, a nie wyższych pensji dla władz.
Co dalej?
Od 6 października rady gmin, powiatów i sejmiki będą musiały zająć się uchwałami płacowymi. Formalnie to maksymalne limity, a nie obowiązek ich przyjęcia. Pytanie, ilu samorządowców zadowoli się podwyżką umiarkowaną, a ilu będzie chciało sięgnąć po najwyższe możliwe stawki.
Jedno jest pewne – temat podwyżek dla wójtów, burmistrzów i marszałków znów stanie się osią lokalnych debat, a w wielu gminach może wywołać gorące dyskusje między radnymi a mieszkańcami.
[Pójdę Boso]







